W ostatnim czasie w sieci pojawił się wyjątkowo interesujący filmik z Adamem Małyszem w roli głównej. „Orzeł z Wisły” skacze na nim w stroju góralskim.

 

Twitterowy profil InSJders udostępnił bardzo ciekawe nagranie z imprezy „Skok do Europy”, która odbyła się w Wiśle 21 lipca 2000 roku. Miała ona na celu zebranie funduszy na przebudowę w Wiśle Malince. Aby to zrealizować postawiono dwie skocznie K-17, które później miały zostać wylicytowane i stanąć w dowolnym miejscu w Polsce.

 

W imprezie tej udział wziął Adam Małysz, który zdecydował się nawet na skok z jednej z tych skoczni. Zrobił to on w dość nietypowy sposób, gdyż ubrany był w strój góralski. Cały festyn komentowany był przez Włodzimierza Szaranowicza.

 

 

Źródło: Sport.pl, Twitter/ InSJders

Foto: You Tube/ skijumpingpl_Archive (zrzut ekranu)

W turnieju Raw Air odbywającym się w Norwegii wystąpić miało siedmiu Polaków. Jak się okazało nasza kadra zostanie jednak na samym początku uszczuplona o jednego zawodnika.

 

Michal Dolezal na turniej Raw Air powołał Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę, Jakuba Wolnego, Macieja Kota, Aleksandra Zniszczoła oraz Klemensa Murańkę. Jak się okazało ten ostatni w prestiżowym turnieju jednak nie wystąpi przez kontuje. 25- latek poślizgnął się na zlodzonej nawierzchni i upadł, co doprowadziło do urazu nadgarstka. Medycy Polakowi szybko założyli gips jednak tym samym jego udział w Raw Air został wykluczony.

 

Klemens Murańka do tej pory w Pucharze Świata zdobył 8 punktów. Zdecydowanie najlepiej zaprezentował się podczas konkursów w Rasnovie, gdzie zajął w drugim dniu zawodów 27 miejsce.

 

Jak na razie nie wiadomo jeszcze, kto ewentualnie zastąpi Murańkę w dalszej części turnieju. Domniemywać można, że Michal Dolezal będzie wybierać z dwójki: Paweł Wąsek, Stefan Hula, gdyż to przede wszystkim oni prezentują w miarę równy poziom w Pucharze Kontynentalnym, a w tym sezonie zmagali się również w Pucharze Świata.

 

Źródło: TVP Sport

Foto: You Tube/ fanskokowpolska

 

Do dramatycznej sytuacji doszło u naszych sąsiadów. Jeden z trenerów sportowych doprowadził do tragicznego zdarzenia, w wyniku którego życie straciła młoda kobieta, a kilka innych osób zostało rannych, przez co musieli oni trafić na obserwację do szpitala.

 

Smutne wieści dotarły z Czech. To tam właśnie rozegrał się dramat po tym jak w Harrachovie odbywały się juniorskie zmagania skoczków narciarskich, którzy rywalizowali w ramach mistrzostw tego kraju. Niestety w czasie powrotu młodych sportowców do swoich domów, rozegrało się coś co z pewnością pozostanie im na długo, a nawet całe życie w pamięci.

 

Biorący udział w zawodach skoczkowie odwożeni byli busem przez swojego trenera. Niestety podczas jazdy, mężczyzna ten uderzył na jednej z czeskich dróg kierowanym pojazdem w samochód osobowy marki skoda, w którym jechali członkowie jednej rodziny. Zdarzenie miało miejsce w stosunkowo niedalekiej odległości od miejscowości Jilemnice.

 

Portal Echo24.cz, powołując się na źródła w Czeskiej Agencji Prasowej przekazał, że niestety przy okazji zderzenia, życie straciła kobieta siedząca za kierownicą skody, której nie udało się uratować pomimo reanimacji. Jej mąż oraz dziecko zostali przetransportowani na obserwację do szpitala. Poszkodowanych zostać miało według dziennikarzy również pięcioro osób znajdujących się w kierowanym przez trenera busie, a wśród nich czworo ludzi poniżej 18. roku życia. W akcję zaangażowano pięć karetek, a także dwa ratunkowe helikoptery.

 

Policja poinformowała w rozmowie z czeskimi mediami, że trener młodych czeskich skoczków był w czasie jazdy pod wpływem alkoholu. W jego krwi miało być około pół promila alkoholu. Za doprowadzenie w takich okolicznościach do tragicznego wypadku, doświadczonemu w sporcie trenerowi grozić ma sześć lat pozbawienia wolności.

 

 

Źródło: Echo24.cz ; Interia.pl ; Sport.pl

Fot.: Wikimedia Commons