Jak podaje agencja Reuters w stolicy Norwegii, Oslo doszło do zamachu. Najpierw nieznany mężczyzna ukradł karetkę pogotowia, następnie wjechał samochodem w przechodniów. 

 

Niemal natychmiast na działania zamachowca zareagowała Policja. Funkcjonariusze otworzyli ogień do napastnika. W wyniku strzałów został on ranny, a następnie schwytany. Niestety, jak informują norweskie media, w wyniku zamachu wiele osób zostało poszkodowanych. Wśród nich jest prawdopodobnie także małe dziecko. Jak dotąd nie podano precyzyjnej liczby oraz charakteru obrażeń osób będących ofiarami ataku.

 

Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia, jednocześnie poszukuje także drugiej osoby mogącej mieć związek z zamachem.  Zamknięta, poza miejscem zdarzenia, pozostaje też duża część norweskiej stolicy.

 

 

/red./

 

Do potężnego zamachu doszło w Kabulu w Afganistanie. Na weselu, na którym bawiło się kilkuset gości wybuchła bomba. Zginęły 63 osoby, a 180 zostało rannych. Do zamachu oficjalnie przyznało się państwo islamskie.

 

O zamachu informowaliśmy dziś rano (tutaj). Na weselu w stolicy Afganistanu, Kabulu doszło do zamachu. Zgodnie z afgańską tradycją na weselu bawiło się około 1000 osób. Odbywało się w regionie zamieszkiwanym przez muzułmanów szyickich, z którymi od dawna konflikt mają sunnici. Sunnici to przede wszystkim talibowie oraz państwo islamskie.

 

Początkowo nikt nie przyznawał się do zamachu, podejrzanymi byli jednak przede wszystkim sunnici. Przypuszczenia się potwierdziły, gdyż jak możemy przeczytać na portalu poinformowani.pl do ataku oficjalnie przyznało się ISIS.

 

 

 

 

Szyici stanowią w Afganistanie znaczną mniejszość, jedynie 18%, przez co bardzo często są atakowani przez talibów oraz państwo islamskie. ISIS jest odpowiedzialne za masowe ataki na całym świecie oraz masakry na ludności cywilnej na Bliskim Wschodzie. Ich państwo, które w 2014 roku ogłosiło kalifat w tej chwili jest zdziesiątkowane. Największe siły ISIS w Syrii i Iraku rozbiły wojska USA. Obecnie ściga się wszystkich pozostałych członków samozwańczego państwa.

 

Źródło: Poinformowani.pl

W stanie Nowy Jork w USA doszło do katastrofy samolotu Cessna 303. Maszyna uderzyła w dom w Union Vale. Choć nie był to wypadek dużych rozmiarów, są ofiary śmiertelne i ranni.

 

Do zdarzenia doszło około godziny 16:30 czasu lokalnego w amerykańskim stanie Nowy Jork. Samolot Cessna 303 przelatujący nad miejscowością Union Vale uderzył w dom mieszkalny. Pilot i jeden z mieszkańców nie przeżyli katastrofy.

 

Jak podają lokalne władze, zarówno w maszynie jak i w budynku znajdowały się po trzy osoby. Dwie nie przeżyły uderzenia, reszta z obrażeniami różnego stopnia trafiła do szpitala. Media informują, że jedna z kobiet znajdująca się na ziemi widząc zbliżającą się maszynę wyskoczyła przez okno. Dzięki temu uszła z życiem.

 

Cessna 303 to samolot mniejszych rozmiarów zabierający na pokład kilka osób. Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane, lecz wiadomo już,że uderzenie w budynek zniszczyło go w bardzo dużym stopniu. Po kraksie zabudowanie i wrak maszyny strawił pożar powstały w wyniku zderzenia.

 

 

źródło: Twitter.com, Poinformowani.pl

foto: Pixabay.com/ zdjęcie poglądowe

 

Na festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą doszło do kolejnej tragedii. Nie żyje już druga osoba. 

Wczoraj informowaliśmy, że podczas kierowania ruchem na festiwalu w Kostrzynie policjant został zaatakowany przez nagiego, agresywnego mężczyznę.

W czwartek natomiast na terenie festiwalu znaleziono ciało 35-latka. Jak poinformowała dzisiaj  lubuska Komenda Wojewódzka Policji w piątek po południu do szpitala przewieziono 54-letniego uczestnika festiwalu. Niestety zmarł.

„Mimo podjęcia działań ratunkowych mężczyzna zmarł. Przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, a ciało zabezpieczono do sekcji zwłok, która wskaże przyczyny śmierci mężczyzny.” – poinformował rzecznik.

ZOBACZ TAKŻE: 36-latek zaatakował policjanta! Zobacz jak policjant poradził sobie z agresywnym mężczyzną!

Źródło: pap.pl, nczas.com

 

Kilkadziesiąt osób rannych i co najmniej 5 ofiar śmiertelnych po wybuchu na imprezie rodzinnej. Tragiczny koniec wesela w Afganistanie.

 

Do tragicznego zdarzenia doszło na weselu w Afganistanie. Wydawać, by się mogło, że impreza rodzinna przebiegnie spokojnie, jednak nic bardziej mylnego. W trakcie w domu przywódcy prorządowej milicji, 13-letni chłopiec wszedł pomiędzy gości weselnych. Do swojego ciała miał przymocowany ładunek wybuchowy.

 

Nie udało się ustalić dokładnej liczby ofiar. Według danych Agencji Reutera 10 osób zginęło, a ponad 40 trafiło do szpitala. Jeśli jednak wierzyć przekazom mieszkańców, ofiar mogło być nawet 2 razy więcej.

 

Jak czytamy na portalu o2.pl było to wesele Malika Toora, przywódcy lokalnej milicji. Na tę chwilę służby nie wiedzą jeszcze kto stoi za zamachem. Podejrzani są zarówno talibowie jak i ISIS.

 

Źródło: o2.pl

Sytuacji, która miała miejsce w kościele św. Idziego przy ul. Grodzkiej w Krakowie nie spodziewał się nikt. Podczas jednego z nabożeństw w świątyni, wierni modlili się za ofiary przemocy seksualnej ze strony Kościoła. W trakcie modlitwy, dwie kobiety – Pani Iwona i Pani Justyna – zdecydowały się na odważny krok i przed wszystkimi zgromadzonymi opowiedziały o wyrządzonej im krzywdzie na tle seksualnym.

 

Jak opowiedziała publicznie Pani Iwona, już od 12 roku życia była wykorzystywana przez osobę duchowną. Przez kilka lat jeden z księży zapraszał kobietę i jej koleżanki na plebanię, gdzie nakłaniał do konsumpcji alkoholu, sypał niesmacznymi żartami, a z czasem proponował stosunek seksualny. Kapłan kazał kobiecie spowiadać się z tego, co robili – a jeżeli pokrzywdzona wyzna komuś prawdę, ten groził opowiedzeniem o wszystkim jej matce. Dopiero po 3 latach, kiedy ofiara skłamała duchownemu o ciąży, ten urwał z nią kontakt.

 

Dopiero kilkanaście lat później Pani Iwona zdobyła się na odwagę i podjęła odpowiednie kroki w celu ukarania księdza. Ze względu na przedawnienie, prokuratura umorzyła jednak tę sprawę. Duchowny ten dopiero w tym miesiącu stracił swoje stanowisko.

 

– Najbardziej zależało mi na tym, żeby ten człowiek nie był już proboszczem, żebym była spokojna, że tam nie ma już żadnego dziecka – głosiła kobieta w trakcie nabożeństwa. – Trudno mi oglądać i słuchać, jak ktoś mówi, że to jest napaść na Kościół, że my chcemy go zniszczyć. Ja kocham ten Kościół, jestem w nim, byłam i będę mimo wszystko, bo to nie Pan Bóg mi zrobił, tylko człowiek – dodała Pani Iwona podkreślając, że mimo wszystko Kościół jest dla niej bliski.

 

Poszkodowana argumentuje swoje wystąpienie chęcią pokazania, jak wielką skalę obejmuje przemoc seksualna w Kościele. Chciała także udowodnić, że ofiary te są prawdziwymi ludźmi, a nie są wyimaginowanymi przez dziennikarzy istotami.

 

– Za każdą osobą stoi jakaś historia. I tak postrzegam swoją rolę jako duszpasterza – nie jako budowanie jakiejś struktury, ale przestrzeni, że można przyjść i porozmawiać, zarówno w przestrzeni psychologicznej – jestem psychologiem – i w przestrzeni duchowej – podsumował duszpasterz pokrzywdzonych Ks. Artur Chłopek.

 

Źródło: fakt.pl
Fot.: pixabay.com
EM