W ostatnim czasie niejednokrotnie informowaliśmy o atakach pseudokibiców w miejscach publicznym. Tak też było w tym przypadku, kiedy na Śląsku osoby identyfikujące się z jedną z lokalnych drużyn zaatakowały w tramwaju. Miejscowi policjanci w reakcji na te wydarzenia przeprowadził skuteczne działania.

 

Ofiarami ataku padła dwójka nastolatków przemieszczająca się po Katowicach jednym z tramwajów. Zostali oni pobici przez swoich oprawców, gdyż jak podaje zespół prasowy śląskiej policji, napastnicy uznali ich za sympatyków wrogiego klubu sportowego.

 

Sprawców napaści udało się zidentyfikować i schwytać, dzięki szybko podjętym oraz sprawnie przeprowadzonym działaniom funkcjonariuszy z grupy zajmującej się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców.

 

Niespełna cztery tygodnie po ataku w katowickim tramwaju, zatrzymani zostali 24 i 21-latek podejrzewani o dokonanie tamtej napaści na dwóch młodszych od siebie chłopaków.

 

Sprawcy byli kompletnie zaskoczeni wizytą stróżów prawa. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty pobicia. Ich wybryk został określony, jako chuligański, wobec czego poniosą oni surowszą karę. O ich dalszym losie zdecyduje sąd – przekazała policja.

 

Zgodnie z zapisami znajdującymi się w Kodeksie Karnym, czynem o charakterze chuligańskim określa się występek polegający na umyślnym zamachu na m.in. zdrowie, wolność lub nietykalność cielesną lub też na porządek publiczny, jeśli sprawca działa publicznie i bez uzasadnionego powodu lub z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego.

 

W ostatnich latach polska policja, przy zaangażowaniu antyterrorystów rozbiła sporą część struktur grup przestępczych opartych na ludziach ze środowiska pseudokibiców. Dzięki tym działaniom spora osób zaangażowanych w przestępcze działania bojówek utożsamiających się z kibicami klubów piłkarskich trafiła za kratki. Nie wyeliminowało to jednak całkowicie występowania naruszeń porządku publicznego, jakiego dopuszczają się pseudokibice na południu Polski.

 

Czytaj również:

Nowe fakty na temat starć pseudokibiców! Członkowie bojówki użyli granatów? [FOTO/WIDEO]

 

Zawodnicy MMA na ustawce! Policja przeprowadziła sprawną akcję [FOTO]

 

Prokuratura kończy „rozbijanie” gangu pseudokibiców. Czy ktoś zajmie miejsce rozpracowanej bojówki?

 

Góry gotówki w mieszkaniu poszukiwanej liderki kiboli Cracovii?!

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Wikimedia Commons


Przez ostatnie dwa lata Centralne Biuro Śledcze Policji przeprowadziło sporą ilość akcji wymierzonych w gangi oparte na pseudokibicach, przez co sporo ważnych w tym środowisku osób trafiło za kratki. Sporo zatrzymań przy wsparciu antyterrorystów miało miejsce na terenie Małopolski oraz Śląska, a działania policjantom ułatwiły relacje niektórych z członków gangów, którzy mimo swojej przestępczej renomy zdecydowali się współpracować teraz z policją oraz prokuraturą i składać zeznania. To wszystko nie doprowadziło jednak do zupełnego wyeliminowania działalności przestępczej osób wywodzących się z bojówek pseudokibiców, a potwierdzają to m.in. wydarzenia, do jakich dochodziło w ostatnim czasie w Krakowie.

 

Jakiś czas temu informowaliśmy o spaleniu kilku samochodów jednej nocy w różnych częściach Krakowa. Według nieoficjalnych informacji, miały one wówczas stanąć w płomieniach na terenie takich dzielnic jak Czyżyny, Mistrzejowice, Prądnik Biały, gdzie spłonęło auto marki dodge oraz Podgórze Duchackie.

 

W tym ostatnim przypadku doszło do eksplozji BMW stojącego na jednym z parkingów w rejonie ulicy Halszki na osiedlu Kurdwanów. Siła i odgłos wybuchu był na tyle duży, że jak mówią okoliczni mieszkańcy, zatrzęsły się okna w budynkach przy kilku ulicach tej części miasta, a fragmenty zdetonowanego auta wylądować miały na balkonach mieszkań znajdujących się obok miejsca eksplozji. W jej następstwie doszło do pożaru, a płomienie w pewnym momencie sięgać miały ponad wysokość czteropiętrowego bloku. Ludzie wybiegali z klatek w celu ratowania swoich aut stojących obok płonącego BMW. Jeden z mężczyzn, który w pośpiechu wsiadł do swojego auta, aby zaparkować w innym miejscu miał sporo szczęście, gdyż moment po tym jak odjechał, doszło do kolejnej eksplozji w BMW, co spowodowane było zapewne dotarciem płomieni do baku z paliwem.

 

Zdaniem świadków wybuchu, na chwilę przed nim słychać było wystrzały z pistoletu, które mogli oddać sprawcy całego zajścia. Według tych relacji, miało być to kilku mężczyzn, którzy rzucili w kierunku stojącego tam luksusowego BMW granat, co doprowadziło do tak silnej eksplozji oraz pożaru. Napastnicy mieli szybko uciec z miejsca zdarzenia ulicą Wysłouchów.

 

Nagranie zarejestrowane w trakcie pożaru BMW na krakowskim Kurdwanowie:

Podpalony samochód

Na Kurdwanowie dresiarze podpalili w nocy samochód na środku osiedla, wokół kilkudziesięciu innych zaparkowanych. Ludzie wybiegali przestawić swoje auta. Została wezwana Straż Pożarna oraz Policja.

Gepostet von Platforma Komunikacyjna Krakowa – PKK am Dienstag, 23. Juli 2019

 

BMW, które stało się głównym celem tego ataku należało do Tomasza Z., który swego czasu sam miał być powiązany z działalnością bojówki utożsamiającej się z sympatykami Wisły Kraków. Również dodge, które spłonęło na Prądniku Białym należeć miało do osoby zaangażowanej w środowisko pseudokibiców „Białej Gwiazdy”. Najprawdopodobniej akcje te zostały przeprowadzone przez członków konkurencyjnego gangu bojówkarzy identyfikujących się z Cracovią.

 

Pojawia się też sporo informacji na temat tego, że tłem tego typu ataków i starć w ostatnim czasie pomiędzy gangami w Krakowie jest rywalizacja o wpływy na bramkach w lokalach, gdzie w stolicy Małopolski imprezuje duża liczba osób. Wcześniej, dochodziło również do ataków na klub Prozak znajdujący się blisko Rynku Głównego w Krakowie. Również za te akcje odpowiedzialne były osoby związane ze środowiskiem pseudokibiców „Pasów”, a ich celem bramkarze w tym lokalu, którzy mają mieć powiązania z ich konkurencją.

 

Nagrania z ataków na klub Prozak w Krakowie:

 

 

Dzień po eksplozji i spaleniu samochodu Tomasza Z. na parkingu w rejonie ul. Halszki, na krakowskim Kurdwanowie widziani mieli być zamaskowani i uzbrojeni w ostre narzędzia mężczyźni, którzy urządzali sobie swoiste „polowanie” na fanów Cracovii w rejonie ul. Witosa.

 

 

Źródło: Facebook/@PKKinfo ; YouTube/MK3605 Owszem. ; YouTube/PolishFans TV

Fot.: Pixabay

 

 

Kilka dni temu w Krakowie miała miejsce brawurowa akcja policji, w którą zaangażowani zostali antyterroryści. Dzięki sprawnie przeprowadzonym działaniom najprawdopodobniej udało się zapobiec rozlewowi krwi pod jednym z centrów handlowych w stolicy Małopolski. Teraz w tej sprawie pojawiają się nowe informacje.

 

Akcja została przeprowadzona przez policję w poniedziałkowy poranek. To wtedy właśnie około godz. 7 pod krakowskim M1 dojść miało do krwawego starcia pomiędzy zagranicznymi gangsterami a polskimi bojówkarzami sympatyzującymi z krakowskim klubem piłkarskim. Według medialnych doniesień chodziło o pseudokibiców Cracovii.

 

W akcję zaangażowanych było kilkudziesięciu funkcjonariuszy, którzy doprowadzili do zatrzymania na tamtejszym parkingu ponad 20 osób. Większość z nich to mężczyźni pochodzący z Czeczenii, ale znaleźli się w tej grupie również Ormianie. Zatrzymano też paru Polaków

 

W samochodach, którymi w rejon Alei Pokoju przybyli podejrzani imigranci znaleziono przedmioty zabronione polskim prawem. Były tam m.in. noże, gazy obronne, jak i też broń palna. Gang oparty na pochodzących z Kaukazu obywatelach Rosji i Ormianach miał rozliczyć się z grupą przestępczą opartą na pseudokibicach klubu sportowego Cracovia. Najpewniej miało dojść pod centrum handlowym do tzw. „ustawki” lub nawet strzelaniny. Konflikt między gangsterami dotyczył nielegalnych interesów realizowanych na terenie krakowskich targowisk, m.in. na Placu Bieńczyckim.

 

Spora część zatrzymanych mieszkała już od pewnego czasu w Krakowie, jednakże niektórzy mieli przybyć do Krakowa z Warszawy i Kalisza. Wśród zatrzymanych znaleźli się m.in.: Sulambek M., Mateusz Sz., Sebastian G., Alikhan B., Gagik S., Valid B., Hernikh G., Valid B. oraz Jakub W.

 

Jednym z ujętych pod M1 mężczyzn jest też co ciekawe Chemil E.- kombatant wojny czeczeńsko-rosyjskiej. W konflikt zbrojny zaangażował się on w 1994 roku, a cztery lata później miał dowodzić operacją, w wyniku której oswobodzono Polaków pojmanych jako zakładników. Chemil E. przybył do Polski w 2000 roku i otrzymał status uchodźcy wojennego. Wystąpił on wówczas do miasta w celu otrzymania mieszkania socjalnego. W 2001 roku zrobiło się o nim głośniej, gdy krakowscy dziennikarze postanowili opisać przypadek jego burzliwej przeszłości. Były uczestnik wojny pomiędzy Czeczeńską Republiką Ikczeri a Federacją Rosyjską posiada od 2011 roku udziały w jednej z działających na terenie Krakowa firm.

 

W środę przy okazji posiedzenia aresztowego w sądzie, na korytarzu zjawiły się siostry, żony oraz znajomi zatrzymanych obcokrajowców. Jak pisze portal lovekrakow.pl uważają oni iż zatrzymania były w tym przypadku bezpodstawne.

 

Naszą linią obrony będzie przekonanie sądu, że doszło do przygotowań, a nie do usiłowania popełnienia przestępstwa – stwierdził jeden z adwokatów i zaznaczył, że obrona będzie dążyć do ustalenia czyja była odnaleziona w trakcie akcji policyjnej broń palna.

 

Inny z adwokatów ocenił też, że o tak wczesnej godziny nie było zagrożenia dla osób postronnych, gdy w poniedziałek około godz. 7 rano miały rozegrać się przestępcze porachunki pod krakowskim centrum handlowym M1.

 

 

 

Źródło: tvp.info ; rmf24.pl ; lovekrakow.pl

Fot.: Facebook/policjaat112

 

 

Paweł M. ps. „Misiek” to jeden z najbardziej znanych postaci w środowisku polskich chuliganów. Stworzył on w Małopolsce oparty na środowisku pseudokibiców gang „Wisła Sharks”. Wcześniej stał się popularnym gdy rzucił nożem we włoskiego piłkarza Dino Baggio podczas meczu włoskiej Parmy z Wisłą Kraków. Teraz jednak jest on osobą znienawidzoną przez swoich dawnych kolegów.

 

W ostatnich miesiącach policja rozbiła w dużej mierze struktury przestępcze stworzone przez bojówkarzy utożsamiających się z klubami sportowymi. Do skutecznych działań policji przyczyniły się zeznania ważnych w tym środowisku osób, wśród których znalazł się również lider bojówkarzy Wisły Kraków- Paweł M. ps. „Misiek”. Choć prokuratura jakiś czas temu zaprzeczy temu jakoby miał on mieć status świadka koronnego, to jednak jego zeznania mają być obszerne na kilkaset stron.

 

Teraz „Misiek” został wezwany na rozprawę ws. przemytu narkotyków, a także ataku na Tomasza C. ps. „Człowiek” na osiedlu Kurdwanów w styczniu 2011 roku. W wyniku odniesionych ran związany ze środowiskiem bojówkarzy Cracovii „Człowiek” stracił wówczas życie.

 

W sprawie tej oprócz „Miśka” przesłuchani zostali też dwaj inni mężczyźni: właściciel jednego ze znajdujących się na terenie Nowej Huty sklepów, a także jeden z funkcjonariuszy policji.

 

Proces ten dotyczy oskarżonego o udział w grupie przestępczej Patryka L. Chodzi o jego działalność w latach 2008-2014, kiedy dojść miało właśnie do procederu przemytu narkotyków z Polski do Austrii, a także krwawego ataku na Kurdwanowie.

 

W sprawie tej wiele godzin przesłuchiwano również byłą dziewczynę Patryka L. Zeznania kobiety mają obciążać oskarżonego. Nagrania relacji, którymi zdecydowała się ona podzielić trwać mają aż około 7 godzin. Sąd ma je przesłuchać, odczytać spisane zeznania, a następnie zadać pytania świadkowi.

 

 

 

Źródło: gazetakrakowska.pl

Fot.: YouTube/RaidalloTV

W ostatnich miesiącach polska policja dosyć sprawnie rozbiła struktury grup przestępczych opartych na środowisku pseudokibiców. Sporo zatrzymań dokonano w Małopolsce i na Śląsku, a za kratki trafiło wielu ważnych wśród bojówkarzy osób, takich jak np. niektórzy szefowie grup pseudokibiców śląskich klubów, a także lider krakowskiej grupy „Wisła Sharks”- Paweł M. ps. „Misiek”, który miał zgodzić się zeznawać, przez co obecnie jest uznany za „persona non grata” wśród chuliganów Wisły Kraków. Do incydentów, jakie mają miejsce w ramach starć pseudokibiców dochodzi jednak nadal pod Wawelem, a ostatnie dni są tego dowodem.

 

Podczas jednej nocy w kończącym się tygodniu, w Krakowie na różnych osiedlach dokonano ataków na samochody należące do mężczyzn związanych z „Wisła Sharks”. Na osiedlu Kurdwanów, w rejonie ul. Halszki spłonął samochód marki BMW. Siła wybuchu pojazdu była na tyle duża, że dało się ją odczuć w blokach przy kilku ulicach. Ogień miał wówczas unosić się w pewnym momencie ponad wysokość 4-piętorowych bloków. Pobliscy mieszkańcy wybiegali z klatek, aby szybko przeparkować swoje auta, ratując je przed ogniem. Wiązało się to z narażeniem własnego zdrowia i życia, ponieważ podczas pożaru BMW dochodziło w nim do kolejnych wybuchów.

 

Zanim doszło do eksplozji, a samochód stanął w ogniu, okoliczni mieszkańcy słyszeli kilka stłumionych wystrzałów, brzmiących jak dźwięk pistoletu. Widoczny był także szybko odjeżdżający ulicą Wysłouchów samochód. Osoby znajdujące się w nim prawdopodobnie uciekały z miejsca zdarzenia.

 

 

 

Do podobnej sytuacji doszło również na drugim końcu miasta, bo na osiedlu Prądnik Biały. Tam przy ul. Siennej spłonął samochód marki Dodge, którego właścicielem był inny człowiek związany również ze środowiskiem bojówkarzy „Wisła Sharks”. Do podpaleń aut doszło tamtej nocy też najprawdopodobniej na dzielnicach: Czyżyny oraz Mistrzejowice.

 

Nie jest wykluczone, że ataków tych dokonali członkowie grup tworzonych przez pseudokibiców Cracovii. W mediach pojawiły się także doniesienia, że mogą chcieć oni wykorzystać moment kryzysu wśród przestępczych struktur bojówkarzy sympatyzujących z „Białą Gwiazdą”, aby poszerzyć swoje wpływy i wyeliminować konkurencję wśród ochroniarzy krakowskich lokali. Potwierdzać to może fakt, że wcześniej dochodziło również do głośnych ataków na klub Prozak w Krakowie. Należy jednak pamiętać, że wśród zatrzymanych znalazło się też w ostatnich latach sporo liderów bojówek Cracovii. Również niektórzy z tego grona mieli zdecydować się na współpracę z policją.

 

Bardzo prawdopodobne jest też, że pseudokibice Wisły szybko wzięli odwet za podpalenie drogich samochodów. W rejonie ul. Witosa na Kurdwanowie (osiedle, na którym noc wcześniej spalono BMW), grupa zamaskowanych mężczyzn uzbrojonych w maczety i gazy obronne miała przemieszczać się samochodem i zaczepiać potencjalnych sympatyków Cracovii.

 

Chociaż policjanci rozpracowali grupy pseudokibiców na południu Polski i dokonali dużej ilości zatrzymań, to jak widać nadal na lokalnym rynku przestępczym funkcjonują w Krakowie osoby chcące czerpać zyski z prowadzonych interesów, a przy tym dążące do wyeliminowania konkurencji, która ma podobne cele.

 

Podpalony samochód

Na Kurdwanowie dresiarze podpalili w nocy samochód na środku osiedla, wokół kilkudziesięciu innych zaparkowanych. Ludzie wybiegali przestawić swoje auta. Została wezwana Straż Pożarna oraz Policja.

Gepostet von Platforma Komunikacyjna Krakowa – PKK am Dienstag, 23. Juli 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/PKKinfo

Fot.: YouTube/RaidalloTV

 

 

Chwile grozy przeżyli minionej nocy osoby mieszkające w południowej części Krakowa. W późnych godzinach doszło tam bowiem do zdarzenia, które przypominać może sceny z filmów akcji opowiadających o mafijnych wojnach. Według relacji okolicznych mieszkańców, na terenie dzielnicy Podgórze Duchackie padły strzały z broni, a także miała miejsce eksplozja, będąca jak wszystko na to wskazuje wynikiem zamierzonego działania. Bardzo możliwe, że przeprowadzono detonację ładunku wybuchowego.

 

Zdarzenie rozegrało się między blokami na osiedlu Kurdwanów. Zdaniem świadków incydentu, słychać było najpierw odgłos jakby napastnik lub napastnicy oddali kilka z broni. Widać było też odjeżdżające ulicą Wysłouchów auto. Możliwe, że strzelano do tego właśnie pojazdu lub strzały padły ze strony osób znajdujących się w nim. Zaraz potem doszło do eksplozji na jednym ze znajdujących się nieopodal parkingów. W płomieniach stanęło auto marki BMW.

 

Według mieszkających w bloku obok ludzi, wybuchów w BMW miało być kilka w niedługim odstępie czasu. Pojazd stanął płonął, a dodatkowo uszkodzone mogły zostać też znajdujące się obok inne samochody. Siła eksplozji była na tyle duża, że na balkonach stojącego obok bloku wylądowały odłamki auta, a okna zatrzęsły się w budynkach nawet ulicę dalej. Na szczęście nikt z ludzi miał nie odnieść ran w wyniku tego zajścia.

 

Na miejsce przybyła straż pożarna oraz policja. Prowadzone są działania mające na celu doprowadzić do wyjaśnienia dokładnych okoliczności całego zdarzenia oraz zatrzymania podejrzanych w tej sprawie.

 

Policja jak na razie nie podaje dokładnych informacji dotyczących nocnego zajścia w rejonie ulic Halszki i Wysłouchów. Powołany ma zostać biegły ds. pożarnictwa w celu ustalenia przyczyny pożaru samochodu marki BMW.

 

Na niektórych osiedlach Krakowa niejednokrotnie dochodziło w przeszłości do krwawych przestępczych akcji w ramach gangsterskich rozliczeń. W tego typu porachunkach biorą w Małopolsce udział osoby wywodzące się ze środowiska pseudokibiców.

 

Również właśnie na osiedlu Kurdwanów miały miejsce już wcześniej sytuacje, które wywoływały niepokój mieszkańców Krakowa. Najgłośniejszą tego typu sprawą był brutalny atak na Tomasza C. ps. „Człowiek” w styczniu 2011 roku.

 

 

 

 

 

Źródło: cowkrakowie.pl ; Małopolska Policja

 

Do krwawych scen doszło w miejscowości Świętochłowice w województwie śląskim. Na Placu Słowiańskim doszło do starcia pomiędzy przedstawicielami środowisk pseudokibiców identyfikujących się z różnymi klubów sportowych. Ta scysja mogła jak się okazało doprowadzić do tragicznej śmierci młodego człowieka.

 

Podczas bójki pseudokibiców jeden z uczestników rozróby użył maczety, którą ranił 17-latka. Wszystko rozegrało się w weekendową noc z soboty na niedzielę. Nastolatek został okaleczony na tyle poważny, że musiał trafić do szpitala. Jego stan został niestety oceniony przez lekarzy jako ciężki, ale stabilny.

 

Komenda policji jak na razie woli nie zdradzać dokładnych informacji na temat prowadzonych w tej sprawie czynności. Wiadomo jednak, że doszło już do pierwszych zatrzymań w związku z zajściem na Placu Słowiańskim.

 

Osoby zatrzymane przez funkcjonariuszy policji to trzej młodzi mężczyźni w wieku od 18 do 20 lat. Trwają poszukiwania mające doprowadzić do ujęcia pozostałych uczestników krwawej bijatyki w Świętochłowicach.

 

Sprawą tą zajmuje się obecnie również prokuratura. Niestety jest to kolejny przypadek krwawego ataku motywowanego porachunkami, w których tle znajdują się przestępcze porachunki ludzi wywodzących się ze środowiska pseudokibiców. Niejednokrotnie przy tego typu zdarzeniach dochodziło do śmierci młodych ludzi lub ciężkiego uszkodzenia ciała. Z reguły incydenty te miały miejsce w Krakowie i jego okolicach, a także na Śląsku.

 

Na temat brutalnych starć i działań pseudokibiców pisaliśmy m.in. w poniższych artykułach:

Krwawy atak pseudokibiców i konkretna odpowiedź policji [WIDEO]

Brutalność to ich drugie imię. Kraków opanowują nowe ekipy chuligańskie!

Pseudokibice porwali dla okupu. Jeden z nich przypłacił to życiem!

Zawodnicy MMA na ustawce! Policja przeprowadziła sprawną akcję [FOTO]

 

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Pixabay

22-latek powiązany ze środowiskiem pseudokibiców przemieszczał się samochodem marki Opel. Mężczyznę udało się zatrzymać dzięki działaniom przeprowadzonym przez kryminalnych wchodzących w skład grupy częstochowskiej policji, która zajmuje się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców.

 

Na podstawie zebranych w trakcie działań policji informacji, zatrzymano do kontroli Opla prowadzonego przez 22-latka. W trakcie przeszukań odnaleziono przy mężczyźnie nóż, elektroniczną wagę, a także kokainę, z której przygotować można około siedmiuset dilerskich działek tego właśnie narkotyku. Oprócz samochodu skontrolowano wówczas również mieszkanie kierowcy samochodu.

 

Jak się okazało, zatrzymany sam był również pod wpływem środków odurzających, przez co stwarzał realne zagrożenie na drodze. Pseudokibic usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Ma jednak odpowiedzieć też za kierowanie pojazdem na drodze publicznej, będąc pod wpływem środków odurzających.

 

Wobec zatrzymanego przestępcy, prokurator zdecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego.

 

 

 

Źródło: radiopiekary.pl

Fot.: Max Pixel

 

Od pewnego czasu polska policja coraz skuteczniej walczy z gangami pseudokibiców.  Nie tak dawno udało się rozbić struktury przestępczej organizacji powiązanej z chuliganami sympatyzujących z klubami piłkarskimi, których kibice stanowią koalicję zwaną WRWE.

 

Podczas zorganizowanej kilka miesięcy temu akcji zaangażowano ponad tysiąc funkcjonariuszy. Policja wspierana była przez jednostki antyterrorystyczne, straż graniczną, a także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ponad pół tysiąca funkcjonariuszy miało o świcie dokonać rewizji 30 mieszkań w Krakowie oraz innych miejscowościach na terenie głównie Śląska, a także Małopolski. Zatrzymano łącznie 39 osób. 38 podejrzanych jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Zarzutów gangsterom stawia się jednak dużo więcej. Chodzi tu m.in. handel narkotykami i pobicia. Zatrzymani mogą być oskarżeni nawet o porwania i zabójstwa, których dokonania łączyły się ze środowiskiem pseudokibiców. Przykładem może być sprawa śmierci członka Torcidy związanej z Górnikiem Zabrze- Tomasza P. Krakowscy chuligani, mieli być zaangażowani swego czasu nawet w przemyt imigrantów do Niemiec.

 

Nie były to pierwsze zatrzymania dotyczące tych struktur przestępczych. Akcja jednak była jedną z największych jaką przeprowadziła policja w ramach walki z grupami z pogranicza środowiska pseudokibiców i działających w naszym kraju gangów.

 

Rozbite grupy miały działać aktywnie w świecie przestępczym od 2006 roku na terenie całego kraju. W sprawę zamieszani mogą być również chuligani związani z innymi sportowymi klubami, jak np. Widzew Łódź czy Elana Toruń.

 

Jak się okazuje do rozbicia kilku powiązanych grup przestępczych przyczyniły się zeznania ważnych chuliganów Ruchu Chorzów, którzy zdecydowali się pójść na współpracę z policją. To pogrążyło innych przestępców związanych z chuligańskimi bojówkami. Mówi się, iż na współpracę z policją zdecydowali się również niektórzy członkowie grupy „Wisła Sharks”. Ta sytuacja zdecydowanie ułatwia pracę służb.

 

Warto mieć również na uwadze, że także ważne osoby związane z przestępczymi procederami wśród chuliganów wrogiej Wiśle Cracovii zostały wcześniej zatrzymane przez policję. Wśród nich znalazł się m.in. Paweł M. ps. „Master”, mający stać na czele grupy bojówkarzy „Jude Gang”. Przy okazji jednej z akcji antyterrorystów mającej miejsce w grudniu ubiegłego roku, życie stracił Adrian Z. ps. „Zielony”, po tym jak próbował wyrwać broń jednemu z funkcjonariuszy. Powiązany ze środowiskiem pseudokibiców Cracovii gangster miał być zamieszany m.in. w porwanie ze szczególnym udręczeniem.

 

 

/red./

Foto: zrzut z youtube.com/zdjęcie poglądowe