Funkcjonariusze policji zatrzymali popularną 23-letnią modelkę, która sporą sławą i dużą ilością obserwujących cieszy się na portalu Instagram. Kobieta zajmuje się głównie reklamowaniem strojów kąpielowych, a także suplementów dla osób aktywnych fizycznie. Jak się jednak okazało, miała też swoje mroczne tajemnice związane ze zorganizowaną przestępczością, przez które finalnie została aresztowana.

 

23-latka, która została zatrzymana przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo to pochodząca z Australii modelka Vera Zinger. Oprócz niej, ujętych w ramach prowadzonych w tej sprawie działań zostało ponad 80 innych podejrzanych.

 

Znana modelka została zatrzymana w największym australijskim mieście- Sydney, natomiast na początku 2020 roku, w styczniu ma stanąć przed sądem.

 

 

Szeroko zakrojone działania policji dotyczą walki z przestępczością narkotykową. W procederze handlu zakazanymi substancjami uczestniczyć miała też właśnie Vera Zinger. Kiedy doszło do aresztowania kobiety, przeszukano również jej auto. W pojeździe znalezione zostało 2 150 dolarów w gotówce, a także cztery woreczki, które zawierać miały zdaniem policji kokainę. Takie informacje przekazały media nie tylko w Australii, ale też w innych częściach świata.

 

Posiadająca ponad 87 000 obserwatorów na Instagramie modelka, odpowiedzieć ma w nadchodzącym roku przed sądem za posiadanie nielegalnych substancji, a także czerpanie zysków z handlu narkotykami.

 

 

Efektem zakrojonych na dużą skalę działań policji w tej sprawie jest zatrzymanie 84 osób (w tym 23-latki) w przeciągu około trzech tygodni.

 

Funkcjonariusze byli zdumieni tym, jak bezczelne stały się niektóre z tych rzekomych transakcji narkotykowych, często mające miejsce w dobrze widocznych i zatłoczonych lokalizacjach w Sydney i okolicznych przedmieściach – stwierdził Stuart Bell, główny inspektor miejscowej policji

 

Dzięki czynnościom przeprowadzonym przez funkcjonariuszy policji, przechwycone zostały znaczne ilości gotówki, ponad 350 gramów kokainy, jak również marihuana i MDMA.

 

 

 

Źródło: news.com.au ; o2.pl

Fot.: Facebook.com/verazinger ; Pixabay

 

W Australii obywatele nie pozwalają na ataki terrorystyczne. Mężczyzna, który dźgnął kobietę nożem w centrum Sydney ledwo uszedł z życiem. Mieszkańcy nie czekając na policję postanowili sami wymierzyć sprawiedliwość.

 

Na portalu Facebook zostało opublikowane nagranie z centrum Sydney. Widzimy na nim jak mieszkańcy miasta w Australii wymierzają sprawiedliwość islamskiemu terroryście. Jak czytamy w opisie filmu, mężczyzna dźgnął na ulicy kobietę nożem, po czym zaczął uciekać i krzyczeć „Bóg jest wielki”, między innymi skacząc po samochodach.

 

Zachowanie dżihadysty spotkało się z natychmiastową reakcją przechodniów. Na początku widzimy jak zaczynają za nim chodzić, aby nie mógł uciec, a już chwilę później kard się zmienia. Grupa mężczyzn położyła napastnika na ziemię, blokując mu możliwość ucieczki poprzez krzesła oraz skrzynki. Widzimy również jak mężczyźni biją napastnika, ponadto słychać jak jedna z osób uspokaja mężczyzn mówiąc, aby poczekali na policję.

 

Na załączonym filmie można zauważyć policja była tutaj konieczna, aby terrorysta mógł przeżyć starcie z mieszkańcami. Jak widać Australijczycy takie sprawy wolą załatwiać na własną rękę. Poniżej nagranie ze zdarzenia:

 

Τρομοκράτης Τζιχαντιστης στο κέντρο του Σύδνεϋ Αυστραλία, μόλις έχει μαχαιρώσει γυναίκα φωνάζοντας ο Θεός είναι μεγάλος και προσπαθεί να διαφύγει. Συνελλήφθη αμέσως μετα από ενέργειες πυροσβεστων και αστυνομικών που τον έσωσαν στην κυριολεξία από έντονο ξυλοδαρμό που είχε δεχθεί από πολίτες.

Gepostet von Alexandros NiKlan am Dienstag, 13. August 2019