Piotr Rubik był ostatnio świadkiem dosyć nieprzyjemnej sytuacji. Nie został bowiem wpuszczony do restauracji. „Wstyd. Tak się traci klientów.” – powiedział. 

Piotr Rubik był ostatnio świadkiem niemiłej sytuacji. Muzyk nie został wpuszczony do restauracji Anny Woźniak-Starak. Rubik nie czuł zażenowania, więc całą sytuacją postanowił podzielić się na swoim Instagramie.

 

Rubik twierdzi, że chciał skorzystać tylko z toalety, ale został wyproszony.

 

Za mną Restauracja Belvedere w Warszawie. Często przychodziliśmy tu na obiady z całą rodziną. Więcej już nie przyjdziemy. Byłem na spacerze z córeczkami i odmówiono nam możliwości skorzystania z toalety. W bardzo niemiły sposób wyproszono nas z restauracji. Wstyd Belvedere, wstyd. Tak się traci klientów.

-możemy przeczytać na jego instagramie.

 

Czy Wam też kiedyś przytrafiła się taka sytuacja?

 

Źródło: plejada.pl

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

Żona znanego sportowca – Artura Boruca musiała opuścić restaurację. Sara Boruc nie czuła zażenowania. „Więcej już tam nie pójdę.” – powiedziała. Co się stało?

Sara Boruc żona znanego piłkarza – Artura Boruca została wyproszona z restauracji. O co poszło? Jak się okazuje jedna z restauracji z Poznania wprowadziła zakaz wprowadzania dzieci poniżej 6 roku życia, o czym Sara nie wiedziała.

 

Słuchajcie, jakie jaja! Poszliśmy po prostu do knajpy na Papavero w Poznaniu i – wnosimy wózek, siostra pomogła mi wnieść wózek – i pan podchodzi do nas i mówi: przepraszam, czy przeczytały panie karteczkę, która jest na drzwiach przyklejona?

-napisała na swoim Instagramie.

 

Podobno na karteczce było napisane, że do restauracji nie mogą wchodzić dzieci do 6 roku życia.

 

Dodała, że jeszcze nigdy nie miała do czynienia z takim  czymś.

 

 Bardzo muszą się cenić i bardzo dobrze musi im biznes iść skoro sobie na coś takiego pozwalają. Słabe na maksa. Buu, więcej już tam nie pójdę.

-zaznaczyła.

 

Spotkaliście się z takim zakazem?

 

Źródło: wprost.pl

Foto: zrzut ekranu/ instagram

Dziś wieczorem, Polska spróbuje swoich sił w walce z Macedonią Północną w stolicy rywali, Skopje. Dzień przed meczem doszło do przepychanki kilkunastu Polaków z macedońską policją. O co tak naprawdę poszło?

 

W jednej z restauracji w Skopje, jeden z zaniepokojonych klientów zadzwonił na policję z powodu przeprowadzanych przez Polaków awantur. Ale prawdziwa burda rozpoczęła się dopiero po przyjeździe mundurowych.

 

Kliknij w obrazek, aby wyświetlić film

 

Część z nich zdołała zbiec funkcjonariuszom, jednak nie wszyscy mieli tyle szczęścia – ostatecznie wiadomo o czterech aresztowanych Polakach. Wcześniej również doszło do aktu wandalizmu w którym nie tylko zdewastowano restaurację, ale także promenę nad Jeziorem Ochrydzkim.

 

 

Źródło: sport.pl; Facebook – Klan Macedonia Television; Twitter – RadoslawNawrot
Fot.: Facebook – Klan Macedonia Television
EM