Po tym jak rezygnacje z walki o urząd prezydenta ogłosiła Małgorzata Kidawa-Błońska przyszedł czas na zaprezentowanie nowego kandydata. Zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej podjął decyzję, iż w nadchodzących wyborach prezydenckich nowym kandydatem będzie Rafał Trzaskowski. Pojawiły się jednak obawy o losy Warszawy po ewentualnej wygranej obecnego prezydenta stolicy.

 

 

Rafał Trzaskowski powiedział

– Świat się zmienia i jesteśmy tego świadkami i musimy znaleźć odpowiedzi na palące problemy, które nurtują Polki i Polaków. Problemy związane z bezpieczeństwem, z miejscami pracy i znajdziemy odpowiedź na te najważniejsze problemy. Świat się zmienia dla mnie, dla nas wszystkich i nasz kraj się zmienia

Następnie dodał

– Dzisiaj staję przed państwem jako kandydat na prezydenta Rzeczypospolitej, biorąc na siebie olbrzymią odpowiedzialność walki o demokratyczną Polskę, walki o silne państwo, o demokrację

Polityk w czasie konferencji prasowej mówił też

-Zmieniła się jeszcze jedna rzecz. Wszyscy idziemy na wybory, bo dzięki opozycji, dzięki Senatowi, dzięki twardej postawie samorządów i oczywiście dzięki Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, idziemy na wybory, które będą bezpieczne, demokratyczne, powszechne i tajne. To jest zwycięstwo nas wszystkich

– Idę się bić o Polskę, która będzie silna, o państwo, w którym wyciąga się wnioski z błędów III RP, ale nie depcze się wszystkiego, co przez 30 lat udało nam się wspólnie osiągnąć. Idę walczyć o państwo, w którym samorządy są silne, bo to samorządy są blisko obywateli. Idę walczyć o państwo, które jest lojalnym, czasami trudnym partnerem w stosunkach międzynarodowych, ale nie obraża wszystkich partnerów siedzących przy stole, dla którego bezpieczeństwo jest najważniejsze. Państwo silne, demokratyczne i oparte o to, co najważniejsze – o rządy prawa

 

 

 

Jednak są osoby, które są zaniepokojone tą sytuacją

 

Źródło: DoRzeczy.pl, msn.com/pl,  Twitter/@hannagw

Źródło fot.: Flickr

Niektórzy politycy mają wyjątkowo krótką pamięć. Tylko tym można wytłumaczyć to, po której stronie politycznej barykady jest dzisiaj Roman Giertych. 

 

 

Wielu ludzi polityki nie zasługuje na nasze zaufanie choćby w najmniejszym stopniu z tego względu iż autentyczność ich słów, zamiarów czy zapowiedzi można łatwo podważyć ich kłamstwami z przeszłości.

 

W ten sposób można by dziś całkiem zdyskredytować choćby kandydata Lewicy na prezydenta – Roberta Biedronia. W swojej niezbyt jeszcze długiej karierze politycznej, zdążył on już dwukrotnie okłamać swoich wyborców i wszystkich obywateli w bardzo ważnych sprawach. Pierwsza kwestia to kandydowanie na drugą kadencję prezydentury miasta Słupsk, co obiecywał a nie zrealizował. Drugą kwestią jest z kolei kłamstwo odnośnie zrzeknięcia się mandatu europosła.

 

Podobnie jak Biedroń, niski poziom zaufania należy się Giertychowi, który jeszcze kilkanaście lat temu jako prezes Ligi Polskich Rodzin wypowiadał się tak:

 

😂😂😂 Giertych szczerze o Platformie Obywatelskiej 😂😂😂

😂😂😂 Nawet kuń czasem coś mądrego powie 😂😂😂

Gepostet von Polska Racja Stanu am Montag, 20. April 2020

 

 

Sami wiemy jak wyglądały lata późniejsze. Po odsunięciu od władzy Giertych stał się jednym z największych przeciwników PiS’u, kilkukrotnie przyznawał się publicznie do głosowania na Platformę Obywatelską, a także mógł liczyć na poparcie PO przy wyborach do Senatu RP.

 

 

Źródła:

Fot.: wikipedia

fb/@Polska Racja Stanu

W Polsce, podobnie jak w innych krajach na świecie, przy okazji walki z pandemią koronawirusa, podejmowane są działania i przygotowuje się programy, które pomóc mają zniwelować ekonomiczne straty oraz pomóc jak najmniej boleśnie przejść państwu, a także społeczeństwu przez czas kryzysu gospodarczego, który jest czymś nieuniknionym w związku z sytuacją jaka zaistniała. Przy okazji dyskusji czy sporów na temat tzw. tarczy antykryzysowej w polskim parlamencie, można też wychwycić pewne ciekawe opinie i wypowiedzi, które raczej nie kojarzą nam się z typową dla poszczególnych politycznych środowisk retoryką.

 

W sieci sporą popularność zyskało nagranie, na którym słychać rozmowę liderów dwóch ugrupowań opozycyjnych Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Koalicji Obywatelskiej. Wymieniając się swoimi opiniami na temat propozycji przedstawionych przez premiera Mateusza Morawieckiego, Władysław Kosiniak-Kamysz, a także Borys Budka zgadzają się co do faktu, że zaproponowane rozwiązania będą korzystne dla polskich przedsiębiorców.

 

Przy wszystkich sporach pomiędzy przedstawicielami różnych partii oraz często napiętej politycznej atmosferze w polskim parlamencie, dobrze czasami usłyszeć, że pewne rzeczy są zauważone lub dostrzeżone przez znanych w naszym kraju polityków ponad podziałami partyjnymi.

 

Posłuchajcie sami!

 

 

 

Źródło: Twitter/@MokraW

Fot.: Flickr

Po braku zgody PO oraz Konfederacji na zrealizowanie wczorajszego posiedzenia Sejmu w formie zdalnej, na obie partie spadł ogrom krytyki. Niezrozumienie wobec tej postawy wyrazili zarówno posłowie z PiS’u, PSL’u jak i Wiosny. Robert Biedroń stwierdził nawet, że partie te igrają z ludzkim zdrowiem i życiem. 

 

 

Mimo wszystko czwartkowe obrady odbyły się, lecz zamiast zachować powagę i dać przykład, posłowie największej opozycyjnej partii ponownie się skompromitowali. Podczas posiedzenia robili sobie selfie w maskach, kpili sobie z zaleceń odnośnie zachowania bezpiecznej odległości  czy siedzieli na telefonach wypowiadając się w mediach społecznościowych.

 

 

 

 

Czarę goryczy przelał poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński, który na swoim twitterze napisał:

„Tu jest Sejm i my pracujemy. Gdzie jest mały tchórz z Żoliborza, czy sam siebie chroni, a Polaków w maju do urn popycha? #wyPAD2020

 

Co ciekawe Jarosław Kaczyński, o którym był ten wpis, siedział w tym momencie na sali plenarnej i brał udział w posiedzeniu. Wpis szybko zniknął z portalu.

 

 

Do wszystkich tych żenujących zachowań odniósł się Robert Mazurek z RMF i podczas wywiadu zapytał Grzegorza Schetynę co o tym myśli. Ten zachował się jak należy i przyznał, że „To nie przystoi. Sytuacja jest zdecydowanie poważna.”

Całość wywiadu tutaj:

 

 

Co o tym wszystkim myślicie? Czy jest coś co może usprawiedliwić posłów opozycji?

 

 

Źródła: youtube/@Fakty RMF FM; twitter/@Rybitzky; twitter/@SzczepanskiKuba; twitter/@bukarolbu

https://www.dorzeczy.pl/kraj/134175/schetyna-krytykuje-poslow-po-to-nie-przystoi.html

https://www.dorzeczy.pl/kraj/134119/selfie-w-maseczce-co-robia-poslowie-opozycji-w-sejmie.html

W polskim świecie polityki w ostatnim czasie rozpoczął się spór o miejsce i sposób obrad w czasie epidemii koronawirusa. Marszałek Elżbieta Witek pozwoliła sobie skomentować zachowanie posłów. W tym trudnym okresie bardzo trudno znaleźć rozwiązanie, które zaspokoi wszystkie opcje polityczne w Sejmie.

 

Słowa Elżbiety Witek brzmiały: Panie pośle Grupiński, pan sobie pozwala na uwagi kompletnie niestosowne. Jesteście panowie jedynymi posłami na tej sali, którzy pohukują, którzy przeszkadzają

 

Aby zmienić regulamin izby i umożliwić zorganizowanie zdalnych posiedzeń, postanowiono zwołać posiedzenie Sejmu. W czasie prac posłowie Platformy Obywatelskiej utrudniali dyskusję. Marszałek odniosła się do takiego zachowania

 

Mam nadzieję, że Polacy, którzy oglądają państwa teraz, widzą to dokładnie. Apeluję do pana, panie pośle, proszę ze mną nie dyskutować. Jest nas niewiele na sali. Każdy ma prawo zabrać głos. Proszę nie przeszkadzać

Elżbieta Witek skierowała swoje słów również bezpośrednio do wróciła posła Grupińskiego

Jeżeli będzie pan chciał zadać pytanie, to będzie miał pan szansę. Proszę nie dyskutować ze mną, panie pośle! Proszę nie dyskutować

 

Obecnie na całym świecie prowadzone są działania mające na celu walkę z epidemią koronawirusa. Warto, aby politycy współpracowali pomimo podziałów partyjnych, gdyż zaistniała sytuacja wymaga takiego zachowania. Bezpieczeństwo polityków w okresie jest bardzo ważne, ponieważ podejmują oni kluczowe decyzje, które dotyczą całego kraju. Politycy powinni dać obywatelom przykład obywatelskiej postawy i wypełniać swoje obowiązki w odpowiedni sposób.

 

Dziś przed Polską stoi trudne wyzwanie walki z rozprzestrzeniającym się wirusem, a więc należy swoim postępowaniem pokazywać obywatelską solidarność i podporządkować się wytycznym władz.

 

 

 

 

 

Źródło: wpolityce.pl

Źródło fot.: Wikimedia Cammons

Tak mocnych słów w polskim świecie polityki dawno nie było. W internecie rozgorzała wielka dyskusja i wymiana zdań pomiędzy przedstawicielami różnych opcji politycznych. 

 

 

Wszystko rozpoczęła się od propozycji Marszałek Sejmu Elżbiety Witek, aby jutrzejsze posiedzenie Sejmu zorganizować częściowo zdalnie, by nie narażać zdrowia i życia posłów i uchwalić w ten sposób zmiany w regulaminie Sejmu na czas pandemii.

 

 

Decyzja, czy tak rzeczywiście się stanie miała zostać przez Prezydium Sejmu na dzisiejszym posiedzeniu. Podczas obrad okazało się, że przedstawiciele dwóch partii politycznych – Konfederacji oraz Platformy Obywatelskiej nie wyrazili na to zgody. Członkowie PO twierdzili, że głosowanie zdalne nie jest przewidziane w regulaminie Sejmu, który właśnie ma zostać zmieniony. Jak się okazuje, jest to prawda, lecz gdyby doszło do konsensusu, czyli zgody wszystkich partii, zmiana mogłaby wejść w życie.

 

Jednak to, co najważniejsze, miało miejsce w czasie dyskusji Prezydium. W pewnym momencie doszło do kłótni i jak podaje Małgorzata Gosiewska, z ust kandydatki na fotel prezydenta – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej padły słowa „konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia”.

 

 

 

Po tych szokujących słowach vice-marszałek Sejmu z ramienia PiS opuściła posiedzenie.

Szybko pojawiły się głosy oburzenia i zniesmaczenia tymi doniesieniami. Poseł partii rządzącej Bartosz Kownacki posunął się daleko w swojej krytyce wobec PO i Konfederacji, a przede wszystkim wobec Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

 

 

 

Na tego twitta bardzo szybko i uszczypliwie odpowiedziała Konfederacja.

 

 

Jednak najważniejsza w tej dyskusji jest odpowiedź jedynej kobiety startującej w tym roku w wyborach prezydenckich.

Zaprzeczyła ona, aby z jej ust padły cytowane wcześniej słowa, choć przyznała że doszło do sprzeczki. Wykorzystała sytuację by odwrócić kota ogonem i oskarżyć PiS o to, że oni sami zamiast zająć się obywatelami, tworzą kampanię Andrzeja Dudy. W czasie wywiadu z TVN24 dodała, że według niej „nie ma nic ważniejszego od ludzkiego życia”.

 

 

 

Takie słowa z ust kandydata na prezydenta są niedopuszczalne. Mimo, że Kidawa-Błońska im zaprzecza, to nie zapowiedziała pociągnięcia do odpowiedzialności przed sądem vice-marszałek Gosiewskiej, co wydaje się zastanawiające. Komu wierzyć w takiej sytuacji?

 

 

Źródła:

twitter/@M_K_Blonska

twitter/@KownackiBartosz

twitter/@MMGosiewska

https://tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-malgorzata-kidawa-blonska-odpowiada-na-wpis-malgorzaty-gosiewskiej-takie-zdanie-nie-padlo-4513985

https://dorzeczy.pl/kraj/133940/konstytucja-wazniejsza-od-ludzkiego-zycia-kidawa-blonska-szokuje.html

Do sporów polityków podczas telewizyjnych dyskusji raczej niemal wszyscy zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Od kilku lat bowiem, na co dzień obserwujemy ścieranie się polityków reprezentujących partię rządzącą oraz jej koalicjantów, którzy na różne tematy w różnym czasie z przedstawicielami opozycji, co raz znajdującej inne tematy, w których zarzucają władzy łamanie praworządności i brak szacunku dla demokratycznych wartości. Co jednak ciekawe, może się zdarzyć, że w trakcie takich rozmów w studiu telewizyjnym dochodzi do wymiany zdań pomiędzy przedstawicielami opozycji, a nawet ugrupowań będących swego czasu w koalicji.

 

Opisana sytuacja miała miejsce w programie „Minęła 8” na antenie TVP Info. Jednym z tematów było wówczas też przeznaczanie środków na onkologię i sytuacja w służbie zdrowia, czyli kwestie które po raz kolejny elektryzują społeczeństwo.

 

Wśród zaproszonych gości znalazł się również Poseł Szramka klubu „Koalicja Polska”. Polityk ten wywodzi się z ruchu Kukiz’15, jednak podobnie jak pozostała część tego ugrupowania dołączył on do klubu PSL tworząc wspólny koalicyjny klub.

 

Poseł Szramka stwierdził w pewnym momencie, że Platforma Obywatelska rządziła źle i poniosła za to konsekwencje. Posłanka PO-KO postanowiła szybko przypomnieć mu jednak, kto w tamtym czasie rządził wspólnie z jej partią.

 

W reakcji na słowa posłanki w studiu zapanował śmiech, od którego powstrzymać nie mógł się również prowadzący program „Minęła 8” Adrian Klarenbach.

 

 

 

Źródło: TVP Info ; Twitter/@pikus_pol

 

Nowy szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka oraz poseł tej partii Andrzej Halicki zwołali dziś konferencję prasową, na której odnieśli się do wizyty Emmanuela Macrona w Polsce.

Prezydent Francji przyleciał z 2-dniową wizytą do naszego kraju wczoraj  około południa, gdzie przywitany został przez prezydenta Andrzeja Dudę. Macrone spotkał się  również m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim, marszałek Sejmu Elżbietą Witek oraz marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim.

Dziś prezydent Francji udał się do Krakowa, gdzie zwiedził Zamek Królewski na Wawelu oraz wygłosił wykład na Uniwersytecie Jagiellońskim na temat historycznych i obecnych relacji polsko-francuskich, a także swojej wizji przyszłości Unii Europejskiej.

 

Wizytę tak ważnego polityka w naszym kraju postanowili wykorzystać politycy Platformy Obywatelskiej. Borys Budka oraz Andrzej Halicki zorganizowali konferencję prasową, na której odnieśli się do decyzji polskiego rządu z 2016 roku, a mianowicie o tym, iż  polska armia nie będzie wyposażona we francuskie śmigłowce wielozadaniowe Caracal.

Podczas konferencji doszło jednak do dużej wpadki. Halicki przejęzyczył się, wymieniając nazwę francuskich śmigłowców. Poprawić musiał go Budka, który nie miał zbyt wesołej miny z tego powodu.

 

dorzeczy.pl/Red/Fot screen KO FB

Kampania wyborcza wkrótce zapewne rozkręci się na dobre, tym bardziej iż wkrótce poznać mamy dokładny termin tegorocznych wyborów. Tymczasem kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska zdążyła już zaliczyć kilka wpadek i niefortunnych sformułowań przy okazji swoich wypowiedzi. Było już nazwanie Władimira Putina „Premierem”, mówienie o tym, że prezesowi PiS „zależy tylko na Polsce” czy wyrażanie obaw o fałszowanie wyników meczów przez Telewizję Publiczną. Po tym co powiedziała wczoraj, wielu może prześmiewczo stwierdzić, że nie jest pewne czyją jest ona kandydatką.

 

W dniu wczorajszym, zorganizowany został przez sztab Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wieczorny livechat na portalu społecznościowym Facebook. Widzowie mieli możliwość zadawania pytań kandydatce na Prezydenta RP, mogąc przy tym liczyć na udzielenie odpowiedzi podczas transmisji na żywo.

 

Odpowiadając na jedno z nich, pani Marszałek powiedziała coś, co wielu mogło wpędzić w zastanowienie. Omyłkowo stwierdziła ona bowiem, że „czuje wsparcie i kolegów i koleżanek z PiS-u, bo są jedną drużyną i chcą wygrać te wybory”.

 

Oczywiście, pomylenie nazwy partii zdarzało się już niejednokrotnie w historii polskiej polityki. Jednak w połączeniu z wypowiedzią na temat tego, na czym zależy Jarosławowi Kaczyńskiemu, można pomyśleć, że wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wręcz służą Prawu i Sprawiedliwości oraz ubiegającemu się o reelekcję Prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

 

– Mówiłem, że trzeba Pani Marszałek pozwolić mówić ale troszkę przesadziła…

– w ten żartobliwy sposób, skomentował słowa marszałek Kidawy-Błońskiej Krzysztof Sobolewski z Prawa i Sprawiedliwości.

 

 

Zobacz też:

HIT! Kolejna wpadka Kidawy-Błońskiej! Nie wie, że Putin jest prezydentem Rosji! (WIDEO)

 

 

Źródło: Twitter/@pafelwoo ; doRzeczy.pl

Fot.: Wikimedia Commons