Do polskich mediów dotarły smutne informacje zza oceanu. W tragicznych okolicznościach życie straciła znana pochodząca z Polski wokalistka. O śmierci piosenkarki poinformował m.in. dziennik „Fakt” oraz portal Głos Wielkopolski.

 

Informacja o śmierci wokalistki zaszokowała polskich fanów muzyki Country w dniu Święta Narodowego 11 listopada. Urszula Chojan była szczególnie znana właśnie wśród sympatyków tego muzycznego gatunku, w którego klimacie utrzymane były jej utwory.

 

Piosenkarka od 5 października przebywała na terenie Stanów Zjednoczonych. Jak sama opowiadała, jej wyprawa za ocean miała być „podróżą życia”. Niestety te piękne plany zakończyły się tragicznie.

 

Urszula Chojan od 15 lat była liderką zespołu Country Show Band. Współpracowała podczas swojej kariery z takimi uznanymi w środowisku muzykami i kompozytorami jak np. Andrzej Walus, Andrzej Mikołajczak, Marek Bracki czy też Kostka Andreyev. Była jedną z gwiazd podczas Pikniku Country, odbywającego się w Mrągowie. W dniu 20 października br. wzięła udział w charytatywnej Annual Fundraising Gala w Dallas.

 

Podczas odbywanego tourne po Stanach Zjednoczonych, Urszula Chojan miała zginąć w wyniku tragicznego wypadku. Choć są to informacje nieoficjalne, to jak podaje dziennik „Fakt”, polska piosenkarka spadła z konia, a następnie została stratowana co doprowadziło do jej śmierci.

 

Pogodny, świąteczny dzień i …wieczorem wypatrzyłem straszną wiadomość… Wiadomość ze Stanów Zjednoczonych: nie żyje…

Gepostet von Irek Wojciechowski am Montag, 11. November 2019

 

 

Źródło: chillizet.pl ; fakt.pl ; YouTube/Urszula Chojan ; Facebook/irek.wojciechowski.16

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

W internecie niejednokrotnie transmitowane były na żywo sytuacje, które niestety zakończyły się tragicznie. W takich przypadkach zdarzało się też, że tragiczna śmierć spotkała osobę prowadzącą na żywo transmisję w sieci. Tak też było w tym przypadku.

 

Sprawa dotyczy pewnego YouTubera z Japonii, znanego jako TEDZU. Mężczyzna transmitował na żywo swoją próbę zdobycia szczytu góry Fudżi, która znajduje się w jego kraju. Młody człowiek zdecydował się podjąć się ryzykownego wyzwania, ponieważ podążał szlakiem, który otwarty jest jedynie od lipca do września.

 

Podążanie zamkniętą trasą okazała się dla YouTubera tragiczne w skutkach. W pewnym momencie, na zarejestrowanym z tej wyprawy nagraniu widać jak TEDZU zsuwa się ze zbocza góry, a nagranie urywa się.

 

Wcześniej podczas transmisji YouTuber narzekał na odmrażające palce. Niestety niedługo później zakończył on swój żywot.

 

Ciało mężczyzny zostało znalezione na wysokości 2987 metrów przez ratowników. Było to kilkaset metrów do szczytu góry.

 

Poniżej znajduje się nagranie, na którym zarejestrowane zostały ostatnie chwile japońskiego YouTubera.

 

 

 

 

Źródło: YouTube/Rijndael ; poinformowani.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Bestialstwo! 19-latka została podpalona żywcem. Powód? Opowiadała o molestowaniu. Sprawcy usłyszeli wyroki.

Młoda 19-letnia kobieta nie chciała wycofać oskarżeń o molestowanie. Przez to właśnie została spalona żywcem. Mężczyźni zwabili ją na poddasze szkoły oblali naftą i podpalili. Chcieli upozorować samobójstwo jednak im się to nie udało. Mimo, że dziewczynie udało się przeżyć po kilku dniach spędzonych w szpitalu zmarła.

 

Na szczęście sąd w Bangladeszu wydał sprawiedliwy wyrok. Wyrok usłyszało aż 16 osób, a mężczyzna, który zlecił zabójstwo został skazany na karę śmierci. Jego obrońcy planują odwołać się od wyroku.

 

Jesteśmy zadowoleni z wyroku.

-prokurator Hafez Ahmed w związku z karą dla 16 osób.

 

To jednak nie wszystko. Brutalne zabicie nastolatki nie pozostało bez echa. Doszło demonstracji podczas, których mieszkańcy z całego kraju domagali, by sprawcy ponieśli karę.

 

Źródło: mocnefakty.com

Foto: Pixabay.com

 

Tragiczna śmierć Piotra Woźniaka-Staraka to nie koniec problemów jego najbliższych. Jak się okazało urzędnicy sanepidu złożyli do prokuratury zawiadomienie, w sprawie jego pochówku. Ich zdaniem odbył się on z naruszeniem obowiązującego prawa.

 

Jeszcze nie wiadomo  czy konieczna będzie ekshumacja Staraka-Woźniaka.  Kontrowersje odnośnie pochówku wynikają z przepisu mówiącego, że poza cmentarzem pochówek może być przeprowadzony tylko w katakumbach. Tak w tym przypadku się nie stało.

 

W zaistniałej sytuacji urzędnikom nie pozostało nic innego jak złożyć zawiadomienie do prokuratury. Na tę chwilę nie znamy decyzji jaką podejmie ta ostatnia. Urzędnicy rozumieją kontekst sytuacji ale jak zauważa Janusz Dzisko, dyrektor wojewódzkiego sanepidu w Olsztynie:

 

Z punktu widzenia epidemiologii to nie ma żadnego znaczenia, żadnego ryzyka, że tych katakumb nie ma. Ale przepis jest przepis. Mamy związane ręce i musieliśmy wystąpić do prokuratury. Można by to zostawić, rodzina już swoje przeżyła, ale prawo nas zobowiązuje.

 

/red./

Foto: zrzut z Youtube.com

Smutna wiadomość. Nie żyje znany raper Michał „Zioło” Ziółkowski.  Tę smutną informację przekazali znajomi 30-latniego muzyka.

 

Reprezentujący wrocławską scenę hip-hopową „Zioło” miał  w dorobku dwie płyty.  Znany był m.in. z uczestnictwa w trzeciej edycji Młodych Wilków Popkillera.

 

Nie jest znana przyczyna śmierci rapera. Od pewnego czasu borykał się z problemami osobistymi, w tym finansowymi. Nie wiadomo jednak czy fakty te w jakikolwiek sposób można łączyć.  W swojej muzycznej karierze „Zioło” współpracował m.in. z Kę Kę i  Ten Typ Mes.

 

 

/red./

Jak podały media nie żyje Tomasz Jędrzejczak.  52-letni polityk był radnym Prawa i Sprawiedliwości  w powiecie zgierskim. Jak nieoficjalnie wiadomo jego ciało zostało wyłowione z Wisły na wysokości Mostu Łazienkowskiego w Warszawie.

 

Policja i prokuratura nie udzieliły na ten temat jeszcze żadnych informacji.  Informację o śmierci radnego podał jego przełożony,  poseł PiS Marek Matuszewski. Jak podaje RMF FM, do tragedii doszło prawdopodobnie w piątek 18 października. W świetle ustaleń stacji: „Na chwilę obecną nie wiadomo, czy Tomasz Jędrzejczak zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku, czy przyczyniły się do tego osoby trzecie. Wyjaśnieniem okoliczności śmierci zajmuje się stołeczna prokuratura. Według wstępnych ustaleń mężczyzna miał silne obrażenia głowy”.

 

/red./

Za: rmf.fm

Magdalena Żuk w 2017 roku wyjechała na wycieczkę do Egiptu. Niestety z tej wycieczki już nie wróciła. Mimo, że Magdalena Żuk zginęła 2,5 roku temu wciąż pojawia się wiele niejasności. Detektyw Marcin Popowski zadał pytania prokuraturze. 

Magdalena Żuk w maju 2017 roku wyjechała na wycieczkę do Egiptu. Niestety z tej wycieczki już nie wróciła. Twierdzono, że kobieta wyskoczyła z okna, jednak w jej samobójstwo nie wierzyła rodzina.

 

Mimo, że kobieta zginęła już 2,5 roku temu wciąż pojawia się wiele niejasności i wątpliwości. Niedawno detektyw – Marcin Popowski wystąpił w programie „Skandaliści” i wyznał, że istnieje takie prawdopodobieństwo, że Żuk padła ofiarą handlarzy ludźmi.

 

Uważam, że należałoby pojechać na miejsce i wykonać eksperyment biomechaniczny z fantomem. Wyrzucić go z okna, sprawdzić czas reakcji, upadek, miejsce itp.

-powiedział detektyw w programie.

 

Dodał, że telefon kobiety był wyczyszczony ze wszystkich możliwych danych, a logowanie telefonu nastąpiło ok. 20 km od lądu.

 

Nieprawdą jest, by pokrzywdzona brała udział w rejsie po morzu.

-stwierdziła prokuratura okręgowa w Jeleniej Górze.

 

Media dotarły również do Polki mieszkającej na stałe w Egipcie. Ta zdradziła co o Żuk mówią miejscowi.

 

Wiedziała, że ma być na jakiś czas zabawką dla bogatego szejka, który dobrze za to zapłaci. Oficjalnie nazywa się to hostessą. Podobno o tym wiedziała. Dlatego pojechał z nią jego kolega? Żeby czasami nie spierdzieliła na lotnisku.

-powiedziała.

 

Co sądzicie o śmierci Magdaleny Żuk?

 

Źródło: polsatnews.pl, nczas.com

Foto: archiwum/ Facebook

Do tragedii doszło w parku wodnym. Zmarł 29-letni Amerykanin. Powód? Złapał infekcję na basenie. 

Fabrizio Stabile – 29-letni Amerykanin z New Jersey we wrześniu tego roku postanowił popływać trochę w parku wodnym w Teksasie. Kąpał się na basenie dla surferów. Niestety skończyło się to dla niego tragicznie. Bowiem mężczyzna nie przeżył.

 

Zaczęło się od niewinnego bólu głowy. Później doszła do tego gorączka oraz dezorientacja. 29-latek zmarł w wyniku zakażenia amebą, która występuje w słodkich wodach na całym świecie.

 

Basen, w którym pływał aktualnie jest zamknięty i badany.

 

Centrum Do Spraw Kontroli i Zapobiegania Chorób – pobrali już próbki wody z parku wodnego. We współpracy z lokalnymi i stanowymi departamentami zdrowia sprawdzają je teraz pod kątem obecności niebezpiecznej ameby, aby zapobiec jej dalszemu rozprzestrzenianiu się.

-zaznaczono.

 

Właściciel parku wodnego złożył kondolencje rodzinie zmarłego. Bliscy 29-latka założyli fundację, The Fabrizio Stabile Foundation, która ma informować społeczeństwo na temat zagrożeń związanych z amebą.

 

Źródło: gazeta.pl

Foto: Pixabay.com

 

Nie żyje prof. Jan Szyszko. Zmarł w wieku 75 lat. Był dwukrotnym ministrem środowiska. Urząd sprawował dwukrotnie. Najpierw w latach 2005-2007, a następnie 2015-2018.

 

O śmierci prof. Szyszki poinformował Prezydent, Andrzej Duda, jak napisał:

 

„Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk, ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem”

 

 

/red./

 

 

/red./