Anna Maria Wesołowska to najbardziej znana sędzia w Polsce. Grała w programie telewizyjnym emitowanym na antenie stacji TVN.

Program telewizyjny „Sędzia Anna Maria Wesołowska” był emitowany na antenie TVN od 6 marca 2006 do 19 grudnia 2011 i znów zagościł od 2 września 2019 na antenie TTV. W każdym odcinku serialu przedstawiony jest inny proces karny, który ma na celu przybliżenie widzom prawdziwego procesu sądowego. Sędzia Sądu Okręgowego, Anna Maria Wesołowska, gra samą siebie w każdym odcinku.

 

Najbardziej znana sędzia w Polsce przeżywa ostatnio ciężkie chwile. Rok temu zmarł jej mąż, a w tym roku dopadła ją śmiertelna choroba. Anna Maria Wesołowska nie dzieliła się swoją sytuacją zdrowotną w mediach, ale tez starała się zachować pogodę ducha i nie załamywać się.

 

CZYTAJ TAKŻE: 16-latek nie żyje po upadku z roweru. Naśladował film z YouTuba (WIDEO)

 

Choroba zdarza się każdemu. Ja nie traktowałam tego jako ciosu od losu, tylko jako pewną rzecz, którą muszę załatwić i to wszystko

 

– powiedziała sędzia Anna Maria Wesołowska.

 

Popularna sędzia zmaga się guzem mózgu. Musiała przejść operację onkologiczną. Lekarze z powodzeniem usunęli guza, jednak Anna Maria Wesołowska doznała paraliżu części twarzy w wyniku zabiegu. Spowodowało to efekt pewnej niesymetryczności twarzy, co utrudniło życie zawodowe sędzi, a także występowanie w programie telewizyjnym.

 

Mimo wszystko Anna Maria Wesołowska zachowuje pozytywne myślenie i traktuje swoje przejścia zdrowotne po prostu jako kolejny etap w życiu. Nie rozgłaszała wiadomości o swojej chorobie, ponieważ z reguły unika rozgłosu medialnego dotyczącego jej życia prywatnego.

 

CZYTAJ TAKŻE: Wizje Tesli na XXI się sprawdzają! Przewidział koronawirusa?

 

Źródło: alaluna.pl / foto zrzut ekranu Youtube.com tvnpl

W sobotę 18 stycznia przedstawiciele środowisk narodowych zebrali się, aby w gronie ekspertów w dziedzinie prawa przedyskutować sytuację w polskim sądownictwie oraz wady i zalety proponowanej przez obecny rząd reformy wymiaru sprawiedliwości. Wśród gości obecni byli prawnicy, a także sędzia Piotr Mioduszewski. W trakcie wymiany myśli i merytorycznego omówienia różnorakich problemów, wyłoniły się ciekawe wnioski i pomysły dotyczące rozwiązania tychże mankamentów. Spotkanie poprowadził mecenas Łukasz Moczydłowski.

 

Programowy panel sędziowsko-radcowsko-adwokacki został zorganizowany w Warszawie przez przedstawicieli stowarzyszenia Endecja oraz zespół prawny Marszu Niepodległości. Można śmiało powiedzieć, że słuchając tej dyskusji, można było usłyszeć głosy osób, którym przede wszystkim zależy na dobru Polaków i sprawnie działającym wymiarze sprawiedliwości. Wygłaszane opinie nie były bowiem ani w całości zachwalające proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość zmiany, ani głoszące pozostawienie sądownictwa w takiej formie i stanie jakim jest obecnie. Zmiany są jak najbardziej potrzebne, jednak trzeba je przeprowadzać w sposób odpowiedzialny i przynoszący dla Polski długofalowe owocne skutki.

 

W trakcie tych szczerych rozmów o sędziach i reformach wymiaru sprawiedliwości, wyłonił się obraz sędziów, którzy w większości uważają się jednak za grupę, w której (podobnie zresztą jak w innych grupach zawodowych) panuje duch solidarności zawodowej i wyższości w stosunku do otoczenia i która ciężko znosi próby ingerencji w te niezależność. Bezsprzecznie wymaga zmian m. in. system szkolenia przyszłych sędziów, nieczytelny system nominacji sędziowskich czy awansów, jednakże droga zaproponowana przez PiS jest niebezpieczna, ponieważ wprowadza jedynie partyjna kontrolę nad środowiskiem która w przyszłości każdej władzy da narzędzia do politycznej kontroli sędziów.

 

Jednocześnie zmiany te w żadnej mierze nie przyczyniają się do usprawnienia czy przyspieszenia toczących się postępowań. Uczestnicy panelu prawnego, zgodnie uznali iż nie będzie poprawy wymiaru sprawiedliwości, bez podniesienia poziomu jakości pracy policji, prokuratury czy podwyżek dla marnie opłacanych asystentów i urzędników sądowych. Poruszony został również temat tego jak bardzo w dobie sztucznej inteligencji i rozwoju technologii wymiar sprawiedliwości będzie przypominał raport większości.

 

To było naprawdę bardzo owocne spotkanie, które pozwoliło zdefiniować problemy i omówić kierunek potrzebnych zmian. Jak zapowiadają organizatorzy, efektem tej dyskusji będzie sporządzenie materiału konkretyzującego wyciągnięte wnioski. Planowane są też kolejne takowe panele, na których omówione zostaną problemy i potrzebne zmiany w innych dziedzinach życia społecznego oraz politycznego.

 

W dniu wczorajszym nasze stowarzyszenie wraz z zespołem prawnym Marszu Niepodległości zorganizowało w Warszawie panel…

Gepostet von Endecja am Sonntag, 19. Januar 2020

 

 

 

„W niedzielę w godzinach porannych zmarł sędzia Trybunału Konstytucyjnego Grzegorz Jędrejek. Informację o jego śmierci potwierdzili  przedstawiciele kancelarii Trybunału Konstytucyjnego” – poinformowała Państwowa Agencja Prasowa.

Sędzia Jędrejek to polski prawnik, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od 2017 pełnił funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego. 27 lutego 2017 złożył przed prezydentem RP Andrzejem Dudą ślubowanie, obejmując urząd.

Smutną wiadomość postanowiła w „oryginalny” sposób skomentować rzecznik SLD Anna-Maria Żukowska.

 

Wpis doczekał się fali negatywnych komentarzy. Zareagowali m.in dziennikarze: Agnieszka Gozdyra i Marcin Makowski.

 

Oburzenia nie kryli także internauci:

To ja z komentarzem poczekam na śmierć kogoś z lewicy. Żartowałam. Śmieszne, nie?

Jest pani podła.

Niewiarygodny poziom chamstwa…

Taniec na trumnie… jest Pani skończoną idiotką, tyle.

W sumie nawet nie wiadomo jak to skomentować… Wstyd, obciach, żenada, dno.

rynsztok. Wasz kandydat będzie miał jakieś wystąpienie o miłości/porozumieniu/ braku awantur/ zrozumieniu/ tolerancji/ braku hejtu……. ?

Chamstwo i słoma z butów. Taka elyta. Ktoś taki powinien zniknąć z życia publicznego. Zero szacunku o którym to tak dużo tylko „gadacie”. Hipokryzja i obłuda.

– skomentowali internauci wpis Żukowskiej.

 

dorzeczy.pl/Red/Fot

Choć dla wielu bycie sędzia piłkarskim to zadanie dla twardych facetów,  ta kobieta przełamuje wszelkie stereotypy. Piękna i zdolna Karolina Bojar – najbardziej znana polska sędzia – od kilku lat udowadnia, że świetnie zna się na swym fachu pnąc się coraz wyżej w hierarchii swego zawodu.

Karolina Bojar zyskała popularność w 2017 roku, gdy jej zdjęcie rozeszło się z prędkością światła na Twitterze. Przykuła uwagę nie tylko polskich, ale także zagranicznych mediów. Pisano o niej w Anglii czy Włoszech. I trudno się dziwić.

Dziś poinformowała na swym Instagramie, że przyjęła oświadczyny swego ukochanego.

View this post on Instagram

We want to share our happiness with you! I said YES in the unreal stunning Pileh Lagoon in Phi Phi Island 💍♥️ I’m so lucky to know that our love, exceptional friendship, trainings and long discussions about match situations will last forever 🥰 Love you @danielstefanski_official! Chcemy podzielić się z Wami naszym szczęściem! Powiedziałam TAK w przepięknej, szmaragdowej wodzie laguny Pileh na wyspach Phi Phi 💍♥️ Jestem szczęśliwa na myśl, że nasza miłość, wyjątkowa przyjaźń, wspólne treningi i dyskusje o boiskowych kontro będą trwały wiecznie 🥰 Kocham Cię @danielstefanski_official! #engagement #engagementring #Isaidyes #proposal #magicmoment #love #fiance #PhiPhiIsland #PilehLagoon #Thailand #loveofmylife #holiday #couplegoals #referees #myman #engaged #wedidit

A post shared by Karolina Bojar (@bojarmeow) on

Wybranek jest wprost z ekstraklasy, a dokładnie z Ekstraklasy piłkarskiej, w której sędziuje mecze. To Daniel Stefański. Plotki na temat związku Stefańskiego i Karoliny Bojar nasiliły się ostatnio, gdy oboje wrzucali na swoje InstaStories wideo z wyjazdu do Tajlandii. Okazało się, że relacja między dwójką arbitrów jest bardzo poważna i zaawansowana. Do tego stopnia, że sędzia z Ekstraklasy postanowił poprosić ją o rękę!Wszyscy wolni mężczyźni mogą ogłosić żałobę.

 

se.pl/IG/Red/Fot. YouTube

 

 

To co wydarzyło się w Lublinie jest naprawdę nie do pomyślenia. Nie uwierzycie co zrobił sędzia. Wstyd! 

W tamtym tygodniu w godzinach popołudniowych w Lublinie zauważono pewnego mężczyznę, który siedział na schodkach obok hotelu. Miał spuszczone spodnie oraz bieliznę. Wyglądał również jakby doznał jakiegoś upadku. Postanowiono wezwać policję. Okazało się, że był to sędzia, który gdy tylko zobaczył policję nagle otrzeźwiał przyznał się, że jest sędzią i powiedział, że „jego w ogóle tutaj nie ma.”

 

Przyjechało także pogotowie, które udzieliło mu pomocy. Policja potwierdziła, że mężczyzna rzeczywiście jest sędzią.

 

Był w takim stanie, że nawet nie wiedział, gdzie się znajduje. Raz mówił, że jest w Radomiu, kolejnym razem, że w Krakowie. Wspominał też o zaparkowanym gdzieś w pobliżu samochodzie.

-powiedział jeden ze świadków.

 

Sędzia nie był w stanie ustać na nogach. Funkcjonariusze przebadali go alkomatem, który wykazał 2,3 promila alkoholu w organizmie.

 

Źródło: lublin112.pl

Foto: Pixabay.com