Niedawno pisaliśmy o Jacku Sasinie, który trafił na kwarantannę. Powodem był kontakt z górnikiem zakażonym koronawirsuem. Poinformował nas sam o tym na Twitterze. Artur Saboń w rozmowie z money.pl stwierdził, że wicepremier poinformował go o negatywnym wyniku.  Zarzucano mu, że jego pobyt w kwarantannie to celowa zagrywka polityczna.To jego postać była głównie kojarzona z wyborami prezydenckimi, które miały odbyć się 10 maja. Wiele pytań padało m.in. o pakiety wyborcze, dzięki którym Polacy mieli głosować w sposób korespondencyjny. Tym doniesieniom zaprzeczył w rozmowie w RMF FM u Roberta Mazurka, mówiąc, że pracuje zdalnie.

 

Dziś głosowano nad wotum nieufności wobec ministra aktywów państwowych. Odrzucono go stosunkiem 234 do 223. Nie głosowało trzech posłów- Anna Siarkowska z Prawa i Sprawiedliwości, Magdalena Feliks, a także Zbigniew Ziejewski z PSL- Kukiz15.  Za wotum nieufności głosowało 133 posłów Koalicji Obywatelskiej; 49 posłów Lewicy; 29 posłów PSL-Kukiz15; 11 posłów koła Konfederacji oraz 1 poseł niezrzeszony.

 

Do sytuacji postanowił odnieść się premier Mateusz Morawiecki:

 

„Najpierw obwiesiliście światu, że są to śmiercionośne koperty, zabójcze koperty. Pamiętamy wszyscy, jakie to miało być niebezpieczne. Pamiętamy doskonale obstrukcję Senatu, chociaż oczywiście w trakcie pandemii już marszałek Senatu wyjechał na narty do Włoch, więc chyba tam się nauczył strajku włoskiego i z tego względu rozumiem, że ten strajk włoski stosował wtedy i stosuje dzisiaj”.- zarzuca opozycji. Powiedział także, że jego przeciwnikom politycznym bardzo zależało, aby wybory się nie odbyły.

 

Borys Budka zaatakował wicepremiera, odnosząc się do wyborów z 10 maja, a także postawy Jacka Sasina:

 

„Żałuję, że nie mogę spojrzeć w oczy panu ministrowi, jego wprost zapytać, czy nie wstydzi się tego, co zrobił. Czy nie wstydzi się tego, w jaki sposób wyrzucił w błoto ponad 70 mln zł? Czy wiecie państwo, na co mogły być przeznaczone te pieniądze? To wynagrodzenie minimalne dla ponad 26 tys. osób, które straciły pracę. To wypłata postojowego dla ponad 33 tys. pracowników. To 138 tys. testów na koronawirusa dla pracowników służby zdrowia czy oświaty” – wymienia przewodniczący Koalicji Obywatelskiej. Powiedział także, że wybory korespondencyjne zaplanowane na 10 maja miały odbyć się kosztem zdrowia ludzi roznoszących pakiety i tych zasiadających w komisjach wyborczych.

 

„To 850 respiratorów, które mogły znaleźć się w polskich szpitalach. To ponad 1,6 mln maseczek, ale to po tej zawyżonej cenie od kolegi pana Szumowskiego, bo po normalnej cenie to by było 17 mln maseczek. Szanowni państwo, ale co wolał zrobić rząd PiS? Co wolał zrobić rząd PiS rękami ministra Sasina? Wolał te 70 mln przeznaczyć na pseudowybory” – podkreśla Budka.

 

Źródło: money.pl, dorzeczy.pl, polsatnews.pl,rmf24.pl

Fot: Wikimedia Commons

Ostatnio tematem, który był na językach Polaków, było zakupienie przez Ministerstwo Zdrowia 5 milionów maseczek, które jak się okazało, nie spełniają norm. Szumowski postanowił odpowiedzieć na zarzuty związane z ich zakupem, a także związane z jego bratem Marcinem, który jest  współtwórcą i prezesem zarządu OncoArendi Therapeutic. Firma ta specjalizuje się w poszukiwaniu, rozwoju i komercjalizacji nowych leków stosowanych w terapii chorób zapalnych i nowotworowych.

 

Swojego zdanie w tej kwestii wypowiedział także Jarosław Kaczyński:

 

„Rzeczywiście jest tak, że brat ministra prowadzi firmę badawczą związaną z przedsięwzięciami medycznymi i ta firma uzyskiwała granty z NCBR. Żeby było jasne – Szumowski jako wiceminister nie miał nic wspólnego z NCBR. Powiadomił, że może to być traktowane jako konflikt interesów i nie podejmował żadnych decyzji związanych z NCBR. Funkcje jakie pełnił i pełni minister Szumowski na pewno nie pomogły firmie jego brata. W okresie rządów Platformy Obywatelskiej ta firma otrzymała znacznie więcej dotacji. To są bardzo duże różnice. Mówienie tu o jakichkolwiek nadużyciach jest śmiechu warte”- mówi prezes PiS.

 

„To kolejna próba kompromitowania naszej strony. Próba kompromitowania polityków naszej strony jest też atakiem na naszego kandydata na urząd prezydenta Andrzeja Dudę. Oskarżenia wobec ministra Szumowskiego są niesprawiedliwe, nie są oparte na faktach i faktom wprost i bardzo ostro przeczą”- twierdzi był Prezes Rady Ministrów

 

„To praktyka spotykana bardzo często. Nie jest łamaniem prawa. Nie ma też powodów, żeby jeśli ktoś się czegoś dorobił, w momencie, gdy obejmuje stanowisko państwowe, to po prostu tracił. Nie widzę w tym niczego szczególnego – stwierdził lider PiS-u. Jeszcze przed wybuchem epidemii, przed tymi atakami, wiedziałem, że jego sytuacja majątkowa i materialna jest nie taka, jaką niektórzy próbują mu przypisać. Tylko nieporównywalnie bardziej skromna”– mówi Kaczyński o rozdzielności majątkowej ministra zdrowia z żoną.

 

„Łukasz Szumowski, obejmując urząd wiceministra nauki, poinformował mnie o biznesowej aktywności swojego brata. Z powodu potencjalnego konfliktu interesów NIGDY nie podejmował żadnych działań związanych z przyznawaniem grantów przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju”– napisał na Twitterze w latach 2015–2020 wiceprezes Rady Ministrów oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego, prezes Porozumienia, Jarosław Gowin.

 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Minister Zdrowia odpowiada na zarzuty ws. maseczek i jego brata!

 

 

Źródło:  oncoarendi.com, rmf24.pl, PAP, Twitter

Fot: Wikimedia Commons

 

W niedzielę po południu, były redaktor naczelny i prowadzący Faktów TVN, Kamil Durczok postanowił odnieść się do głośnej afery związanej z utworem Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój” na Liście Przebojów Trójki. Zamieścił nagranie na Facebooku, na którym z wielkiego głośnika puszczał wspomnianą piosenkę, znajdując się na balkonie. Za chwilowy hałas przeprosił sąsiadów.

 

Gepostet von Kamil Durczok am Sonntag, 17. Mai 2020

 

 

Durczok postanowił zamieścić bardzo kontrowersyjny wpis, w którym odnosi się do obecnej władzy:

 

 

„Miałem zaszczyt pracować tam w czasach, kiedy słowa „dziennikarz” i „dziennikarstwo” miały jeszcze sens. Teraz królują „media workers”, i to dobre określenie na upadek tego zawodu. Program Trzeci Polskiego Radia. Przez ponad rok prowadziłem rozmowy polityczne w porannym Zapraszamy do Trójki. Więc to także moje radio. Dlatego zawracam Wam głowę kilkoma zdaniami komentarza do tego, co się tam zdarzyło. Upadliśmy. Wszyscy. Upadło dziennikarstwo, upadła polityka”-pisze dziennikarz.

 

 

Ale nigdy – NIGDY – nie uwierzyłbym, że znajdzie się idiota, zdolny zdjąć z listy przebojów kawałek o Kaczorze Dyktatorze.

Miałem różnych szefów. Mądrzejszych, głupszych, miałem pajaca z PSL i mądralę z SLD. Nie zajmowali najwyższych stanowisk, byli lokowani na szczeblach dyrektorskich, w TAI. Piszę o tym, bo nie chcę, by Robert Kwiatkowski I Sławomir Zieliński pomyśleli, że o nich chodzi. Byli świetnymi szefami. Ci, którzy pracowali wtedy ze mną w TVP, wiedzą i kim piszę. Teraz to mniej ważne.

Żaden z tych partyjnych kacyków, próbujących wtedy uprawiać czerwono-zieloną propagandę na antenach telewizji publicznej (tak, wtedy to była publiczna telewizja a nie goebelsowska szczekaczka) nie miałby szans na wywinięcie takiego numeru, jaki zdarzył się w Trójce. Jest czymś niebywałym, że w XXI wieku, w wolnym świecie, w kraju członkowski Unii Europejskiej, panuje regularna dyktatura połączona z cenzurą”– oznajmia.

 

 

Nie wiem co jeszcze musi trafić do naszych zakutych łbów, żebyśmy zrozumieli, że za 500 złotych sprzedajemy się jak dz****. Że żyjemy w dyktaturze. Że Kaczyński, złodziej demokracji, zabiera nam wolności i prawa, zapychając pyskujące dotąd gęby publiczną kasą. Jak głupi jesteśmy, pozwalając na zachowania w stylu komunistycznej Rumunii za czasów Caucescu. Jeśli się nie obudzimy, dyktatura półgłówków stanie się rzeczywistością a zamiast wielu stacji radiowych będziemy mieli rządowe kołchoźniki. Szkoda miejsca na komentowanie tłumaczeń różnych funkcjonariuszy, ulokowanych w radiu na tym czy innym szczeblu. Ich gadanie urąga minimum inteligencji. Odejście Niedźwieckiego, faceta-symbolu, prawdziwej radiowej legendy, to jest coś o wymiarze więcej niż tragicznym. Tak się niszczy osobowości. Prawdziwych DZIENNIKARZY. A nie partyjnych pachołków w stylu pewnej pani i pewnego pana”- pisze Durczok

 

 

Po takich numerach jak maseczki znajomego pana ministra, przywóz do kraju tony śmieci nie nadających się do ochrony obywateli, po kłamstwach rządu, po brutalności policji, po prezydencie, który z prezydentury zrozumiał tyle, że trzeba tylko podpisywać co uzurpator podsunie, a potem można zasuwać autem na kogutach i śmigać w Istebnej na nartach, po tym wszystkim, po łamaniu demokracji, obalaniu Trybunału, przejmowaniu Sądu Najwyższego – po tym przychodzi czas małych kretynków. Takich jak gość, nakazujący wywalić z Listy Przebojów Trójki, piosenkę Kazika. Bo Wielmożnie Panujący Wódz Jarosław Kim mógłby się poczuć gorzej”.

 

„Jesteśmy narodem idiotów. Normalni dawno by ich pogonili”– dodał na koniec.

 

Źródło: Facebook

Fot: YouTube/ Super Express (zrzut ekranu)

Wielokrotnie mieliśmy okazję pisać o akcji „hot16challenge2”, która polega na nagraniu swojej rapowej zwrotki, wpłaceniu pieniędzy na charytatywną zbiórkę, mającą na celu zwalczać koronawirusa oraz nominowaniu kolejnych osób do zabawy. Wyzwanie przyjęli nie tylko raperzy, ale celebryci, a także politycy na czele z Andrzejem Dudą. Do akcji nominowany został również prezes Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, choć jego „szesnastki” nie usłyszymy.

 

„U mojego przyjaciela Dzikiego w studio nagraliśmy to, co robią wszyscy i to, co nie jest mi aż tak bliskie, ale poproszony – zwrotkę za zwrotką w rymach częstochowskich stworzyłem i… nie. Zaczęło się od autocenzury, czyli a może to słowo czy określenie zmienić na łagodniejsze (już tyle miałem kłopotów za używanie różnych słów)” – mówi o hot16challenge Owsiak.

 

„Potem zobaczyłem w Internecie zdjęcia z akcji policyjnej przeciwko wyrażającym swoje zdanie przedsiębiorcom. Akcji brutalnej, przemocowej, która według mnie nie miała kompletnie żadnego uzasadnienia. Akcji, w której policji było 2 razy więcej niż wyrażających swoje zdanie pracodawców. Akcji, w której policja jak w państwie totalitarnym obstawia całe ulice, sektory, odizolowuje pół miasta. Akcji, w której policja w sposób totalnie niewytłumaczalny używa ogromnych sił, aby pokazać tylko i wyłącznie wole rządzących – będzie tak i już. Przypominam sobie kordony policyjne niepozwalające obywatelom przekroczyć linii marszu uroczystości smoleńskich. Przypominam sobie legitymowanie, spisywanie, pakowanie ludzi do policyjnych radiowozów mimo tysięcy kamer, telefonów i ludzi, którzy to obserwowali.”– wyraża swoje zdanie na temat wydarzeń na strajku przedsiębiorców, który miał miejsce w sobotę, wspomina o działaniach policji podczas tej demonstracji.

 

I o czym w tym momencie rapować w challengu? O matce ziemi? O hejcie? O rządzących? Zbijać to w rymy, 16-wersowe? Ni cholery, cała mi na to ochota przeszła, wycofuję się i tutaj w tekście pisanym mówię pełnym głosem – stop tej nonszalancji obecnej władzy. Stop tego bezprawia, które wystawia służby porządkowe przeciwko obywatelom w pokojowej, nikomu nierobiącej żadnej krzywdy manifestacji. Skoro nie potrafiliście nas, obywateli przygotować do plagi koronawirusa, to nie macie prawa teraz, szczególnie w sposób tak brutalny, uciszać tych, którzy najbardziej odczuwają skutki epidemii. Nie rozmawiacie, nie macie w sobie nawet milimetra przyjaźni, nawet nie próbujecie zrobić czegoś razem z nami wszystkimi. Podzieliliście nas i jedną za drugą legendę naszego życia brutalnie niszczycie. Zniszczona została idea Solidarności. Tej polskiej, sprzed ponad 30 lat, z której byliśmy dumni i za co nas świat podziwiał. Zniszczyliście największą dumę Polski, jaką była stadnina w Janowie i swoimi najbardziej idiotycznymi, rodem z PRL-u posunięciami zniszczyliście legendę polskiego radia – Trójka – Program 3 Polskiego Radia. Nie zrobiliście tego wyrzuceniem Kazika z listy przebojów, zrobiliście to dokładnie 4 lata temu”– komentuje zdenerwowany założyciel Przystanku Woodstock.

 

„Co jeszcze da się zniszczyć? Zepsuć? Przeciwko czemu jeszcze możecie pogrozić nam palcem lub policyjną palką? To powiem krótko, przepraszam, że nie rapuję, szacunek wielki dla prawie wszystkich, dla tych, którzy to zrobili w dobrej wierze i z dobrym celem”– pisze Owsiak.

 

Więcej o akcji #hot16challenge2 pisaliśmy w poniższym artykule:

Raperzy włączają się w walkę z pandemią! Wyjątkowa akcja!

 

 

Źródło: Facebook

Fot: Wikimedia Commons

W ostatnim czasie, nie brakuje w mediach doniesień i dyskusji dotyczących napięć w Zjednoczonej Prawicy. W rządzącej koalicji, nie zgadzać ma się z niektórymi decyzjami rządu, związanymi głównie z terminem wyborów, szef partii Porozumienie, który do niedawna pełnił funkcję Ministra Szkolnictwa Wyższego. Do swoistego spięcia doszło też pomiędzy właśnie Jarosławem Gowinem a Ministrem Zdrowia- Łukaszem Szumowskim.

 

W trakcie wywiadu udzielanego na antenie stacji Polsat News, Jarosław Gowin stwierdził, iż „zgadza się z opinią pana ministra Szumowskiego, że najlepiej byłoby przesunąć wybory o 2 lata„. Problem polega jednak na tym, że Minister Zdrowia mówił o tym, że „wybory korespondencyjne są bezpieczną formą przeprowadzenia wyborów prezydenckich” i zaznaczył przy tym, że to tradycyjna forma będzie możliwa najwcześniej za dwa lata według przyjętych przewidywań.

 

– Przeprowadzenie wyborów prezydenckich w tradycyjnej formie jest możliwe, najwcześniej, w sposób bezpieczny za dwa lata. Jedyną formą, jaką mogę rekomendować jako minister zdrowia, z punktu widzenia medycznego, są wybory korespondencyjne, bo one minimalizują kontakt międzyludzki i ryzyko związane z transmisja wirusa

– mówił wówczas na konferencji prasowej Minister Zdrowia, przekazując w tamtym czasie Premierowi Mateuszowi Morawieckiego rekomendację ws. organizacji wyborów.

 

Niedawno, podczas rozmowy z portalem wpolityce.pl, minister Łukasz Szumowski skomentował sugestie i słowa Jarosława Gowina, stwierdzając iż nie chce być wciągany w polityczne gry przez lidera Porozumienia.

 

– Cały czas uważam, że wybory korespondencyjne są najbezpieczniejszą formą i dla głosujących, i dla organizujących ten proces. Takie wybory są przeprowadzane w innych krajach, choćby w Szwajcarii

– powiedział Minister Zdrowia i odnosząc się do wypowiedzi Jarosława Gowina na antenie Polsat News, stwierdził: „Wolałbym, żeby premier Gowin nie wciągał mnie w swoje gry„.

 

 

Źródło: Polsat News ; wPolityce.pl ; doRzeczy.pl

Fot.: Flickr ; Wikimedia Commons

 

Od początku epidemii, z każdym tygodniem przepisy obowiązujące obywateli zmieniały się na coraz bardziej restrykcyjne. Choć jutro w życie wejdzie dotyczący wszystkich nakaz noszenia maseczek bądź innego zakrycia ust i nosa w przestrzeni publicznej, to także na jutro zapowiedziane jest złagodzenie innych przepisów.

 

 

Minister zdrowia – Łukasz Szumowski, w czasie wywiadu dla RMF FM zapowiedział iż właśnie w czwartek dojdzie do zmian w przepisach odnośnie koronawirusa. Nie będą one raczej przełomowe, lecz samo złagodzenie jakichkolwiek zasad jest zielonym światełkiem w tunelu i pokazuje, że zapowiedzi Szumowskiego iż szczyt epidemii wypadnie na przełom maja i czerwca mogą być nietrafne.

 

 

Minister stwierdził, że od 19 kwietnia odmrażana będzie także gospodarka Polski. Zmiany, które zostały zapowiedziane przez rzecznika rządu Piotr Müllera brzmią następująco:

„W pierwszej fazie rozpatrujemy kwestie związane ze zdjęciem ograniczeń dotyczących limitów w sklepach […]  One oczywiście pozostaną, tylko być może będą realizowane w inny sposób.”

 

Według nieoficjalnych doniesień ilość dopuszczalnych klientów ma być uzależniana od powierzchni sklepu.

 

Zmianie ma też ulec kwestia otwarcia salonów kosmetycznych i fryzjerskich. Miałyby zostać one częściowo otwarte, jednak z zachowaniem bezpiecznej odległości, czyli 2 metrów między klientami. Byłoby to o tyle nielogiczne, iż jeśli w salonie pojawiłaby się osoba chora to i tak będzie ona w odległości mniejszej niż 2 metry od np fryzjera, który w przypadku zarażenia rozprzestrzeniałby wirusa dalej.

 

Zapowiedziano też zmianę w sprawie zakazu wstępu do lasów, parków, skwerów czy bulwarów. Otwarte zostaną też prawdopodobnie sklepy odzieżowe w galeriach handlowych. Także z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.

Jak będzie w rzeczywistości dowiemy się prawdopodobnie już jutro.

 

 

Źródła:

Fot.: Wikipedia

gazetawroclawska.pl/

Jak wiemy pandemia koronawirusa spowodowała obrócenie naszej rzeczywistości o 180 stopni. Wielka część z nas nie może pracować, inni muszą robić to zdalnie. Choć oczywiście najbardziej dotykają nas częściowe zakazy opuszczania domów, co jest skrupulatnie pilnowane przez policję. 

 

 

Oczywiście wielu ludzi znalazło się w niezwykle ciężkiej sytuacji i liczy na pomoc ze strony władz. Dotyczy to także sportowców, którzy nie mają możliwości trenować, co wpływa przecież na ich dyspozycję. Jedną z takich postaci jest Michał Haratyk – Mistrz Europy i rekordzista Polski w pchnięciu kulą. Sportowiec w wywiadzie dla platformy Onet opowiedział iż ze względu na zamknięte ośrodki treningowe jest zmuszony wydać dziesiątki tysięcy na stworzenie warunków do ćwiczeń przy własnym domu.

 

Bardzo wiele gorzkich słów krytyki Haratyk posłał też w kierunku rządzących w naszym kraju. Pozwolimy sobie przywołać część z nich.

 

 

„Jak patrzę jak funkcjonuje rząd, to nie mam złudzeń. Nie muszą mi nic dawać, wystarczy, że zwolnią mnie z podatku. To byłby prawdziwy hit i pomoc, gdyby chociaż nie zabierali”

 

Na pytanie o pomoc ze strony ministerstwa sportu odparł:

 

„Ja przynajmniej nic o takiej nie wiem. Na szczęście zarobiłem trochę w sporcie, więc mogę teraz w siebie inwestować, ale w znacznie gorszej sytuacji są ci, którzy dopiero są na dorobku w sporcie. Oni są udupieni”

 

Niezwykle mocno dał też do zrozumienia iż uważa, że większość działań rządu jest spowodowana trwającą kampanią wyborczą, lecz sportowcy którzy poszli aktualnie w odstawkę nie mają co liczyć na pomoc.

 

„Takie mamy czasy i taki mamy rząd. Dla nich nie liczą się ludzie, ale kampania wyborcza i stołki. Tak jednak zawsze było. Po naszych sukcesach wycierają sobie gęby naszymi nazwiskami, ale kiedy trzeba pomóc to jest, jak jest”

 

 

Są to niezwykle mocne słowa polskiego sportowca, do tej pory nie było tak dobitnego oświadczenia w sprawie pomocy, a raczej jej braku dla reprezentantów Polski.

 

Myślicie, że Michała Haratyka poniosło, czy może w pełni zgadzacie się z jego opinią?

 

 

Źródło:

Onet.pl

Fot.: Pixabay

Wśród wydarzeń politycznych w naszym kraju, do tych szczególnie szeroko komentowanych w sieci i mediach znalazła się kwestia problemów przy głosowaniu parlamentarzystów w sprawie przeprowadzenia wyborów w sposób korespondencyjny, a także w temacie kryzysu w Zjednoczonej Prawicy, czyli koalicji rządzącej. Chociaż bowiem, Jarosław Gowin zapewnił, że jego partia Porozumienie pozostaje w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, to jednak podał się on do dymisji, rezygnując tym samym z pełnionej w rządzie funkcji wicepremiera i wiceministra szkolnictwa wyższego.

 

Jarosław Gowin zasiadł dziś w ławach przeznaczonych dla posłów Zjednoczonej Prawicy. Na dzisiejszych obradach nie zajmował już miejsca przeznaczonego dla członka rządu Mateusza Morawieckiego. Dymisja dotychczasowego wicepremiera ma być efektem nie przyjęcia przez koalicjantów jego propozycji zmian dotyczących przełożenia wyborów. W ostatnich dniach sporo mówiło się na temat tego, iż Jarosław Gowin wraz ze swoim ugrupowaniem Porozumienie, sugeruje przedłużyć trwającą kadencję prezydencką o dwa lata w ramach proponowanej zmiany w Konstytucji.

 

Przy okazji zaistniałego zamieszania w polskiej polityce, kamera uchwyciła nietypową sytuację w Sejmie. Kiedy Jarosław Gowin podszedł do rozmawiającego z innym parlamentarzystą Jarosława Kaczyńskiego i zagadał do niego, ten odwrócił wzrok, co przez wielu odebrane jest jako okazanie pogardy dla zachowania byłego już ministra w ostatnich dniach.

 

Zobaczcie sami!

 

 

 

Źródło: Twitter/@Szewczukasia ; Onet.pl ; TVN 24

 

Nowe zasady i obostrzenia nałożone przez rząd na najbliższe 2 tygodnie! Koniecznie zobaczcie.

 

 

  • Rozszerzona formuła kwarantanny – osoby, które od dziś zostaną poddane kwarantannie, będą izolowane przez 2 tygodnie nawet od swojej rodziny, a jeśli przebywają z nią to cała rodzina również będzie poddana izolacji.
  • Zamknięte wszystkie sklepy budowlane w weekendy.
  • Obowiązek zakładania rękawiczek przed wejściem do sklepu.
  • Maksymalnie 3 osoby na 1 kasę w sklepie, 1 osoba na okienko na poczcie.
  • Gabinety fryzjerskie i kosmetyczne zamknięte.
  • Zamknięcie parków, plaż, deptaków.
  • Zakaz opuszczania domów przez niepełnoletnich bez osoby powyżej 18 roku życia.
  • Sklepy i apteki otwarte w godzinach 10-12 tylko dla osób starszych, reszta społeczeństwa nie będzie mogła wtedy wchodzić do marketów.
  • Premier zapewnił, że nie będzie zamykania ani ograniczania godzin pracy działania sklepów i aptek.
  • Zakaz wypożyczania miejskich rowerów i hulajnóg.
  • Obowiązek zachowania dwóch metrów odległości od drugiej osoby w przestrzeni publicznej (nie dotyczy rodziców z małymi dziećmi.
  • Zmiany wprowadzono w zakładach pracy. W każdym sklepie, biurowcu, zakładzie pracy, czy nawet w miejscach powszechnie uczęszczanych muszą być środki dezynfekujące, a odstęp między pracownikami to co najmniej 1,5m.
  • Zamknięte całkowicie zostały hotele i noclegownie, jedynie tam gdzie przechodzona jest przez kogoś kwarantanna, bądź w czasie tygodnia mieszkają pracownicy budowy, tam można utrzymywać klientów.
  • Odwołano wszystkie zabiegi medyczne czy rehabilitacje które nie są niezbędne.
  • Nakaz dezynfekcji wszystkich miejsc w sklepach z którymi mają kontakt klienci – miejsca z płynem do dezynfekcji, terminale płatnicze itd.
  • Wprowadzenie w życie aplikacji pilnującej przestrzegania kwarantanny przez obywateli.
  • Nakaz ograniczenia miejsc w transporcie prywatnym, podobnie jak w transporcie publicznym (połowa miejsc wolnych) i prośba do miast gdzie nie jest to spełniane o wykonywanie nakazu.

 

Premier prosi przede wszystkim o solidarność i odpowiedzialność za siebie i innych.

„Musimy przestrzegać tych zasad, które dzisiaj dodatkowo nakładamy”.

 

 

Minister zdrowia Szumowski mówi:

„Nie ma szczepionki, nie ma leku, to co możemy to izolować się od siebie”.

 

 

Przed świętami zostanie podjęta decyzja czy będzie zakaz spotykania się rodzin.

Nie będzie jak na razie stanu wyjątkowego – powiedział premier.

 

Nie spełniły się przewidywania Gazety wyborczej, która mówiła o zakazie opuszczania domów przez osoby starsze, czyli powyżej 65-75 lat, a także zakazie opuszczania domu na dalej niż 100-200 metrów. Jednak trudno jednoznacznie stwierdzić czy nowe przepisy nie są nawet bardziej rygorystyczne.

 

 

Źródło:

https://www.tvp.info/47355208/rzad-wprowadza-nowe-znaczace-ograniczenia