Sylwester Latkowski miał być dziś gościem porannej rozmowy w Radiu Zet. Nie znalazł się on jednak na antenie. Reżyser twierdzi, że zdjęty z niej został z powodu cenzury. Stacja radiowa jednak temu zaprzecza.

 

Wczoraj w TVP1 wyemitowany został film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”, który opowiada o aferze pedofilskiej wśród celebrytów, do której dochodzić miało w Sopocie. Po jego emisji w sieci zawrzało. W związku z tym do Radia Zet na poranną rozmowę z Beata Lubecką zaproszony został reżyser Sylwester Latkowski. Słuchacze radia musieli się jednak poczuć zawiedzeni, gdyż jak się okazało twórca filmu nie był w końcu przepytywany przez znaną dziennikarkę. Stacja radiowa poinformowała, że powodem braku rozmowy są problemy techniczne. Sylwester Latkowski na swoim Twitterze jednak temu zaprzeczył. „Kiedy o 8:30 usłyszycie w Radiu Zet że były problemy techniczne w połączeniu ze mną. Odpowiadam: zawsze można włączyć telefon na głośnomówiący i przystawić mikrofon. Rozumiem, że w ten sposób wygląda wolność mediów. Zdejmowanie z anteny pod pretekstem jest cenzurą”.

 

 

Niedługo później pod jego Tweetem głos zabrała Beata Lubecka. „Szanowny Panie Redaktorze! Twierdzenie jej wysoce niesprawiedliwe. Nie po to zapraszaliśmy Pana z wyprzedzeniem, żeby potem Pana cenzurować. To absurd. Z poważaniem Radio Zet, Beata Lubecka”.

 

 

 

Źródło: Twitter

Foto: You Tube/ Prawica media (zrzut ekranu)