W czasie pandemii oraz walki z jej skutkami, wielu przedstawicieli ruchów kibicowskich stara się solidarnie wspierać osoby czynnie zaangażowane w niesienie pomocy i ratunku dla chorych oraz innych osób szczególnie wystawionych na próbę w tym trudnym okresie. Także sympatycy polskich klubów sportowych organizują m.in. zbiórki dla szpitali czy też pomoc w ramach zrobienia zakupów osobom starszym. Nie brakuje też słów otuchy oraz gestów, które z pewnością dodają siły i wiary pracownikom służby zdrowia oraz osobom zmagającym się z chorobą COVID-19.

 

Niedawno, miłą symboliczną akcją wykazali się kibice Pogoni Szczecin. Cała inicjatywa została zrealizowana przy okazji obchodów 60. rocznicy powstania ich ukochanego klubu.

 

Akcję nazwano „Salwa dla Medyka”. Polegała ona na tym, iż zagorzali kibice szczecińskiego klubu udali się pod szpitale w województwie zachodniopomorskim, aby dodać otuchy pracownikom służby zdrowia, którym teraz zdecydowanie nie brakuje pracy.

 

Fani Pogoni odpalili race i ze specjalnie przygotowanymi transparentami wyrazili solidarność z medykami.

 

Jak podaje portal gs24.pl, akcja była krótka ze względu na obowiązujący zakaz gromadzenia się, ale za to dobrze skoordynowana. W internecie pojawiły się fotografie oraz nagrania, na których uwieczniono efekty tej kolejnej już kibicowskiej inicjatywy w czasie epidemii.

 

Dziękujemy Stowarzyszenie Kibiców Pogoni Szczecin "Portowcy" ❤️🚑💪🏻#PogońSzczecin #SalwaDlaMedyka

Gepostet von Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie am Dienstag, 21. April 2020

 

 

 

 

Źródło: gs24.pl ; Facebook/@WSPR.Szczecin ; YouTube/PogonSportNet.pl

 

Julia Wieniawa w ciągu ostatniego roku jest na ustach wszystkich. Śpiewa, gra w filmach i serialach. Jednak jak twierdzi popularność wcale jej się nie podoba. Podobno przeszkadza jej ona w znalezieniu nowego chłopaka. 

Julia Wieniawa w ciągu ostatniego roku jest na ustach wszystkich. Śpiewa, gra w filmach i serialach, udziela licznych wywiadów – jednym słowem zna ją cała Polska. Dla wielu takie życie byłoby rajem, jednak dla Wieniawy jest to udręka.

 

Ostatnio stwierdziła, że cały czas jest singielką, a w swoim życiu miała zaledwie dwa związki. O problem z znalezieniu partnera obarcza paparazzich, którzy podobno odstraszają jej adoratorów i boją się jej popularności.

 

Zauważyłam też, że faceci się mnie boją. Mojej osoby jako takiej niezależnej, twardej, żelaznej rury. Boją się tej popularności mojej.

-powiedziała.

 

Dodała, iż większość partnerów mówi jej, że nie chce życia w blasku fleszy.

 

Co sądzicie na temat wypowiedzi Julii Wieniawy?

 

Źródło: dorzeczy.pl

 

Influencerzy Sveta Ananas i jej partner Andrei Bonora znaleźli się pod ostrzem krytyki internautów. Są bardzo aktywni w mediach społecznościowych i nagrali film, na którym nie zauważyli, jak ich dziecko prawie się zabiło.

 

Trzyletni syn pary, Gabriel, o mały włos nie zginął. Na filmie kobieta wskoczyła na swojego partnera. Maluch siedział akurat na piętrowym łóżku i bardzo mu się to  spodobało. Sam postanowił spróbować skoczyć…tylko że z wysokiego łózka! Na szczęście na ziemi znajdował się materac, jednak główka dziecka znalazła się pod nienaturalnym kątem. Nieodpowiedzialni rodzice, zbyt zajęci sobą, nic nie zauważyli.

 

CZYTAJ TAKŻE: FALA HEJTU za zdjęcia w bikini BEZ RETUSZU! Zobacz jak NAPRAWDĘ wyglądają modelki (FOTO)

 

Internauci skrytykowali za to parę, mimo że Gabriel wstał z uśmiechem na twarzy. Jednak o mały włos uniknął tragedii i rodzice powinni o tym wiedzieć.

„Biedne dziecko. Rodzice są zbyt pochłonięci sobą i zaniedbują swojego syna”, „Dziecko ma uśmiech na twarzy, ale to nie usprawiedliwia zaniedbania ze strony rodziców”, „Wstydźcie się oboje” – pisali internauci.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Муж @bonor_andrei красава 🙌 Зарегался в #tiktok и у него 1м просмотров. Я зарегалась в #тикток у меня, что не видео то нарушение прав 😅 а если проходит то 0 просмотров 😅 У него там коменты про травматичность, а я говорю просто у наших родителей смартфонов не было, я вот прекрасна помню как летела со шкафов на кровати а сверху на меня антресоли 😅 Но самое страшное это когда стул потом ещё стул а потом на стол и не долететь и разбить бровь. Про гаражи я молчу 😵 #детиакробата #травматичность #отсутствие #детионитакие #сынок #дома #круто

Post udostępniony przez NL Екб Света Ananas (@svetasidananas)

 

 

/ks/

Źródło: Instagram.com

Początki kariery w showbiznesie bywają trudne. Dowodem na to jest powstały niedawno  film dokumentalny opowiadający o życiu Jennifer Lopez. Jej droga na szyt wcale nie była usłana różami.

 

 

Jennifer Lopez, wciąż jedna z najpopularniejszych artystek na świecie. Swoją karierę buduje już od około 30 lat. Stacja MTV postanowiła zrealizować o wokalistce specjalny dokument pt. Jennifer Lopez: „The Ride. Film” wyemitowano na kanałach MTV w 180 krajach,  w Polsce premiera odbyła się końcem 2018 roku.

 

 

W dokumencie „Jennifer Lopez: The Ride” została pokazana droga na szczyt zwykłej dziewczyny z Bronxu (dzielnica Nowego Jorku), ukazując jednocześnie problemy z jakimi musiała się zmierzyć, aby tam dotrzeć. Fani artystki będą mogli zobaczyć również jej udział w premierze najnowszego filmu z jej udziałem – „Teraz albo nigdy”.

 

 

Gwiazda opowiada o swoich początkach. „Jadłam tylko jeden kawałek pizzy dziennie, żadnych śniadań, żadnych obiadów. Zjadałam koło szóstej wieczorem, żeby trzymało mnie aż do następnego dnia. Tak żyłam po tym, jak wyprowadziłam się z domu mojej mamy, a zrobiłam to na kilka lat przed tym, jak dostałam pierwszą poważną pracę”.

 

 

W jednym z wywiadów wspomina: „Nie byłam molestowana w taki sposób jak inne kobiety. Ale czy w przeszłości reżyser mówił mi, żebym ściągnęła bluzkę i pokazała mu piersi? Tak. Czy to zrobiłam? Nie.”

 

 

Źródło: allaboutmusic.pl, muzyka.interia.pl
fot. zrzut z Youtube.com
LS