W szkołach w Europie zachodniej miały już miejsce różne zaskakujące rzeczy. Teraz czas na Polskę! Nauka o disco polo? Czemu nie!

Tego chyba jeszcze nie było! W jednej z podlaskich szkół w Michałowie ma powstać nowy typ klasy. O profilu…discopolowym!

 

Na razie nie wiadomo dokładnie jak będzie wyglądała taka klasa. Szczegóły dopracowywane będą 20 lutego. Szkoła wymyślony profil tłumaczy tym, że większość uczniów „nie ma sprecyzowanych planów zawodowych.”

 

Jakby tego było mało to Green Star ma pomóc w tworzeniu nowego profilu. Green Star to wytwórnia, która współpracuje m.in z takimi zespołami jak Boys czy Akcent.

 

O pomyśle jako pierwsza poinformowała Gazeta Wyborcza Białystok.

 

Naszym głównym celem jest stworzenie młodym ludziom warunków do rozwijania swoich pasji i zamiłowań oraz możliwości zdobycia wykształcenia średniego i zdania matury. Dlatego dzięki wsparciu praktyków i przy współpracy m.in. z wytwórnią Green Star zdecydowaliśmy się utworzyć w LO w Michałowie klasy o profilu estradowym.

-powiedział burmistrz Michałowa – Marek Nazarko zapytany przez media o cel założenia takiego profilu.

 

Szkoła musi być wyjątkowa, prowadzić edukację w tym kierunku, w którym żadna inna placówka nie prowadzi, być atrakcyjna dla młodzieży. Zarazem nie może być to szkoła „sztuczna”, czyli musi wyrastać z Podlasia, z tego, w czym jesteśmy silni i z czym kojarzeni.

-dodał.

 

Zaznaczył również, iż wcześniej próbowano otworzyć klasy o profilu mechanicznym oraz budowlanym jednak nie odniosły one oczekiwanych rezultatów.

 

No cóż jest to dosyć niespotykany pomysł, ale może to przyniesie oczekiwane przez szkołę rezultaty.

 

Co sądzicie o klasie o takim profilu? Nie jest to przesadą? Zapisalibyście się do takiej klasy?

 

Źródło: wyborcza.pl, donald.pl

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

Terroryzm jest zjawiskiem, który w obecnych czasach zagrażać może ludziom z różnych stron świata. Również służby w naszym kraju muszą mieć się na baczności oraz czujnie obserwować zachowania potencjalnych zamachowców. To kto byłby zdolny dopuścić się przeprowadzenia ataku i jakie mieć przy tym motywacje, może być niejednokrotnie zaskakujące dla zwykłych ludzi.

 

Jak dowiedziała się nieoficjalnie Polska Agencja Prasowa, funkcjonariusze policji zatrzymali czwórkę młodych ludzi, którzy planować mieli przeprowadzenie zamachu terrorystycznego na terenie Warszawy. Zostali oni zatrzymani w stolicy oraz jej okolicach. Sprawę opisały m.in. portale radiozet.pl oraz tvp.info. Informacje te zostały potwierdzone przez przedstawicieli policji.

 

Jak przekazała Komenda Stołeczna Policji, zatrzymani to czterech nastolatków. Żaden z nich nie jest jeszcze pełnoletni. Uczniowie mieli planować atak na szkołę, do której uczęszczali, a w przygotowaniach inspirowali się zamachami do jakich dochodziło za oceanem. Jak powiedzieć miał wysoki rangą oficer, chłopcy ci obserwowali w mediach społecznościowych profile związane z napastnikami odpowiadającymi za przeprowadzanie niektórych ataków na terenie USA.

 

– Mogę potwierdzić, że wydział do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji zatrzymał grupę osób, których działania mogły realnie zagrozić bezpieczeństwu uczniów jednej z warszawskich szkół

– powiedział aspirant sztabowy Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

 

Policja przyznaje, że celem działania służb w Polsce jest to, aby przede wszystkim podejmowane działania były wyprzedzające i zapobiegały ewentualnym atakom, a nie stanowiły jedynie reakcję na już zaistniałe tragiczne sytuacje.

 

W działaniach, które doprowadziły do zatrzymania czwórki nastolatków, uczestniczyli także funkcjonariusze zajmujący się walką z cyberprzestępczością.

 

– W wyniku ustaleń naszych policjantów z wydziału do walki z cyberprzestępczością, które mają oparcie w analizie zagrożeń wykrytych w trakcie monitoringu sieci internetowej, policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw dotarli do czterech osób z terenu działania garnizonu stołecznego. Wszystkie osoby są niepełnoletnie

– potwierdził cytowany przez radiozet.pl asp. szt. Mariusz Mrozek.

 

Zgodnie z decyzją sądu, wobec tych młodych ludzi, podejrzewanych o przygotowywania zamachu na warszawską szkołę, zastosowano środki zapobiegawcze.

 

– W przypadku jednego z nieletnich jest to umieszczenie w schronisku, a w drugim objęcie go dozorem kuratora

– powiedział asp. szt. Mrozek.

 

Jak dodał, śledztwo w tej sprawie prowadzone jest w kierunku art. 171. KK. Są to więc poważne zarzuty, ponieważ dotyczą one „wytwarzania lub obrotu substancjami, materiałami i urządzeniami niebezpiecznymi”. Chłopcom grozić może od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności.

 

Policja przy okazji tej sprawy, zwraca się też z apelem do rodziców, aby zwracali uwagę na to czym interesują się ich dzieci. To co obserwowali zatrzymani nastolatkowie w sieci i co stanowiło dla nich inspiracje, jest bowiem alarmujące w temacie tego, jak łatwo zainteresować czasem młodego człowieka terrorystyczną działalnością.

 

 

Źródło: tvp.info ; radiozet.pl

 

W niedalekiej przeszłości głośno było o zatrzymaniu Artura W.- burmistrza warszawskiej dzielnicy Włochy. W ramach swoich działań Centralne Biuro Antykorupcyjne przeprowadziło w ostatnim czasie jednak znacznie więcej akcji, podczas których zatrzymywano ludzi związanych z biznesem, ale także działalnością samorządową. Dotyczyło to m.in. osób związanych z rynkiem deweloperskim, funkcjonujących wcześniej na terenie Krakowa. Dziś pojawiła się informacja o kolejnych zatrzymaniach. Tym razem chodzi jednak o burmistrza jednego z miast znajdujących się na południu Polski. O sprawie poinformował portal tvp.info.

 

Prokuratura Krajowa przekazała, że zatrzymania zostały dokonane na polecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach. Wśród zatrzymanych znalazł się burmistrz miejscowości Niepołomice- Roman P.

 

CBA ujęło także jego zastępce. Zatrzymania mają związek ze śledztwem dotyczącym przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Sprawa dotyczy przetargu na budowę Szkoły Podstawowej na terenie Niepołomic.

 

Zatrzymani samorządowcy usłyszeć mają zarzuty po doprowadzeniu do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach. Prokurator podejmie także decyzję dotyczącą zastosowania środków zapobiegawczych po wykonaniu czynności procesowych.

 

Postępowanie dotyczy przekroczenia uprawnień, do jakiego doszło podczas przetargu na budowę Szkoły Podstawowej w Niepołomicach – potwierdziła Prokuratura Krajowa.

 

Roman P. pełnił funkcję burmistrza małopolskich Niepołomic od 2010 roku. W zeszłym roku w wyborach samorządowych wywalczył on reelekcję.

 

Zarzuty usłyszało już szesnaście osób. Wątki dotyczące siedmiu osób zostały wyłączone z toczącego się postępowania i objęte aktami oskarżenia – powiedział cytowany przez portal tvp.info rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Temistokles Brodowski, potwierdzając również iż nie są to pierwsze zatrzymania w ramach prowadzonego śledztwa.

 

 

 

 

Źródło: tvp.info

Fot.: Public Domain Pictures

 

 

Doszło niestety do kolejnej okrutnej tragedii, w której ofiarami stali się młodzi ludzie. Dramatyczne sceny rozegrały się w czwartek z samego rana, a sprawcą ataku dokonanego we własnej szkole stał się 19-latek, który sam później poniósł śmierć.

 

Chociaż strzelaniny na terenie szkoły kojarzą nam się głównie z atakami młodych szaleńców w Stanach Zjednoczonych, gdzie niejednokrotnie dochodziło już do ataków z użyciem broni na terenie placówek edukacyjnych, to jednak tym razem takowy dramat miał miejsce w innej części świata.

 

19-letni uczeń otworzył ogień w szkole znajdującej się w mieście Błagowieszczeńsk, znajdującym się na terenie obwodu amurskiego na wschodzie Rosji. Miejscowe MSW przekazało, że w czasie strzelaniny zginęły dwie osoby, a kilkoro zostało rannych.

 

Jak poinformowała agencja TASS, młody mężczyzna wtargnął uzbrojony na teren szkoły w godzinach porannych, gdy rozpoczęte zostały tam już zajęcia. Do szkoły tej uczęszcza około półtora tysiąca młodych ludzi.

 

Broń, z której 19-latek strzelał do innych uczniów, była zarejestrowana na jego własne nazwisko. Według medialnych doniesień, była to broń myśliwska.

 

Wiadomo, że napastnik śmiertelnie postrzelił inną, najprawdopodobniej też 19-letnią osobę. Kiedy na miejsce przybyli funkcjonariusze policji, sprawca w trakcie strzelaniny sam został ranny. Jak przekazują dziennikarze, ostatecznie popełnił on najprawdopodobniej samobójstwo.

 

Do szpitala z ciężkimi obrażeniami trafiło troje młodych ludzi. Mają być oni w wieku 17, 19 oraz 20 lat.

 

Prowadzone dochodzenie ma pozwolić poznać więcej szczegółów dotyczących strzelaniny w Błagowieszczeńsku. Mówi się jednak, że motywem do ataku miał być konflikt pomiędzy 19-latkiem a innymi uczniami, przez których późniejszy napastnik był podobno źle traktowany.

 

Jak powiedział w rozmowie z mediami jeden z uczniów tej szkoły, młody mężczyzna miał być gnębiony w grupie znajomych, a strzelaninę miał rozpocząć już na ulicy obok budynku placówki.

 

 

Źródło: gazeta.pl ; Twitter/@srbnews0

Fot.: Pxhere.com

Przyjście do szkoły uzbrojonego młodego człowieka i doprowadzenie do strzelaniny to coś z czym w Stanach Zjednoczonych społeczeństwo borykało się niejednokrotnie. Tym razem jednak, udało się uniknąć tragedii, ale nagranie z tego incydentu i tak zyskało dużą popularność w sieci, a to za sprawą jednego z nauczycieli.

 

Cała sytuacja rozegrała się w jednej z placówek szkolnych na terenie stanu Oregon w USA. Dorosły uczeń liceum przyszedł do szkoły trzymając przy sobie naładowaną strzelbę. Taki widok z pewnością kojarzy się z wieloma tragicznymi atakami jakie miały miejsce w szkołach w Stanach Zjednoczonych. Dlatego zdecydowana i szybka reakcja była w tej sytuacji konieczna.

 

Młody mężczyzna, który do swojego liceum przyszedł z bronią to Angel Granados-Diaz. Zdaniem jego znajomych, miał on być przed tą sytuacją przygnębiony i przeżywać trudne chwile. Powodem jego kryzysu w życiu miało być rozstanie z dziewczyną. Nie jest jasne czy nastoletni uczeń chciał wyrządzić sobie krzywdę czy też planował atakować innych.

 

Nikomu na szczęście nie stała się krzywda dzięki wyjątkowej reakcji pewnego nauczyciela. Podszedł on na korytarzu do uzbrojonego ucznia i… przytulił go mocno. W tym momencie udało się odebrać broń Angelowi.

 

Nagranie z monitoringu, na którym zarejestrowano tę sytuację poruszyło wielu ludzi na świecie. Taka serdeczna reakcja, która poskromiła zapędy młodego mężczyzny potrafi złapać za serce.

 

 

 

Źródło: o2.pl ; Twitter/@DanTilkinKOIN6

Dla niektórych poniższy film może być delikatnym szokiem. Sytuacja odbywa się w jednej ze szkół, gdzie – jak widać – istnieje duża tolerancja dla patologii. To słowo idealnie podsumowuje zachowanie ucznia, który nie tylko przeklina w obecności nauczycielki, ale również ją obraża, a nawet grozi. 

 

Łapy do góry, napad… ? Świat tego młodego człowieka musi być mocno bezstresowy, jeśli podświadomie jeszcze nagrywa swoje zachowanie nie bojąc się konsekwencji.

 

 

Niestety, jesteśmy wręcz przekonani, że takie zachowania mogą być na porządku dziennym w polskich szkołach. A tak być nie powinno…

 

Źródło: YouTube.com

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

To nagranie mrozi krew w żyłach! W jednej z irlandzkich szkół, a dokładniej w Deer Park w Cork niejednokrotnie dochodziło do wydarzeń, które trudno jakkolwiek wytłumaczyć. Idealnym dowodem jest nagranie z monitoringu ukazane poniżej.

 

Zarówno nauczyciele jak i uczniowie wyznają, że będąc w budynku czują niepokój i niejednokrotnie dotyka ich nagły chłód. Poranny widok porozrzucanych po szkole śmieci nie dziwił już za bardzo służby sprzątające, mimo że dzień wcześniej, po opuszczeniu przez innych budynku, każdy kąt był dokładnie posprzątany.

 

To, co udało się nagrać jednej nocy przyprawia o dreszcze. Co ciekawe, czujniki ruchu niczego nie zarejestrowały…

 

 

Źródło: popularne.pl; YouTube – DEERPARKCBS
Fot.: YouTube – DEERPARKCBS
EM

Rzadko kiedy mówi się o sytuacji, w której to płeć żeńska wykorzystuje seksualnie płeć męską, jednak ta historia jest jak najbardziej prawdziwa. Brittany Zamore była nauczycielką pracującą w szkole Las Brisas Academy w Arizonie w Stanach Zjednoczonych. Szybko jednak pożegnała się z pracą, bowiem kobieta molestowała seksualnie jednego ze swoich uczniów. Co więcej, była to osoba niepełnoletnia, a dokładniej 13-letni chłopiec.

 

Nauczycielka nie tylko wysyłała sprośne wiadomości sms-owe do ucznia, ale udowodniono jej także, że odbyła z nim stosunek seksualny. Wszystko to działo się w zmowie z 11-letnim uczniem, który w tym samym czasie, na prośbę kobiety pełnił rolę warty.

 

Wśród wiadomości tekstowych znajdowały się takie treści jak „Mam na Ciebie coraz większą ochotę” i „Jesteś dla mnie coraz bardziej seksowny”. To dzięki czujności mamy chłopca romans wyszedł na jaw.

 

Kobieta stanęła przed sądem, gdzie oskarżono ją o popełnienie czynów „uznawanych w społeczeństwie za nieprzyzwoite”, których dopuściła się w miejscu publicznym. Pomimo wyrażeniu przez Brittany skruchy, nauczycielkę skazano w 2018 roku na 20 lat pozbawienia wolności. Jak poinformował New York Post, 28-latka zapowiedziała już naukę nowego zawodu i zdobycia nowego wykształcenia.

 

– Jestem dobrym człowiekiem, popełniłam błąd i żałuję go. Staram się żyć zgodnie z prawem, przestrzegać przepisów. Nie jestem zagrożeniem dla społeczeństwa – przekonywała kobieta.

 

– Jest pedofilką i nie różni się niczym od mężczyzny, który siedziałby na jej miejscu – wyznała matka ofiary.

 

Źródło: o2.pl
Fot.: Public Domain Pictures
EM

Przez ostatnie miesiące toczy się sporo dyskusji wokół pomysłu wprowadzania do polskich szkół tzw. „edukacji seksualnej”. Zajęcia te mają być zgodne ze zdecydowanie kontrowersyjnymi standardami ustalonymi przez WHO. Wiele osób zbulwersowanych jest tym, czego uczone mają być małe dzieci w szkołach za zgodą władz samorządowych. W związku z tym trwa nawet zbiórka podpisów pod inicjatywą ustawodawczą „Stop Pedofilii”.

 

Sprzeciw wobec realizowania w placówkach oświaty zajęć prowadzonych przez tzw. „seks-edukatorów” jest popierany przez wielu rodziców, którzy nie chcą by o takich rzeczach jak masturbacja czy transseksualizm uczono ich małe dzieci na lekcjach. Póki co takowe zajęcia wprowadzane są w stolicy przy przychylności prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Również jednak wśród przedstawicieli władz samorządowych w innych miastach pojawiają się głosy sugerujące wejście do szkół „seks-edukatorów”.

 

Dosyć ciekawą, a zarazem z humorem wypowiedź popełnił jeden z rozmówców TVP Info podczas sondy ulicznej. Pytanie dotyczyło właśnie tego, czego na zajęciach z „edukacji seksualnej” powinno się uczyć.

 

Zobaczcie sami!

 

Coś czuję, że gość pozamiatał dzisiaj internet😂😂😂😂😂 Sonda #WTyleWizji – Co powinno być na zajęciach z edukacji seksualnej???🤔🤔🤔🤔 – ⏳⏳⏳⏳🤔🤔🤔 Na pewno alkohol😂😂- Alkohol???😮😮😮 – Chyba ułatwia te sprawy 😂😂😂😂😂

Gepostet von Arek Pikuś am Mittwoch, 5. September 2018

 

 

 

Źródło: Facebook/Arek Pikuś