Doszło niestety do kolejnej okrutnej tragedii, w której ofiarami stali się młodzi ludzie. Dramatyczne sceny rozegrały się w czwartek z samego rana, a sprawcą ataku dokonanego we własnej szkole stał się 19-latek, który sam później poniósł śmierć.

 

Chociaż strzelaniny na terenie szkoły kojarzą nam się głównie z atakami młodych szaleńców w Stanach Zjednoczonych, gdzie niejednokrotnie dochodziło już do ataków z użyciem broni na terenie placówek edukacyjnych, to jednak tym razem takowy dramat miał miejsce w innej części świata.

 

19-letni uczeń otworzył ogień w szkole znajdującej się w mieście Błagowieszczeńsk, znajdującym się na terenie obwodu amurskiego na wschodzie Rosji. Miejscowe MSW przekazało, że w czasie strzelaniny zginęły dwie osoby, a kilkoro zostało rannych.

 

Jak poinformowała agencja TASS, młody mężczyzna wtargnął uzbrojony na teren szkoły w godzinach porannych, gdy rozpoczęte zostały tam już zajęcia. Do szkoły tej uczęszcza około półtora tysiąca młodych ludzi.

 

Broń, z której 19-latek strzelał do innych uczniów, była zarejestrowana na jego własne nazwisko. Według medialnych doniesień, była to broń myśliwska.

 

Wiadomo, że napastnik śmiertelnie postrzelił inną, najprawdopodobniej też 19-letnią osobę. Kiedy na miejsce przybyli funkcjonariusze policji, sprawca w trakcie strzelaniny sam został ranny. Jak przekazują dziennikarze, ostatecznie popełnił on najprawdopodobniej samobójstwo.

 

Do szpitala z ciężkimi obrażeniami trafiło troje młodych ludzi. Mają być oni w wieku 17, 19 oraz 20 lat.

 

Prowadzone dochodzenie ma pozwolić poznać więcej szczegółów dotyczących strzelaniny w Błagowieszczeńsku. Mówi się jednak, że motywem do ataku miał być konflikt pomiędzy 19-latkiem a innymi uczniami, przez których późniejszy napastnik był podobno źle traktowany.

 

Jak powiedział w rozmowie z mediami jeden z uczniów tej szkoły, młody mężczyzna miał być gnębiony w grupie znajomych, a strzelaninę miał rozpocząć już na ulicy obok budynku placówki.

 

 

Źródło: gazeta.pl ; Twitter/@srbnews0

Fot.: Pxhere.com

Rosjanie już mają plany w związku z Afryką. Putin chce zbudować dużą bazę wojskową w Republice Środkowoafrykańskiej.

Rosjanie znów próbują sięgnąć po Afrykę, ale tym razem chodzi o Republikę Środkowoafrykańską. Ministerstwo Obrony Rosji zapowiada budowę w tamtym kraju ogromnej bazy wojskowej.

 

Nadal współpracujemy z krajowym Ministerstwem Obrony i Ministerstwem Obrony Rosji w tej sprawie, aby zbadać możliwości – mówi Faustin-Arche Taouadera, prezydent kraju.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Ale kasa do wygrania! Takiej kumulacji dawno nie było

 

 

Sytuacja w Republice Środkowoafrykańskiej cały czas nie jest najlepsza. Dochodziło tam do konfliktów na tle religijnym. Ostatnie zamieszki między grupami rebeliantów wybuchły w 2013 r. Trwały one aż kilkanaście miesięcy.

 

Pierwsze pomysły co do budowy bazy wojskowej w Republice Środkowoafrykańskiej pojawiły się w styczniu tego roku. Wtedy Rosja i Republika Środkowoafrykańska podpisały porozumienie. W jego rezultacie Rosjanie dostarczą broń oraz tamtejszych przeszkolą żołnierzy.

 

 

Źródło: nczas.com / foto Facebook.com

Od kilku dni cały świat bacznie przygląda się rozwojowi sytuacji na północy Syrii. Należący do NATO kraj jakim jest Turcja rozpoczął tam swoją operację, która oficjalnie wymierzona ma być w kurdyjskich bojowników uznawanych przez tureckie władze za terrorystów oraz ISIS, które chociaż zostało już rozbite nadal stanowi zagrożenie. Świat jest jednak zaniepokojony ilością ofiar wśród jaką przynosi turecka operacja oraz brutalnymi egzekucjami, których według docierających informacji dopuszczać mają się tureccy najemnicy wchodzący w skład syryjskiej opozycji.

 

Kurdom udało się porozumieć z syryjskimi władzami, na czele których stoi prezydent Baszar al-Asad. Damaszek w związku z tym zdecydował się wysłać swoje wojsko na północ kraju w celu przeciwstawienia się siłom tureckim. Państwo Syryjskie nie jest jednak w tej sprawie jedynym sprzymierzeńcem Kurdów, gdyż swoje wsparcie wojskowe zapewniła też Federacja Rosyjska.

 

Strona rosyjska przekazała, że na początku tygodnia ich siły powietrzne udzielały skutecznie wsparcia Siłom Syryjskim w walce z tzw. „Syryjską Armią Narodową”, czyli pro-tureckiej organizacji na terenie Syrii. Wspólne podniebne działania sił syryjskich i rosyjskich miały mieć wówczas miejsce w rejonie miasta Manbidż w prowincji Aleppo. Tam właśnie mają mieć miejsce w ostatnich dniach walki pomiędzy Połączonymi Siłami Syryjskimi a bojownikami wspieranymi przez Turcję, w tym prawdopodobnie też tureckich żołnierzy.

 

Właśnie nad tamten rejon próbowały w poniedziałek przedostać się samoloty tureckiej armii. Wysłane przez Ankarę F-16C mogły mieć na celu zbombardowanie ośrodka dowodzenia tzw. Syryjskich Sił Demokratycznych.

 

Tureckie samoloty miały zostać zdaniem Rosji przepędzone przez dwa rosyjskie Su-35S. Sześcioma takimi maszynami na terenie Turcji dysponują obecnie siły rosyjskie.

 

Opisane zdarzenie z poniedziałku jest pierwszym przypadkiem bezkrwawego ale jednak starcia pomiędzy siłami tureckimi a rosyjskimi podczas prowadzonej przez Ankarę operacji na północy Syrii. Dzień przed tym zajściem pojawiły się informacje, iż Rosjanie zgodzili się ustanowić strefę zakazu lotów nad północno-wschodnią częścią Syrii, a rosyjskie Su-35S wyruszyły przeciwko tureckim samolotom F-16 oraz F-4.

 

 

W dniu dzisiejszym zareagować na działania Ankary postanowił prezydent Stanów Zjednoczonych nakładając sankcję na Turcję. Już wcześniej Donald Trump zapowiadał, że jeżeli tureckie siły wkroczą do Syrii przeciwko Kurdom, USA zniszczy turecką gospodarkę.

 

 

 

Źródło: defence24.pl ; o2.pl ; Twitter/@BabakTaghvaee

Prezydent Rosji – Władimir Putin przebywa obecnie na urlopie. Jak się okazuje ma ciekawe hobby. Jest nim grzybobranie. 

Prezydent Rosji – Władimir Putin przebywa teraz na urlopie na Syberii. Niedługo kończy również 67-lat i głównie z tej okazji zrobił sobie wolne.

 

Jak poinformował Kreml – Putin urlop spędzi na łonie natury z rodziną oraz z ministrem obrony Siergiejem Szojgu.

 

Kreml opublikował również zdjęcia z urlopu Putina. Dzięki nim wyszło na jaw kolejne hobby Putina. Jest nim grzybobranie i wycieczka po tajdze.

 

Na YouTube można obejrzeć film z wyprawy Putina:

 

Źródło: o2.pl, youtube.com

Foto: Pixabay.com

Sporo dyskusji i kontrowersji wywołały informacje przekazane przez portal Aldrimer.no, który z reguły podejmuje tematy związane z obronnością. Podane na jego łamach niepokojące dla wielu Norwegów doniesienia miały zostać potwierdzone w źródłach związanych z wywiadem.

 

Według rewelacji Aldrimer.no, na terytoriach należących do Norwegii zaobserwowane miały zostać rosyjskie siły specjalne. Specnaz przeprowadzać miał ćwiczenia, a także operację rozpoznawczą zarówno na wyspach Archipelagu Spitsbergen, jak i też na terenie kontynentalnej części kraju.

 

Zdaniem portalu, specnaz miał zostać zaobserwowany przez Stany Zjednoczone. Samoloty szpiegowskie miały również umożliwić wykonanie fotografii, na których uchwycono rosyjskie siły specjalne.

 

 

Rosjanie mieli przedostać się na miejsce przy pomocy statków rybackich i udawać cywilów. Zlokalizowana miała zostać także łódź podwodna, która używana jest do transportowania oddziałów specjalnych. Rosja według tych ustaleń miała wykorzystać nowoczesne środki elektroniczne do zbadania obiektów infrastruktury należącej do Norwegów.

 

Jak wskazują zapisy umowy z 1920 roku, teren wysp Archipelagu Spitsbergen nie może być wykorzystywany przy okazji realizacji wojskowych celów. O całej sprawie ma być poinformowane dowództwo NATO, jednak rząd w Oslo ma zbytnio nie komentować jak na razie zaistniałej sytuacji.

 

Strona rosyjska natomiast, za pośrednictwem swojej ambasady w stolicy Norwegii zaprzeczyła tym rewelacjom i oświadczyła, że w jej opinii cała ta sytuacja jest prowokacją, mającą na celu postawienie Rosji w złym świetle.

 

Pomiędzy stroną rosyjską i norweska niejednokrotnie dochodziło już do spięć, w których tłem była w dużej mierze kwestia połowów ryb w rejonie Spitsbergenu. Rosjanie mają posiadać na tamtejszej wyspie kopalnie węgla kamiennego, a także prowadzić poszukiwania gazu oraz ropy.

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; aldrimer.no

Fot.: Wikimedia Commons

Polska posłanka wyjechała na Białoruś. Przy okazji dowiedziała się, że ma zakaz wstępu do Rosji. To musiała być niemiła niespodzianka.

Polska posłanka z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość – Małgorzata Gosiewska postanowiła ostatnio odwiedzić Polaków, którzy mieszkają na terenach Białorusi. Odwiedziła groby żołnierzy oraz wzięła udział w rozpoczęciu roku szkolnego w polskiej szkole na Białorusi.

 

Jednak to nie wszystko. Podczas przekraczania granicy, jeden ze strażników z Białorusi powiedział jej, że posłanka ma zakaz wstępu do Rosji!

 

(…) oczywiście na Białoruś to jak najbardziej, ale panowie mają obowiązek poinformować mnie również o tym, że do Federacji Rosyjskiej wjechać nie mogę, ponieważ obowiązuje mnie tam zakaz wjazdu.

-powiedziała posłanka.

 

Ministerstwo Spraw Zagranicznych jeszcze nie odniosło się do zaistniałej sytuacji.

 

 

Spodziewaliście się takiego zakazu?

 

Źródło: o2.pl

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

Do koszmaru doszło w Dubaju. Tam właśnie modelka z Rosji pojechała na wakacje. W jej wspomnienia aż trudno nam uwierzyć. 

Do koszmaru doszło w Dubaju. Tam właśnie 31-letnia modelka  z Rosji – Anastazja Orłowa wraz z mężem pojechała na wakacje. W jej wspomnienia aż trudno nam uwierzyć. Kobieta twierdzi bowiem, że przez 55 dni była niewolnicą seksualną.

 

Dodaje również, że to jej narzeczony miał zrobić z niej niewolnicę i zmuszać ją do stosunków seksualnych z zupełnie obcymi osobami. Jeszcze żeby tego było mało nagrywał modelkę.

 

Ukradł także jej paszport oraz wyrzucił jej telefon przez okno, przez co nie miała możliwości zadzwonienia po pomoc.

 

To nie wszystko. Kobieta zaznacza również, że była bita, a pewnego dnia prawie została zabita.

 

Partner modelki nie przyznał się do winy. Nie znamy także szczegółów. Rosyjskie władze nie rozstrzygnęły jeszcze kto jest ofiarą, a kto sprawcą.

 

Źródło: o2.pl

Foto: pixabay.com

W momencie, gdy toczy się walka o ludzkie życie – liczy się każda sekunda. O odpowiednią opiekę nad poszkodowanymi powinna dbać wykwalifikowana kadra. W tym rosyjskim szpitalu chyba są inne standardy…

 

Na nagraniu widzimy pielęgniarkę, która znajduje się w innej czasoprzestrzeni. Kobieta jest kompletnie pijana. Sukcesem dla niej w tym momencie jest utrzymanie równowagi, a nie pomoc poszkodowanym…

 

 

Was też zastanawia tło wokół kobiety? Zapewne taki stan pomieszczenia mógł być zasługą jej problemów z utrzymanie równowagi. Gorzej, jeśli taki panuje standard w tym szpitalu na co dzień…

 

Źródło: YouTube.com

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

W Moskwie wybuchł niemały skandal. Miss Moskwy postanowiła ujawnić szczegóły swojego związku z malezyjskim sułtanem Muhammadem V.  W związku z tym Malezyjski pałac opublikował oświadczenie dotyczące słów miss.

Jej słowa chyba zszokowały malezyjskiego sułtana. Miss Moskwy – Rihana Oksana Petra postanowiła ujawnić szczegóły swojego związku z malezyjskim sułtanem Muhammadem V. Wcześniej dochowywała tajemnicy, teraz stwierdziła, że musi zdradzić całą prawdę.

 

Na swoim Instagramie opublikowała ostatnio jej wspólne zdjęcie z sułtanem. W opisie zdradziła, iż sułtan powiedział jej, że „kobiety wykorzystywały do zawsze dla pieniędzy”, a „posiadanie dzieci było jego największym marzeniem.” Po wpisie wybuchł skandal. Malezyjski Pałac wydał nawet oświadczenie, w którym stwierdził, że są to zwykłe pomówienia i oszczerstwa. Sułtan wyraził również żal.

 

Miss Moskwy została żoną Sułtana Muhammada V w 7 czerwca 2018 roku. Rok później wzięli rozwód. Są rodzicami syna, Ismaila Leona, który przyszedł na świat 21 maja. Początkowo utrzymywano, że kobieta nie wiedziała, że to sułtan będzie ojcem dziecka.

 

View this post on Instagram

Minggu lalu antara minggu yang sungguh menyedihkan dan memberi tekanan kepada saya. Buat pertama kali, anak saya Leon jatuh sakit. Leon mengalami otitis atau radang dalam telinga kerana saya tidak menyelimutkannya dengan selimut tebal selepas mandi. Cuaca pada waktu itu sungguh sejuk iaitu 6 darjah celcius lebih-lebih lagi kami tinggal diluar bandar Moscow. Walaupun perkara itu sudah berlalu namun saya rasa sangat bersalah terhadap Leon. Saya terpaksa memberikannya antibiotik dengan dos yang kuat walaupun usianya baru sepuluh minggu kerana masalah telinga yang dihadapinya boleh menyebabkannya hilang daya pendengaran. Leon juga mengalami masalah tidur dan hilang selera makan. Bagi setiap ibubapa, perkara paling ngeri yang dihadapi adalah apabila insan tersayang jatuh sakit. Insya Allah, dengan izinnya, kesihatan Leon akan bertambah baik. Terima kasih atas sokongan semua. Allah mendengar setiap doa kamu kepada Leon. Kepada seluruh ibubapa diluar sana, saya harap anak-anak kamu juga sihat, ceria dan baik-baik saja. Keluarga saya merancang untuk pergi bercuti musim panas ke Sepanyol namun doktor tidak membenarkan Leon menaiki pesawat dalam tempoh 3 hingga 4 bulan sehingga dia benar-benar sembuh. Menurut doktor, tekanan dari pesawat boleh menyebabkan komplikasi serius kepada Leon. Buat ibubapa diluar sana, boleh tak kongsikan kepada saya, jika anak-anak kamu pernah mengalami penyakit sama seperti Leon dan berapa lama tempoh mereka tidak dibenarkan menaiki kapal terbang? Selain itu, umur berapakah waktu yang sesuai dan selamat untuk anak kecil menaiki pesawat?

A post shared by Rihana Oksana Petra (@rihanapetra) on

 

Źródło: o2.pl

Foto: instagram.com