Ogień pojawił się na najwyższej kondygnacji wewnątrz jednego z popularnych budynków znajdującego się w niedalekiej odległości od Rynku Głównego i ścisłego centrum dawnej stolicy Polski. O sprawie poinformował portal portal Naszemiasto.pl.

 

W czwartkowy wieczór, miejscowa straż pożarna otrzymała zawiadomienie o pożarze na terenie Filharmonii Krakowskiej. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zdarzenie to miało miejsce na dzień przed ważnym wydarzeniem, które ma związek z historią tego miejsca. Na dzień jutrzejszy zaplanowane zostały bowiem uroczyste 75. urodziny tejże Filharmonii.

 

W piątek odbyć ma się w Teatrze im. Juliusza Słowackiego koncert, w którym udział weźmie Orkiestra oraz Chór Filharmonii Krakowskiej pod kierownictwem pochodzącego ze Szwecji dyrygenta Oli Rudnera. Odegrana ma zostać przed publicznością IX Symfonia Ludwika van Beethovena. Wystąpić mają również tacy wokaliści jak: Urszula Kryger, Łukasz Konieczny, Katarzyna Hołysz, a także Karol Kozłowski.

 

W obecnym czasie budynek Filharmonii Krakowskiej przechodzi remont, a koncerty organizowane przez tę instytucję odbywają się w innym lokalizacjach. Dzisiejszy pożar został ugaszony i nikt na szczęście nie odniósł przy jego okazji obrażeń. Strażacy w trakcie działań rozebrali jednak część dachu.

 

– Mieliśmy interwencję na najwyższej kondygnacji Filharmonii Krakowskiej. Ogień pojawił na poddaszu, w okolicy termoizolacji dachu i komina

– wyjaśnił cytowany przez Naszemiasto.pl oficer prasowy komendanta miejskiego straży pożarnej Bartłomiej Rosiek.

 

Nie jest to pierwszy raz, gdy w budynku Filharmonii Krakowskiej dochodzi do wybuchu pożaru. Zdarzenie tego typu miało tam miejsce już w grudniu 1991 roku. Spłonęły wówczas jedne z najlepszych organów w naszym kraju, a także inne instrumenty. Uszkodzeniu uległ wtedy także strop budynku.

 

 

Źródło: krakow.naszemiasto.pl

Fot.: Pixabay

Cała Polska żyje przez ostatnie godziny tragedią jaka rozegrała się na Śląsku, na terenie miejscowości Szczyrk. Doszło tam do wybuchu gazu, który doprowadził do śmierci ośmiu członków mieszkającej tam rodziny (w tym dzieci). Tymczasem na południu naszego kraju znów przeprowadzona musi być akcja straży pożarnej w związku z wielkim pożarem jaki wybuchł na Podhalu.

 

Ogień pojawił się w godzinach popołudniowych w dniu dzisiejszym na terenie kolejnej popularnej wśród turystów gminy Szaflary. Pożar ma być na tyle duży, że unoszące się kłęby dymu mają być widoczne nawet z Nowego Targu. W ramach akcji ratunkowej na miejsce pożaru skierowanych zostało ponad dwadzieścia zastępów straży pożarnej.

 

Pożar, który przed godziną 16 wybuchł w Szaflarach, niedaleko od popularnej ulicy Zakopianka, wybuchł na terenie tamtejszych magazynów. Należą one do firm takich jak Jagro i Pakfol.

 

Chociaż Zakopianka ma pozostawać przejezdna, to na niej według pojawiających się w internecie komunikatów, mają tworzyć się korki.

 

 

Jak na ten moment nie ma dokładnych i oficjalnych informacji na temat tego czy i w jakim stopniu ktoś ucierpiał w wyniku tak dużej pożaru. Nie są znane też jego przyczyny.

 

Pozar Szaflary

Gepostet von Lucy Molek am Donnerstag, 5. Dezember 2019

Gepostet von Jakub Łukaszczyk am Donnerstag, 5. Dezember 2019

 

 

 

 

Źródło: podhaleregion.pl ; wp.pl ; Twitter/@BorkowskMarek ; Facebook/grupa „Gdzie stoją? Podhale”

 

 

Kłęby gęstego dymu unosiły się nad częścią stolicy w dniu dzisiejszym. O sprawie poinformował portal rmf24.pl. Miejsce, w którym doszło do pożaru znajduje się na terenie dzielnicy, o której było głośno w ostatnim czasie w mediach.

 

Ogień pojawił się w hali znajdującej się w rejonie ulicy Krakowiaków. W jej wnętrzu znajdował się zarówno tor kartingowy, jak również magazyny spożywcze. W czasie, kiedy wybuchł pożar, w hali mieli na szczęście nie znajdować się klienci. Nie jest jednak oficjalnie wiadome czy w środku znajdował się ktoś z grona obsługi i pracowników.

 

W akcję gaszenia pożaru zaangażowano 30 zastępów straży pożarnej. Akcja  ma być utrudniona przez wysoką temperaturę panującą we wnętrzu budynku. Dochodzić ma ona do tysiąca stopni celsjusza. Zniekształca się przez to też konstrukcja hali, a dach uległ zawaleniu. Istnieje ryzyko, że zawalą się również ściany.

 

Część hali, która stanęła w płomieniach przeznaczona była na składowanie artykułów spożywczych, głównie słodyczy. W trakcie gaszenia pożaru pojawił się kolejny problem- najbliższe hydranty od miejsca pożaru oddalone są o około kilometr od hali. W związku z tym, straż pożarna miała problem przez pewien czas, gdy skończyła się woda w zbiorniku przeciwpożarowym.

 

Nie występuje w dniu dzisiejszym silnym wiatr, więc nie podjęto decyzji o przeprowadzeniu ewakuacji w pobliskich budynkach. Płomienie rozprzestrzeniły się jednak na około połowę całej hali, więc gaszenie pożaru może trwać nawet kilkanaście godzin.

 

O dzielnicy Włochy było ostatnio głośno w mediach przez inną sprawę. Dotyczyła ona zatrzymania burmistrza tej warszawskiej dzielnicy przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, po tym jak został on przyłapany na przyjmowaniu łapówki od pcohądzeco z Turcji dewelopera.

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Twitter/@rdcpolskieradio

 

 

 

Niepokojące doniesienia dotarły do mediów dziś rano. Na południu Polski doszło do wybuchu w miejscu, w którym często przebywa sporo turystów. Niestety nie niektóre osoby poważnie ucierpiały w tym zdarzeniu.

 

Niebezpieczne sceny rozegrały się na Podhalu, a konkretniej w Białce Tatrzańskiej. Wybuch nastąpił na terenie jednego z tamtejszych hoteli. Na miejsce skierowano służby ratunkowe.

 

Niestety co najmniej sześć osób zostało rannych w wyniku wybuchów. Jak podaje portal rmf24.pl, zdaniem strażaków obrażenia dwóch poszkodowanych są niestety poważne, a jedna z tych osób musiała zostać zabrana przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na miejscu pracuje też dziesięć zastępów straży pożarnej.

 

Z hotelu ewakuowanych zostało 24 ludzi. Wśród nich są właściciele, a także ludzie wynajmujący tam pokoje.

 

Nie są znane szczegółowe okoliczności i informacje na temat tego jak doszło do wybuchu. Prawdopodobnie mieliśmy w tym przypadku do czynienia z wybuchem gazu. W budynku tym zainstalowana ma być wewnętrzna instalacja gazowa, która połączona jest z zewnętrznym zbiornikiem.

 

[AKTUALIZACJA]: Niestety nie dwie, a trzy osoby doznały poważnych obrażeń przy okazji opisanego zdarzenia.

 

Aktualizacja: na miejscu wylądował śmigłowiec LPR Ratownik 6UWAGA!Wybuch gazu w hotelu w Białce Tatrzańskiej. Według…

Gepostet von 112malopolska.pl am Mittwoch, 6. November 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/@112malopolska ; rmf24.pl

 

Do wybuchu doszło w jednym z wieżowców stojących w rejonie ulicy Wyszyńskiego w Zielonej Górze. W następstwie eksplozji doszło w tym 10-piętrowym bloku do pożaru. Na pojawiających się w sieci nagraniach oraz fotografiach widać, jak kłęby dymu unoszą się nad tą częścią miasta. O sprawie poinformował portal rmf24.pl

 

W akcji ratunkowej przy ul. Wyszyńskiego brała udział spora ilość pracowników służb. Po otrzymaniu zgłoszenia o zdarzeniu, na miejsce oprócz straży pożarnej skierowano też policję, pogotowie ratunkowe oraz pogotowie gazowe. Ewakuowano stamtąd kilkoro osób, W trakcie działań blok był dosyć mocno zadymiony. Na szczęście przy okazji wybuchu, nikt nie stracił życia.

 

Osiem osób strażacy wyprowadzili na zewnątrz. Dwie osoby- kobieta i mężczyzna zostały przekazane zespołowi pogotowia. Pozostali opuścili budynek samodzielnie – wyjaśnił mł. bryg. Ryszard Gura z zielonogórskiej straży pożarnej.

Ogień w mieszkaniu, w którym doszło do wybuchu ugasili strażacy, a służby gazownicze zadbały o odcięcie dopływu gazu do wieżowca. Za skontrolowanie tego, do jak dużych szkód doszło w 10-piętrowym budynku, odpowiada inspekcja nadzoru budowlanego.

 

Najprawdopodobniej przyczyną eksplozji oraz wywołanego w jej następstwie pożaru był wybuch gazu.

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Twitter ; YouTube/MOJA ZIELONA GÓRA ; YouTube/Radio Zielona Góra

Fot.: YouTube/Niezależny Serwis Wiadomości

 

 

Jak informuje portal krknews.pl nieopodal największego w regionie parku rozrywki „Energylandia” wybuch pożar. Jak udało nam się ustalic, na szczęście sam park ani przebywające na jego terenie osoby nie są zagrożone.

 

Konkretnie płonęła hala magazynowa w Zatorze ale jeszcze przed godziną 17 dzięki niezwykle sprawnej interwencji służb kryzys został zażegnany.

Jak poinformował Oświęcim112.pl:

Po godzinie 15.30 na Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu wpłynęło zgłoszeniu o pożarze.

Według informacji portalu ze względu na łatwopalność znajdujących się tam materiałów istniało spore  ryzyko szybkiego rozprzestrzenienia się pożaru. Na szczęście do tego nie doszło.

 

/red./

Za: krknews.pl/Oswiecim112.pl