Po braku zgody PO oraz Konfederacji na zrealizowanie wczorajszego posiedzenia Sejmu w formie zdalnej, na obie partie spadł ogrom krytyki. Niezrozumienie wobec tej postawy wyrazili zarówno posłowie z PiS’u, PSL’u jak i Wiosny. Robert Biedroń stwierdził nawet, że partie te igrają z ludzkim zdrowiem i życiem. 

 

 

Mimo wszystko czwartkowe obrady odbyły się, lecz zamiast zachować powagę i dać przykład, posłowie największej opozycyjnej partii ponownie się skompromitowali. Podczas posiedzenia robili sobie selfie w maskach, kpili sobie z zaleceń odnośnie zachowania bezpiecznej odległości  czy siedzieli na telefonach wypowiadając się w mediach społecznościowych.

 

 

 

 

Czarę goryczy przelał poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński, który na swoim twitterze napisał:

„Tu jest Sejm i my pracujemy. Gdzie jest mały tchórz z Żoliborza, czy sam siebie chroni, a Polaków w maju do urn popycha? #wyPAD2020

 

Co ciekawe Jarosław Kaczyński, o którym był ten wpis, siedział w tym momencie na sali plenarnej i brał udział w posiedzeniu. Wpis szybko zniknął z portalu.

 

 

Do wszystkich tych żenujących zachowań odniósł się Robert Mazurek z RMF i podczas wywiadu zapytał Grzegorza Schetynę co o tym myśli. Ten zachował się jak należy i przyznał, że „To nie przystoi. Sytuacja jest zdecydowanie poważna.”

Całość wywiadu tutaj:

 

 

Co o tym wszystkim myślicie? Czy jest coś co może usprawiedliwić posłów opozycji?

 

 

Źródła: youtube/@Fakty RMF FM; twitter/@Rybitzky; twitter/@SzczepanskiKuba; twitter/@bukarolbu

https://www.dorzeczy.pl/kraj/134175/schetyna-krytykuje-poslow-po-to-nie-przystoi.html

https://www.dorzeczy.pl/kraj/134119/selfie-w-maseczce-co-robia-poslowie-opozycji-w-sejmie.html

W polskim świecie polityki w ostatnim czasie rozpoczął się spór o miejsce i sposób obrad w czasie epidemii koronawirusa. Marszałek Elżbieta Witek pozwoliła sobie skomentować zachowanie posłów. W tym trudnym okresie bardzo trudno znaleźć rozwiązanie, które zaspokoi wszystkie opcje polityczne w Sejmie.

 

Słowa Elżbiety Witek brzmiały: Panie pośle Grupiński, pan sobie pozwala na uwagi kompletnie niestosowne. Jesteście panowie jedynymi posłami na tej sali, którzy pohukują, którzy przeszkadzają

 

Aby zmienić regulamin izby i umożliwić zorganizowanie zdalnych posiedzeń, postanowiono zwołać posiedzenie Sejmu. W czasie prac posłowie Platformy Obywatelskiej utrudniali dyskusję. Marszałek odniosła się do takiego zachowania

 

Mam nadzieję, że Polacy, którzy oglądają państwa teraz, widzą to dokładnie. Apeluję do pana, panie pośle, proszę ze mną nie dyskutować. Jest nas niewiele na sali. Każdy ma prawo zabrać głos. Proszę nie przeszkadzać

Elżbieta Witek skierowała swoje słów również bezpośrednio do wróciła posła Grupińskiego

Jeżeli będzie pan chciał zadać pytanie, to będzie miał pan szansę. Proszę nie dyskutować ze mną, panie pośle! Proszę nie dyskutować

 

Obecnie na całym świecie prowadzone są działania mające na celu walkę z epidemią koronawirusa. Warto, aby politycy współpracowali pomimo podziałów partyjnych, gdyż zaistniała sytuacja wymaga takiego zachowania. Bezpieczeństwo polityków w okresie jest bardzo ważne, ponieważ podejmują oni kluczowe decyzje, które dotyczą całego kraju. Politycy powinni dać obywatelom przykład obywatelskiej postawy i wypełniać swoje obowiązki w odpowiedni sposób.

 

Dziś przed Polską stoi trudne wyzwanie walki z rozprzestrzeniającym się wirusem, a więc należy swoim postępowaniem pokazywać obywatelską solidarność i podporządkować się wytycznym władz.

 

 

 

 

 

Źródło: wpolityce.pl

Źródło fot.: Wikimedia Cammons

Tak mocnych słów w polskim świecie polityki dawno nie było. W internecie rozgorzała wielka dyskusja i wymiana zdań pomiędzy przedstawicielami różnych opcji politycznych. 

 

 

Wszystko rozpoczęła się od propozycji Marszałek Sejmu Elżbiety Witek, aby jutrzejsze posiedzenie Sejmu zorganizować częściowo zdalnie, by nie narażać zdrowia i życia posłów i uchwalić w ten sposób zmiany w regulaminie Sejmu na czas pandemii.

 

 

Decyzja, czy tak rzeczywiście się stanie miała zostać przez Prezydium Sejmu na dzisiejszym posiedzeniu. Podczas obrad okazało się, że przedstawiciele dwóch partii politycznych – Konfederacji oraz Platformy Obywatelskiej nie wyrazili na to zgody. Członkowie PO twierdzili, że głosowanie zdalne nie jest przewidziane w regulaminie Sejmu, który właśnie ma zostać zmieniony. Jak się okazuje, jest to prawda, lecz gdyby doszło do konsensusu, czyli zgody wszystkich partii, zmiana mogłaby wejść w życie.

 

Jednak to, co najważniejsze, miało miejsce w czasie dyskusji Prezydium. W pewnym momencie doszło do kłótni i jak podaje Małgorzata Gosiewska, z ust kandydatki na fotel prezydenta – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej padły słowa „konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia”.

 

 

 

Po tych szokujących słowach vice-marszałek Sejmu z ramienia PiS opuściła posiedzenie.

Szybko pojawiły się głosy oburzenia i zniesmaczenia tymi doniesieniami. Poseł partii rządzącej Bartosz Kownacki posunął się daleko w swojej krytyce wobec PO i Konfederacji, a przede wszystkim wobec Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

 

 

 

Na tego twitta bardzo szybko i uszczypliwie odpowiedziała Konfederacja.

 

 

Jednak najważniejsza w tej dyskusji jest odpowiedź jedynej kobiety startującej w tym roku w wyborach prezydenckich.

Zaprzeczyła ona, aby z jej ust padły cytowane wcześniej słowa, choć przyznała że doszło do sprzeczki. Wykorzystała sytuację by odwrócić kota ogonem i oskarżyć PiS o to, że oni sami zamiast zająć się obywatelami, tworzą kampanię Andrzeja Dudy. W czasie wywiadu z TVN24 dodała, że według niej „nie ma nic ważniejszego od ludzkiego życia”.

 

 

 

Takie słowa z ust kandydata na prezydenta są niedopuszczalne. Mimo, że Kidawa-Błońska im zaprzecza, to nie zapowiedziała pociągnięcia do odpowiedzialności przed sądem vice-marszałek Gosiewskiej, co wydaje się zastanawiające. Komu wierzyć w takiej sytuacji?

 

 

Źródła:

twitter/@M_K_Blonska

twitter/@KownackiBartosz

twitter/@MMGosiewska

https://tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-malgorzata-kidawa-blonska-odpowiada-na-wpis-malgorzaty-gosiewskiej-takie-zdanie-nie-padlo-4513985

https://dorzeczy.pl/kraj/133940/konstytucja-wazniejsza-od-ludzkiego-zycia-kidawa-blonska-szokuje.html

Do sporów polityków podczas telewizyjnych dyskusji raczej niemal wszyscy zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Od kilku lat bowiem, na co dzień obserwujemy ścieranie się polityków reprezentujących partię rządzącą oraz jej koalicjantów, którzy na różne tematy w różnym czasie z przedstawicielami opozycji, co raz znajdującej inne tematy, w których zarzucają władzy łamanie praworządności i brak szacunku dla demokratycznych wartości. Co jednak ciekawe, może się zdarzyć, że w trakcie takich rozmów w studiu telewizyjnym dochodzi do wymiany zdań pomiędzy przedstawicielami opozycji, a nawet ugrupowań będących swego czasu w koalicji.

 

Opisana sytuacja miała miejsce w programie „Minęła 8” na antenie TVP Info. Jednym z tematów było wówczas też przeznaczanie środków na onkologię i sytuacja w służbie zdrowia, czyli kwestie które po raz kolejny elektryzują społeczeństwo.

 

Wśród zaproszonych gości znalazł się również Poseł Szramka klubu „Koalicja Polska”. Polityk ten wywodzi się z ruchu Kukiz’15, jednak podobnie jak pozostała część tego ugrupowania dołączył on do klubu PSL tworząc wspólny koalicyjny klub.

 

Poseł Szramka stwierdził w pewnym momencie, że Platforma Obywatelska rządziła źle i poniosła za to konsekwencje. Posłanka PO-KO postanowiła szybko przypomnieć mu jednak, kto w tamtym czasie rządził wspólnie z jej partią.

 

W reakcji na słowa posłanki w studiu zapanował śmiech, od którego powstrzymać nie mógł się również prowadzący program „Minęła 8” Adrian Klarenbach.

 

 

 

Źródło: TVP Info ; Twitter/@pikus_pol

 

Nowy szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka oraz poseł tej partii Andrzej Halicki zwołali dziś konferencję prasową, na której odnieśli się do wizyty Emmanuela Macrona w Polsce.

Prezydent Francji przyleciał z 2-dniową wizytą do naszego kraju wczoraj  około południa, gdzie przywitany został przez prezydenta Andrzeja Dudę. Macrone spotkał się  również m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim, marszałek Sejmu Elżbietą Witek oraz marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim.

Dziś prezydent Francji udał się do Krakowa, gdzie zwiedził Zamek Królewski na Wawelu oraz wygłosił wykład na Uniwersytecie Jagiellońskim na temat historycznych i obecnych relacji polsko-francuskich, a także swojej wizji przyszłości Unii Europejskiej.

 

Wizytę tak ważnego polityka w naszym kraju postanowili wykorzystać politycy Platformy Obywatelskiej. Borys Budka oraz Andrzej Halicki zorganizowali konferencję prasową, na której odnieśli się do decyzji polskiego rządu z 2016 roku, a mianowicie o tym, iż  polska armia nie będzie wyposażona we francuskie śmigłowce wielozadaniowe Caracal.

Podczas konferencji doszło jednak do dużej wpadki. Halicki przejęzyczył się, wymieniając nazwę francuskich śmigłowców. Poprawić musiał go Budka, który nie miał zbyt wesołej miny z tego powodu.

 

dorzeczy.pl/Red/Fot screen KO FB

Kampania wyborcza wkrótce zapewne rozkręci się na dobre, tym bardziej iż wkrótce poznać mamy dokładny termin tegorocznych wyborów. Tymczasem kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska zdążyła już zaliczyć kilka wpadek i niefortunnych sformułowań przy okazji swoich wypowiedzi. Było już nazwanie Władimira Putina „Premierem”, mówienie o tym, że prezesowi PiS „zależy tylko na Polsce” czy wyrażanie obaw o fałszowanie wyników meczów przez Telewizję Publiczną. Po tym co powiedziała wczoraj, wielu może prześmiewczo stwierdzić, że nie jest pewne czyją jest ona kandydatką.

 

W dniu wczorajszym, zorganizowany został przez sztab Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wieczorny livechat na portalu społecznościowym Facebook. Widzowie mieli możliwość zadawania pytań kandydatce na Prezydenta RP, mogąc przy tym liczyć na udzielenie odpowiedzi podczas transmisji na żywo.

 

Odpowiadając na jedno z nich, pani Marszałek powiedziała coś, co wielu mogło wpędzić w zastanowienie. Omyłkowo stwierdziła ona bowiem, że „czuje wsparcie i kolegów i koleżanek z PiS-u, bo są jedną drużyną i chcą wygrać te wybory”.

 

Oczywiście, pomylenie nazwy partii zdarzało się już niejednokrotnie w historii polskiej polityki. Jednak w połączeniu z wypowiedzią na temat tego, na czym zależy Jarosławowi Kaczyńskiemu, można pomyśleć, że wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wręcz służą Prawu i Sprawiedliwości oraz ubiegającemu się o reelekcję Prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

 

– Mówiłem, że trzeba Pani Marszałek pozwolić mówić ale troszkę przesadziła…

– w ten żartobliwy sposób, skomentował słowa marszałek Kidawy-Błońskiej Krzysztof Sobolewski z Prawa i Sprawiedliwości.

 

 

Zobacz też:

HIT! Kolejna wpadka Kidawy-Błońskiej! Nie wie, że Putin jest prezydentem Rosji! (WIDEO)

 

 

Źródło: Twitter/@pafelwoo ; doRzeczy.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Małgorzata Kidawa-Błońska wyraźnie nie ma ostatnio dobrej passy. Kandydatka na prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej popełnia gafę za gafę. Teraz jednak przeszła samą siebie.

Kilkukrotnie już informowaliśmy Państwa o lapsusach, jakie non stop popełnia obecna wicemarszałek Sejmu. Odkąd została kandydatką na urząd Głowy Państwa, zdążyła już niechcący pochwalić prezesa Kaczyńskiego, nie wiedzieć jaką funkcję pełni Władimir Putin oraz dziwiła się, że są znaki z zakazem wjazdu.

To jednak nie koniec. Polityk była niedawno gościem lokalnego „Radia Sud” w województwie wielkopolskim. Zapytana została między innymi o to, czy obecny prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski dalej powinien pełnić swą funkcję. Wicemarszałek Sejmu odpowiedziała przecząco, co nie powinno oczywiście dziwić. Szokować jednak powinna argumentacja Kidawy-Błońskiej. Posłuchajcie sami:

O ile różnie można oceniać obiektywizm TVP, to jednak przyznajcie Państwo sami, że obawy…o fałszowanie wyników meczów sportowych są już mocną, nazwijmy to delikatnie, przesadą.

Niedawno polityk PiS Ryszard Terlecki umieścił wpis na Twitterze, w którym stwierdził, że możliwa jest zmiana Kidawy-Błońskiej na innego kandydata w wyścigu o prezydencki fotel. Czy do tego dojdzie pewności nie ma, ale zdecydowanie politycy KO mają z wicemarszałek Sejmu duży problem. …

 

dorzeczy.pl/Red/Fot kolaż RD/TVP

Wybory prezydenckie w Polsce już w maju, tymczasem kandydatka Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska popełnia jak dotąd wpadkę za wpadką.

Obecna wicemarszałek Sejmu powiedziała m.in., że „Kaczyńskiemu zależy jedynie na Polsce” (co brzmiało jak pochwała) oraz miała problem z nazwą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), mówiąc najpierw o Europejskim Trybunale Konstytucyjnym i Europejskim Trybunale Stanu.

Między innymi takim wypowiedziom Kidawa-Błońska w sondażach traci bardzo dużo do obecnego prezydenta Andrzeja Dudy.

Dość szokującą informację podał dziś szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Zorientowany w politycznych kuluarach wicemarszałek Sejmu napisał, że możliwe jest zastąpienie Kidawy-Błońskiej innym kandydatem.

 

Jeśli wierzyć temu, co napisał Terlecki, niedługo dojdzie do bardzo zaskakującej roszady.

 

dorzeczy.pl/Red/Fot Facebook PO

Według nieoficjalnych wyników Platforma Obywatelska wybrała nowego szefa partii już w I turze. Nie będzie kolejnego głosowania.

Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że Borys Budka został nowym prezesem Platformy Obywatelskiej. Dostał wystarczającą ilość głosów, aby nie odbyła się II tura głosowania.

 

CZYTAJ TAKŻE: Pesymistyczne prognozy ekspertów. Przez koronawirusa zginie 65 mln ludzi

 

Doniesienia najwyraźniej są potwierdzone, gdyż Borys Budka zdążył już podziękować tym, którzy na niego głosowali na portalu społecznościowym.

 

Dziękuję za każdy głos! Dziękuję za zaufanie! Razem będziemy wygrywać! Dla Polski, dla Europy

 

– napisał.

CZYTAJ TAKŻE: Niewybredna zemsta pseudokibiców. Ucierpieli mieszkańcy bloku

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com