Kolejne zmagania w ramach piłkarskiej Ekstraklasy, znów w miniony weekend rozgrzały emocje u wielu polskich kibiców. Niestety nie obyło się bez wokoło sportowych kontrowersji. Zatrzymanych zostało bowiem aż 28 kibiców po jednym z rozegranych w ostatnich dniach meczy.

 

We Wrocławiu drużyna lokalnego Śląska podejmowała w niedzielę warszawską Legię. Gospodarze ulegli na boisku „wojskowym” i przegrali 0-3 po golach, które zdobyli Paweł Wszołek, José Kanté Martínez oraz Luquinhas. W mediach dziś jednak sporo miejsca poświęca się nie tyle grze piłkarzy, co tym co działo się na trybunach w czasie rozgrywania meczu. A działo się sporo…

 

Dla fanów stołecznej Legii był to dosyć szczególny mecz w tej rundzie, ponieważ zapowiadali oni od pewnego czasu, że ma być to w ich wykonaniu wyjątkowo liczny wyjazd. Nie na rekordowych liczbach się jednak zakończyło. Zarówno bowiem kibice Śląska Wrocław, jak i Legii Warszawa zaprezentowali oprawy, przy okazji których użyto sporej ilości materiałów pirotechnicznych. Ich widowiskowość może wywrzeć na niejednym wrażenie, jednak w związku z ich zorganizowaniem, sędzia meczu zmuszony był też przerwać wczorajsze spotkanie. Zawodnicy skierowali się w stronę szatni, a sportowa rywalizacja wznowiona została po około 10 minutach.

 

Kibice Śląska w ramach prezentacji swojej meczowej oprawy odpalili nie tylko race, ale również fajerwerki, które po wystrzeleniu z sektora zagorzałych fanów dolnośląskiej drużyny, wybuchały nad murawą. Dwukrotnie już podczas pierwszej połowy meczu, środki pirotechniczne odpalili też kibice gości. Jedna z opraw fanów Legii prezentowała literę „L” ułożoną z płomieni. W internecie pojawiły się nagrania prezentujące to co zaprezentowali sympatycy obydwu zespołów w dniu wczorajszym. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że nie wszyscy zatrzymani później przez policję, zostali ujęci jedynie ze względu na te kibicowskie wydarzenia.

 

Łącznie zatrzymanych zostało przez funkcjonariuszy 28 osób. Większość ma usłyszeć zarzuty dotyczące złamania zapisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, poprzez posiadanie i odpalanie środków pirotechnicznych. Dwóch z nich ma jednak mieć postawione zarzuty związane z posiadaniem narkotyków.

 

W internecie pojawiły się nagrania, na których zarejestrowano to co fani Śląska i Legii zaprezentowali podczas niedzielnego meczu we Wrocławiu.

 

 

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; gazetawroclawska.pl ; YouTube/PolishFans TV ; YouTube/Legia.Net

Fot.: Pixabay ; YouTube/CFTV Stadiums

 

Przy molo na plaży w Kołobrzegu odbył się pokaz sztucznych ogni, który był zwieńczeniem „Interfolk”, czyli finałowego koncertu 28. Międzynarodowych Spotkań z Folklorem. W ramach tej imprezy, do nadmorskiego miasta oprócz polskich składów, przybyły zespoły z takich krajów jak Słowacja, Chile, Hiszpania, Gruzja, Chile, Kolumbia czy Turcja. Nie wszyscy będą jednak wspominać miło ten czas.

 

 

Według pojawiających się opinii, puszczane z molo fajerwerki przyniosły zjawiskowy efekt, choć cały finał organizowanego w Kołobrzegu wydarzenia międzynarodowego mógł trwać nieco dłużej. Dla pewnej rodziny problemem była nieco poważniejsza sprawa.

 

Internet oraz media obiegło nagranie, na którym zarejestrowano, jak w trakcie tegoż pokazu, fajerwerki zaczęły opadać na zgromadzonych ludzi chcących obejrzeć to widowisko. Na krótkim filmie słychać krzyki wystraszonych ludzi oraz widać ich ucieczkę przed płonącą pirotechniką. Sprawę tą opisał portal miastokolobrzeg.pl, z którym skontaktować miał się czytelnik, którego rodzina ucierpiała w wyniku tego incydentu.

 

Mężczyzna wraz ze swoimi najbliższymi miał znajdować się na plaży, po lewej stronie mola. Kiedy w pewnej chwili w ich stronę poleciały płonące fajerwerki, jego żona osłoniła własnym ciałem 6-letnią córkę, aby uratować dziecko przed poparzeniem. Kobieta sama została poparzona, ale uszkodzona została również odzież w wyniku kontaktu z elementami pirotechnicznymi.

 

Jak uważają poszkodowane osoby, kiedy chcieli zgłosić zaistniałą sytuację policji okazało się, iż konieczna do przyjęcia zgłoszenia będzie obdukcja lekarska.W związku z tym rodzina postanowiła zrezygnować z poświęcania na te czynności czasu i wyjechała z nadmorskiego kurortu.

 

 

 

 

Źródło: miastokolobrzeg.pl ; YouTube/miastokolobrzeg