Różne państwa różnie radzą sobie z pandemią. Sytuacja w Szwajcarii nie należała do najlepszych, lecz obecnie każdego dnia staje się nieco lepsza i daje nadzieję na przyszłość. 

 

 

Ta specyficzna nacja słynąca z banków, zegarków, czekolady czy sera, przez dziesiątki lat stara się pokazać, że da się być krajem neutralnym i nie mieć na świecie wrogów. Dla jednych jest wzorem za którym należy podążać, dla innych utopią, która jest możliwa tylko w tym konkretnym przypadku.

 

 

Szwajcarzy jednak znów zrobili coś, za co świat na pewno ich nie znienawidzi, a wręcz pokocha.

Na niezwykle charakterystycznym szczycie Matterhorn, który wynosi się na prawie 4 500 metrów i jest zapewne jednym z najpiękniejszych na świecie, każdego wieczoru, między 22, a północą wyświetlana jest wielka projekcja. Są to wyrazy wsparcia dla Szwajcarów, najbardziej dotkniętych pandemią państw, ale i całego świata. Promowane są hasła takie jak #zostańwdomu i jemu podobne. Wszystko aby podnieść na duchu i wzbudzić poczucie odpowiedzialności.

 

Projekcje można zobaczyć na poniższym filmiki, choć w rzeczywistości było ich dużo więcej.

 

 

Szwajcarzy wysyłają słowa wsparcia dla całego świata. Wyświetlają je na Matterhornie! 😊

Szwajcarzy wysyłają słowa wsparcia dla całego świata. Wyświetlają je na Matterhornie! 😊Codziennie pojawiają się inne iluminacje, m. in. hasztagi #stayhome, #hope oraz flagi państwowe. A Wam, która z nich podobała się najbardziej?

Gepostet von Toteraz am Donnerstag, 23. April 2020

 

 

Źródła:

Fot.: Wikimedia

fb/@ToTeraz

Ratownicy z całej Szwajcarii są rutynowo zagrożeni i wykorzystywani przez młodzież wywodzącą się ze środowisk migracyjnych.

„Już wiele doświadczyłem, ale to, co dzieje się obecnie w szwajcarskich basenach nie może dłużej trwać.” – powiedział Michel Kunz, prezes Stowarzyszenia Badmeister.

Kunz stwierdził, że na basenach „ścierają się różnice kulturowe”. Niektórzy uważają np, że kobiety nie mają nic do powiedzenia i są agresywni wobec nich.

„Niestety okazuje się, że ci kąpiący się, którzy nie są przychylni kobietom, są często młodymi ludźmi i mężczyznami ze środowisk migracyjnych. Nie są przyzwyczajeni do kobiet udzielających instrukcji.” – dodał.

Wiceprzewodnicząca szwajcarskiego stowarzyszenia Badmeister Sibylle Rykart podkreśliła, że wielokrotnie padła ofiarą ataków oraz gróźb. Doszło nawet do tego, iż została opluta.

To nie wszystko.

Z kolei Lifeguard Alexandra Bürgi również opisała swoje spotkanie z osobami ze środowisk migracyjnych. Bała się. Grupa mężczyzn zaczęła jej grozić. Uciekała, a później wezwała policję.

„Naszym problemem jako ratowników są mężczyźni, zwłaszcza z innym tłem kulturowym. Większość z nich ma od 18 do 22 lat. Ale zaczyna się od 10-latków.” – zapewniła.

Myślicie, że da się jeszcze rozwiązać ten problem?

Źródło: breitbart.com

Foto: Pixabay.com