Choć ludzkość przez lata dokonuje coraz nowszych odkryć i udoskonala swoje metody obrony przed zagrożeniami, to jednak wciąż możemy przekonywać się o tym, że bardzo często człowiek ma zdecydowanie marne szanse w starciu z siłą niszczycielskiego żywiołu. Takie nagrania jak to, potwierdzają tę tezę.

 

Od tygodni w mediach oraz internecie pojawiają się nagrania z Australii, które dla wielu mogą być wstrząsające. Na tamtych terenach wciąż trwa walka z pożarami, jednak wysokie temperatury wciąż nie ułatwiają pracy służbom. Niestety według nowych doniesień, takowa sytuacja i konieczność zmagania się z niszczycielskim ogniem, trwać może jeszcze kilka miesięcy.

 

Wielu internautów poruszyły nagrania przedstawiające pomoc udzielaną przez ludzi misiom koala znajdującym się w rejonie pożarów. Na jednym z filmów zarejestrowany został moment ratowania przerażonego koali, którego odgłosy przypominały płacz, a niedawno pojawiło się też nagranie, na którym spragniony zwierzak zatrzymał rowerzystów, którzy następnie podzielili sie z nim posiadaną wodą. Osobniki te wyjątkowo cierpią w wyniku rozprzestrzeniania się ognia w Australii. Według podawanych danych, przez rozprzestrzeniające się pożary, zginąć mogło już nawet 30% ich populacji.

 

Oczywiście również ludzie są bezpośrednio narażeni na niszczycielskie skutki trawiącego tamte ziemie ognia. Przykładowo, w ostatnich dniach, media na świecie informowały o dramacie ludzi, którzy zmuszeni byli uciekać przed pochłaniającym domy i samochody ogniem. W wyniku tej sytuacji, tysiące osób utknęły na plażach.

 

Biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności oraz powagę sytuacji, wyjątkowy szacunek należy się przedstawicielom służb, którzy idą z pomocą w rejony, w których ogień nie oszczędza niczego co napotyka na swojej drodze. Zapewne szokujące dla wielu nagranie z terenów, gdzie mają miejsce te ogromne pożary, udostępnione zostało właśnie przez działających w tamtym rejonie australijskich strażaków.

 

Na udostępnionym przez stację CNN i krążącym teraz w internecie filmiku widać, jak niebezpieczna jest pełniona przez tych ludzi służba, kiedy płomienie, a także wyjątkowo wysokie temperatury potrafią mocno utrudnić pozornie proste działania.

 

Dramatic footage shows firefighters driving through a bushfire in Australia as their truck is lashed by flames https://cnn.it/2Qgo43b

Gepostet von CNN am Dienstag, 31. Dezember 2019

 

 

Źródło: CNN ; o2.pl ; Facebook/CNN

Fot.: Pexels

Trójka dzieci strażaka zginęła w pożarze, gdy on w tym czasie pojechał na fałszywe wezwanie. Wszystko przez głupi żart!

 

Luther Jones jest strażakiem ochotnikiem i gdy pracuje, zostawia swoją trójkę dzieci w placówce całodobowej opieki w Erie (Stany Zjednoczone). Tak też było w niedzielę, kiedy pełnił dyżur w ochotniczym oddziale straży pożarnej. Nie był świadomy dramatu, jaki przeżywają jego dzieci. Sam dostał wtedy wezwanie. Ponadto później okazało się, że było fałszywe.

 

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Rosji W SZOKU! Zobacz, jaką PROPOZYCJĘ złożył Putinowi

 

Placówka opieki Erie spłonęła. W płomieniach zginęła piątka dzieci, w tym dwie córki i syn strażaka. Straż pożarna została powiadomiona o pożarze ok. 1 w nocy czasu lokalnego i niezwłocznie przybyła na miejsce. Wyciągnęła dzieci z płonącego budynku, jednak nie udało się ich już uratować.

W budynku znajdowało się wtedy 8 osób. Opiekunka i dwaj chłopcy. Piątka dzieci, mimo reanimacji, zmarła.

 

/ks/

Źródło: tvn24.pl

Foto: zrzut Youtube.com/zdjęcie poglądowe

Popularność w sieci zdobywa film na którym widzimy zalaną wiejską drogę i małego fiata na poboczu. Bohaterski strażak ratuje kierowce.

 

Film został nagrany na drodze powiatowej Proszowice – Koszyce w miejscowości Piekary. Nagranie pochodzi z niedzieli, podczas której przez kraj przeszły ulewne deszcze i burze, a wiele regionów zostało zalanych.

 

Przez zalaną drogę spróbował przeprawić się mężczyzna jadący popularnym maluchem. Siła wody była jednak tak duża, że zniosła go na pobocze, skąd kierowca nie mógł się wydostać.

 

Na pomoc mężczyźnie ruszył strażak PSP. Jak wynika z komentarzy internautów wracało do domu, gdyż jemu również zalało posiadłość. To nie powstrzymało go jednak od pomocy drugiemu człowiekowi. Strażak sam pomógł mężczyźnie wydostać się z samochodu, mimo, że w tle widzimy mnóstwo osób, które mogłyby mu pomóc.

 

Poniżej nagranie z całego zdarzenia:

 

Ratowanie kierowcy małego fiata, który podjął próbę przejechania przez zalaną drogę powiatową Proszowice – Koszyce w miejscowości Piekary.Brawo Marcin Kowalski strażak z PSP!Autor filmu: Dominik Marchewka

Gepostet von Grzegorz Cichy am Sonntag, 21. Juli 2019

Do nietypowej afery doszło w województwie małopolskim. Jeden ze strażaków w gminie Brzezinki zasugerował na jednym ze swoich kont społecznościowych, że nie zamierza ratować homoseksualistów, nawiązując nawet do Adolfa Hitlera. Komendant placówki postanowił zakończyć z nim współpracę…

Strażak napisał na Facebooku, że czytając opinie osób homoseksualnych w internecie, „zaczyna tęsknić za Hitlerem”. „I uwierzyć że ja ich jeszcze z pożaru mam wyciągać”.

Według informacji gazetakrakowska.pl, wpis młodego mężczyzny szybko zdobył rozgłos wśród mieszkańców regionu. Treść postu zauważyli również przełożeni druha.

Zarząd OSP w Brzezince szybko podjął decyzję o wykluczeniu strażak ze swoich szeregów.

Źródło: wp.pl, gazetakrakowska.pl

Foto: