Od śmierci reżysera filmowego Piotra Woźniaka-Staraka minęło już trochę czasu. Jednak Agnieszka Woźniak-Starak raczej nie wypowiadała się publicznie. Teraz postanowiła udzielić pierwszego wywiadu, który wzrusza do łez. 

Agnieszka Woźniak-Starak przez cały czas przeżywała żałobę po tragicznej śmierci swojego męża Piotra Woźniaka-Staraka. Reżyser zginął w wypadku motorówki nad jeziorem Kisajno. Był poszukiwany kilka dni.

 

Agnieszka Woźniak-Starak była dzisiaj gościem programu Dzień Dobry TVN. Już na początku wywiadu wyznała, że czuje się dobrze. Pytana była głównie o ostatni film męża pt. „Ukryta Gra.”

 

Agnieszka powiedziała, że takiego filmu w Polsce jeszcze nie było, zrobiony był za polskie pieniądze, po angielsku na zagraniczny rynek. Woźniak-Starak zapytana została także o publiczne przechodzenie żałoby.

 

Karmię się dobrą energią, a jej nie brakuje. W tej tragicznej sytuacji, spotyka mnie bardzo dużo dobrego. Naturalnie staram się odgradzać od tych trudnych rzeczy.

-powiedziała.

 

Wyznała jednak, że życie bez męża jest dla niej bardzo trudne.

 

Nie oczekuję, nie planuję, bo jak widać niewiele da się zaplanować. Mieliśmy strasznie dużo planów. Ja patrzę na przyszłość z ciekawością, z siłą, bo mam poczucie, że już nic gorszego mnie nie spotka. Piotrek mi zostawił dużo siły, mało lęku. Pozwala mi przetrwać.

-zakończyła.

 

Źródło: wprost.pl

Foto: zrzut ekranu/ instagram

Tragiczna śmierć Piotra Woźniaka-Staraka to nie koniec problemów jego najbliższych. Jak się okazało urzędnicy sanepidu złożyli do prokuratury zawiadomienie, w sprawie jego pochówku. Ich zdaniem odbył się on z naruszeniem obowiązującego prawa.

 

Jeszcze nie wiadomo  czy konieczna będzie ekshumacja Staraka-Woźniaka.  Kontrowersje odnośnie pochówku wynikają z przepisu mówiącego, że poza cmentarzem pochówek może być przeprowadzony tylko w katakumbach. Tak w tym przypadku się nie stało.

 

W zaistniałej sytuacji urzędnikom nie pozostało nic innego jak złożyć zawiadomienie do prokuratury. Na tę chwilę nie znamy decyzji jaką podejmie ta ostatnia. Urzędnicy rozumieją kontekst sytuacji ale jak zauważa Janusz Dzisko, dyrektor wojewódzkiego sanepidu w Olsztynie:

 

Z punktu widzenia epidemiologii to nie ma żadnego znaczenia, żadnego ryzyka, że tych katakumb nie ma. Ale przepis jest przepis. Mamy związane ręce i musieliśmy wystąpić do prokuratury. Można by to zostawić, rodzina już swoje przeżyła, ale prawo nas zobowiązuje.

 

/red./

Foto: zrzut z Youtube.com

Mimo, że od śmierci Piotra Woźniaka-Staraka minął już jakiś czas, dopiero teraz Agnieszka Woźniak-Starak postanowiła przerwać milczenie i wyznać prawdę o swoim mężu. Opisała jak było naprawdę w dniu, kiedy zginął jej mąż. 

Przypomnijmy, że producent filmowy – Piotr Woźniak- Starak zginął w wypadku na motorówce nad jeziorem Kisajno. W swój ostatni rejs płynął z 27-letnią mieszkanką Łodzi, z którą poznał się w dniu wypadku. Mimo, że od śmierci Woźniaka-Staraka minął już jakiś czas dopiero teraz Agnieszka Woźniak-Starak przestała to ukrywać i postanowiła wyznać prawdę o swoim mężu.

 

W swoim wpisie na Instagramie stwierdziła, że przeżywanie publicznej żałoby jest trudnej, jednak nie ma nikomu tego za złe, gdyż ona i jej mąż zawsze byli częścią show biznesu. Nie życzy sobie jednak publikowania nieprawdziwych informacji, które dotyczyły jej ostatnich chwil życia z producentem.

 

17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął. Od teraz urodziny mojego Taty już zawsze będą rocznicą śmierci mojego Męża, będę się z tym mierzyć co roku.

-napisała.

 

Dodała, iż twierdzenie, że została wezwana na prokuraturę jest nieprawdą.

 

Cały wpis można przeczytać tutaj:

View this post on Instagram

Ironią losu moje życie zamieniło się ostatnio w film, w którym nikt z Was nie chciałby grać. Celowo używam słowa “grać”, bo tragedia moja i mojej rodziny stała się sprawą publiczną, w której wszyscy musimy się teraz odnaleźć i żyć dalej. To nie jest normalna sytuacja, przeżywanie żałoby na oczach tylu ludzi. I na pewno nie pomaga. Ale to, co zawsze można zrobić dla kogoś w obliczu takich chwil, to dać mu trochę spokoju i wsparcia, które na szczęście mam od swoich bliskich. I od Was też, za co bardzo dziękuję. Wiem dobrze, jak działają media. Razem z Piotrkiem byliśmy częścia tego świata, więc nie kłócę się z tym, że nadal jesteśmy w nim obecni. Nie godzę się jedynie na pisanie nieprawdy. Wydaje mi się, że mam do tego prawo, bo to przecież jest moje życie. Ja jestem i czuję. Od kilku dni czytam wszędzie, że byłam wezwana na przesłuchanie do prokuratury, że ze łzami w oczach opowiadałam o tym, że dowiedziałam się o wypadku gdy wracałam z rodzicami do Warszawy, miałam tam ponoć ważne spotkanie. Nic z tego nie jest prawdą, ale po co pisać prawdę, jeśli można dać pole kolejnym insynuacjom, a co za tym idzie kolejny artykułom. Nieważne, że ktoś cierpi. Jaka jest prawda? 17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął. Od teraz urodziny mojego Taty już zawsze będą rocznicą śmierci mojego Męża, będę się z tym mierzyć co roku. Nigdy nie byłam wezwana do prokuratury na przesłuchanie. Składałam zeznania na miejscu na Fuledzie, gdzie byłam odkąd przyjechaliśmy tam razem z Piotrkiem z Sopotu. I zostałam do samego końca szukając Go ze wszystkimi, którzy przyjechali nas wesprzeć w najgorszych dniach naszego życia. Tyle. Na koniec mam prośbę do mediów, żeby z szacunku do naszej rodziny dały nam odetchnąć od wszelkich nieprawdziwych informacji. Film się już dawno skończył, światła na sali zgasły. Pora iść do domu.

A post shared by Agnieszka Woźniak-Starak (@aga_wozniak_starak) on

 

Źródło: nczas.com, intagram.com

Foto: zrzut ekranu/ instagram

 

Od śmiertelnego wypadku producenta filmowego minęło już trochę czasu. Wciąż jednak trwa śledztwo. Teraz w motorówce w której płynął znaleziono nowe ślady.

Od śmiertelnego wypadku producenta filmowego – Piotra Woźniaka Staraka minęło już trochę czasu. Wciąż jednak trwa śledztwo. Teraz motorówce, w której płynął znaleziono nowe ślady.

 

Przypomnijmy, że Woźniak pływał motorówką. Motorówka nagle przewróciła się. Prawdopodobnie producent filmowy zaplątał się o śrubę motorówki, co spowodowało, że został mocno ranny. W ostatnim rejsie towarzyszyła mu 27-letnia mieszkanka Łodzi, która jak dowiedział się Super Express była nowo poznaną koleżanką w dzień wypadku.

 

Jak informuje Twój Kurier Olsztyński pojawiły się nowe ślady.  Podobno znaleziono biały proszek, jednak nie są to informacje potwierdzone. TKO nieoficjalnie doniósł, że była to kokaina.

 

Z uwagi na dobro śledztwa, Prokurator Okręgowy nie udziela innych informacji dotyczących śledztwa w sprawie zaistniałego w dniu 18 sierpnia 2019r. wypadku na jeziorze Kisajno, poza przekazywanymi w oficjalnych komunikatach.

-powiedział Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

 

Źródło: nczas.com, Twój Kurier Olsztyński

 

W te wakacje znany producent filmowy Piotr Woźniak-Starak zginął tragicznie nad jeziorem Kisajno. W tym feralnym dniu płynęła z nim 27-latka. Czy postawiono jej jakieś zarzuty? Super Express dotarł do nowych informacji w sprawie!

W te wakacje znany producent filmowy Piotr Woźniak-Starak zginął tragicznie nad jeziorem Kisajno. W tym feralnym dniu płynęła z nim 27-latka. Czy postawiono jej jakieś zarzuty? Super Express dotarł do nowych informacji w sprawie!

 

Tak naprawdę bardzo mało wiemy o kobiecie z motorówki. Najprawdopodobniej Starak poznał ją w dniu wypadku. Czy Ewa O. była już przesłuchiwana przez prokuraturę?

 

Jak informuje Super Express 27-letnia Ewa O. była przesłuchiwana tylko w charakterze świadka, ponieważ motorówką sterował Piotr Woźniak Starak. Tym samym Prokuratura Okręgowa nie postawiła jej żadnych zarzutów.

 

Przypomnijmy, że doszło do wypadku na motorówce, w którym uczestniczył znany producent filmowy Piotr Woźniak Starak. Jego ciało zostało odnalezione w jeziorze Kisajno po 5 dniu poszukiwań. Śmierć ta wstrząsnęła nie tylko Polskę, ale także ludzi poza granicami kraju.

 

O tragicznym wydarzeniu pisały media z całego świata w tym głównie w Rosji i Japonii.

 

Źródło: wmeritum.pl, party.pl

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof  Stodolny poinformował, że przyczyną śmierci Piotra Woźniaka-Staraka była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa będąca następstwem masywnego urazu czaszkowo-mózgowego.

 

Rozmieszczenie i cechy morfologiczne ran wskazują, że najprawdopodobniej powstały one w wyniku zadziałania śruby napędowej łodzi motorowej.

 

Dodatkowo, u producenta filmowego badania chemiczne krwi wykazały obecność 1,7 promila alkoholu etylowego, zaś badania chemiczne moczu wykazały obecność 2,4 promila alkoholu etylowego.

 

Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku Piotra Woźniaka-Staraka doszło 18 sierpnia na jeziorze Kisajno.

 

Źródło: interia.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Pogrzeb tragicznie zmarłego Piotra Woźniaka- Staraka jak się okazuje nie zakończył smutnej passy jego rodziny. Jak informuje „Super Express” okazało się, że same okoliczności pochówku milionera bada teraz Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Giżycku. Jeśli wykryje nieprawidłowości formalne może dojść do ekshumacji i przeniesienia grobu.

 

O co chodzi? Jak się okazuje już przed uroczystym pochówkiem w Fuledzie na Mazurach, gdzie mieści się rodzinna posiadłość Staraków, swoje zastrzeżenia zgłosił olsztyński sanepid. Urzędnicy argumentowali, że w świetle obowiązujących przepisów miejsce pochówku może być zlokalizowane wyłącznie w miejscu wykluczającym możliwość wywierania szkodliwego wpływu na otoczenie.

 

Rodzina zmarłego postanowiła jednak, że Piotr spocznie (co jest prawnie dopuszczalne) w katakumbach. Na pochówek na takim właśnie cmentarzu podziemny zgoda nie była wymagana.  Teraz okazuje się, że może zaistnieć spór interpretacyjny czy miejsce spoczynku Piotra rzeczywiście można uznać za katakumby.

 

Oficjalnie urzędnicy nie chcą się wypowiadać, twierdząc, ze aktualnie gromadzona jest dokumentacja w tej sprawie.  Jak mówią w rozmowie z „Super Expresem”:

 

Nie możemy udzielać informacji o naszych ustaleniach.

 

Gdyby się okazało, że podczas pochówku mogło dojść do naruszenia przepisów, niezbędna będzie ekshumacja i przyniesienie grobu producenta.

 

/red./

 

Za: se.pl

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu

 

Pojawiła się ważna decyzja dotycząca śledztwa znanego producenta filmowego – Piotra Woźniaka Staraka. Prokuratura wydała komunikat.

Przypomnijmy, że Piotr Woźniak-Starak utopił się w jeziorze Kisajno na Mazurach. Pływał motorówką. Motorówka nagle przewróciła się. Prawdopodobnie producent filmowy zaplątał się o śrubę motorówki, co spowodowało, że został mocno ranny. W ostatnim rejsie towarzyszyła mu nazywana przez media „27-letnią tajemniczą mieszkanką Łodzi”, która jak dowiedział się Super Express była nowo poznaną koleżanką w dzień wypadku. Jak doniósł tabloid 27-letnia Ewa O. przeżyła wypadek, ale jest w złym stanie psychicznym. Wspiera ją jej partner – Filip.

 

Wczoraj odbyła się również msza żałobna za producenta, na której pojawiło się wiele znanych twarzy, w tym rodzina i przyjaciele.

 

Teraz Prokuratura Okręgowa wydała bardzo ważny komunikat.

 

29 sierpnia 2019 r. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła z Prokuratury Rejonowej w Giżycku śledztwo w sprawie wypadku w ruchu wodnym ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło w dniu 18 sierpnia 2019 r.

– poinformował Krzysztof Stodolny – rzecznik prasowy prokuratury okręgowej.

 

To nie wszystko.

 

Przejęcie postępowania związane jest ze znacznym oddźwiękiem społecznym, w związku z przedmiotowym śledztwem.

-dodał rzecznik.

 

Lubiliście produkcje filmowe Piotra Woźniaka-Staraka?

 

Źródło: nczas.com

Foto: Facebook.com

 

 

Po tragicznej śmierci Piotra Woźniaka-Staraka głos w sprawie zabrał brat producenta. Jego słowa są poruszające!

Przypomnijmy, że producent filmowy w nocy z soboty na niedzielę wybrał się w nocny rejs motorówką po jeziorze Kisajno niedaleko Giżycka. Niestety miał wypadek. Utopił się. Jego ciało znaleziono po 5 dniach.

 

W rejsie towarzyszyła mu 27-letnia kobieta. Poprzednio twierdzono, że była to jego siostra, teraz okazało się, że bez wątpienia była to mieszkanka Łodzi, którą poznał w dzień wypadku.

 

Głos zabrało już wielu artystów i przyjaciół Staraka. Rozpisują się o nim media ogólnopolskie, jak i również światowe głównie: rosyjskie i japońskie.

 

Teraz głos postanowił zabrać jego brat. Treść Marcina Jana Woźniaka pojawił się w Gazecie Wyborczej.

 

Bracie, wciąż gdzieś gonimy i brak nam czasu na to, co naprawdę ważne. Nie nadrobimy już straconych chwil, ale wiedz, że na zawsze pozostaniesz w moim sercu. Choć już nigdy nie będzie nam dane zamienić słowa czy wymienić uśmiech, a może po prostu uścisnąć się jak bracia, byłeś i będziesz nam bliski. Marcin Jan Woźniak z żoną Katarzyną i córkami Aleksandrą i Natalią.

-napisał Marcin Woźniak.

 

Dzisiaj w Konstancinie-Jeziornej odbędzie się msza żałobna Piotra Woźniaka-Staraka.

 

Źródło: pudelek.pl / Gazeta Wyborcza

Foto: prostozmostu.pl