Niestety doszło do kolejnej sytuacji, w której ktoś na terenie naszego kraju atakuje inne bezbronne osoby, używając przy tym ostrego niebezpiecznego narzędzia. Tym razem do zdarzenia doszło w południowej części Polski, a o sprawie poinformował portal rmf24.pl.

 

Dramatyczne sceny rozegrały się na terenie województwa małopolskiego, a dokładniej w miejscowości Wadowice. Krwawy atak został dokonany przez napastnika w jednym z budynków znajdujących się przy ulicy Wojtyłów, jest to więc centrum miasta.

 

Ofiarami nożownika stały się w tym przypadku dwie kobiety, które pracowały w tamtym miejscu, w którym doszło do brutalnego incydentu. Obydwie zaatakowane zostały zabrane do szpitala i jak podaje rmf24.pl, niestety stan zdrowia jednej z nich określany jest przez lekarzy jako ciężki.

 

Jak się okazało, kobiety które otrzymały ciosy nożem zadane przez sprawcę, to pracownice znajdującej się w budynku przy ul. Wojtyłów przychodni. Człowiekiem, który dokonał tak okrutnego czynu, ma być 38-letni mężczyzna będący pacjentem przychodni psychologiczno-terapeutycznej. Nie jest więc wykluczone, że nożownik cierpi na zaburzenia psychiczne.

 

Sprawcę udało się zatrzymać funkcjonariuszom, jednak policja nie ujawniła do tej pory zbyt wielu szczegółów dotyczących tej niepokojącej sytuacji jaka rozegrała się w centrum Wadowic.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Flickr

Niestety to kolejne tragiczne informacje, jakie dotarły do mediów w Polsce. Tym razem sprawa dotyczy sytuacji do jakiej doszło w południowej części Krakowa, a dokładniej w rejonie osiedla Prokocim. Doszło tam do krwawego ataku. Smutne wieści dotyczą również tego, że nie obyło się niestety też bez ofiary śmiertelnej tego krwawego zajścia. O sprawie poinformował portal rmf24.pl.

 

Do zdarzenia doszło w dniu dzisiejszym. Wczesnym popołudniem, na teren przychodni znajdującej się przy ul. Teligi w Krakowie przybył zakrwawiony 40-letni mężczyzna. Jak się okazało, na jego plecach znajdowały się rany kłute, powstałe w wyniku zadanych mu wcześniej ciosów ostrym narzędziem.

 

Ofiara krwawego ataku zdołała dotrzeć do placówki, gdzie udzielona została temu człowiekowi pomoc. Niestety jednak, pomimo interwencji miejscowego personelu medycznego oraz reanimacji, nie udało się uratować życia 40-latka.

 

Policja prowadzi działania mające na celu doprowadzić do zatrzymania sprawcy lub sprawców tej napaści, do której doszło w rejonie Prokocimia. Wstępnie wykluczono jednak, aby sytuacja ta miała związek z lokalnymi porachunkami grup pseudokibiców, ponieważ zmarły mężczyzna miał nie być kojarzony z tym środowiskiem.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Do brutalnych scen doszło w stolicy Wielkiej Brytanii w czwartkowe popołudnie. Na terenie meczetu, znajdującego się niedaleko Regent’s Parku, miał miejsce atak nożownika. Świątynia ta jest jedną z ważniejszych dla wyznawców islamu na wyspach. Stanowi on  tzw. Meczet Centralny w Londynie, którego budowa została zakończona w 1977 roku. Pojawiają się pytania dotyczące tego kim był sprawca oraz co nim kierowało.

 

Według przekazywanej przez media relacji jednego ze świadków, kiedy w budynku meczetu rozegrały się dramatyczne sceny, przebywało tam około 100 osób. Uzbrojony w niebezpieczne narzędzie mężczyzna zaatakował 70-latka, który jako muezin miał być wówczas odpowiedzialny za prowadzenie muzułmańskiej modlitwy.

 

Ten starszy mężczyzna został ranny w okolicach szyi i został przetransportowany do szpitala, jednak zdaniem lekarzy nie zagraża jego życiu niebezpieczeństwo.

 

Sprawca ataku został zatrzymany i usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Kiedy dokonywał on swojego okrutnego czynu, około 20 osób miało rzucić się na niego, chcąc go powstrzymać. Jak mówił jeden ze świadków, napastnik miał być widywany w meczecie przez ostatnie pół roku.

 

W internecie oraz mediach pojawiło się nagranie pokazujące obezwładnionego i skutego w kajdanki mężczyznę ubranego w czerwoną bluzę. To właśnie on miał zaatakować w brytyjskim meczecie.

 

Czytaj też:

PILNE! Polka wśród ofiar wczorajszego zamachu! Zginęło 11 osób!

 

Wiele osób zwraca uwagę na fakt, że do ataku doszło w niedługim czasie po zamachu w Niemczech, gdzie uzbrojony napastnik zaatakował dwa bary z fajkami wodnymi. Tam sprawca kierował się pobudkami ksenofobicznymi. Możliwe, że podobna sytuacja miała też miejsce w przypadku Wielkiej Brytanii.

 

Niedawno do ataku w świątyni doszło również w Rosji, jednak tam dokonano tego aktu na terenie prawosławnej cerkwi znajdującej się w centralnej części Moskwy. Ranne zostały wówczas dwie osoby znajdujące się w bliskiej odległości od tamtejszego ołtarza.

 

 

Źródło: tvp.info ; YouTube/ITV News

 

W dniu wczorajszym doszło do kolejnego ataku terrorystycznego na terenie Londynu, którego sprawca motywowany był ideologią radykalnego islamizmu. Choć początkowo media określały zdarzenie jako „incydent”, to jednak należy mieć na uwadze, że kilka miesięcy wcześniej doszło do podobnego ataku.

 

W niedzielę, napastnik zaatakował przy użyciu noża w południowej części stolicy Wielkiej Brytanii. Zanim został zastrzelony przez funkcjonariuszy policji, zdołał zranić dwoje ludzi w jednym ze sklepów. Miał mieć na sobie również atrapę ładunku wybuchowego. Odpowiedzialność za atak wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie, a o samym sprawcy pojawiają się nowe, być może szokujące dla wielu informacje.

 

Zamachowiec to 20-letni Sudesh Amman. Niedawno opuścił on więzienie, w którym odsiadywał wyrok trzech lat więzienia za propagowanie terroryzmu. Miał on już kiedyś bowiem chwalić się swoim bliskim, że planuje przeprowadzić zamach terrorystyczny, gromadzić materiały dotyczące tworzenia ładunku wybuchowego oraz przygotowywania ataków nożowniczych.

 

20-latek publikował też w mediach społecznościowych treści propagujące działalność dżihadystów. W mediach pojawiają się informacje, że miał on m.in. opublikować plakat z wizerunkiem Abu Bakra Al-Bagdhadiego, a także usprawiedliwiać dokonywanie przez członków Państwa Islamskiego gwałtów na kobietach jako czyny zgodne w jego opinii z Koranem. Najprawdopodobniej, podczas pobytu w więzieniu, Sudesh Amman zradykalizował się jeszcze bardziej.

 

Wstrząsające również może być dla wielu to, co czynić miał wobec swojej partnerki ten młody mężczyzna. Swego czasu miała być ona terroryzowana przez niego, gdyż domagał się od niej, aby ta zaatakowała swoich „niewiernych rodziców” i… odcięła im głowy. Sam też mówić miał jej oraz członkom swojej rodziny o planach dotyczących przeprowadzenia ataku przy użyciu bomby lub noża.

 

 

Źródło: Reuters.com ; Stefczyk.info ; tvn24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Dziś w Londynie doszło do ataku nożownika. Jak się okazuje atak ma podłoże terrorystyczne. 

Do ataku doszło w Streatham w południowej części Londynu. Na razie nie wiadomo ile osób zostało zraniono, wiadomo, że kilka odniosło rany kłute.

 

Policja zaliczyła ten atak nożownika jako akt terroryzmu. Informacje na temat zdarzenia są wciąż aktualizowane.

 

Źródło: nczas.com

Foto: archiwum

 

Do ataku przy użyciu niebezpiecznego narzędzia doszło na terenie warszawskie dzielnicy Wola, a dokładniej w okolicy ul. Pańskiej 65. Niestety nie obyło się bez poszkodowanych. Po krwawym zajściu policja rozpoczęła działania mające na celu wyjaśnić okoliczności zdarzenia oraz poszukiwania podejrzanego.

 

 

Prowadzimy w tej chwili czynności operacyjne zmierzające do ustalenia okoliczności całego zdarzenia – powiedziała cytowana przez portal tvp.info komisarz Marta Sułowska z wolskiej policji. W działania zaangażowano m.in.  policyjne przewodnik z psem tropiącym.

 

Cała sytuacja miała miejsce w godzinach nocnych. W rejonie ul. Pańskiej doszło do awantury, która w pewnym momencie przerodziła się w krwawy atak. ponieważ w trakcie kłótni jedna z osób wyciągnęła nóż, którym zadała ciosy innym osobom. Dwoje rannych zostało przetransportowanych do szpitala.

 

Przedstawiciele policji nie chcą jednak zdradzać dokładnych informacji dotyczących stanu zdrowia poszkodowanych oraz innych szczegółów związanych z tą sprawą.

 

Do innego ataku przy użyciu noża doszło ostatniej nocy również na terenie Krakowa. O tej sprawie pisaliśmy w poniższym artykule:

Zaatakował nożem w Krakowie. Wiemy kim jest sprawca i jaki miał motyw

 

 

Źródło: tvp.info ; rmf24.pl

Fot.: Pixabay

Do kolejnego ataku przy użyciu ostrego narzędzia doszło na terenie stolicy Małopolski. Sytuacja miała miejsce na osiedlu Kalinowym znajdującym się na terenie XVI dzielnicy Krakowa- Bieńczyce. Tym razem, nie chodziło jednak o kibicowskie sympatie. W mediach pojawiły się informacje na temat tego, kim jest napastnik oraz jakimi motywacjami się kierował raniąc innego człowieka nożem.

 

Zdarzenie miało miejsce wczoraj wieczorem. Przed godz. 19, doszło do sprzeczki przy jednym z przystanków na osiedlu Kalinowym. Spotkali się tam dwaj skonfliktowani mężczyźni. Jeden z nich najprawdopodobniej tam stał, a drugi wysiadł z autobusu linii 123.

 

Spotkanie obydwu mężczyzn szybko jednak zakończyło się w krwawy sposób. Ten, który chwilę wcześniej wysiadł z autobusu, wyciągnął nóż i z nieznanych na początku przyczyn ranił swojego oponenta w nogę. 27-letnia ofiara zajścia zaczęła uciekać. Mężczyzna ukrył się wewnątrz jednego z pobliskich sklepów.

 

W zaistniałej sytuacji zaalarmowano służby. Na miejsce wysłane zostało ratownictwo medyczne oraz policja, która rozpoczęła obławę na napastnika. Swoje działania na miejscu zdarzenia zgodnie z procedurami przeprowadzili też policyjni technicy.

 

Sprawcę udało się schwytać w nocy, a dokładniej przed północą. Ujęcie nożownika przez funkcjonariuszy zostało potwierdzone przez Małopolską Policję.

 

Przed północą udało nam się ująć sprawcę zdarzenia – powiedziała Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji.

 

Jak się okazało, sprawca to 25-letni były partner kobiety, która obecnie jest partnerką zranionego 27-latka. To właśnie ta kwestia stała się motywem nożowniczego ataku.

 

Ranny mężczyzna przebywa w szpitalu po wczorajszym zajściu. Jego stan jest jednak dobry i nie ma zagrożenia dla jego życia.

 

W schwytaniu 25-latka pomocne miały okazać się nagrania monitoringu MPK. Zatrzymany ma zostać w dniu dzisiejszym przesłuchany.

 

 

 

Źródło: 11malopolska.pl ; radiozet.pl ; lovekrakow.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Dzięki sprawnym działaniom policji udało się powstrzymać mężczyznę, którego działania sporo mieszkańców stoli Małopolski określa jako zachowanie szaleńca. 42-latek dwukrotnie doprowadził do sytuacji, w której niejedna osoba mogła czuć się zagrożona.

 

Wszystko zaczęło się od nożowniczego ataku na terenie jednej z galerii handlowych w Krakowie, o którym pisaliśmy jakiś czas temu. Wówczas w sklepie Auchan na terenie galerii Bonarka, pewien mężczyzna próbował ukraść produkty odzieżowe. Zostało to dostrzeżone przez ochronę, która postanowiła zareagować i zatrzymać złodzieja, ten jednak okazał się być wyjątkowo agresywny i zaatakował ochroniarza przy użyciu noża. Raniony mężczyzna musiał trafić do szpitala w wyniku odniesionych obrażeń.

 

Przez kolejne dni trwały intensywne poszukiwania sprawcy opisanego zajścia. Policja postanowiła upublicznić wizerunek napastnika, który został zarejestrowany w sklepie przez tamtejszą kamerę monitoringu. Niedługo później człowiek ten został namierzony w jednym z bloków na terenie osiedla Prądnik Biały. Kiedy dotarła tam policja, mężczyzna znów doprowadził do niebezpiecznej sytuacji. Tym razem mógł on spowodować sporą tragedię.

 

Poszukiwany mężczyzna odkręcił w swoim mieszkaniu kurki z gazem, kiedy pod jego drzwiami znaleźli się policjanci. Jak donoszą media, 42-latek miał przy tym też grozić wysadzeniem bloku.

 

Policjanci pojechali pod adres 42-latka, ten jednak nie zamierzał wpuścić ich do środka. Kiedy funkcjonariusze próbowali dostać się do mieszkania, mężczyzna odkręcił kurki gazowe i groził wysadzeniem budynku – potwierdził rzecznik prasowy małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń.

 

Funkcjonariusze zdecydowali się podjąć zdecydowane i szybkie działania. Wtargnęli do środka zajmowanego przez szaleńca lokalu. Podczas interwencji miał on zachowywać się agresywnie i nadpobudliwie. Na szczęście udało się zapobiec wielkiemu nieszczęściu i zatrzymać agresora z Bonarki.

 

42-latek, który w trakcie interwencji był pobudzony i agresywny, został zatrzymany a następnie skierowany na obserwację psychiatryczną. Po jej przeprowadzeniu i wydanej przez lekarzy opinii 42-latek usłyszał kilka dni temu zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – wyjaśnił mł. insp. Sebastian Gleń.

 

Mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Krakowie – Podgórzu, sąd zastosował wobec 42-latka środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego aresztu.

 

 

Choć atak w Bonarce i akcja policji miały miejsce we wrześniu, to dopiero w październiku ujawniono okoliczności zatrzymania 42-latka na Prądniku Białym.

 

Źródło: lovekrakow.pl ; Małopolska Policja ; se.pl

Fot.: Wikimedia Commons ; Małopolska Policja

Dramatyczne sceny rozegrały się dziś w stolicy Francji. W znajdującej się w centrum miasta komendzie głównej policji doszło do ataku nożownika, w wyniku którego zginęło czworo funkcjonariuszy. Sprawca nie oszczędził nawet kobiety przy dokonywaniu krwawej zbrodni.

 

Sprawca zabił przy użyciu noża ceramicznego czworo funkcjonariuszy. On sam od dwudziestu lat pracował jako pracownik cywilny francuskiej policji. Ostatnia z jego ofiar została zamordowana na dziedzińcu komendy, który znajduje się w bliskiej odległości od słynnej Katedry Notre Dame. Tam też nożownik został zastrzelony z broni automatycznej.

 

O ataku, do jakiego doszło w Paryżu informowaliśmy już wcześniej, jednak pojawiają się kolejne informacje o życiu 45-letniego sprawcy i prawdopodobnych motywach jego działania. Co ciekawe, pomimo iż pracował on już 20 lat w swoim zawodzie, to miał być osobą niepełnosprawną (najprawdopodobniej był głuchoniemy). Według medialnych doniesień miał on nie sprawiać do tej pory zbyt poważnych problemów w miejscu swojej pracy.

 

Wcześniej media informowały, że najprawdopodobniej motywem jego działania był konflikt pomiędzy nim a policjantami. Tak sugerować mógł też fakt, że w dniu przed atakiem miał miejsce protest policjantów, którzy we Francji borykają się z różnorakimi problemami. Po rewizji miejsca zamieszkania 45-latka oraz dalszych ustaleniach śledczych okazuje się jednak, że najprawdopodobniej mieliśmy do czynienia z zamachem terrorystycznym, który od początku był brany pod uwagę jako jedna z hipotez.

 

Mężczyzna miał według medialnych doniesień zmienić wyznanie i zostać muzułmaninem kilkanaście miesięcy temu. Zdaniem śledczych bardzo możliwe, że islamistyczne poglądy były tłem ataku dokonanego na komendzie w stolicy Francji.

 

O ataku i jego okolicznościach pisaliśmy wcześniej również w poniższym artykule:

Atak w Paryżu! Nowe informacje o zabitych i napastniku [WIDEO/FOTO]

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Facebook/@KonfliktyPL

Fot.: Twitter/@SBSFRENCH