Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro wysłał w piątek wojsko do walki z żywiołem w Amazonii. Rozprzestrzeniające się pożary trawią ogromne obszary puszczy, co niepokoi opinię międzynarodową.

 

Na mocy dekretu prezydenta Brazylii wydanego w ubiegły piątek, wojsko czynnie włączy się w gaszenie pożarów w Amazonii. Podejmie współpracę z organizacjami pozarządowymi i strażą pożarną. Przypomnijmy: lasy tropikalne w największej globalnej puszczy płoną od wielu dni, zaś ogień wdziera się coraz bardziej w głąb Amazonii.

 

Prezydent Brazylii – Jair Bolsonaro podpisał rozkaz wysłania żołnierzy w celu walki z pożarami w Amazonii.Rozważany jest również wniosek o pomoc międzynarodową.

Gepostet von KiKŚ – Konflikty i katastrofy światowe am Freitag, 23. August 2019

 

Faktem jest jednak, że pożary w tej części świata o tej porze roku to normalny stan rzeczy. Problem w tym, że w roku bieżącym żywioł jest znacznie silniejszy. Jak szacują eksperci, skala pożarów jest nawet 83% większa niż w analogicznym okresie 2018 roku. To niepokoi opinię publiczną.

 

Prezydent Francji Emmanuel Macron apeluje, by temat pożarów w Amazonii był jednym z tematów posiedzenia grupy G7, które rozpoczyna się właśnie dziś. Donald Trump z kolei zaoferował pomoc w gaszeniu ognia i wysłanie w obszar dotknięty żywiołem środków i ludzi. Prezydent Jair Bolsonaro, który zdaje się zmieniać podejście do sprawy pod naciskiem opinii publicznej, rozważa także wniosek o pomoc międzynarodową w gaszeniu lasów.

 

O skokowo zwiększoną skalę pożarów prezydent Brazylii oskarża organizację radykalnie lewicowych ekologów, z którymi polityk jest mocno skonfliktowany. Jego zdaniem pewne grupy świadomie wywołują kolejne ogniska ognia celem zachwiania jego urzędem.

 

Poniżej aktualny reportaż amerykańskiej telewizji MSNBC o płonącej Puszczy Amazońskiej. Niezależnie od czynników politycznych, skala ognia rzeczywiście poraża.

 

 

źródło: youtube.com/ MSNBC

Trójka dzieci strażaka zginęła w pożarze, gdy on w tym czasie pojechał na fałszywe wezwanie. Wszystko przez głupi żart!

 

Luther Jones jest strażakiem ochotnikiem i gdy pracuje, zostawia swoją trójkę dzieci w placówce całodobowej opieki w Erie (Stany Zjednoczone). Tak też było w niedzielę, kiedy pełnił dyżur w ochotniczym oddziale straży pożarnej. Nie był świadomy dramatu, jaki przeżywają jego dzieci. Sam dostał wtedy wezwanie. Ponadto później okazało się, że było fałszywe.

 

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Rosji W SZOKU! Zobacz, jaką PROPOZYCJĘ złożył Putinowi

 

Placówka opieki Erie spłonęła. W płomieniach zginęła piątka dzieci, w tym dwie córki i syn strażaka. Straż pożarna została powiadomiona o pożarze ok. 1 w nocy czasu lokalnego i niezwłocznie przybyła na miejsce. Wyciągnęła dzieci z płonącego budynku, jednak nie udało się ich już uratować.

W budynku znajdowało się wtedy 8 osób. Opiekunka i dwaj chłopcy. Piątka dzieci, mimo reanimacji, zmarła.

 

/ks/

Źródło: tvn24.pl

Foto: zrzut Youtube.com/zdjęcie poglądowe

Niepokojące chwile przeżyli klienci, personel oraz osoby mieszkające w okolicach znajdującego się przy ulicy Nowe Podwale Grodzkie centrum handlowego Forum w Gdańsku. W związku ze zdarzeniem jakie miało tam miejsce, mając na uwadze względy bezpieczeństwa, przeprowadzono ewakuację.

 

Na opublikowanych w internecie fotografiach widać jak nad galerią wysoko unoszą się kłęby ciemnego dymu. Wszystko rozegrało się późnym popołudniem (po godzinie 17) w poniedziałek. Postanowiono ewakuować z terenu Forum pracowników, a także klientów. Łącznie ewakuowanych zostało około 2,5 tysiąca osób. Na szczęście, jak podają lokalne media, w wyniku całego zajścia nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu.

 

Całe zamieszanie spowodowane było pożarem, do którego doszło w tunelu znajdującym się pod centrum handlowym. W płomieniach stanął tam samochód, a to w dalszej kolejności doprowadziło do wzniesienia się gęstego dymu nad budynkiem galerii.

 

Na miejsce pożaru wysłanych zostało osiem zastępów straży pożarnej.

 

 

 

Źródło: gdansk.pl ; Facebook/Gdańsk Strefa Prestiżu

W Niemczech doszło do ataku na prawicowego polityka. Najprawdopodobniej lewicowi aktywiści chcieli spalić mężczyznę i jego partnerkę żywcem w ogrodowej altanie. Uratowała go reakcja partnerki.

 

Do ataku na polityka prawicowej part Alernative for Deutschland, Sebastiana Kocha doszło w niemieckiej miejscowości Rendsee. W ubiegłą sobotę odbywało się tam spotkanie młodzieżówki partii – Junge Alternative.

 

Po imprezie polityk związany z AfD, czyli partią, która nie kryje się ze swoimi antyimigranckimi poglądami, postanowił zostać na terenie obiektu na noc. Wraz z dziewczyną Koch spał w drewnianym budynku w ogrodzie. Obudziły ją dobiegające z zewnątrz hałasy. Zauważyła ogień i uciekającą osobę za oknem. Partnerka Kocha natychmiast obudziła polityka, dzięki czemu uratowali się z płonącej altany. W pobliżu znaleziono pojemnik na benzynę, którą oblano zabudowanie.

 

Niemiecka prokuratura bada sprawę. Sam Koch podejrzewa, że zamachu mogli dokonać lewicowi ekstremiści, którzy jak mówi – wielokrotnie grozili śmiercią jemu oraz innym prawicowym politykom.

 

Jak pisze portal Pch24.pl zaledwie kilka dni temu zdemolowano blok, w którym mieszkał inny polityk partii – Burkhard Korneffel. Lewicowi aktywiści namalowali napisy nawołujące do walki z faszyzmem. Nagrali również film z tego zdarzenia, gdzie wprost chwalą się atakiem na polityka.

 

Poniżej zdjęcie na którym widzimy Sebastiana Kocha obok podpalonego domku w którym spał. Tutaj można obejrzeć wywiad z politykiem.

 

 

Źródło: PH24.pl

Dziś przedpołudniem doszło do podpalenia znanego studia animacji w japońskim Kioto. W wyniku pożaru zginęło już 13 osób a wiele zostało rannych. Trwa akcja służb.

 

Budynek podpalił mężczyzna z nieznanych nikomu pobudek. Wszedł do budynku i rozlał w nim łatwopalną substancję. Następni wzniecił ogień i uciekł z miejsca zdarzenia. Policja już go ujęła, teraz będzie odpowiadał za spowodowanie krwawej tragedii.

 

Na miejscu znaleziono także wiele ostrych narzędzi, co może świadczyć że akcja była zakrojona jeszcze szerzej. Mężczyzna przyznał się do odpowiedzialności za przeprowadzenie ataku.

 

Portal Poinformowani.pl podaje, że wedle różnych źródeł zginęło co najmniej 13 osób, choć pada także liczba 24. Rannych zostało około 40 osób, choć ta liczba zapewne wzrośnie. W 3 piętrowym budynku znajdowało się więcej ludzi. W obu biurach „Studio nr 1 Kioto Animation” pracuje aż 160 osób.

 

Wytwórnia produkuje znane na całym świecie filmy anime, czyli japoński element popkultury. Do flagowych dzieł Studio nr 1 Kioto Animation należą m. in. takie tytuły jak Full Metal Panic, Lucky Star, Haruhi Suzumiyi czy K-On. 

 

 

źródło: Poinformowani.pl, Twitter.com

Foto: Prostozmostu.pl

W sobotę wieczorem na nowojorskim Manhattanie miała miejsce awaria sieci energetycznej. Obszar ten pokryła niezwykła ciemność, a na krążących po sieci nagraniach, wśród innych, oświetlonych okręgów miasta, Manhattan jakoby na chwilę przestał istnieć.

 

Wszystko to spowodowane było pożarem transformatora i w konsekwencji na kilka godzin biura zostały pozbawione prądu, a windy i metra przestały funkcjonować. Jak donosi lokalna straż pożarna, pożar wybuchł w sobotę około godz. 20 czasu lokalnego (godz. 2 w nocy czasu polskiego) w pobliżu skrzyżowania West 64th Street i West End Avenue.

 

Do sieci trafiły liczne zdjęcia i nagrania ukazujące, jak obszar na chwilę znika z powierzchni miasta.Jednemu z internautów udało się nawet uchwycić moment, w którym okręg znów zaczyna odżywać. Emocje towarzyszące mieszkańcom są niesamowite!

 

 

 

Źródło: tvp.info; se.pl; Twitter
Fot.: Twitter – @rob_bennet
EM

Ogromny pożar wybuchł dziś w elektrowni Mytiszczach pod Moskwą. Płoną zbiorniki z paliwem.

 

Pożar wybuchł dziś nad ranem w podmoskiewskich Mytiszczach. Głównym paliwem w elektrowni jest gaz. Jak relacjonują rosyjskie media słup ognia sięga 50 metrów i jest widoczny z centrum Moskwy. Płonie gazowa stacja wysokiego ciśnienia.

 

Dotychczas nie ma ofiar pożaru. Według rosyjskiej straży na tę chwilę pożar nie stanowi zagrożenia dla pobliskich mieszkańców. Jednak jak czytamy na stronie onet.pl, agencje TASS ostrzegają, że istnieje ryzyko rozprzestrzenienia się ognia, dlatego w gotowości cały czas pozostają zastępy straży pożarnej oraz samoloty gaśnicze.

 

O dalszym przebiegu pożaru będziemy informować na bieżąco. Poniżej film zamieszczony prosto z miejsca zdarzenia:

 

Niewyjaśnione zjawiska i cudowne zdarzenia, których wytłumaczenie jest ciężkie dla nauki oraz ludzkiego rozumu to coś co towarzyszy nam od wieków. W tle tego typu wyjątkowych sytuacji tkwi religia, a także wiara w interwencje Boga w ludzkim świecie i życiu. Czy do cudu doszło również w wojskowej bazie nieopodal stolicy Hiszpanii?

 

Baza El Goloso znajduje się w stosunkowo niedalekiej odległości od Madrytu. To tam doszło do zdarzenia, które osoby prowadzące w tamtym miejscu działania, jak również wielu internautów określiło mianem cudu. Sprawę opisał portal aleteia.org.

 

Na terenie bazy doszło bowiem do pożaru. Ogień okazał się być na tyle niszczący w skutkach, że pomimo akcji strażaków strawił niemal wszystko co znajdowało się w tamtym miejscu. Po ugaszeniu pożaru okazało się jednak, że nie pochłonięta przez żywioł została szczególna rzecz.

 

Po akcji gaśniczej, dostrzeżono iż na pogorzelisku stoi mała rzeźba Matki Bożej. Wyjątkowości temu odkryciu dodaje fakt, że niezniszczone przez ogień były również rosnące obok figury Madonny z Lourdes kwiaty, a także kępki trawy. Podobno, bo ujrzeniu tego widoku, żołnierze nie mogli wyjść ze zdumienia.

 

Figura miała pozostać w stanie nienaruszonym przez płomień, chociaż jak widać na zdjęciach, dookoła płomienie strawiły doszczętnie to co stanowiło tę część bazy El Goloso. Choć dla dużej liczby katolików jest to cud, to jednak są też osoby, które sceptycznie podchodzą do takiego stawiania sprawy.

 

W internecie pojawiły się nie tylko nagrania i zdjęcia przedstawiające pożar, jak również jego skutki w wojskowej bazie, ale też fotografia ocalałej figury Matki Bożej z Lourdes.

 

 

 

 

 

Źródło: aleteia.org ; fakt.pl ; YouTube/Confidencial Digital

 

 

 

Do wybuchu doszło w jednym z wieżowców stojących w rejonie ulicy Wyszyńskiego w Zielonej Górze. W następstwie eksplozji doszło w tym 10-piętrowym bloku do pożaru. Na pojawiających się w sieci nagraniach oraz fotografiach widać, jak kłęby dymu unoszą się nad tą częścią miasta. O sprawie poinformował portal rmf24.pl

 

W akcji ratunkowej przy ul. Wyszyńskiego brała udział spora ilość pracowników służb. Po otrzymaniu zgłoszenia o zdarzeniu, na miejsce oprócz straży pożarnej skierowano też policję, pogotowie ratunkowe oraz pogotowie gazowe. Ewakuowano stamtąd kilkoro osób, W trakcie działań blok był dosyć mocno zadymiony. Na szczęście przy okazji wybuchu, nikt nie stracił życia.

 

Osiem osób strażacy wyprowadzili na zewnątrz. Dwie osoby- kobieta i mężczyzna zostały przekazane zespołowi pogotowia. Pozostali opuścili budynek samodzielnie – wyjaśnił mł. bryg. Ryszard Gura z zielonogórskiej straży pożarnej.

Ogień w mieszkaniu, w którym doszło do wybuchu ugasili strażacy, a służby gazownicze zadbały o odcięcie dopływu gazu do wieżowca. Za skontrolowanie tego, do jak dużych szkód doszło w 10-piętrowym budynku, odpowiada inspekcja nadzoru budowlanego.

 

Najprawdopodobniej przyczyną eksplozji oraz wywołanego w jej następstwie pożaru był wybuch gazu.

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Twitter ; YouTube/MOJA ZIELONA GÓRA ; YouTube/Radio Zielona Góra

Fot.: YouTube/Niezależny Serwis Wiadomości