Życie celebryty wiąże się z tym, że niektóre nagrania nie stawiające w najlepszym świetle samego zainteresowanego mogą nie tylko wypłynąć do internetu, ale także zyskać tam dużą popularność. Tak też było w tym przypadku. Popularna gwiazda z reklam, a do niedawna także TVP, dała uwiecznić swoje zachowanie na mieście. Teraz pod filmikiem pojawia się wiele różnych komentarzy od internautów.

 

Mowa tutaj o Barbarze Kurdej-Szatan. Poza reklamowaniem popularnej sieci komórkowej, była ona znana dzięki prowadzeniu programów w TVP. Teraz jednak zabrakło jej na antenie telewizji publicznej po tym jak została odsunięta od prowadzenia trzech programów znajdujących się w ramówce. Po rozstaniu z TVP aktorka krytycznie wypowiadała się o swoim uprzednim miejscu pracy.

 

Teraz w internecie pojawiło się nagranie, na którym w imprezowej atmosferze, Barbara Kurdej-Szatan chodzi wraz ze znajomymi późną porą po mieście głośno wykrzykując. Jak widać mimo zmęczenia imprezą humory dopisywały. Z tego krótkiego zarejestrowanego najprawdopodobniej telefonem materiału wywnioskować można, że sporą dawkę okrzyków i żartów wywołał fakt, że Barbara Kurdej-Szatan i jej znajomi nie zostali obsłużeni w jednym z lokali gastronomicznych.

 

Wśród komentujących nagranie osób pojawiają się zarówno słowa krytyki dla takiej postawy osoby publicznej, jak również komentarze broniące jej i tego iż „młodość ma swoje prawa”.

 

 

 

Źródło: Twitter/@modliszka30

Dokonano makabrycznego znaleziska na terenie leżącej nieopodal Wrocławia miejscowości Sobótka. W jednym ze znajdujących się tam opuszczonych budynków odnaleziono krwawe ślady po satanistycznym rytuale. O sprawie poinformowała „Gazeta Wrocławska”.

 

To co pozostało, po obecności czcicieli szatana w niezamieszkałym budynku, odnaleziono w niedzielny wieczór. Wewnątrz budynku znaleziono martwego kota, który zabity leżał w wannie znajdującej się na piętrze. Na czerwono umazane były dodatkowo ściany. Wśród malowideł odnaleźć można było satanistyczne symbole. Bardzo prawdopodobne, że zamieszczono je przy użyciu krwi.

 

Widok był przerażający. Ściany w całym budynku były umazane krwią. Krwią są też zrobione napisy 666. Jakby były tam odprawiane jakieś rytuały. Sprawę zgłosiłem policji – opowiedział w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” człowiek, który dokonał tego makabrycznego odkrycia.

 

Sprawą zajęła się miejscowa policja. W trakcie prowadzonych na tamtym terenie działań, funkcjonariusze zabezpieczyli budynek. Ustalane jest m.in. to czy czerwona substancja, którą pomalowano ściany to rzeczywiście krew.

 

Trwają oględziny miejsca zdarzenia. Policjanci zabezpieczają materiał dowodowy, który miejmy nadzieję pozwoli nam ustalić, co się tam stało i kto za tym stoi – wyjaśnił również cytowany przez „Gazetę Wrocławską” rzecznik wrocławskiej policji asp. szt. Łukasz Dutkowiak.

 

W budynku miały znajdować się też takie przedmioty jak: łopata, młotek, a także wiadro. Bardzo możliwe, że sprawca całego zajścia najpierw znęcał się nad zwierzęciem, aby na koniec dokonać na nim rytualnego brutalnego mordu. Takimi scenami jak z horroru mieszkańcy Sobótki są zbulwersowani i domagają się od policji sprawnych działań, by tego typu zajścia nie powtarzały się.

 

 

Źródło: Gazeta Wrocławska ; tvp.info ; wroclaw.tvp.pl

Fot.: Needpix.com ; Pixabay