W Internecie pojawił się najnowszy sondaż prezydencki. Okazuje się, że dwóch polityków uzyskało rekordowe poparcie. Jak myślicie, którzy to politycy?

Wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami. Już niedługo Polska wybierze prezydenta na kolejną kadencję. Pełną parą ruszyła już kampania prezydencka. Każdy z kandydatów stara się promować jak najlepiej wśród opinii publicznej, jednak nie wszystkim się to udaje. Małgorzata Kidawa-Błońska zaliczyła już niejedną wpadkę. Mimo licznych wpadek wciąż ma nadzieję, że zostanie prezydentem.

 

W Internecie pojawił się właśnie najnowszy sondaż pracowni Social Changes. Wynika z niego, że gdyby teraz odbyły się wybory aktualny prezydent Andrzej Duda zdobyłby aż 46% poparcia (jest o 4 pkt procentowe, więcej niż poprzednio). Na drugim miejscu uplasowałaby się Małgorzata Kidawa Błońska – jednak jej poparcie w porównaniu z Andrzejem Dudą jest bardzo niskie i spadło od poprzedniego sondażu – wyniosłoby zaledwie 24%- jak na taką kampanię prezydencką taki wynik dla Koalicji Obywatelskiej jest raczej kompromitacją.

 

Na trzecim miejscu pojawiłby się Szymon Hołownia zdobywając 9% poparcia. Tutaj również jak na taką promocję, kampanie kandydata oraz wcześniejsze zapowiedzi kandydata taki wynik nie wróży nic dobrego. Takim samym poparciem cieszyłby się Robert Biedroń. Zarówno Szymon Hołownia jak i Robert Biedroń odnotowaliby spadek poparcia. Hołownia aż o 3 punkty procentowe mniej (być może wpadka ze spotem wyborczym zaszkodziła wynikowi) oraz Biedroń o 1 punkt procentowy mniej.

 

Władysław Kosiniak-Kamysz otrzymałby 7% poparcia.

 

Wzrost odnotowałby natomiast kandydat na prezydenta z ramienia Konfederacji – Krzysztof Bosak. Na niego zagłosowałoby 5% osób. Mimo, że wynik nie jest dwucyfrowy na pewno w jakiś sposób zadowalający. Jest to wzrost aż o 2 punkty procentowe. Warto też zauważyć, iż Konfederacja przemilczana jest w wielu mediach i może liczyć jedynie na wsparcie mniejszych portali.

 

Źródło: medianarodowe.com

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

 

Klip wyborczy Szymona Hołowni rozpalił Internet. Według wielu, kandydat na prezydenta zakpił z katastrofy smoleńskiej. Sam zainteresowany odniósł się już do medialnych zarzutów. 

Ogłoszenie startu w nadchodzących wyborach prezydenckich przez Szymona Hołownię było prawdziwą bombą informacyjną. Mało kto spodziewał się, że ten popularny prezenter, autor książek i dziennikarz wejdzie do świata polityki.

Hołownia był dziennikarzem między innymi „Gazety Wyborczej”, czy „Newsweeka”.  W latach 2007–2012 był dyrektorem programowym stacji „Religia.tv”. Napisał też wiele książek o tematyce religijnej m.in. „Kościół dla średnio zaawansowanych”, „Monopol na zbawienie” i wiele, wiele innych.

Jednak największą popularność przyniósł mu program „Mam Talent”, którego był współprowadzącym. W tym roku jednak pożegnał się z widzami ogłaszając jednocześnie, że wystartuje w wyborach prezydenckich.

Ostatnio falę oburzenia wywołał jeden z jego klipów wyborczych. Hołownia przedstawił tam swą wizję państwa. Krytykę  wywołał jeden mały fragment, w którym pojawia się …brzoza i papierowy samolocik. Według wielu jest to kpina z katastrofy smoleńskiej.

Oceńcie Państwo sami:

#WRESZCIE

Wreszcie! Dziś jeszcze bardziej niż wcześniej: będę ubiegał się o stanowisko prezydenta RP. Zakończmy ten chaos. Kampania rusza zaraz, a my pokażemy, że można ją zrobić inaczej. #WRESZCIE naprawdę. #Hołownia2020

Gepostet von Szymon Hołownia am Mittwoch, 5. Februar 2020

Do klipu odnieśli się znani ludzie ze świata polityki.

– napisał lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz

Jeszcze ostrzej zareagował szef komitetu wykonawczego PiS, poseł Krzysztof Sobolewski, eksponując kontrowersyjny fragment

Zareagował także jeden z liderów Konfederacji, Robert Winnicki

 

Do zarzutów odniósł się już Szymon Hołownia:

 

Kto ma rację w tym sporze? Zarzuty wobec Hołowni są adekwatne?

Twitter/Red/Fot. FB Hołownia

 

 

 

 

Wczoraj jeden z kandydatów na prezydenta RP Szymon Hołownia umieścił na swoim profilu na Facebooku wpis opisujący wydarzenia jakich zaznał w Kościele. Według jego relacji odmówiona została mu przez księdza komunia.

 

Cała sytuacja miała mieć miejsce podczas wieczornej mszy w jednym z warszawskich Kościołów na Solcu.  Jak relacjonował Hołownia: „Gdy w kolejce innych wiernych podchodzę do komunii, celebrans odwraca się do mnie bokiem i udziela komunii innym. Przez parę dekad doświadczyłem w moim Kościele wiele, odmawiano mi komunii na rękę, pokrzykiwano że nie tak stoję, ale to – publiczny osąd sumienia – przyznam: wprawia mnie w osłupienie”.

 

„Pytam: Dlaczego? Ksiądz, nadal odwrócony do innych, odpowiada: Nie. Sumienie mi nie pozwala. Za poglądy, które pan głosi. Odpowiadam mu: Ale które? I przecież nie wie ksiądz nic o moim sumieniu, motywacjach, nie rozmawiał ksiądz ze mną, nie zna mnie ksiądz, nie jest moim spowiednikiem. Na ten dialog patrzy cały kościół. Nie odpuszczam, stoję. Minutę, dwie, trzy. Ksiądz (a w zasadzie ojciec, bo karmelita) grozi mi publicznie palcem, po czym wzdycha i udziela komunii kręcąc głową, po czym znów grozi mi palcem jak dwuletniemu dziecku”.

 

Hołownia zaznaczył następnie, że z Kościoła nie da się tak łatwo wyrzucić i po prostu będzie on wybierał inne świątynie, w których jak sam twierdzi „preferuje się otwarte ramiona nie grożące palce”. Po jakimś czasie kandydat na prezydenta oznajmił również na Facebooku, że z przeprosinami dzwonił do niego rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej, z którym zna się już od wielu lat. Telefonujący mówił mu także, że cała sprawa zostanie formalnie wyjaśniona, a ksiądz nie miał prawa się tak zachować.

 

A skoro już jesteśmy przy tematach światopoglądowych. Wieczorna Msza w kościele karmelitów bosych na warszawskim…

Gepostet von Szymon Hołownia am Mittwoch, 15. Januar 2020

 

Źródła: Telewizja Republika, Facebook Szymon Hołownia

Foto: Facebook Szymon Hołownia

O znanym prezentarze Szymonie Hołowni było już głośno od jakiegoś czasu. Teraz uciął wszelkie spekulacje. Wiemy czy będzie kandydatem na prezydenta. 

O Szymonie Hołowni było głośno od jakiegoś czasu. Teraz prezenter ucial wszelkie spekulacje. Okazuje się, że wystartuje w wyborach na prezydenta w 2020 roku!

„Powiem wprost, po raz pierwszy publicznie. Chcę kandydować w wyborach prezydenckich w 2020 roku.” – powiedział Hołownia.

 

„Chodźcie ze mną. Mówię wam, zobaczycie, że 2020 rok to będzie rok, o którym kiedyś będziemy opowiadali naszym dzieciom.” – dodał.

 

Źródło: interia.pl

Foto: archiwum