Patryk Vega po raz kolejny promuje film za pomocą krótkich materiałów video w swoich mediach społecznościowych. Tym razem reżyser pochwalił się …wulgarną sceną, w której udział wzięła Małgorzata Kożuchowska.

Wydawać by się mogło, że dla Vegi nie ma już żadnych granic. Aby rozreklamować swój nowy film, ukazał w Internecie chamską scenę, z udziałem jednej z najpopularniejszych aktorek w Polsce. Co ciekawe, Kożuchowska uchodzi w środowisku za ikonę stylu oraz elegancji.

View this post on Instagram

@malgorzatakozuchowska_- jak ją poderwać? #badboyfilm #patrykvega

A post shared by Patryk Vega (@patryk_vega_official) on

 

 

Film „Bad boy” ma odkrywać  największe patologie polskich klubów piłkarskich. Powiązania z mafią i gangsterami, ustawianie meczów, groźby, zastraszania, a nawet agresję na stadionach. Film będzie miał swoją premierę 21 lutego.

 

Instagram Vega/Red/Fot. YouTube

 

Patryk Vega to reżyser, którego filmom z reguły towarzyszą spore kontrowersje. Dla wielu widzów bowiem, jego filmy są przesadzone w swej fabule oraz sztucznie wytwarzają emocje, a on sam stara się robić z siebie celebrytę przez częstą aktywność w internecie przy okazji promowania swoich produkcji. Reżyserowi zarzucano też współpracę z gangsterami przy tworzeniu niektórych z filmów. Teraz Vega wymienił filmiki o ironicznej treści z… polską policją.

 

Nadchodzi premiera filmu „Bad Boy”, w którym zagrają m.in. znani piłkarze: Sławomir Peszko oraz Kamil Grosicki. Ma on opowiadać fikcyjną historię, jednak opartą na wydarzeniach z różnych części Polski, które miały związek ze środowiskiem pseudokibiców oraz przestępczą działalnością ich grup. W czasie kiedy Vega promuje tę produkcję, Interpol wciąż poszukuje Magdaleny Kralki, kobiety z małopolskiej grupy przestępczej określanej jako tzw. „gang Zielonych”. Była ona partnerką jednego z braci Z.- szefów tej właśnie grupy, którzy swoją kryminalną karierę zaczynali jako osoby wywodzące się ze środowiska kiboli sympatyzujących z Cracovią, a z czasem stworzyli swój własny gang niezależnie od największej bojówki pseudokibiców „Pasów”.

 

Kiedy niedoszły szwagier Kralki został zastrzelony przy okazji policyjnej akcji, a jej partner wraz z trzecim z braci i innymi kompanami trafił za kratki, ona przejęła stery nad interesami gangu.

 

Kobieta znalazła się w gronie osób, które otrzymały fikcyjne „bilety lotnicze”. Mowa tu o akcji polskiej policji w internecie, przy okazji której w humorystyczny sposób prezentowane są poszukiwane osoby, którym policja zapewnia darmowy lot do Polski.

 

Dziś darmowy bilet od Policji otrzymuje Pani Magdalena Kralka.➡️ https://bit.ly/37gNbZN

Gepostet von Polska Policja am Mittwoch, 22. Januar 2020

 

W zaistniałej sytuacji, Patryk Vega umieścił w internecie film, w którym mówi o swoich staraniach mających na celu sprowadzenie Magdaleny Kralki do Polski na premierę „Bad Boy”. W nagranym materiale, Vega apeluje do policjantów, aby nie wtargnęli na salę kinową z granatami hukowymi, ale zatrzymali poszukiwaną dopiero na bankiecie po seansie. Na to nagranie, w kreatywny sposób, postanowił odpowiedzieć z humorem rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji oficer Mariusz Ciarka.

 

Zobaczcie sami!

 

Apel do polskiej policji

Patryk Vega: apel do polskiej policji w sprawie Magdaleny Kralki poszukiwanej przez Interpol.

Gepostet von Patryk Vega am Sonntag, 26. Januar 2020

 

Odpowiedź na apel Patryka Vegi kierowany do Policji 😉🚔🚨

Gepostet von Polska Policja am Montag, 27. Januar 2020

 

Zobacz też:

Bracia pseudokibice i ich brutalny gang. Jeden został zastrzelony, partnerki drugiego szuka cała Europa

 

Źródło: Krakowwpigulce.pl ; Facebook/@PatrykVegaOfficial ; Facebook/@PolicjaPL

Fot.: Flickr ; Facebook

 

Patryk Vega po raz kolejny promuje film za pomocą krótkich materiałów video w swoich mediach społecznościowych. Tym razem zaapelował do polskiej policji. 

Tę specyficzną  metodę promocji zaprezentował chociażby przed premierą „Polityki”. Zanim film ujrzał światło dzienne, reżyser wypuszczał kolejne materiały z nim związane do Internetu. Miało to na celu jeszcze większe przyciągnięcie widzów do kin.

Podobnie jest i teraz. Niebawem (21 lutego) do kin trafi najnowsze „dzieło” Vegi pt.  „Bad Boy”. Do premiery pozostał zatem niecały miesiąc, a Vega już wrzuca kontrowersyjne materiały promocyjne. Ostatnio zaapelował do polskiej policji.

 

Pozostaje jedynie pytanie, czy taka forma „zapraszania” na film zyska aprobatę wśród widzów.

 

 

Instagram/YouTube/Red/Fot. Facebook Vega

Patryk Vega robi swe filmy z prędkością światła. Reżyser, który przedkłada ilość nad jakość pochwalił się swym nowym …dziełem. Ma ono tytuł „Small World” i będzie poruszać temat handlu dziećmi. 

Film będzie opowiadał historię nastolatki, która została porwana z polskiej wsi.
Po 14 latach porywacz i dziewczyna zostają odnalezieni.

Jedną z głównych ról zagra Julia Wieniawa, która powoli staje się prawdziwą muzą Vegi. Znana z popularnego serialu „Rodzinka.pl” aktorka po raz kolejny wystąpi u tego reżysera.

Vega opublikował na swoim Instagramowym profilu zdjęcie, na którym Wieniawa ubrana jest w czerwoną bieliznę. Post zapowiada zwiastun filmu, który ma ukazać się w środę, 22 stycznia o 8:00.

 

 

onet.pl/Instagram Vega/Red/Fot. YouTube

 

Patryk Vega postanowił nakręcić kolejne „dzieło”. Tym razem reżyser „Pitbulla” wziął na tapetę środowisko polskich kibiców piłki nożnej – pokazując ich jako mafiosów, przestępców i ludzi z marginesu. Film nazywa się „Bad Boy”.

Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Vedze zarzucono, że ukazując kibiców w negatywnym świetle inspirował się sytuacją Wisły Kraków., nie przedstawiając problemu w uniwersalny sposób.

Portal „Interia”poinformował że reżyser próbował w minionym roku uzyskać autoryzację obecnych władz Wisły przy pracach nad najnowszym filmem. Chciał również filmować na stadionie przy Reymonta, podczas meczów „Białej Gwiazdy”. Stąd domniemania, że kibole w „Bad Boyu” to nikt inny, jak krakowska grupa „Sharksów” – fanatycy Wisły Kraków.

Według „Interii” Vega, aby otrzymać zgodę na filmowanie i autoryzację, oferował władzom Wisły ponad milion złotych. Ci jednak nie zgodzili się na propozycję, gdyż to według nich działałoby na szkodę klubu – mogłoby wręcz zniszczyć wizerunek „Białej Gwiazdy”.

Doniesienia skomentował sam reżyser:

Filmowy klub „WKS Unia” to fikcyjny wytwór ulepiony z szerokiego wachlarza patologii w piłce nożnej, jakiej dostarczyło samo życie i opisywały media. Mój film nie opowiada historii tego konkretnego klubu, a jego fabuła jest oparta na medialnych historiach, jakie miały miejsce w różnych klubach piłkarskich. Zarówno sama nazwa filmowego klubu jak i barwy tego klubu są fikcyjne i w żaden sposób nie nawiązują ani do klubu Wisła Kraków, ani do jego barw klubowych

– oświadczył Vega.

Film „Bad Boy” wchodzi do kin już 21 lutego.

krakow.naszemiasto.pl/Red/Fot. Facebook Vega

Po premierze filmu „Polityka” Patryk Vega udzielił licznych wywiadów. Ostatnio jednak postanowił wyznać coś, o czym pewnie mało kto był świadomy. Spodziewaliście się takiego wyznania?

Niedawno miała miejsce premiera długo wyczekiwanego filmu „Polityka” w reżyserii Patryka Vegi. Przez ten czas udzielił licznych wywiadów, w tym ostatni, w którym zdecydował się na szczere wyznanie.

 

Reżyser wyznał, że przez 30 lat nie utrzymywał kontaktów z ojcem. Stwierdził, że nie chciał mieć z nim nic wspólnego. Nie chciał nosić nawet jego nazwiska. Zmienił, więc nazwisko z Krzemieniecki na Vega.

 

Z ojcem próbował nawiązać kontakt, ale po tylu latach braku kontaktu było mu trudno porozmawiać z ojcem.

 

Próbowaliśmy ze sobą rozmawiać, ale o czym tu gadać?

-powiedział Vega.

 

Dodał, iż jest ojcem trójki dzieci i sądzi, że nie jest dobrym tatą. Co prawda umie zapewnić dzieciom bezpieczeństwo jednak ma problem z układaniem z nimi klocków.

 

Spodziewaliście się po nim takiego wyznania?

 

Źródło: radiozet.pl

Foto: zrzut ekranu

Jakiś czas temu pomiędzy Bartłomiejem Misiewiczem, a Patrykiem Vegą doszło do ostrej wymiany zdań. Teraz jednak Patryk Vega powiedział, iż jest katolikiem i żałuje swojej agresji. O co chodzi? Co wywołało w nim taką nagłą zmianę?

Jakiś czas temu pomiędzy Bartłomiejem Misiewiczem, a Patrykiem Vegą doszło do ostrej wymiany zdań. Jednak po premierze filmu „Polityka” Patryka Vegi emocje nieco opadły.

 

Dodał, iż żałuje swojej agresji skierowanej w Misiewicza.

 

Oświadczam, że postać grana przez aktora Antoniego Królikowskiego nie jest Bartłomiejem Misiewiczem, a fabuła Filmu jest jedynie wizją artystyczną. 

-napisał Vega w mediach społecznościowych.

 

To nie wszystko.

 

Jestem katolikiem, żałuję że zapędziłem się w agresji i przepraszam za użycie przykrych słów w stosunku do Pana Bartłomieja Misiewicza w wywiadzie telewizyjnym udzielonym Panu Redaktorowi Bogdanowi Rymanowskiemu.

-dodał.

 

Nie wiadomo co się wydarzyło i dlaczego doszło do takiego obrotu spraw. Wiemy na pewni, że Patryk Vega szykuje aktualnie nowe produkcje filmowe, ale szczegółów jeszcze nie zdradza.

 

Podoba Wam się film „Polityka”?

 

Źródło: niezalezna.pl

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

Patryk Vega planuje zająć się kolejną produkcją. Nie zgadniecie co wymyślił… Tym razem wymyślił jednak, że w swoim najnowszym filmie chce mieć statystów za…darmo! 

Patryk Vega zapowiedział ostatnio, że chce wyprodukować aż 16 filmów. Teraz planuje zająć się kolejną wielką produkcją. Jednak będzie ona dosyć specyficzna Podobno aktualnie szuka statystów, ale…nie będzie im płacić za pojawienie się na planie zdjęciowym.

 

Co, więc zamiast zapłaty? Reżyser obiecał statystom miejsce w napisach końcowych i oznaczenie na Instagramie.

 

Zadzwonił jakiś czas temu człowiek od Patryka Vegi. Potrzebował piłkarzy do zagrania rywali Wisły. No OK, ale jaka stawka?

„Miejsce w napisach końcowych i oznaczenie na instagramie”.

Daliśmy ofertę, że 500 zł na osobę za cały dzień zdjęciowy. Kontakt się urwał.

-możemy przeczytać na Twitterze.

 

Myślicie, że ktoś się skusi?

 

Źródło: nczas.com, instagram.com

Foto: materiały prasowe

Jak się okazuje życie Patryka Vegi nie jest usłane różami. Reżyser zdradził, że przez wieczne pogróżki swój film kończył w…Japonii. 

Mimo, że film „Polityka” nie miał jeszcze swojej premiery wciąż wzbudza wiele kontrowersji. Pojawia się mnóstwo komentarzy zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Niewątpliwie jest to spowodowane fabułą filmu, który ma opowiadać o dwulicowości, hipokryzji i zakłamaniu wśród polityków.

 

Premiera „Polityki” planowana jest na 6 września. Według reżysera z całą pewnością nie obije się bez echa i uruchomi się tzw. reakcja łańcuchowa.

 

Wszyscy są siebie warci i nie ma naprawdę większego znaczenia, na kogo się głosuje. Film nie gloryfikuje żadnej strony politycznej, uderza w polityków wszystkich frakcji.

-zaznaczył Vega w najnowszym wywiadzie dla magazynu Viva.

 

Jak się okazuje nagrywanie filmu nie było łatwe. Vega długo nie umiał znaleźć aktorów, którzy mogliby zagrać w takiej produkcji. Prawdopodobnie bali się napiętnowania i problemów w dalszej karierze aktorskiej.

 

Zrobiłem ten film z ludźmi, o których wiedziałem, że wejdą w to na 150 proc i będą mieli, podobnie jak ja, poczucie misji. Bo podejmują duże ryzyko i muszą być tego świadomi.

-zaznaczył.

 

Patryk Vega nie ugiął się mimo licznych gróźb. Grożono mu również, że za taki film może trafić do aresztu. Reżyser, by móc spokojnie dokończyć swój projekt wyjechał do Japonii.

 

W tej sytuacji musiałem zabezpieczyć materiał filmowy i wywieźć go zagranicę. Dokończyłem już montaż w Japonii. Jestem spokojny o dalsze losy filmu…

-zakończył.

 

Planujecie obejrzeć „Politykę”?

 

Źródło: nczas.com

Foto: zrzut ekranu/ YouTube