Institute for Health Metrics and Evaluation – amerykański ośrodek badawczy ufundowany przez jednego z najbogatszych ludzi świata – Billa Gates’a dokonał wyliczeń i przewidywań na temat koronawirusa w Polsce. Dane mogą zaskoczyć.

 

Instytut ten dokonał przewidywań na temat koronawirusa w Stanach Zjednoczonych i w kilkunastu państwach Europy. W USA, czyli państwie gdzie aktualnie sytuacja związana z COVID-19 jest najgorsza, naukowcy przewidują około 60 000 ofiar. Dla przypomnienia aktualnie jest ich około 13 000.

 

 

Jeśli chodzi o nasze państwo, to przewidywania Amerykanów są pozytywniejsze niż te tworzone przez nasz rząd. Polskie władze początkowo mówiły o przewidywanym szczycie zachorowań pod koniec kwietnia, a w ostatnim czasie stwierdzono że może on być jednak nawet na przełomie maja i czerwca.

 

 

Według wyliczeń Amerykanów pik zachorowań przypadnie na okres od 20 do 24 kwietnia, a w momencie kulminacyjnym, jednego dnia z powodu COVID-19 umrze w Polsce ponad 100 osób.

Dużo bardziej optymistyczne jest jednak to, że w czerwcu nie powinno być już ani jednej osoby która straci życie.

 

Z powodu koronawirusa ma w naszym kraju umrzeć łącznie około 2000 osób, a w trakcie walki z epidemią nie powinno być jakichkolwiek problemów związanych z dostępnością szpitalnych łóżek i respiratorów.

 

Kilkutysięczna liczba zgonów wydaje się jednak dosyć wysoka, szczególnie gdy porównamy się do Czech, w których przewidywanych jest nieco ponad 400 ofiar. Niezwykle ciekawe jest też to, iż według amerykańskich badaczy, to nie USA a Wielka Brytania ma ponieść najwięcej ofiar w trakcie walki z pandemią. Różnice nie będą duże, lecz Brytyjczycy powinni się liczyć z około 65 000 zgonów. Byłby to ogromny cios w kierunku władzy, która zlekceważyła początkowo wirusa, nie podejmując żadnych działań w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się COVID-19.

 

 

Czy wierzycie w takie badania? Myślicie, że 2000 ofiar to realna liczba? A może Waszym zdaniem będzie ich więcej. Dajcie znać w komentarzach.

 

 

Źródła:

https://wiadomosci.radiozet.pl/Koronawirus/Koronawirus-w-Polsce-informacje.-Kiedy-koniec-epidemii-w-Polsce-Naukowcy-przedstawili-wyliczenia

http://covid19.healthdata.org/poland

Fot.: Pixabay

Niestety dotarły smutne wieści dotyczące polskiego środowiska dziennikarskiego. Do wieczności przeszedł pochodzący z naszego kraju dziennikarz, a zarazem korespondent Polski w Rosji, który w tym roku skończyłby 54 lata. W dużej mierze podczas swojej zawodowej kariery zajmował się on tematyką wojenną.

 

Wiktor Bater urodził się 24 września 1966 roku w Warszawie. W ramach swojej pracy, relacjonował dla ludzi śledzących polskie media m.in. atak terrorystyczny na szkołę w Biesłanie. W 2008 roku wydał również książkę zatytułowaną „Nikt nie spodziewa się rzezi (Notatki korespondenta wojennego)”, w której podzielił się swoimi zapiskami sporządzonymi przy okazji wypraw w rejony, gdzie toczył się konflikt zbrojny na Bałkanach.

 

Do września 2019 roku, Wiktor Bater pełnił obowiązki szefa newsroomu w stacji telewizyjnej Superstacja. W latach 2009-2011 był natomiast korespondentem telewizji Polsat News w Moskwie. To właśnie Polsat News potwierdziło dzisiejsze smutne doniesienia o śmierci dziennikarza.

 

Bardzo interesującym faktem z życia Wiktora Batera jest to, że był on pierwszym polskim dziennikarzem, który oficjalnie przekazał do telewizji tragiczne informacje o katastrofie smoleńskiej w dniu 10 kwietnia 2010 roku.

 

Na ten moment nie są oficjalnie znane przyczyny śmierci polskiego dziennikarza i korespondenta w Rosji.

 

 

 

Źródło: Telewizjarepublika.pl ; o2.pl ; Polsat News

Fot.: Pixnio.com ; Twitter/@szykom89 ; Twitter/@RepublikaTV

 

 

Chiny według oficjalnych informacji wracają już do normalnego funkcjonowania. Zdecydowana większość nowych przypadków wirusa to te przywiezione spoza chińskiej granicy. Czy to jednak możliwe aby Chiny poradziły sobie z wirusem tak sprawnie?

 

 

Wuhan, bo to w tym mieście wszystko się rozpoczęło, jest miastem z ponad 11 milionami mieszkańców. To więcej ludzi niż w większości państw Europy. Czy jest więc możliwe, by na tak gęsto zaludnionym terenie, gdzie reakcja na wirusa który pojawił się jeszcze w grudniu 2019, było rzeczywiście tylko nieco ponad 3000 ofiar śmiertelnych?

 

 

Wielu ludzi nauki poddało już w wątpliwość te liczby, twierdząc że wirus który rozwijał się przez ponad miesiąc bez większej reakcji władz nie mógł być tak łagodny w skutkach. W europejskich państwach gdzie długość życia i poziom opieki medycznej jest na sporo wyższym poziomie, wirus zbiera o wiele większe żniwa.

 

 

Kolejną, niezwykle przerażającą informacją która ma potwierdzić o wiele większe ubytki w ludności Chin jest znacznie zmniejszona liczba abonentów telefonów komórkowych i telefonów stacjonarnych po zakończeniu epidemii. Liczby są kolosalne, w przypadku urządzeń mobilnych ubyło 21 milionów użytkowników, a w przypadku urządzeń stacjonarnych – 840 000.

 

 

Jesteśmy skłonni uwierzyć w to, że niektórzy ludzie którzy musieli zawiesić działalność swoich firm zrezygnowali z abonamentu, lecz wątpliwe by takich osób były aż 22 miliony. Podejrzane jest też to, że mimo iż Chiny wracają już do normalnego funkcjonowania, to liczba użytkowników telefonów nie wróciła nawet w okolice stanu sprzed epidemii. Warto dodać też, że poziom digitalizacji w Państwie Środka jest niezwykle wysoki, a aktualnie by poruszać się po kraju każdy musi posiadać telefon i aplikację, która zbiera dane na temat ich stanu zdrowia po wykonaniu badań w różnych miejscach.

 

Czy to w ogóle możliwe? Myślicie, że ofiar koronawirusa w Chinach były setki tysięcy, bądź nawet miliony? Czy macie jakieś inne wytłumaczenie dla tych statystyk?

 

 

 

Źródła:

https://www.ibtimes.sg/china-hiding-covid-19-death-toll-21-million-cell-phones-disappeared-why-41580

Fot.: PxHere

Liczba zakażonych na COVID-19 stale rośnie z dnia na dzień. Wraz z liczbą zachorowań powiększa się grono ofiar, a także pojawia coraz więcej skrajnych przypadków, które mogą jednak przerażać.

 

 

Na koronawirusa według oficjalnych statystyk zmarło na całym świecie ponad 33,5 tysiąca ludzi. Liczba ta naturalnie będzie wzrastać, jako że dalej nie osiągnęliśmy piku zachorowań i śmierci w największych ogniskach wirusa, czyli Włoszech, Hiszpanii i USA. Wirus zaczyna pojawiać się także w wielu krajach gdzie system opieki medycznej jest w katastrofalnym stanie.

 

 

Lęk wywołują u nas także przypadki, w których coraz to młodsze zdrowe osoby zmarły na wirusa. O nich więcej tutaj:

https://prostozmostu.pl/niepokojace-doniesienia-z-zagranicy-coraz-wiecej-mlodych-osob-umiera-na-koronawirusa/

 

 

Ten konkretny jest jednak przełomowy, gdyż po raz pierwszy od początku epidemii na powikłania spowodowane koronawirusem umiera niemowlę. Do tej tragedii doszło w Stanach Zjednoczonych w Cook County w stanie Illinois. Do tej pory zdarzały się przypadki aby noworodek urodził się, bądź złapał wirusa w Australii, Chinach czy Wielkiej Brytanii. Nigdy jednak nie kończyło się to śmiercią kilku bądź kilkunastodniowych dzieci. Do tej pory najmłodszą ofiarą wirusa było 10 miesięczne dziecko w Chinach, było ono jednak w ciężkim stanie już przed zarażeniem.

 

 

Nie ma póki co dokładnej informacji czy śmierć była bezpośrednio spowodowana wirusem czy dziecko miało jakieś inne choroby. Póki co nic nie wskazuje jednak na tą drugą możliwość.

 

 

Wielkie wyrazy współczucia dla rodziny przekazał wstrząśnięty Gubernator stanu Illinois J.B. Pritzker.

 

 

Źródła:

https://thehill.com/blogs/blog-briefing-room/news/490012-illinois-infant-dies-of-coronavirus

https://www.livescience.com/us-infant-dies-coronavirus.html

Fot.: Needpix.com

Przykre wiadomości przychodzą do nas z zagranicy. Jak wiemy większość najludniejszych państw Europy jest w dramatycznej sytuacji związanej z koronawirusem. Chodzi przede wszystkim o Włochy i Hiszpanię, lecz w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii wcale nie jest dużo lepiej. 

 

 

Szpitale w tych państwach są w większości przypadków przepełnione i jedynie starsze osoby w ciężkim stanie mogą liczyć na hospitalizację, choć mówi się że za chwile ludzie będą selekcjonowani ze względu na chociażby ich przydatność społeczną. Taki scenariusz jest przerażający, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę doniesienia z różnych zakątków świata o coraz młodszych osobach umierających na COVID-19, a nie mających żadnych bądź żadnych poważnych dodatkowych problemów zdrowotnych.

 

 

Przypadków takich było kilkanaście tylko w ostatnich dniach. Pozwolimy sobie wymienić tylko kilka z nich.

We wtorek w Lancaster, w stanie Kalifornia, zmarł 17 letni chłopak, przed zarażeniem nie posiadał innych chorób.

W środę we Francji zmarła 16 letnia Julie Alliot. Jeszcze tydzień przed śmiercią dolegał jej ponoć tylko lekki kaszel, który prawdopodobnie był już oznaką wirusa. Nie miała żadnych innych problemów zdrowotnych.

Na początku tego tygodnia w Wielkiej Brytanii, a dokładnie w Buckinghamshire zmarła Chloe Middleton, 21 letnia dziewczyna, również całkiem zdrowa do momentu zarażenia wirusem.

Niezwykle smutna wiadomość dobiegła dziś także z Portugalii. W miejscowości na południe od Porto zmarł 14 letni chłopczyk. Jedynym problemem zdrowotnym, który towarzyszył mu przed zarażeniem była łuszczyca, lecz nie była ona zaawansowana i nie zagrażała ona jego życiu w żadnym stopniu.

 

 

Te przykłady pokazują nam, że wcale nie jest tak jak niektórzy twierdzą. Nie umierają jedynie starsi i schorowani. Ofiarami zostają także bardzo młodzi ludzie w pełni sił. Tym bardziej ponawiamy apel do tych grup ludzi. Pozostańcie w domach, odpuśćcie sobie imprezy i spotkania ze znajomymi. Na to przyjdzie jeszcze czas.

 

 

Źródła:

https://www.france24.com/en/20200327-16-year-old-girl-becomes-france-s-youngest-coronavirus-victim?fbclid=IwAR2NnSwAodXGC4DLH7gzdIDbYysql-al6KLuqe-WVSIntlln6h5n2RmO8z8

https://www. nytimes.com/2020/03/24/us/california-coronavirus-death-child.html

https://www.dailymail.co.uk/news/article-8164787/14-year-old-boy-Portugals-youngest-coronavirus-victim-Ovar-near-Porto.html

Fot.: Center for Disaster Philanthropy

Na północy Polski, w mieście Rumia, doszło do szokującego i niezwykle brutalnego morderstwa. Można nazwać je nawet podwójnym, gdyż zabito kobietę znajdującą się w ciąży. 

 

 

Póki co nie podsiadamy wielu informacji na temat tego zdarzenia. Wiadome jest, że ofiara to 37 letnia ciężarna kobieta. Jej ciało zostało odnalezione w jej mieszkaniu w Rumi, przez członków rodziny, we wtorek 24 dnia marca.

 

 

Policja nie podaje zbyt wielu informacji. Wiemy jednak, że trwają już poszukiwania osoby odpowiedzialnej za to okrutne zabójstwo. Do sądu w Wejherowie skierowano już wniosek o tymczasowe aresztowanie, gdy będzie ona pozytywna to Prokuratura wyda list gończy oraz udostępni wizerunek podejrzanego, którym jest mężczyzna.

 

 

Nie podano do tej pory informacji w jaki sposób zamordowano kobietę. Prawdopodobnie będzie to wiadome dopiero po zakończeniu śledztwa. Za zabójstwo kobiety noszącej pod sercem dziecko grozi mężczyźnie dożywotnie pozbawienie wolności.

 

 

Ciężko wyobrazić sobie co w głowie ma osoba mordująca drugiego człowieka, a co dopiero kobietę, która miała dać komuś nowe życie. Mamy nadzieję, że zabójca zostanie szybko schwytany i spotka go najwyższy wymiar kary.

 

 

Co Wy uważacie na ten temat? Czy przesiedzenie za kratkami reszty swojego życia będzie odpowiednim zadośćuczynieniem? A być może uważacie, że byłaby to zbyt surowa kara. Dajcie znać w komentarzu.

 

 

Źródło:

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zabojstwo-w-rumi-cialo-kobiety-w-ciazy-znaleziono-w-mieszkan,nId,4406347?fbclid=IwAR1Nyhuol9xslCg1k-QeFrkpwuP_rEve6wZuv4l-lUBM47vDX0uHOaNr7wc

Idiotów nie sieją, oni rodzą się sami. Chyba tylko tak można zacząć ten wpis na temat, który jednocześnie załamuje, obrzydza i przeraża. Społeczeństwo jak wiemy składa się z różnych ludzi i grup społecznych. Jedną z nich są niestety tacy, których braki w procesie myślenia narażają na niebezpieczeństwo pozostałych. 

 

Cody Pfister, bo tak nazywa się młody Amerykanin, którego dane zostały podane do internetu, postanowił pokazać swoją „odwagę” i podejście do koronawirusa. Wszystko działo się prawdopodobnie w Missouri, w jednym z dużych marketów. Młody chłopak wrzucił do sieci nagranie, na którym pyta ironicznie „Kto się boi koronawirusa?” po czym robi coś tak niezrozumiałego, że do tej pory nie jesteśmy tego w stanie zrozumieć. Postanowił on bowiem językiem dotknąć całego regału środków czystości, które zapewne zostały później zakupione. Naraził on przez to na potencjalną śmierć dziesiątki jeśli nie setki mieszkańców USA, w których koronowirus rozprzestrzenia się najszybciej na świecie. Zobaczcie sami tutaj:

 

 

 

Nie wiadomo czy mężczyzna był zarażony wirusem, jednak w tym przypadku nie ma to tak naprawdę żadnego znaczenia. Nieoficjalne doniesienia mówią, że mężczyzna został już schwytany i postawiono mu zarzut działania terrorystycznego.

 

 

Niezwykle mocne słowa wypowiedział na jego temat znany brytyjski dziennikarz Piers Morgan, który w programie śniadaniowym stwierdził, że ma nadzieję na to iż policja złapie Pfister’a, wsadzi za kratki, pozbawi opieki medycznej i że młody chłopak złapie wirusa, którym mógł potencjalnie zabić innych ludzi. Czy zgadzacie się ze słowami Piers’a?

 

 

Źródła:

youtube/@I Am Nobody, Who Are You

https://9gag.com/gag/avojqzE?fbclid=IwAR2W6uodYs6Ro7jeN91IIVmlzfcYLu4Y7vB6bMloMa6gBWYxTw-96chyt-g#comment

Koronawirus nie jest dla wszystkich wystarczającym powodem do tego aby pozostać w domu, a nawet by unikać innych ludzi którzy mogą być zarażeni. Uważać powinni szczególnie mieszkańcy Warszawy i województwa mazowieckiego, w którym zarażonych jest najwięcej. 

 

 

Mimo coraz gorszej sytuacji związanej z koronawirusem wielu ludzi lekceważy, a w całej Polsce dochodzi do wielu aktów agresji. O jednym z nich pisaliśmy TUTAJ.

W Warszawie ubiegłej nocy doszło jednak do dużo bardziej niebezpiecznej i dramatycznej sytuacji. Jak przekazał rzecznik Komendy Stołecznej Policji, Sylwester Marczak, 24 marca po godzinie 21 miał miejsce atak nożowników na dwójkę mężczyzn na warszawskim Mokotowie w okolicach ulicy Hańcza.

 

 

Niestety, mimo szybkiej interwencji policji i pogotowia ratunkowego, jednego z zaatakowanych nie udało się uratować. Miał on prawdopodobnie 19 lat. Druga osoba – także młody mężczyzna, z raną ciętą został przewieziony do szpitala, w którym dalej przebywa. Jego życiu prawdopodobnie nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

 

Napastników było kilku, świadkowie twierdzą że po ataku wsiedli oni do ciemnego BMW i odjechali. Pomimo obławy policji na Śródmieściu i Mokotowie, nie udało się schwytać sprawców tej samej nocy. Najnowsze doniesienia mówią jednak o zatrzymaniu dwóch osób dzisiejszego popołudnia, choć wciąż szukany jest trzeci napastnik.

 

 

Aktualnie policjanci zabezpieczają wszystkie materiały dowodowe w postaci nagrań z monitoringu i kontynuują poszukiwania ostatniego z zabójców. Nie podano jak na razie informacji na temat podłoża ataku, jednak wszystko wskazuje że mogły to być porachunki gangsterskie/klubowe. Miejmy nadzieję, że sprawcy zostaną schwytani i otrzymają adekwatną karę pozbawienia wolności, a mężczyzna ze szpitala powróci niedługo do pełni sił.

 

 

Źródła:

https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Warszawa/Atak-nozem-w-Warszawie-napastnicy-zadzgali-mezczyzne.-Policja-szuka-sprawcow

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zabojstwo-19-latka-w-warszawie-dwie-osoby-zatrzymane,nId,4402203?fbclid=IwAR09oKUJv1Pkchz_kz6HubEgHZD7K25hWpzFv1VKk5yNIiTOeoS1I_GbM2k

Dzisiaj wielu chrześcijan w naszym kraju może być zasmuconych w związku z doniesieniami o śmierci osoby, której rekolekcje i kazania przyciągały tłumy. Zmarłego w nocy duchownego chętnie słuchało m.in. wielu młodych ludzi za pośrednictwem internetu.

 

Ksiądz Piotr Pawlukiewicz zyskał popularność przez treść swoich homilii oraz głoszonych nauk rekolekcyjnych. Można je usłyszeć m.in. na platformie YouTube. Niestety duchowny zmarł ostatniej nocy, a wiadomość ta jest prawdziwym ciosem dla wielu osób, chcących jeszcze nie raz usłyszeć jego życiowe porady i wskazówki.

 

Należy pamiętać jego, że słowa takich ludzi oraz to co głoszą pozostaje ponadczasową lekcją dla nas oraz kolejnych pokoleń.

 

 

Ksiądz Piotr był kanonikiem gremialnym Kapituły Metropolitalnej Warszawskiej, prałatem, autorem książek oraz audiobooków, a także uzyskał tytuł doktora teologii pastoralnej.

 

O jego śmierci poinformował za pośrednictwem Twittera ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik Archidiecezji Warszawskiej.

 

– Dziś w nocy odszedł do Domu Pana ks. Piotr Pawlukiewicz, duszpasterz, słynny homileta i rekolekcjonista. Jego homilie przyciągały do kościołów tłumy. Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie

– napisał w opublikowanym wpisie ksiądz Śliwiński.

 

Ks. Piotr Pawlukiewicz zmarł w wieku 60 lat. Od długiego czasu zmagał się z chorobą Parkinsona.

 

W związku z epidemią koronawirusa, uroczystości pogrzebowe będą według słów księdza Przemysława Śliwińskiego, transmitowane na stronie Archidiecezji Warszawskiej, jak również za pośrednictwem Stacji7.pl.

 

Zmarł Ksiądz Piotr Pawlukiewicz.Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie…

Gepostet von Mężczyzna z nieba rodem am Samstag, 21. März 2020

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; YouTube/Miłujcie się!, Agape & RCS TV  ; Twitter/@PSliwinski ; Facebook/@zniebarodem

Fot.: Pixnio.com