Do sieci trafiło wstrząsające nagranie z Airbusa, który rozbił się na terenie zaludnionego osiedla zlokalizowanego niedaleko lotniska w Karaczi, na którym wylądować miała planowo maszyna. Niestety samolot z około setką ludzi (w tym ponad 90 pasażerami) na pokładzie uległ katastrofie. Przeżyć udało się tylko kilku osobom, nie jest niestety pewne czy bez szwanku wyszli mieszkańcy budynków, które uległy zniszczeniu, kiedy spadła na nie Airbus.

 

Jak pisaliśmy we wcześniejszym artykule, prawdopodobnie przyczyną tak dużej tragedii były problemy techniczne jakie wystąpiły w samolocie, gdy zbliżał się on do docelowego lotniska w Karaczi. Sugerują to słowa pilota, które przekazał on, zanim doszło do rozbicia się kierowanego przez niego samolotu linii Pakistan International Airlines.

 

O komunikatach przekazywanych przez pilota na chwilę przed rozegraniem się dramatu przeczytają Państwo w poniższym artykule:

Tak dramatycznie brzmiały słowa pilota! Kolejne informacje ws. katastrofy Airbusa [AUDIO]

 

W internecie pojawiło się sporo zdjęć, a także nagrania z miejsca, w którym doszło do roztrzaskania się samolotu pakistańskich linii. Wśród udostępnionych materiałów, sporo emocji wywołuje też film, który obejrzeć mogą Państwo poniżej. Uchwycono bowiem na nim moment katastrofy.

 

 

 

 

Źródło: RadioZET.pl ; Reuters ; Twitter/@BNONews

Fot.: Twitter/@yahyasarihan

W dniu wczorajszym informowaliśmy o tragicznych wydarzeniach do jakich doszło na terytorium Pakistanu. Katastrofie uległ bowiem samolot Airbus 321. Całe zdarzenie było tym bardziej dramatyczne, że maszyna spadła na teren zaludnionej dzielnicy, znajdującej się w niedalekiej odległości od jednego z lotnisk.

 

Samolot należący do Pakistan International Airlines leciał z Lahaur do Karaczi, gdzie miał wylądować na tamtejszym lotnisku Dźinnaha. Do katastrofy doszło w rejonie Model Colony, czyli gęsto zaludnionej dzielnicy. Kiedy maszyna spadła na budynki, doszło do pożarów zabudowań oraz samochodów. Widok na miejscu tego wstrząsającego zdarzenia naprawdę mroził krew w żyłach.

 

Choć udało się ugasić ogień, to jednak nie ma pewności czy i ile ewentualnie zginęło ludzi zamieszkujący tamtejsze domy.

 

Na pokładzie samolotu znajdowało się łącznie około 100 osób, w tym ponad 90 pasażerów. Według przekazywanych przez media doniesień, przeżyć udało się co najmniej dwójce ludzi z tego grona. Jeden z ocalałych to Zafar Masud- szef Bank of Punjab. Według innych źródeł jednak, ludzi którzy żyją pomimo tego iż byli w samolocie może być nawet sześcioro.

 

Premier Pakistanu Imran Khan zapowiedział, że prowadzone będzie śledztwo, którego celem będzie wyjaśnienie okoliczności oraz przyczyn katastrofy Airbusa. Najprawdopodobniej jednak przyczyną tragedii była usterka techniczna.

 

Na niedługo przed utratą łączności, pilot nadał komunikat „May day!”, który oznacza wystąpienie bezpośredniego zagrożenia dla życia ludzi na pokładzie maszyny. Zgłosił też usterkę techniczną mówiąc o utracie silnika i prosząc o pomoc.

 

W internecie udostępnione zostało nagranie, na którym zarejestrowano tę rozmowę.

 

 

 

Źródło: RadioZET.pl ; WP.pl ; Twitter/@rsobin1 ; Reuters

Doszło do kolejnej wielkiej tragedii, w której ucierpiała duża liczba cywilnych osób. Mowa tym razem o katastrofie samolotu, na którego pokładzie miało być według medialnych doniesień ponad 100 osób. Niestety skutki tragedii mogą być dodatkowo spotęgowane też przez fakt, iż maszyna rozbiła się na terenie dzielnicy, która jest zamieszkała przez wielu ludzi. Mówi się o pożarach tamtejszych budynków oraz wstrząsającym widoku oraz rozmiarach dramatu jaki właśnie się dzieje.

 

Samolot, który w tym przypadku uległ katastrofie to Airbus A320 należący do pakistańskich linii lotniczych. Według wstępnych doniesień jakie pojawiają się w mediach, na pokładzie znajdować miało się 99 pasażerów oraz 8 członków załogi.

 

Samolot linii Pakistan International Airlines odbyć miał lot z Lahore do Karaczi. To właśnie w okolicach lotniska, na którym miał wylądować doszło do rozbicia maszyny, kiedy spadła ona na budynki mieszkalne w rejonie Model Colony, czyli znajdującej się nieopodal dzielnicy.

 

Według relacji osób obserwujących to co dzieje się na miejscu katastrofy, mowa jest o wstrząsającym widoku oraz ogromnej tragedii, które pochłonąć mogła życie dużej liczby osób, biorąc pod uwagę fakt, że zginęli najprawdopodobniej wszyscy znajdujący się na pokładzie samolotu, a także mogły nie przeżyć tego zdarzenia osoby zamieszkujący budynki, które uległy zniszczeniu, kiedy uderzył w nie spadający Airbus.

 

Na ten moment ciężko jest mówić o ewentualnych przyczynach katastrofy. W internecie publikowane są natomiast zdjęcia i nagrania z miejsca katastrofy.

 

AKTUALIZACJA [20:25]: Katastrofę przeżyć miało dwoje ludzi znajdujących się na pokładzie Airbusa. Przed tragedią, pilot zgłaszać miał utratę silnika.

 

 

Źródło: NDTV.com ; WP.pl ; Twitter ; Interia.pl

 

Gazeta Wyborcza podała na swoich łamach informację, jakoby maseczki które przyleciały do naszego kraju z Chin miałyby mieć oszukane certyfikaty i nie nadawały się do wykorzystania. Państwowa spółka KGHM zdecydowanie zaprzecza i zapowiada drogę prawną. 

 

 

Gazeta Wyborcza słynie ze swojego negatywnego podejścia do naszej obecnej władzy. Na każdym kroku nam o tym przypominają coraz to nowszymi oskarżeniami wobec obozu rządzącego i informacjami które miałyby go zdyskredytować. Czy tym razem prawda leży po ich stronie?

 

 

Kilka dni temu cała Polska żyła przylotem na lotnisko Okęcie największego samolotu świata, który dostarczył do nas z Chin miliony środków do dezynfekcji maseczek czy innych niezwykle potrzebnych towarów.

Samolot pobił przy tym światowy rekord jeśli chodzi o objętość towaru, z którym leciał kiedykolwiek samolot towarowy. Było to możliwe dzięki niewielkiej masie zakupionego przez rząd sprzętu.

 

Od razu po dostarczeniu towaru pojawiły się głosy, iż może być podobnie jak w przypadkach Włoch czy Hiszpanii, które już tu opisywaliśmy. Można o nich przeczytać TUTAJ.

 

Gazeta Wyborcza postanowiła jednak wysnuć poważne oskarżenia publicznie. Napisała ona bowiem o tym iż certyfikaty maseczek zakupionych z Chin nie spełniają standardów medycznych więc automatycznie nie nadają się do użycia.

Wspomniany artykuł można zobaczyć tutaj:

https://bit.ly/3bydSew

 

Prezes KGHM Polska Miedź Marcin Chludziński szybko zaprzeczył tym informacjom na swoim twitterze:

 

Wyborcza opiera swoją tezę na tym iż certyfikat według zdjęcia wydała włoska firma Ente Certificazione Macchine (ECM), jednak jak mówi jej pracownik Paolo Bernardoni firma nie wydaje takich certyfikatów i jest to prawdopodobnie oszustwo.

 

Potwierdza to Centralny Instytut Ochrony Pracy, a dokładnie prof. Katarzyna Majchrzycka, która mówi:

 

„Ente Certificazione Macchine nie ma uprawnień do wydawania certyfikatów badania typu UE, które upoważniają producenta do oznaczenia tych wyrobów znakiem CE”

 

KGHM zapowiedziało wytoczenie Wyborczej procesu, czy do tego dojdzie i jak się zakończy zobaczymy w przyszłości.

 

Jeżeli ktoś zechce zagłębić się w ten temat, to jest on bardzo szczegółowo opisany w tym artykule: https://bit.ly/2zpUphX

 

 

Źródła:

Fot.: wikipedia

natemat.pl

twitter/@ChludzinskiM

Samoloty, mimo że są wciąż najbezpieczniejszym środkiem transportu na świecie, to raz na jakiś czas muszą mierzyć się z bardzo ciężkimi warunkami atmosferycznymi, bądź usterkami technicznymi, które zagrażają zdrowiu i życiu załogi i pasażerów. 

 

 

W Kanadzie, w Quebec City – mieście we francuskojęzycznej części tego państwa, doszło do niezwykle rzadkiej i niebezpiecznej sytuacji. Samolot małych gabarytów, zapewne prywatny, wykonywał krótki kurs międzymiastowy, kiedy to doszło prawdopodobnie do problemów z silnikiem maszyny.

 

 

Jako że odległość do najbliższego lotniska była zbyt duża, pilot musiał zacząć myśleć o tym gdzie wykonać lądowanie awaryjne. Wtedy to spostrzegł na ziemi szeroką, kilkupasmową autostradę.

 

 

Połączył się z kanadyjską strażą pożarną, w celu otrzymania zgody na lądowanie na wspomnianej drodze. Straż wyraziła zgodę i pilot przystąpił do akcji. Jego świetne umiejętności i doświadczenie spowodowały, że lądowanie udało się. Nieoceniona jest również rola uczestników ruchu na autostradzie, którzy zwolnili i stworzyli miejsce dla samolotu. Nieznana jest nam liczba pasażerów poza członkami załogi, nie ma jednak doniesień aby ktokolwiek ucierpiał w wyniku lądowania. Wideo poniżej:

 

 

 

 

Źródła:

Fot.: Wallaper Flare

youtube/@JUST FOR A LAUGH

Pandemia koronawirusa trwa nadal, a jej koniec ciężko przewidzieć w związku z tym potrzebne są środki ochrony oraz sprzęt medyczny. W zaistniałej sytuacji państwa gromadzą potrzebne akcesoria. „Cargo dla Polski” to program w ramach, którego do kraju nad Wisłą przyleciało 40 transportów z takich państw jak Chiny, Korea Południowa oraz Turcja. Minister Jacek Czaputowicz poinformował , że planuje się jeszcze 20 takich dostaw.

 

 

Minister podał do wiadomości

W sumie do tej pory polskie instytucje rządowe sprowadziły lub zamówiły i w najbliższym czasie sprowadzą ponad 58 mln sztuk masek z filtrami, ponad 2 mln sztuk gogli, okularów lub przyłbic, prawie 30 mln sztuk rękawiczek, ponad 2 mln sztuk kombinezonów, prawie 40 mln sztuk maseczek, blisko 12 mln sztuk okryć na buty, 570 sztuk respiratorów oraz 350 sztuk kardiomonitorów

 

 

Do Polski chce powrócić jeszcze około 650 Polaków. Szef MSZ wspomniał w rozmowie z PAP o akcji ”LOT do domu”

Z programu #LOTdoDomu skorzystało ok. 55 tysięcy Polaków i 2 tys. obywateli innych państw. Jeszcze ok. 650 obywateli polskich w różnych częściach świata zgłasza chęć powrotu do kraju. Konsulowie monitorują loty repatriacyjne planowane przez inne państwa członkowskie UE oraz wspierają Polaków w uzyskaniu miejsc w samolotach lecących do Europy. Istnieje także możliwość korzystania z przewoźników komercyjnych

 

 

Minister odniósł się również do sprawy przeprowadzenia wyborów prezydenckich za pomocą głosowania korespondencyjnego. Wyjaśnił organizację tego wydarzenia dla Polaków przebywających za granicą.

Konsulowie realizują obowiązujące w Polsce prawo odnośnie do wyborów prezydenckich. W obecnym stanie prawnym zakłada się wybory bezpośrednie, co oczywiście stanowiłoby problem albo wręcz uniemożliwiało przeprowadzenie głosowania w państwach objętych pandemią. Zarazem w rozporządzeniu utworzy się obwody w tych miejscach, w których nie istnieją przeszkody do przeprowadzenia głosowania według aktualnego stanu prawnego, zakładającego wybory bezpośrednie. Wiemy także, że w parlamencie trwają prace nad ustawą z dnia 6 kwietnia br. i zmiany formy na głosowanie korespondencyjne. Należy się spodziewać, że wejście w życie tych przepisów umożliwi powołanie okręgów także w państwach, które nie godzą się na wybory bezpośrednie, a nie będą miały obiekcji przed głosowaniem korespondencyjnym. Sytuacja jest zresztą dynamiczna, coraz więcej państw znosi ograniczenia i nie wiemy, jak będzie to wyglądać w dniu wyborów. W każdym razie dzięki wyborom korespondencyjnym większa grupa Polonii i Polaków za granicą weźmie udział w głosowaniu

 

 

 

Źródło: dorzeczy.pl

Źródło fot.: Wikipedia Cammons

Na lotnisku Ninoy Aquino International Airport w Manili – stolicy Filipin w płomieniach stanął samolot. Pomimo szybkiej akcji służb nie udało się nikogo uratować.  

 

 

Około godziny 14 polskiego czasu doszło do dramatycznej sytuacji. Samolot z „medyczną misją ewakuacyjną”, bo tylko taką informację co do celu lotu podali przedstawiciele lotniska, miał wylecieć z Manili do Tokio w Japonii.

 

 

Lot był ponoć czarterowany przez filipiński departament zdrowia. Na pokładzie łącznie znajdowało się 8 osób – jeden pacjent, jego asystent, oraz załoga samolotu. Byli oni według mediów obywatelami Kanady oraz Stanów Zjednoczonych.

 

 

Samolot prawdopodobnie miał za moment wylecieć z lotniska. Gdy znajdował się na płycie i szykował się do odlotu. nagle pojawił się ogień który ogarnął całą maszynę. Straż pożarna gasiła pożar przez około godzinę, jednak nie udało się nikogo uratować. . W internecie pojawiły się nagrania oraz zdjęcia z całego zdarzenia, oto one:

 

 

 

WIDEO TUTAJ:

 

 

 

Co ciekawe operator tego lotu Lionair Inc. miał już w swojej historii podobne zdarzenie. We wrześniu 2019 w katastrofie również z misją medyczną zginęło 9 osób. Do tamtej tragedii doszło także na Filipinach.

 

 

Źródło:

https://www.o2.pl/artykul/filipiny-samolot-w-ogniu-transportowal-pacjenta-wszyscy-zgineli-6494176206456961a?utm_medium=facebook

Fot.: twitter/@dexcabalzaINQ

Niestety świat nadal nie jest wolny od problemów w przestrzeni powietrznej oraz utrudnień jakie napotykają piloci, w tym również ci wojskowi prowadząc działania lub ćwiczenia. Tym razem niepokojące doniesienia dotyczące tych kwestii dotarły z rejonu nad Morzem Czarnym. O sytuacji poinformował w Polsce m.in. portal rmf24.pl.

 

Z radarów zniknąć miał samolot myśliwski należący do Federacji Rosyjskiej. Su-27 w momencie zdarzenia był właśnie nad Morzem Czarnym i niestety jak mówią pierwsze przekazywane dane bardzo możliwe jest, że uległ wypadkowi w wyniku którego wpadł do wód morza.

 

Zdarzenie miało miejsce podczas zaplanowanego lotu w środowy wieczór. Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że w następstwie tej sytuacji rozpoczęte zostały działania mające na celu doprowadzić do odnalezienia pilota myśliwca.

 

Poszukiwania człowieka, który sterował Su-27 trwały w godzinach nocnych, jednak utrudnione były one przez to jakie panowały warunki atmosferyczne.

 

Za pośrednictwem agencji RIA Nowosti przekazano też, że zarejestrowany został sygnał radiowy w rejonie, gdzie utracono łączność z pilotem. Ten fakt daje nadzieję na odnalezienie żywego pilota myśliwca.

 

W poszukiwaniach biorą udział również skierowane w tamten region okręty.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Pexels

W ostatnich dniach, zarówno w Polsce, jak i w innych częściach Europy, służby zmuszone są stawiać opór zagrożeniom jakie niosą ze sobą silne wiatry. Zgodnie z przewidywaniami w ostatni weekend nad tereny Wielkiej Brytanii nadciągnął huragan Dennis, a wraz z nim opady deszczu, którego w niektórych częściach kraju w dwie doby spaść miało tyle, co z reguły w przeciągu miesiąca. Informacje na ten temat przekazał SkyNews, a w internecie pojawiają się również niepokojące nagrania, na których widzimy z jak niebezpiecznym żywiołem mamy w tej sytuacji do czynienia.

 

W sieci udostępniony został zarejestrowany na lotnisku Heathrow materiał, na którym widzimy co robią silne podmuchy wiatru z jednym z największych samolotów świata.

 

Airbus A380 może transportować na swoim pokładzie nawet 800 pasażerów i to właśnie ta maszyna miała poważne problemy przy lądowaniu na brytyjskim lotnisku. Piloci samolotu znoszonego na boki musieli wykazać się zimną krwią, aby wszystko zakończyło się bezpiecznie, kiedy starano się by maszyna spoczęła prawidłowo na pasie.

 

 

Zobacz też:

Polski pilot kontra huragan! Dramatyczne momenty na pokładzie samolotu [WIDEO]

 

 

Źródło: Telewizjarepublika.pl ; Radio Zet ; Tokim.pl ; Twitter/@AeronewsGlobal

Fot.: Flickr