Czy kościół w Polsce przygotowany jest tylko na dobre stabilne czasy? Gdy wierni regularnie przychodzą do świątyni to sytuacja może być prosta, lecz przecież teraz uległa ona zmianie. Ludzie przestali przychodzić do kościołów z powodu pandemii koronawirusa, a  ofiary przestały napływać. Z perspektywy kościoła nie wygląda to najlepiej, ale przecież zwykli obywatele także mają problemy finansowe i nie są w stanie odpowiedzieć w pełni na prośby kleru.

 

„Rzeczpospolita” pisze

Pandemia koronawirusa, która uderzyła we wszystkie dziedziny życia, mocno nadwerężyła także finanse Kościoła, począwszy od parafii, poprzez diecezje, Konferencję Episkopatu Polski, na Watykanie skończywszy

 

Proboszcz parafii w Ustrzykach Górnych,czyli ks. Marek Typrowicz- powiedział dla gazety „Rzeczpospolita”

– Tak źle nie było nigdy. Na razie udaje mi się płacić wszystkie rachunki w miarę na bieżąco, ale pieniądze powoli się kończą

 

Poblemy finansowe ma wiele parafii, kościołów zakonnych, rektorskich oraz klasztorów. Duchownym nie wystarcza pieniędzy na opłaty, rachunki, pensje dla kościelnych i organistów.

 

Najwiecej ofiar z tacy zbiera się w okresie świąt. Jednak w tym roku Wielkanoc była   niepodobna do tych z przed lat, a wszystko ma swoje skutki. Dużo kościół traci także na komuniach, które przekładane są na jesień.

 

Może oburzać fakt, że kościół zamiast podnosić wiernych na duchu mówi o swoich problemach. Wiele osób straciło pracę z powodu pandemii i trudno im zorganizować rodzinny budżet. Na co dzień funkcjonuje wiele organizacji katolickich, które pomagają potrzebującym, ale teraz kościół także jest w potrzebie. Oczywiście łatwo oceniać, że część księży prowadzi nieskromny tryb życia, ale także watro pamiętać, iż bez stanu duchownego przyjmowanie sakramentów byłoby niemożliwe.

 

 

 

Źródło: DoRzeczy.pl

Źródło fot.: Wikipedia Cammons

Na lotnisku Ninoy Aquino International Airport w Manili – stolicy Filipin w płomieniach stanął samolot. Pomimo szybkiej akcji służb nie udało się nikogo uratować.  

 

 

Około godziny 14 polskiego czasu doszło do dramatycznej sytuacji. Samolot z „medyczną misją ewakuacyjną”, bo tylko taką informację co do celu lotu podali przedstawiciele lotniska, miał wylecieć z Manili do Tokio w Japonii.

 

 

Lot był ponoć czarterowany przez filipiński departament zdrowia. Na pokładzie łącznie znajdowało się 8 osób – jeden pacjent, jego asystent, oraz załoga samolotu. Byli oni według mediów obywatelami Kanady oraz Stanów Zjednoczonych.

 

 

Samolot prawdopodobnie miał za moment wylecieć z lotniska. Gdy znajdował się na płycie i szykował się do odlotu. nagle pojawił się ogień który ogarnął całą maszynę. Straż pożarna gasiła pożar przez około godzinę, jednak nie udało się nikogo uratować. . W internecie pojawiły się nagrania oraz zdjęcia z całego zdarzenia, oto one:

 

 

 

WIDEO TUTAJ:

 

 

 

Co ciekawe operator tego lotu Lionair Inc. miał już w swojej historii podobne zdarzenie. We wrześniu 2019 w katastrofie również z misją medyczną zginęło 9 osób. Do tamtej tragedii doszło także na Filipinach.

 

 

Źródło:

https://www.o2.pl/artykul/filipiny-samolot-w-ogniu-transportowal-pacjenta-wszyscy-zgineli-6494176206456961a?utm_medium=facebook

Fot.: twitter/@dexcabalzaINQ

Niestety doszło do kolejnego krwawego ataku terrorystycznego i również tym razem, co szczególnie smutne, nie obyło się bez ofiar śmiertelnych. Dramat można uznać za tym większy, że przy okazji zamachu zginęły dzieci.

 

Do przeprowadzenia ataku w dniu dzisiejszym, zamachowcy użyli ładunków wybuchowych. Jak poinformowali przedstawiciele lokalnych władz, bomby eksplodowały niemal równocześnie. W wyniku wybuchu, życie straciła dwójka dzieci, a dziewięcioro dorosłych osób miało zostać rannych. Wśród nich oprócz cywili, znalazł się najprawdopodobniej również członek miejscowych sił bezpieczeństwa.

 

Tragiczne sceny rozegrały się dzisiaj na terenie miasta Mazar-i Szarif będącego stolicą prowincji Balch w północnej części Afganistanu. Jak na razie nie jest oficjalnie wiadome kto dopuścił się tego okrutnego aktu terroru, ponieważ nie pojawiły się informacje w pierwszych godzinach po zamachu, aby któraś z organizacji przyznała się do ataku.

 

Podejrzenia padają jednak na środowisko talibów. W ostatnich tygodniach i miesiącach przeprowadzali oni ataki w różnych częściach Afganistanu, w tym jak podają media również w rejonie prowincji Balch, gdzie dzisiaj miał miejsce zamach bombowy.

 

Na początku stycznia w tym właśnie regionie celem ataku talibskich bojowników stał się posterunek kontrolny. Śmierć poniosło wówczas dziewięciu funkcjonariuszy pełniących tam służbę.

 

Afganistan to kraj zdestabilizowany przez niepokoje społeczne, konflikty polityczne oraz stosunkowo częste zamachy terrorystyczne. Kraj ten był w ostatnich latach również świadkiem rywalizacji pomiędzy tzw. Państwem Islamskim a talibami w kwestii przywództwa nad lokalnym środowiskiem radykalnych islamistów.

 

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Needpix.com

W dniu dzisiejszym media na świecie obiegły bardzo niepokojące informacje. Doszło niestety do kolejnego krwawego zamachu przeprowadzonego przez terrorystów w sposób wyjątkowo bezwzględny, gdyż atak pochłonął życie wielu ofiar. Sporą część zabitych osób stanowić mają ludzie stosunkowo młodzi.

 

Tym razem zamach terrorystyczny miał miejsce na terenach, w których do tego typu krwawych ataków lub przeprowadzenia ich prób dochodzi dosyć często. Tym razem sprawcy ataku byli na tyle skuteczni w swoim zbrodniczym działaniu, że doprowadzili do tragicznej śmierci co najmniej 90 ludzi. Jest to jeden z najtragiczniejszych zamachów w tym kraju na przestrzeni ostatnich kilku lat.

 

Zamachowcy zaatakowali w stolicy Somalii- Mogadiszu.W sobotni poranek nastąpił tam silny wybuch samochodu-pułapki. Okrucieństwa temu atakowi dodaje fakt, że doszło do niego w zatłoczonym miejscu, gdzie znajdowało się w pobliżu dużo młodych osób. Jak przekazał Mohamed Hussein z policji w Mogadiszu, celem terrorystów stał się w tym przypadku rejon punktu poboru opłat podatkowych. Burmistrz stolicy Somalii Omar Muhamud poinformował, że dodatkowo rannych zostało w wyniku ataku około kolejnych 90 cywilów. Ucierpieć mieli m.in. przejeżdżający tam autobusem studenci. W ogólnym rozrachunku, osoby uczące się w szkołach wyższych mają stanowić większość ofiar.

 

Dziesiątki ofiar, które ucierpiały w dzisiejszym zamachu trafiły do szpitala. Wśród nich, według podawanych przez media informacji, znalazły się również dzieci.

 

Chociaż żadna organizacja według wstępnych doniesień nie przyznała się do porannego zamachu, to jednak główne podejrzenia padają na organizację znaną jako Al-Shabab, będącą somalijską filią Al-Kaidy.

 

Na Twitterze oraz w mediach pojawiają się zdjęcia, a także nagrania z miejsca tragedii. Są też takie, na których zauważyć można działania ratowników w tamtym rejonie.

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Twitter

Fot.: Pxhere.com

 

Jak podaje agencja Reuters w stolicy Norwegii, Oslo doszło do zamachu. Najpierw nieznany mężczyzna ukradł karetkę pogotowia, następnie wjechał samochodem w przechodniów. 

 

Niemal natychmiast na działania zamachowca zareagowała Policja. Funkcjonariusze otworzyli ogień do napastnika. W wyniku strzałów został on ranny, a następnie schwytany. Niestety, jak informują norweskie media, w wyniku zamachu wiele osób zostało poszkodowanych. Wśród nich jest prawdopodobnie także małe dziecko. Jak dotąd nie podano precyzyjnej liczby oraz charakteru obrażeń osób będących ofiarami ataku.

 

Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia, jednocześnie poszukuje także drugiej osoby mogącej mieć związek z zamachem.  Zamknięta, poza miejscem zdarzenia, pozostaje też duża część norweskiej stolicy.

 

 

/red./

 

Do potężnego zamachu doszło w Kabulu w Afganistanie. Na weselu, na którym bawiło się kilkuset gości wybuchła bomba. Zginęły 63 osoby, a 180 zostało rannych. Do zamachu oficjalnie przyznało się państwo islamskie.

 

O zamachu informowaliśmy dziś rano (tutaj). Na weselu w stolicy Afganistanu, Kabulu doszło do zamachu. Zgodnie z afgańską tradycją na weselu bawiło się około 1000 osób. Odbywało się w regionie zamieszkiwanym przez muzułmanów szyickich, z którymi od dawna konflikt mają sunnici. Sunnici to przede wszystkim talibowie oraz państwo islamskie.

 

Początkowo nikt nie przyznawał się do zamachu, podejrzanymi byli jednak przede wszystkim sunnici. Przypuszczenia się potwierdziły, gdyż jak możemy przeczytać na portalu poinformowani.pl do ataku oficjalnie przyznało się ISIS.

 

 

 

 

Szyici stanowią w Afganistanie znaczną mniejszość, jedynie 18%, przez co bardzo często są atakowani przez talibów oraz państwo islamskie. ISIS jest odpowiedzialne za masowe ataki na całym świecie oraz masakry na ludności cywilnej na Bliskim Wschodzie. Ich państwo, które w 2014 roku ogłosiło kalifat w tej chwili jest zdziesiątkowane. Największe siły ISIS w Syrii i Iraku rozbiły wojska USA. Obecnie ściga się wszystkich pozostałych członków samozwańczego państwa.

 

Źródło: Poinformowani.pl

W stanie Nowy Jork w USA doszło do katastrofy samolotu Cessna 303. Maszyna uderzyła w dom w Union Vale. Choć nie był to wypadek dużych rozmiarów, są ofiary śmiertelne i ranni.

 

Do zdarzenia doszło około godziny 16:30 czasu lokalnego w amerykańskim stanie Nowy Jork. Samolot Cessna 303 przelatujący nad miejscowością Union Vale uderzył w dom mieszkalny. Pilot i jeden z mieszkańców nie przeżyli katastrofy.

 

Jak podają lokalne władze, zarówno w maszynie jak i w budynku znajdowały się po trzy osoby. Dwie nie przeżyły uderzenia, reszta z obrażeniami różnego stopnia trafiła do szpitala. Media informują, że jedna z kobiet znajdująca się na ziemi widząc zbliżającą się maszynę wyskoczyła przez okno. Dzięki temu uszła z życiem.

 

Cessna 303 to samolot mniejszych rozmiarów zabierający na pokład kilka osób. Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane, lecz wiadomo już,że uderzenie w budynek zniszczyło go w bardzo dużym stopniu. Po kraksie zabudowanie i wrak maszyny strawił pożar powstały w wyniku zderzenia.

 

 

źródło: Twitter.com, Poinformowani.pl

foto: Pixabay.com/ zdjęcie poglądowe

 

Na festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą doszło do kolejnej tragedii. Nie żyje już druga osoba. 

Wczoraj informowaliśmy, że podczas kierowania ruchem na festiwalu w Kostrzynie policjant został zaatakowany przez nagiego, agresywnego mężczyznę.

W czwartek natomiast na terenie festiwalu znaleziono ciało 35-latka. Jak poinformowała dzisiaj  lubuska Komenda Wojewódzka Policji w piątek po południu do szpitala przewieziono 54-letniego uczestnika festiwalu. Niestety zmarł.

„Mimo podjęcia działań ratunkowych mężczyzna zmarł. Przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, a ciało zabezpieczono do sekcji zwłok, która wskaże przyczyny śmierci mężczyzny.” – poinformował rzecznik.

ZOBACZ TAKŻE: 36-latek zaatakował policjanta! Zobacz jak policjant poradził sobie z agresywnym mężczyzną!

Źródło: pap.pl, nczas.com

 

Kilkadziesiąt osób rannych i co najmniej 5 ofiar śmiertelnych po wybuchu na imprezie rodzinnej. Tragiczny koniec wesela w Afganistanie.

 

Do tragicznego zdarzenia doszło na weselu w Afganistanie. Wydawać, by się mogło, że impreza rodzinna przebiegnie spokojnie, jednak nic bardziej mylnego. W trakcie w domu przywódcy prorządowej milicji, 13-letni chłopiec wszedł pomiędzy gości weselnych. Do swojego ciała miał przymocowany ładunek wybuchowy.

 

Nie udało się ustalić dokładnej liczby ofiar. Według danych Agencji Reutera 10 osób zginęło, a ponad 40 trafiło do szpitala. Jeśli jednak wierzyć przekazom mieszkańców, ofiar mogło być nawet 2 razy więcej.

 

Jak czytamy na portalu o2.pl było to wesele Malika Toora, przywódcy lokalnej milicji. Na tę chwilę służby nie wiedzą jeszcze kto stoi za zamachem. Podejrzani są zarówno talibowie jak i ISIS.

 

Źródło: o2.pl