Sklep sportowy w Auckland w Nowej Zelandii zaliczył niemałą wpadkę. Sklep został zaatakowany przez hakerów. Ludzie nie mogli uwierzyć własnym oczom. To co wyświetlało się przed sklepem przeszło samo siebie. 

Sklep sportowy w Auckland w Nowej Zelandii zaliczył niemałą wpadkę. Wszystko dlatego, że sklep ten został zaatakowany przez hakerów.

 

Na ekranach przed sklepem sportowym sieci Asics przez kilka godzin wyświetlały się…filmy porno. Przechodnie nie mogli uwierzyć własnym oczom! Przez 9 godzin nikt z personelu nie zorientował się, że coś jest nie tak.

 

Przechodziłam obok ze swoim 7-letnim synem. Gdy zobaczyłam ekran, musiałam spojrzeć po raz drugi, ponieważ po prostu nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam. Jest to całkowicie niestosowne i obraźliwe.

-powiedziała kobieta, która widziała na żywo co się wydarzyło.

 

Sklep sportowy przeprosił za zaistniałą sytuację. Dodał, że padł ofiarą ataku hakerów.

 

Źródło: o2.pl

Foto: Pixabay.com

 

Wybory na prezydenta Stanów Zjednoczonych już niedługo! Donald Trump ma się czego bać. Swoją kandydaturę zaproponowała już gwiazda filmów dla dorosłych.

Mowa tutaj o 39-letniej Cherie DeVille, która w wieku 32-lat została gwiazdą porno. Teraz chce zostać politykiem i startować na prezydenta USA.

 

Chcę być pozytywnym głosem, nie tylko w mojej branży, ale w świecie dla osób świadczących usługi seksualne.” – powiedziała w jednym z wywiadów.

 

Nie wie jeszcze, z której dokładnie partii chce startować. Przyznała, że na pewno nie będzie startować z partii Republikańskiej, ponieważ daleko jej do republikańskich ideałów.

 

Wydaje nam się, że trudno jej będzie wybrać ugrupowanie, z którego będzie chciała startować, gdyż z jednej strony lubi czytać libertariański magazyn „Reason”, a z drugiej strony jej idolem jest senator Bernie Sanders, który propaguje raczej komunistyczne poglądy.

 

DeVille obiecała, że jeżeli zostanie prezydentem to zalegalizuje marihuanę, wprowadzi nowe przepisy dotyczące kontroli broni oraz wskrzesi neutralność sieci.

 

„Mimo tego, że w najlepszym przypadku każdy może ubiegać się o prezydenta, to nie tak skonfigurowano nasz kraj. Musisz być w maszynie politycznej, być niewiarygodnie bogatym, albo być sławnym z innego powodu [żeby udało ci się wygrać]” – dodała.

 

Stwierdziła, że do prowadzenia kampanii wykorzysta erotyczny taniec.

Wiele jej zdjęć można zobaczyć na Instagramie. Oto jedno z nich:

Zagłosowalibyście na taką kandydatkę?

 

Źródło: nczas.com

 

Foto: Pixabay.com/Instagram.com

 

 

Skandal na Wyspach Brytyjskich! Podczas gdy Polska żyje zmianami w edukacji seksualnej, kobiety w Wielkiej Brytanii poszły krok do przodu i zabłysnęły 12-minutowym filmikiem pornograficznym.

 

Matki były przerażone produkcjami, jakie ich dzieci oglądają w internecie i wzięły sprawy w swoje ręce. Film miał zadziałać jak terapia szokowa, aby rodzice rozmawiali z dziećmi o współżyciu seksualnym, by wpajali im całą prawdę na temat seksualności i nie pozostawiali tych kwestii administratorom stron pornograficznych.

 

„Mums Make Porn” („Mamuśki kręcą porno”) to nie tylko tytuł filmu pornograficznego, ale przede wszystkim tytuł trzy odcinkowej serii dokumentalnej prywatnej telewizji Channel 4, która ukazała kadry z przygotowań, kręcenia i montowania  produkcji pięciu mam w średnim wieku.

 

– Nakręcenie porno nigdy nie było w moich planach. Nawet nigdy się tym nie interesowałam, ani nie oglądałam – mówi w rozmowie z BBC Sarah Sadler, 40-letnia fotografka, która jest jedną z uczestniczek projektu. Kobieta ma dwie córki w wieku 12 i 16 lat. Podobnie jak pozostałe kobiety zdradziła, że nie rozmawiała wcześniej ze swoimi dziećmi na temat współżycia seksualnego, ponieważ uważała to za zbyt krępujące. Gdy kobieta poinformowała córki o swych zamiarach, te wyraziły zgodę i wsparcie. – Słyszałam od znajomych córek, że zetknęły się z oczekiwaniami swoich partnerów, by w seksie odwzorowywać sceny, jakie zobaczyli na filmach w internecie –kontynuuje Sadler.

 

Uczestniczki projektu same musiały napisać scenariusz, wyprodukować i nakręcić 12-minutowy film. Jedna z nich była odpowiedzialna za makijaż, włosy i kostiumy aktorek. Druga została dyrektorem artystycznym, zaś trzy pozostałe wzięły się za reżyserię, a jedna z nich – Sarah – dodatkowo zagrała w filmie, bez scen łóżkowych, gdzie zagrała fotografkę, którą jest w rzeczywistości. Sceny zawierają pocałunki, przytulanie i przede wszystkim stosunki płciowe z grą wstępną i z zabezpieczeniem. Wbrew pozorom, film ten nie skupia się wyłącznie na bliskości fizycznej, ale także na przeżyciach duchowych, które niesie ze sobą współżycie seksualne. – Pokazaliśmy kobiety pełne pożądania, które jednak nie muszą być uległe. Na pewno nie trafiliśmy w gusta wszystkich, a już na pewno nie tych, którzy pracują w branży pornograficznej. Jednak nasz film jest bliższy rzeczywistości, dlatego może być reprezentatywny dla większości ludzi – mówi Sarah Sadler, która nie ukrywa, że w czasie tworzenia filmu dowiedziała się o porno więcej, niż mogła się spodziewać.

 

 

– Najbardziej szokujące było to, że zdecydowana większość porno, którą zobaczyłyśmy w internecie zawierała sceny przemocy i gwałtu. A jeśli nie dochodziło do przemocy, to mężczyzna był zazwyczaj silnie dominującą stroną, robił z partnerką, co chciał. Sceny w ogóle nie zawierały scen uczuciowych, emocjonalnych, a przedstawiały jedynie prymitywne zaspokojenie instynktów – mówi oburzona matka. – Co mają z tego wynieść nastolatkowie? Że mężczyzna ma być męski i władczy, a dziewczęta posłuszne i uległe? Nie możemy zignorować tego efektu na rozwój naszych dzieci – dodaje.Jak twierdzi, filmy pornograficzne nie ukazują intymności między partnerami i w większości skupiają się na zaspokajaniu jedynie potrzeb mężczyzn. Kobiety chciały uświadomić swoje dzieci, że oglądane przez nich akty seksualne mają niewiele wspólnego z prawdziwym stosunkiem.

 

Projekt Channel 4 wzbudził sporo kontrowersji, jednak w wielu domach przełamał temat tabu. W sieci wielu nastolatków chwaliło się, że serię dokumentalną oglądają wraz z rodzicami. Premiera miała miejsce 20 marca, łącznie nakręcono 3 krótkie odcinki.

 

Źródło: newsweek.pl
Fot.: pexels.com
EM

Mieszkańcom i odwiedzającym miasto Nowy Sącz zafundowano w piątek prawdziwy seans. Na tablicy interaktywnej w witrynie Centrum Informacji Turystycznej przy ul. Jagiellońskiej, zamiast informacji pomocniczych, na ekranie widniał film pornograficzny. Seans trwał przez kilka godzin, aż do północy.

 

Jedni mieli prawdziwy ubaw i dokumentowali wydarzenie telefonem, inni zaś nie kryli zniesmaczenia i szybko odwracali głowy. Widowisku kres położył strażnik miejski, który spojrzał na tablicę całkiem przypadkiem. Na co dzień turyści podchodzą do ekranu w celu doinformowania się na temat sądeckich atrakcji turystycznych.

 

Jak informuje Radio Kraków, kontrowersyjnemu nagraniu winni są najprawdopodobniej hakerzy, którym udało się złamać zabezpieczenia i przejąć system obsługujący monitor dotykowy. Wydziału Sportu i Turystyki w Nowym Sączu wydał już specjalne oświadczenie w celu rozwiązania sprawy.

 

– Centrum Informacji Turystycznej pragnie przeprosić wszystkie osoby, które zostały narażone na kontakt z prezentowanymi w nocy 12 lipca tego roku obraźliwymi treściami, które dla nas są niedopuszczalne – mówił Tomasz Baliczek, dyrektor ośrodka. Urzędnik podkreślił, że miasto nie jest właścicielem tablicy interaktywnej, a jedynie dopuszcza do użytku witrynę, w której jest ona zainstalowana.

 

Iwona Mularczyk, przewodnicząca rady miasta w Nowym Sączu żąda teraz od prezydenta miasta dymisji osób odpowiedzialnych za to zdarzenie.

 

Źródło: fakt.pl
Fot.: pexels.com
EM