Nigdy nie jest za późno na odrobinę szaleństwa. Nawet w podeszłym wieku, nie ma zapisanego prawa, że trzeba być poprawnym, a najlepiej spędzać czas tylko przed telewizorem oraz w kościele. Doskonałym tego przykładem jest pewien starszy pan, który poczuł prawdziwego bluesa na parkiecie. 

 

Nienaganne ruchy, znakomite poczucie rytmu, w końcu młodzieńcza fantazja  – to wszystko komponuje się w fantastyczny widok mężczyzny, który nie robi sobie żadnych „blokad”, mimo utraty pewnych cech fizycznych.

 

Na parkiecie wywija jak prawdziwy Travolta. W pewnym momencie, nawet kule nie są mu potrzebne. Sami zobaczcie!

 

 

Z drugiej strony, trzeba przyznać, że patrząc na tego pana – chyba każdy z nas – widzi w nim jakieś wujka lub dziadka z rodziny, który podczas wesel przy pomocy pewnego przezroczystego trunku daje się ponieść zabawie. I o to chodzi, o ile nie staje się męczący…

 

Źródło: YouTube.com

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com