Wraz z wprowadzaniem kolejnych obostrzeń oraz okresem kiedy pandemia zaczęła stanowić w Europie poważne zagrożenie, ze względu na dynamikę rozprzestrzeniania się wirusa z chińskiego Wuhan, wielu ludzi w Polsce było dodatkowo przejętych sytuacją jaka spotkała znaną wokalistkę Kasię Kowalską oraz jej rodzinę. W internecie pojawiły się bowiem informacje, według których jej córka Ola zachorowała na COVID-19. Należy pamiętać, że te medialne doniesienia wynikały z sugestii jakie można było odnaleźć w mediach społecznościowych artystki i jej chorującego dziecka.

 

W kwietniu, kiedy załamana piosenkarka informowała w udostępnionym nagraniu o zachorowaniu córki i fakcie, iż została ona intubowana, stwierdziła ona również, że to co się dzieje to nie są żarty i dlatego warto zastosować się do obostrzeń i pozostawać w społecznej izolacji, nie wychodząc z domu.

 

– Dostałam telefon ze szpitala w Anglii, w którym leży moja córka, z pytaniem, czy zgadzam się na jej intubację. Chciałam tym filmikiem sprowokować pytanie: czy na pewno musicie wychodzić z domu?

– mówiła i apelowała wówczas Kasia Kowalska, dziękując również za wsparcie.

 

Dodatkowo, w tamtym czasie 23-letnia Ola wstawiła również sama na swojego Instagrama coś sugerującego, że ma ona do czynienia z zarażeniem koronawirusem. Opublikowała bowiem grafikę przedstawiającą koronę, co dla wielu było dość jednoznacznym sygnałem, zważywszy na słowa i łzy jej matki apelującej o pozostawanie w domach.

 

Przed kilkoma dniami, pojawiły się jednak informacje iż w rzeczywistości kilkukrotne testy na obecność koronawirusa wykluczyły taką możliwość w przypadku 23-latki, choć chorowała ona na coś innego. Poinformować miał o tym menedżer jej matki podczas wywiadu udzielanego portalowi Pudelek.

 

– Kasia nigdy nie powiedziała, że Ola ma koronawirusa. Początkowo były takie podejrzenia, ale kilkukrotny test tego nie potwierdził

– poinformował on w rozmowie z Pudelkiem.

 

Po tej wypowiedzi posypało się sporo gromów na piosenkarkę. Oskarża się ją bowiem o wprowadzanie w błąd osób obserwujących ją na Instagramie i sugerowanie choroby COVID-19 tam, gdzie tak naprawdę ona nie zaistniała. Do tej sprawy, Kasia Kowalska postanowiła odnieść się w jednym z opublikowanych na Instagramie wpisów. Na jego początku wyraziła współczucie dla osób atakujących ją w komentarzach.

 

– Wszyscy jesteśmy tacy zawiedzeni, no jak można w czasie epidemii jednego wirusa, prawie umrzeć na innego

– napisała ironicznie wokalistka.

 

W dalszej części wpisu również da się zauważyć, iż gwiazda nie poczuwa się do odpowiedzialności za zmylenie fanów i mediów. We wpisie tym zdecydowanie nie brakowało ironii w krytyce względem niektórych komentarzy pod jej adresem.

 

– Przecież to niesprawiedliwe. Najpierw podejrzewają lekarze, że to ten, a później mówią, że nie ten. Okropieństwo! Przecież teraz nasze łzy i modlitwy straciły na wartości. Jak śmiałaś córeczko zachorować jednak na coś innego?! Piszą do ciebie pełni troski rodacy

– oceniła Kasia Kowalska.

 

View this post on Instagram

#kochani bardzo wam wspolczuje wszyscy jestesmy tacy zawiedzeni no jak mozna w czasie epidemii jednego wirusa prawie umrzec od innego … przeciez to niesprawiedliwe najpierw podejrzewaja lekarze ze to ten a pozniej mowia ze nie ten ,okropienstwo ! Przeciez teraz nasze łzy i modlitwy stracily na wartosci … jak smialas coreczko zachorowac jednak na cos innego ! ? Pisza do Ciebie pełni troski rodacy . Mam dla was jednak nadzieje przytocze rozmowe dwoch pań w kolejce ..Słyszala pani ze ta corka Kowalskiej nie miala tego koronawirusa ? A druga na to : Co pani powie a tak płakała jej matka … no ale jak nie miala to moze jeszcze zachorować dodaje pani po chwili …. Jak mawial Janusz Głowacki :”Póki jest nadzieja na zemstę,można wiele przetrzymać.,, #milegodnia😘 #serniczek🍰😋 #homemade

A post shared by Kasia Kowalska_Official (@kasia_kowalskaofficial) on

 

Warto zwrócić uwagę, że to nie są jedyne medialne wieści dotyczące zamieszania związanego z epidemią, a zarazem osobą Kasi Kowalskiej. Niedawno bowiem odbyć miał się jej koncert, podczas którego zgromadzili się ludzie postępując wbrew obowiązującym zakazom.

 

Przeczytaj również:

Autor znanego przeboju zmarł po zakażeniu koronawirusem [FOTO/WIDEO]

 

 

Źródło: Pudelek.pl ; Onet.pl ; RadioZET.pl ; Instagram

Fot.: Wikimedia Commons

 

Wokalistka ta zyskała niegdyś sporą popularność, a jej przebój „Mercy” wpadał w ucho ludziom w różnych częściach świata. Przed laty jednak, gwiazda znikła nagle ze świata show-biznesu, a wiele jej fanów oraz osób śledzących muzyczny świat zastanawiało się, co właściwie wpłynęło na nagłe przerwanie kariery. W tym roku piosenkarka postanowiła przekazać szokującą zapewne dla wielu wiadomość. Jak twierdzi została ona bowiem… porwana. Takimi rewelacjami sama zainteresowana podzieliła się w lutym, a w ostatnim czasie zdecydowała się opowiedzieć jeszcze więcej na temat swojej dramatycznej historii. Jej opowieść wielu wydać może się wręcz nieprawdopodobna.

 

Aimee Anne Duffy, znana bardziej jako po prostu „Duffy”, to urodzona w Walii piosenkarka oraz laureatka Nagrody Grammy w kategorii „Best Pop Vocal Album”. Nagrodzona została ona w 2009 roku za album Rockferry. Jej szczególnym hitem, który pozwolił wokalistce zostać zapamiętaną przez wielu słuchaczy, okazał się być utwór zatytułowany „Mercy”. Ostatnia jej płyta okazała się oficjalnie w 2010 roku, a później wielu nie wiedziało co właściwie stało się ze sławną wówczas Duffy.

 

 

Ponad miesiąc temu, piosenkarka ogłosiła za pośrednictwem internetu, że spotkały ją wstrząsające przeżycia. Według przedstawionej przez nią wersji została ona porwana, a następnie zgwałcona, a cała ta okrutna sytuacja wywołała u niej traumę i spowodowała konieczność przerwania kariery. Po kilku tygodniach podzieliła się ona na swoim blogu kolejnym wpisem, w treści którego ujawniła kolejne szczegóły tej tragicznej wręcz historii.

 

– Podano mi narkotyki w restauracji. Byłam odurzana przez cztery tygodnie, przewieziono mnie do obcego kraju. Nie pamiętam, jak wsiadłam do samolotu. Zostałam zamknięta w pokoju hotelowym, a sprawca wrócił i zgwałcił mnie. Pamiętam ból i to, że próbowałam zachować przytomność. Utknęłam z nim w jednym pokoju na cały następny dzień. Nie patrzył na mnie

– opowiedziała Duffy.

 

Piosenkarka twierdzi, że jej koszmar rozpoczął się w dniu jej urodzin. Ciężko jej znaleźć wytłumaczenie na to, iż znalazła ona w sobie siłę by znieść tamte przeżycia.

 

– Nie wiem, skąd miałam siłę, by przetrwać te dni, ale czułam obecność czegoś, co pomogło mi pozostać przy życiu

– twierdzi piosenkarka.

 

Według jej relacji, została ona następnie przywieziona do Wielkiej Brytanii. Miała znać swojego oprawcę co miało przesądzić o tym, że bała się powiadomić służby o tym co zaszło. Jak pisze, żyła nadal w strachu.

 

– Pójście na policję nie było bezpieczne. Czułam, że jeśli coś pójdzie nie tak, to on by mnie zabił. Gdy wróciłam do domu, mogłam już tylko usiąść, gapić się i zachowywać jak zombie

– wyjaśnia w swoim wpisie sławna niegdyś artystka.

 

Piosenkarka uważa, że znalazła siłę do opowiedzenia tego co ją spotkało i zmierzenia się z przeszłością, gdyż ma mieć to wpływ terapeutyczny. Wcześniej jak twierdzi, brała jednak pod uwagę zmianę imienia i nazwiska.

 

– Mam nadzieję, że nie będzie już pytań w stylu „Co się stało z Duffy?”. Teraz już wiecie. Jestem wolna

– zakończyła swój wpis.

 

View this post on Instagram

With love, duffywords.com

A post shared by @ duffy on

 

 

Źródło: Plotek.pl ; YouTube/DuffyVEVO ; Duffywords.com ; Wikipedia.org

Fot.: Hippopx.com ; Instagram/@duffy

Zwyciężczyni konkursu Eurowizja Junior 2018 pomyślnie rozwija swoją karierę. Chociaż ostatnio, ze względu na narodziny brata postanowiła zrobić sobie przerwę od koncertowania, to jednak nadal media plotkarskie i muzyczne żyją osobą Roksany Węgiel. Sporo uwagi poświęca się też stylizacjom nastoletniej wokalistki oraz temu jak radzi sobie z presją bycia gwiazdą w tak młodym wieku. Wokół jej osoby pojawiają się też dyskusje dotyczące religijności i wiary.

 

Przy okazji publikowania zdjęć przez popularną „Roxie”, często komentowane są jej stylizacje, dobrane ciuchy oraz to czy prezentuje się ona w odpowiedni dla dziewczyny w jej wieku sposób. Przy okazji udostępnionej niedawno na Instagramie fotografii, Roksana Węgiel mogła zwrócić uwagę fanów i innych osób obserwujących jej aktywność w internecie czymś innym niż założona sukienka, dobrane buty czy miejsce wykonania zdjęcia.

 

Tym razem, na ubraniu młodej gwiazdy widnieje zawieszony na szyi różaniec. Uśmiechnięta twarz Roksany Węgiel oraz opis o treści: „Prawda obroni się sama, potrzeba tylko czasu” wskazują, że przekaz zdjęcia jest bardzo pozytywny i w dobrym stylu komponuje się z poszanowaniem wartości prezentowanym przez dziewczynę. Warto jednak mieć na uwadze, że już wcześniej, Roksana wywołała różne opinie komentujących względem prezentowania przez nią religijności oraz tego jak ją osobiście traktuje.

 

Należy pamiętać, że na początku swoich życiowych przygód z muzyką, obecna gwiazda polskiego show-biznesu, łączyła ze śpiewaniem w kościele i zajmowaniem się wykonywaniem piosenek o treści religijnej. Nie wstydzi ona się nadal, pomimo wielkich sukcesów pokazywać jak ważną wartość stanowi dla niej wiara.

 

W przeszłości, taka postawa dziewczyny wiązała się z tym, że chociaż przez wiele osób była chwalona za takie podejście do tematu i brak wstydu czy kompleksów względem tego jakie są jej przekonania, to jednak część internautów miało zarzucać jej przesadne eksponowanie wyznawanej wiary.

 

Należy jednak cieszyć się faktem, że nastolatka potrafi pozostać sobą i szanować poglądy oraz wartości w jakich została wychowana.

 

Zobacz też:

Roksana Węgiel i Wiktoria Gabor zaatakowane przez znaną skandalizującą celebrytkę!

Roksana Węgiel otwarcie o kościele i religii

 

 

Źródło: wp.pl ; Instagram/roxie_wegiel

Fot.: Wikimedia Commons

Ostatnio o Roksanie Węgiel jest naprawdę głośno. Wszystko za sprawą kolejnych sukcesów. „Roxie” na swojego Instagrama dodała dosyć nietypowe zdjęcie. Zobaczcie koniecznie!

Ostatnio o Roksanie Węgiel jest naprawdę głośno. Najpierw dowiedzieliśmy się, że piosenki 15-latki emitowane są nie tylko w polskich stacjach muzycznych, ale także zagranicznych. Teraz media obiegła informacja, że Roksana Węgiel została zwyciężczynią Bestsellerów Empiku.

 

Piosenkarka bardzo często dodaje również na swojego Instagrama różne zdjęcia. Tym razem po raz kolejny postawiła na coś innego niż dotychczas, w czym trochę zaskoczyła swoich fanów.

 

Co sądzicie o jej najnowszej stylizacji? Lubicie słuchać piosenek Roksany Węgiel?

 

Źródło: instagram.com

 

Świat usłyszał o niej, gdy w wieku 19 lat zadebiutowała płytą „Sweet Kisses”, na której znajdował się późniejszy wielki hit „I Wanna Love You Forever”. Jessica Simpson – bo o niej mowa – ma na swoim koncie także kilka ról filmowych oraz popularną kolekcję ubrań. 

Jak to często u artystów bywa, świat w którym funkcjonują, nie jest jedynie usłany różami. Simpson ujawniła w swojej nowej książce „Open Book”, że przez całe życie borykała się z uzależnieniem od leków i alkoholu, które w rezultacie doprowadziły do pobytu na odwyku w 2017 roku.

Przyznała się również niedawno w rozmowie z „Today”, że biorąc udział w bardzo popularnym talko show „The Ellen DeGeneres” była po prostu pijana. Sugerowała w programie między innymi, że jest biseksualna, a na pytanie o kolejną ciążę odparła „”Mam wkładkę domaciczną. Nic nie dostanie się do tej macicy!”

 

To był bardzo słaby moment w moim życiu. Nie byłam wtedy w dobrym miejscu. Wpadłam w spiralę i nie mogłam się z niej wyrwać… Mam na myśli alkohol

– przyznała szczerze wokalistka

 

Artystce wypada życzyć udanej walki z chorobą!

 

pd/Red/Fot. YouTube

 

 

Do polskich mediów dotarły smutne informacje zza oceanu. W tragicznych okolicznościach życie straciła znana pochodząca z Polski wokalistka. O śmierci piosenkarki poinformował m.in. dziennik „Fakt” oraz portal Głos Wielkopolski.

 

Informacja o śmierci wokalistki zaszokowała polskich fanów muzyki Country w dniu Święta Narodowego 11 listopada. Urszula Chojan była szczególnie znana właśnie wśród sympatyków tego muzycznego gatunku, w którego klimacie utrzymane były jej utwory.

 

Piosenkarka od 5 października przebywała na terenie Stanów Zjednoczonych. Jak sama opowiadała, jej wyprawa za ocean miała być „podróżą życia”. Niestety te piękne plany zakończyły się tragicznie.

 

Urszula Chojan od 15 lat była liderką zespołu Country Show Band. Współpracowała podczas swojej kariery z takimi uznanymi w środowisku muzykami i kompozytorami jak np. Andrzej Walus, Andrzej Mikołajczak, Marek Bracki czy też Kostka Andreyev. Była jedną z gwiazd podczas Pikniku Country, odbywającego się w Mrągowie. W dniu 20 października br. wzięła udział w charytatywnej Annual Fundraising Gala w Dallas.

 

Podczas odbywanego tourne po Stanach Zjednoczonych, Urszula Chojan miała zginąć w wyniku tragicznego wypadku. Choć są to informacje nieoficjalne, to jak podaje dziennik „Fakt”, polska piosenkarka spadła z konia, a następnie została stratowana co doprowadziło do jej śmierci.

 

Pogodny, świąteczny dzień i …wieczorem wypatrzyłem straszną wiadomość… Wiadomość ze Stanów Zjednoczonych: nie żyje…

Gepostet von Irek Wojciechowski am Montag, 11. November 2019

 

 

Źródło: chillizet.pl ; fakt.pl ; YouTube/Urszula Chojan ; Facebook/irek.wojciechowski.16

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

Jak widać nie samą muzyką żyje człowiek. Roksana Węgiel jest już nie tylko piosenkarką. Teraz wydała…książkę!

Roksana Węgiel zwyciężczyni Eurowizji Junior i autorka takich hitów jak „Żyj”, czy „Anyone I want to be” jak widać nie samą muzyką żyje. Teraz postanowiła wydać książkę pt. „The X Book.”

 

Książka nie będzie jednak biografią, a będzie to forma notatnika lub pamiętnika, który każdy z fanów może wypełnić samodzielnie. W książce będą znajdować się różnego rodzaju naklejki i wycinanki.

 

Uwaga! Startujemy! Ty, twoja bff, no i … Roksana Węgiel z przyjaciółmi. To prawdziwa petarda dla wszystkich, którzy mają swoje pasje, lubią to, co robią i wierzą, że marzenia się spełniają. The X Book to świat ludzi kreatywnych, którzy są dla nas ważni, więzi, wartości, wspomnień. To świat pełen pomysłów na każdy nadchodzący dzień. Nie trać czasu. Łap każdy dzień, żyj z całych sił. Zaczynamy!

-czytamy na stronie Empik.

 

Premiera książki zaplanowana jest na 13 listopada. Kupicie?

 

Źródło: popularne.pl

Foto: archiwum

Kiedy umiera młoda osoba, wówczas pełnych bólu pytań typu „dlaczego?” pojawia się bardzo wiele. Szczególnie trudne dla wielu może być uświadomienie sobie, jak młoda i odnosząca sukcesy kobieta może zginąć w tak tragicznych okolicznościach jak ta 25-latka. W tym przypadku teorie na temat jej zgonu już się pojawiają.

 

W dramatycznych okolicznościach życie zakończyła 25-letnia gwiazda k-popu. Znana jako „Sulli”, pochodząca z Korei Południowej artystka Choi Jin-ri była jedną z założycielek znanego zespołu f(x). Choć to właśnie w tym złożonym z dziewcząt bandzie wspięła się na szczyt swojej popularności, to już w czasie dzieciństwa można było ją zobaczyć w koreańskich filmach oraz serialach, gdy wówczas spełniała się jako młodziutka aktorka.

 

 

Niestety w mediach pojawiły się smutne informacje o śmierci zaledwie 25-letniej artystki. Jej menadżer mimo usilnych prób, nie mógł skontaktować się z nią telefonicznie, w związku z czym postanowił udać się pod adres zamieszkiwany przez Sulli. Ich ostatnia rozmowa telefoniczna miała mieć miejsce jeszcze w nocy ubiegłego dnia.

 

Kiedy mężczyzna nadal nie mógł nawiązać kontaktu z 25-latką będąc pod jej domem w Seongnam, postanowił zaalarmować policję. Funkcjonariusze weszli do domu gwiazdy i tam odkryli jej ciało. Najprawdopodobniej Choi Jin-ri popełniła samobójstwo.

 

Miejscowa policja zwraca uwagę na fakt, że artystka zmagała się z depresją. Lokalne media przypominają, że kobieta zakończyła jakiś czas temu współpracę z zespołem f(x), chociaż jak pisaliśmy wyżej, była jedną z jego założycielek. Przyczynić do takiego stanu rzeczy miał się hejt, o którym sama zainteresowana opowiadała w wywiadach i z którym sobie nie radziła.

 

Wygląda na to, że Choi Jin-ri mieszkała sama i najprawdopodobniej odebrała sobie życie. Przypadek jej śmierci zamierzamy zbadać bardzo dokładnie i sprawdzimy wszystkie tropy – przekazali śledczy, którzy zajmują się sprawą śmierci 25-letniej gwiazdy.

 

Sulli oprócz aktorstwa i muzyki, próbowała swoich sił także w modellingu. Jak widać jednak, mogła ona przegrać z uderzającym w ją osobę hejtem oraz samotnością i poważną depresją.

 

 

 

Źródło: wprost.pl ; YouTube/SMTOWN

Fot.: pxhere.com