Skandal! Pewna piosenkarka twierdzi, iż steward kazał jej rozebrać się w samolocie na oczach pasażerów. Zaznaczyła również, że została do tego zmuszona.

 

Mowa tutaj o piosenkarce Aubrey O’Day, która stwierdziła ostatnio, że w linii lotniczej American Airlines doszło do niemałego skandalu.

 

Podobno podczas lotu steward zmusił ją, by zdjęła koszulę, obróciła ją na drugą stronę i przy okazji rozebrała się na oczach wszystkich pasażerów. W przeciwnym razie – ma prawo wyrzucić ją z pokładu.

 

Całą sytuację gwiazda opisała na swoim oficjalnym Twitterze.

 

Byłam wstrząśnięta. Dosłownie musiałam rozebrać się do stanika przed wszystkimi wokół mnie, aby nie zostać wyrzucona. Dziewczyna obok mnie podniosła koc, bo źle się czuła.

-możemy przeczytać.

 

Linia lotnicza nie wydała na razie oświadczenia w tej sprawie. Nie wiemy również jak wyglądała koszula. Według nieoficjalnych źródeł była wulgarna i zbyt przeźroczysta.

 

Spotkaliście się z podobnymi zdarzeniami w samolotach?

 

Źródło: o2.pl

Foto: zrzut z Youtube.com

W stanie Nowy Jork w USA doszło do katastrofy samolotu Cessna 303. Maszyna uderzyła w dom w Union Vale. Choć nie był to wypadek dużych rozmiarów, są ofiary śmiertelne i ranni.

 

Do zdarzenia doszło około godziny 16:30 czasu lokalnego w amerykańskim stanie Nowy Jork. Samolot Cessna 303 przelatujący nad miejscowością Union Vale uderzył w dom mieszkalny. Pilot i jeden z mieszkańców nie przeżyli katastrofy.

 

Jak podają lokalne władze, zarówno w maszynie jak i w budynku znajdowały się po trzy osoby. Dwie nie przeżyły uderzenia, reszta z obrażeniami różnego stopnia trafiła do szpitala. Media informują, że jedna z kobiet znajdująca się na ziemi widząc zbliżającą się maszynę wyskoczyła przez okno. Dzięki temu uszła z życiem.

 

Cessna 303 to samolot mniejszych rozmiarów zabierający na pokład kilka osób. Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane, lecz wiadomo już,że uderzenie w budynek zniszczyło go w bardzo dużym stopniu. Po kraksie zabudowanie i wrak maszyny strawił pożar powstały w wyniku zderzenia.

 

 

źródło: Twitter.com, Poinformowani.pl

foto: Pixabay.com/ zdjęcie poglądowe

 

Ricardo Sa Pinto w czasie swojego pobytu w Legii Warszawa dał się poznać jako osoba mocno ekscentryczna. Takie zachowanie nie przysporzyło mu wielu zwolenników, dlatego zwolnienie Portugalczyka przyjęto z entuzjazmem. Ten sam szkoleniowiec, w ostatnich dniach stał się bohaterem nietypowej sytuacji w samolocie linii Ryan Air.

 

Sa Pinto został wyproszony z samolotu, ponieważ siedział z wyprostowaną z nogą. Były trener „Wojskowych” nie mógł trzymać zgiętej nogi (ze względu na kontuzje podczas kariery). Być może nie musiałby opuszczać samolotu, jednak po raz kolejny temperament wziął górę nad rozsądkiem.

 

Portugalczyk zapowiedział już, że złoży oficjalną skargę na załogę samolotu.

 

Źródło: Twitter.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/Twitter.pl

Nigeryjscy funkcjonariusze aresztowali mężczyznę, który na gapę usiłował odbyć podróż samolotem. Nie wiadomo jak znalazł się na lotnisku, nie wiadomo też czy mężczyzna naprawdę wierzył, że uda mu się utrzymać równowagę i nikt go nie zauważy. Nie wiadomo właściwie nic.

 

Zdarzenie miało miejsce na Międzynarodowym Lotnisku Murtali Mohammeda w Lagos, stolicy Nigerii. Jak informuje CNN, pilot samolotu miał już rozpocząć swoją podróż, kiedy nagle dostrzegł idącego po pasie startowym mężczyznę. Biorąc go za spóźnionego pasażera, zgasił silniki.

 

Gapowicz najpierw wrzucił bagaż do środka osłony silnika, a następnie wgramolił się na skrzydło startującego lada moment Boeinga i próbował dostać się do kabiny. Później ukrył się w silniku, uśmiechał się i machał pasażerom. Całe zajście zostało nagrane przez jednego z podróżujących.

 

Poniższy post zawiera dwa nagrania:

 

View this post on Instagram

Guys this is an emmergency o. For 30 minutes we have been stuck at the runway at MMIA by an unidentified man who ran to the aircraft with a bag. Security has not showed up and everyone is panicking. I have so many questions to ask but right now I can't even breathe. Pls share this to all relevant authorities. Dear Nigeria!!!!! Update: He has finally been apprehended and we've all disembarked from the flight. FAAN authorities showed up 23minutes into the scene but were scared to approach him. Security eventually shows up after 37mins. ______ How it happened!! So our flight was taxing on the runway and about taking off when this man shows up running towards the moving aircraft from the bush. The pilot and a few passengers spotted him running towards the aircraft and the pilot immediately slowed down and quickly put off the engine. The guy approaches the plane with gloves and starts walking around and under the aircraft holding a bag which he dropped inside the engine. Thanks to the Pilot of the Azman Airline for quickly observing and taking swift action.. I still have a million and one questions to ask cos anything could have gone wrong! Nigeria will work perfectly someday. This I know. 🇳🇬🇳🇬🇳🇬

A post shared by Amb. Otto Orondaam (@otto_orondaam) on

 

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Fot.: Instagram – otto_orondaam
EM

Jak informują władze mężczyzna, który wspiął się na skrzydło samolotu, który przygotowywał się do startu na lotnisku w nigeryjskim mieście Lagos, został aresztowany.

Azman Air w swoim oświadczeniu poinformowało, że mężczyzna, którego nie zidentyfikowano, podszedł do samolotu na pasie startowym, nagle wspiął się na skrzydło i próbował dostać się do kabiny. Zauważył go pilot, który zdecydował o przerwaniu lotu.

Do incydentu doszło w piątek rano w krajowym skrzydle międzynarodowego lotniska Murtala Muhammed w Lagos.

Wideo zostało zrobione przez jednego z pasażerów, na którym widać mężczyznę wdrapującego się na skrzydło i przerażonych ludzi będących na pokładzie samolotu.

Incydent nie opóźnił lotu do Port Harcourt w Nigerii w Delcie Nigru, jednak pasażerowie i członkowie załogi wysiedli na kolejną, by zrealizować tzw. kontrolę bezpieczeństwa.

Źródło: cnn.com, independent.co.uk

Foto: Pixabay.com

 

Wielki skandal na pokładzie Boeinga linii Enter Air! Tuż po wystartowaniu samolotu dało się usłyszeć odgłosy dobiegające z kokpitu. W kabinie padały ostre rozkazy wprost z ust kapitana samolotu. Jak się okazało, lotnik zapomniał o wyłączeniu mikrofonu…

 

Na pokładzie zawrzało, kiedy to w momencie wznoszenia się na tak zwaną wysokość przelotową, kapitan usiłował wykorzystać w tym celu komputerowy system nawigacji pionowej VNAV. Drugi pilot zaś, posłuchawszy nakazu kontrolera, wyłączył automat pokrętłem i usiłował zwiększyć wysokość manualnie.

 

„Nie no, k…a, co ty mi tu robisz! VNAV był? 100!”, „Po c…j to żeś przekręcił? 100 ustaw”, „LNAV, VNAV ustaw. Zgadza się? No…”, „3000 Bug up speed i k…a 3000 też nie było”. – grzmiał rozwścieczony kapitan.

 

 

Dopiero po chwili kapitan puścił przycisk odpowiadający za komunikację z wieżą. Niestety było już za późno – do sieci wypłynęło nagranie głosowe z tego wydarzenia, a słowa mężczyzny wywołały ogromne oburzenie. Portal tech.wp.pl wysłał specjalną wiadomość do linii Enter Air w celu zapytania o komentarz w tej sprawie. Na ten moment nie uzyskano odpowiedzi.

 

Źródło: tech.wp.pl
Fot.:  YouTube – 737Aviation
EM

 

Pewien Polak wdał się w dyskusje z pracownikami samolotu, nie chciał słuchać ich poleceń, krzyczał i nie przebierał w słowach. W końcu sprawił, że lot odwołano. 

Film z całego zdarzenia dostępny jest na YouTube. Na początku Polak krzyczy do pracownika samolotu:

„Słyszałeś o Chińczyku? Słyszałeś, co się z nim stało? Pozwał linie lotnicze United Airlines na 20 mln dolarów. To dokładnie stanie się z tobą, jeśli nie przestaniesz mi mówić, co mam robić. To jest wolny kraj, więc nigdzie się nie ruszam. Zobaczysz. Wszystko będzie na Facebooku.”

Później zaczyna go nagrywać, mimo tego, że steward wyraźnie nie chce być nagrywanym. Potem Polak zaczyna prawić mu morały: „Pracujesz w służbie cywilnej. Służysz mi, więc mam do tego prawo. Jaki ładny uśmiech.” – zaznaczył.

Cała zaistniała sytuacja nie spodobała się kapitanowi, który podjął decyzję o usunięciu pasażera siłą i odwołaniu lotu.

Nie spodobało to się pasażerom, którzy również zaczynali być coraz bardziej agresywni. Poprosili o wyproszenie tylko tego jednego mężczyzny. Podszedł do niego strażnik i wyprowadził go z samolotu.

Źródło: wp.pl

Foto: Pixabay.com

W historii Polski kilka razy mieliśmy do czynienia z katastrofami lotniczymi, które wstrząsnęły wszystkimi w kraju, a także poza granicami. Oczywiście pierwsza na myśl przychodzi katastrofa smoleńska, jednak nie była ona jedyną tego typu tragedią.

 

Wyjątkowo tragicznie zakończył się również lot samolotu polskich linii lotniczych lot Ił-62M SP-LBG „Tadeusz Kościuszko”. W wyniku katastrofy tej maszyny, życie straciły łącznie 183 osoby. Te dramatyczne wydarzenia rozegrały się 9 maja 1987 roku w rejonie Lasu Kabackiego pod Warszawą. Mimo, że początkowo nic nie zapowiadało przy okazji startu tak poważnych utrudnień, to jednak ma pokładzie samolotu mającego planowo lecieć z Warszawy do Nowego Yorku pojawiło się kilka problemów.

 

Doszło wówczas do awarii silnika, utraty kontroli nad sterowaniem maszyną, a także pożaru. 11 osobowa załoga oraz ich działania do dziś wywołują jednak podziw. Piloci walczyli bowiem do samego końca o uratowanie maszyny przed rozbiciem. Niestety mimo heroizmu i starań nie udało im się uratować życia sobie oraz pozostałym ludziom na pokładzie.

 

W internecie odnaleźć można materiał, na którym zarejestrowane zostały ostatnie chwile załogi. Na nagraniu słychać w odbywanych rozmowach jak załoga stara się pomyślnie przeprowadzić awaryjne lądowanie, pomimo trudności na pokładzie. Wstrząsające dla wielu internautów są ostatnie słowa jakie w ramach pożegnaniach wypowiadają piloci świadomi nadchodzącej i nieuniknionej już tragedii.

 

 

 

Źródło: YouTube/Lucky Luck

Fot.: Wikimedia Commons

 

Polskie Linie Lotnicze LOT padły ofiarą dużego oszustwa! Przewoźnik przelał ponad 2,6 milionów złotych na konto złodziei. Z całej kwoty udało się odzyskać jedynie 757 tysięcy złotych.

 

Przelane na podstawie fałszywej faktury pieniądze najpierw trafiły do banku na Cyprze. Następnie natychmiast zostały przetransferowane przez oszustów do jednego z państw Azji.

 

Złodzieje podszywający się pod producenta samolotów, które latają w LOT, a za które przewoźnik miał zapłacić raty, wysłali w listopadzie 2018 roku przez Internet do jednej z pracownic firmy podrobioną fakturę.

 

LOT zrealizował przelew i łupem przestępców padło 700 tys. dolarów, czyli ponad 2,6 mln zł. Ze skradzionych pieniędzy udało się odzyskać jedynie 200 tys. dolarów, czyli 757 tys. zł.

 

Informację potwierdził rzecznik PLL LOT, Adrian Kubicki.

 

I jednocześnie zapewniał, że:  „Te procedury w sposób automatyczny mają być udoskonalane”.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS