Finał niektórych prowadzonych spraw i akcji służb może okazać się być bardzo zaskakujący. Tak też było w tym przypadku i co ciekawe sytuacja miała miejsce w jednym z państw Unii Europejskiej. Funkcjonariusze zatrzymali lidera grupy propagującej terroryzm i jak się okazało podejrzany ma zaledwie 13 lat.

 

Całe zdarzenie rozegrało się na terenie Estonii. Tamtejsza policja podjęła się rozpracowania organizacji Feuerkireg Division (FDK) uznawanej za terrorystyczną. Członkowie tego ugrupowania odwołują się w swej ideologii do poglądów oraz haseł neo-nazistowskich. Swoje działania grupa koordynować miała za pośrednictwem internetu. Choć jakiś czas temu, ludzie określający się jako FDK ogłosić mieli rozwiązanie swoich struktur, to jednak przedstawiciele służb w Estonii uważali, że domniemana siatka terrorystyczna nadal funkcjonuje. Feuerkireg Division ma mieć ponad to swoje komórki na terenie różnych państw.

 

Wśród namierzanych przez estońską policję znalazł się również człowiek posługujący się pseudonimem „Komandor”. Zdaniem niemieckiego „Der Spiegel”, odpowiadać miał on za rekrutowanie nowych członków do ugrupowania po dokonaniu wcześniejszej oceny kandydatów, a także publikował w sieci informacje dotyczące procesu tworzenia ładunków wybuchowych. W niektórych mediach pojawiają się również informacje, że zapowiadał on dokonanie zamachu terrorystycznego w Londynie.

 

„Komandor” miał być również pomysłodawcą organizowania militarnych obozów szkoleniowych dla członków FDK, co wiązać miało się z uczczeniem setnej rocznicy powstania NSDAP.

 

Okazało się finalnie, że „Komandor” to dopiero 13-letni chłopiec. Nie może on odpowiadać przed sądem w związku z czynami jakich się dopuścił, ponieważ według prawa w Estonii jest na to zbyt młody. Władze mają starać się znaleźć rozwiązania, które pozwolą go odizolować od społeczeństwa w taki sposób, by nie stanowił zagrożenia.

 

 

Źródło: „Der Spiegel” ; Polsatnews.pl

Fot.: Pixabay.com/geralt

 

 

Polska na szczęście nie znalazła się w kręgu państw, gdzie przeprowadzono skutecznie zamach terrorystyczny, lecz Polacy  stali się ofiarami tych zdarzeń w innych państwach. Terroryści uaktywnili swoją działalność na całym świecie i często przeprowadzali skuteczne akcje. Służby prowadzą współpracują między krajami, aby zapobiegać krwawemu rozlewowi krwi. Jednak nie znaczy to, że terroryści pominęli nasz kraj w swoich planach. Jedyny wysoko postawiony  dżihadysta, który został zatrzymany w naszym państwie to Mourad T.

 

Maurad T. to marokański terrorysta, a także pierwsza w naszym państwie osoba będąca  bezpośrednim współpracownikiem człowieka liczącego się w szeregach ISIS. Terrorysta miał pełnić funkcję zwiadowcy  oraz być w ciągłym  kontakcie z Abdelhamidem Abaaoudem, który był odpowiedzialny za organizację zamachów w Europie Zachodniej. Terrorysta został zabity przez francuską policję w 2015 roku.

 

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych mówi: Mourad T. był pierwszym tak wysoko postawionym dżihadystą, z jakim mieliśmy do czynienia. 

 

Według mediów w ubiegły wtorek Sąd Apelacyjny w Katowicach, uchylił oskarżonemu areszt   z uwagi, iż ten środek zapobiegawczy był zastosowany od września 2016 roku. Kara więzienia wymierzona przez sąd I instancji wynosi prawie tyle samo lat, ile w areszcie przebywał Mourad T.

 

Mecenas  Krzysztof Młodzik, czyli obrońca przestępcy powiedział: Zostaliśmy poinformowani, że z uwagi na koronawirusa biegli tłumacze, którzy muszą brać udział w rozprawie, tłumaczyć dla oskarżonego jej przebieg na język arabski, odmówili udziału w rozprawie. W tej sytuacji sąd nie miał wyjścia i musiał rozprawę przełożyć.

 

Obwa, że wyrok może nie zostać wykonany, a także że istnieje ryzyko, iż  Marokańczyk ucieknie z kraju wyraziła Prokuratura Krajowa. Mourad T. został jednak znowu zatrzymany, lecz  tym razem przez straż graniczną. Przestępca nie ma dokumentów, czyli przebywa  w naszym kraju nielegalnie.

 

 

Wobec obywatela Maroka został skierowany wniosek do sądu o umieszczenie cudzoziemca w areszcie w celu wydalenia. Sąd przychylił się do wniosku komendanta placówki SG w Rudzie Śląskiej i obywatel zostanie osadzony w areszcie do czasu zakończenia prowadzonego wobec niego postępowania administracyjnego w sprawie zobowiązania go do powrotu – przekazała rzeczniczka śląskiego oddziału SG major Katarzyna Walczak

 

 

 

 

 

 

Źródło: online-mafia.pl

Źródło fot.: Wikipedia Cammons

W dniu wczorajszym doszło do kolejnego ataku terrorystycznego na terenie Londynu, którego sprawca motywowany był ideologią radykalnego islamizmu. Choć początkowo media określały zdarzenie jako „incydent”, to jednak należy mieć na uwadze, że kilka miesięcy wcześniej doszło do podobnego ataku.

 

W niedzielę, napastnik zaatakował przy użyciu noża w południowej części stolicy Wielkiej Brytanii. Zanim został zastrzelony przez funkcjonariuszy policji, zdołał zranić dwoje ludzi w jednym ze sklepów. Miał mieć na sobie również atrapę ładunku wybuchowego. Odpowiedzialność za atak wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie, a o samym sprawcy pojawiają się nowe, być może szokujące dla wielu informacje.

 

Zamachowiec to 20-letni Sudesh Amman. Niedawno opuścił on więzienie, w którym odsiadywał wyrok trzech lat więzienia za propagowanie terroryzmu. Miał on już kiedyś bowiem chwalić się swoim bliskim, że planuje przeprowadzić zamach terrorystyczny, gromadzić materiały dotyczące tworzenia ładunku wybuchowego oraz przygotowywania ataków nożowniczych.

 

20-latek publikował też w mediach społecznościowych treści propagujące działalność dżihadystów. W mediach pojawiają się informacje, że miał on m.in. opublikować plakat z wizerunkiem Abu Bakra Al-Bagdhadiego, a także usprawiedliwiać dokonywanie przez członków Państwa Islamskiego gwałtów na kobietach jako czyny zgodne w jego opinii z Koranem. Najprawdopodobniej, podczas pobytu w więzieniu, Sudesh Amman zradykalizował się jeszcze bardziej.

 

Wstrząsające również może być dla wielu to, co czynić miał wobec swojej partnerki ten młody mężczyzna. Swego czasu miała być ona terroryzowana przez niego, gdyż domagał się od niej, aby ta zaatakowała swoich „niewiernych rodziców” i… odcięła im głowy. Sam też mówić miał jej oraz członkom swojej rodziny o planach dotyczących przeprowadzenia ataku przy użyciu bomby lub noża.

 

 

Źródło: Reuters.com ; Stefczyk.info ; tvn24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Wszystko wskazuje na to, że doszło do kolejnego zamachu terrorystycznego w jednym z najbardziej popularnych miast świata. Media obiegła informacja, iż terrorysta lub terroryści uderzyli w rejonie budynków należących do służb specjalnych. Mieli oni także wedrzeć się do ich wnętrza. Niestety nie obyło się bez ofiar śmiertelnych. Część osób według wstępnych ustaleń miała też zostać ranna.

 

Cała sytuacja miała miejsce w dniu dzisiejszym około godz. 18 czasu lokalnego, czyli ok. godz. 16 czasu polskiego, dlatego też informacje te są dosyć świeże. Do strzelaniny doszło w rejonie budynków należących do Federalnej Służby Bezpieczeństwa w stolicy Rosji- Moskwie.

 

Choć jak podali przedstawiciele służb, terrorysta miał zostać zabity, to niektóre media informowały wcześniej, że sprawców ataku mogło być trzech. Jak przekazał dziennik „Izwiestija”, pierwsze strzały paść miały w holu znajdującym się we wnętrzu budynku FSB.

 

Zdaniem lokalnych mediów ofiary to najprawdopodobniej pracownicy Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Rosyjskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało też, że dwóch kolejnych funkcjonariuszy zostało poważnie rannych.

 

Sprawca lub sprawcy mogli posługiwać się bronią automatyczną / karabinem AK-47. W mediach społecznościowych pojawiły się wcześniej informacje, że napastnicy mieli zabarykadować się w jednym z budynków.

 

Jak podają rosyjskie media, zdarzenie to jest kwalifikowane przez tamtejsze służby jako atak terrorystyczny. Służby prasowe FSB przekazały komunikat mówiący o tym, że sprawca został zabity i rozpoczęto procedurę identyfikacji jego tożsamości. Nie jest na razie więc też wiadome jakimi dokładnie motywami kierował się zamachowiec.  Nie odniesiono się w treści tej informacji do innych ofiar śmiertelnych całego zajścia.

 

W sieci pojawiają się nagrania oraz zdjęcia z miejsca, w którym doszło do ataku na terenie Moskwy.

 

 

AKTUALIZACJA: Zdaniem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, oprócz napastnika zginął jedynie jeden funkcjonariusz FSB. Dwóch kolejnych miało rzeczywiście zostać ciężko rannych.

 

 

 

Źródło: Izwiestija ; tvp.info ; wyborcza.pl ; Twitter/@ConflictsW ; Twitter/@RFERL

 

 

 

Kolejny dżihadysta został zatrzymany przez polskie służby. Co szczególnie niepokojące, mężczyzna miał być w trakcie przygotowywania zamachu terrorystycznego i gromadzenia funduszy oraz materiałów potrzebnych do jego przeprowadzenia.

 

Akcję, dzięki której został udaremniony atak terrorystyczny na terenie naszego kraju, przeprowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego na zlecenie wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej.

 

Zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW człowiek to Maksym S., który przeszedł na islam i przyjął imię Mohamed. Mężczyzna miał przyjechać do Polski z Ukrainy. Co ciekawe jego radykalizacja miała nastąpić stosunkowo szybko, ponieważ zdaniem mediów i przedstawicieli służb, był on w trakcie praktycznego przygotowywania ataku terrorystycznego, a zaledwie dwa miesiące temu został wyznawcą islamu.

 

Atak miał zostać przeprowadzony najprawdopodobniej przy użyciu tzw. samochodu pułapki. Zdaniem szefa lubelskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej Macieja Florkiewicza, podejrzany miał gromadzić substancje służące do skonstruowania ładunku wybuchowego, a także planował zakupić auto, które później miało być użyte do przeprowadzenia zamachu. Zatrzymany Maksym S. miał również nawiązywać kontakty z osobami, które mogły stanowić dla niego wsparcie przy okazji przygotowania się do planowanego ataku.

 

ABW ustaliła, że mężczyzna zapoznawał się z materiałami o charakterze terrorystycznym, a o swoich planach opowiadał współpracownikom oraz osobom ze swojego otoczenia – powiedział Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

 

Bardzo możliwe, że to zastraszeni wcześniej znajomi Maksyma S. złożyli zeznania, które umożliwiły Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymanie niedoszłego zamachowca.

 

Będąc w Warszawie, mężczyzna przebywał w towarzystwie cudzoziemców prezentujących radykalne podejście do zasad islamu. Utrzymywał bliskie kontakty z cudzoziemcami, m.in. z Tadżykistanu, a także obywatelami Federacji Rosyjskiej narodowości czeczeńskiej – wyjaśnił Stanisław Żaryn.

 

Przeszukane przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego miały zostać również lokale zajmowane przez innych cudzoziemców utrzymujących kontakty z Ukraińcem.

 

Maksym S. planował przeprowadzić atak terrorystyczny w miejscu, w którym przebywa duża liczba osób. Najprawdopodobniej celem miała stać się galeria handlowa w Puławach. Niektórzy eksperci zwracają jednak uwagę na fakt, że nie można wykluczać tego, iż mógł on uderzyć jednak w jakimkolwiek innym miejscu w Polsce.

 

Mężczyzna został zatrzymany 4 grudnia, a od 6 grudnia trwa jego tymczasowy areszt. Ukraińcowi usłyszał zarzuty dotyczące przygotowania do sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu, bądź zdrowiu wielu ludzi lub mieniu w wielkich rozmiarach, a także formułowania gróźb karalnych. Podejrzanemu grozi do 5 lat za kratkami.

 

Maksym S. jest kolejnym radykalnym islamistom zatrzymanym na terenie Polski. Wcześniej służby zatrzymywały już osoby mające związki z organizacjami terrorystycznymi na terenie Polski, jak również udaremniły kilka ataków. Takie sytuacje pokazują, że choć u nas zagrożenie terrorystyczne jest zdecydowanie mniejsze niż w części innych państw UE, to jednak ono istnieje.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Pixabay ; Wikimedia Commons

 

W dniu wczorajszym media na świecie obiegła informacja o ataku w Halle w Saksonii oraz innej strzelaninie w Landsbergu. Dziś wiadomo kto zaatakował synagogę w Halle, a następnie uciekał policji. Mężczyzna został schwytany po tym, gdy kierując samochodem zderzył się z ciężarówką.

 

Atak na żydowską świątynie został przeprowadzony w Saksonii podczas obchodów ważnego w judaizmie święta Jom Kippur. Choć pierwotnie podawano informacje o tym, że policja poszukuje kilku sprawców, to według dzisiejszych wiadomości, służby niemieckie uznają, że napastnik był jeden i jest został on schwytany.

 

Zamachowiec nie zdołał sforsować drzwi synagogi, w której modliło się około 50 osób. Zaczął więc strzelać z karabinu do ludzi znajdujących się obok budynku i rzucać czymś wyglądającym na granat. W wyniku ataku w Halle zginęły wczoraj dwie osoby, a dwie kolejne zostały ranne. Ubrany w kask i mundur napastnik uciekł z miejsca zdarzenia. Został jednak schwytany parę godzin później, kiedy kierowany przez niego pojazd (prawdopodobnie skradziony) uległ wypadkowi..

 

Sprawcą ataku okazał się być 27-letni Stephan Balliet. Jak się okazało transmitował on swoją zbrodnię na żywo w sieci, a wcześniej opublikował też swój manifest. Po treści głoszonych przez niego haseł i poglądów wnioskować można, że jest on neo-nazistą.

 

O odnalezieniu dokumentu, który stanowił manifest terrorysty jako pierwsza podać informację miała szefowa SITE Intelligence Group Rita Katz. Kierowana przez nią firma zajmuje się śledzeniem aktywności ekstremistów (w tym organizacji rasistowskich i dżihadystycznych) w sieci.

 

Dokument zawiera zdjęcia broni domowej roboty i amunicji, których użył Stephan Balliet podczas ataku. Jest też wzmianka o transmisji na żywo. Celem (zamachu) jest „zabić jak najwięcej antybiałych, najlepiej Żydów” – przekazała Rita Katz za pośrednictwem Twittera.

 

W dniu wczorajszym niemiecka policja zrobiła nalot na mieszkania członków niektórych neo-nazistowskich grup, takich jak Volksfront, Blood and Honour czy Combat 18.Jak podaje „Bild” Stephan Balliet był osobą spędzającą dużo czasu w samotności przed komputerem i nie prowadzącą raczej życia towarzyskiego ze znajomymi.

 

27-latek nie był wcześniej notowany przez policję i pracował jako technik RTV. Jego rodzice rozwiedli się, gdy miał on 14 lat. Mieszkał z matką w miejscowości Helbra oddalonej około 40 kilometrów od Halle. Był on też studentem chemii przez dwa semestry po zdaniu matury, jednak z powodu poważnej operacji żołądka przerwał on naukę na uniwersytecie.

 

Poniżej znajdują się opublikowane w sieci zdjęcia oraz nagranie z miejsca ataku pod Synagogą oraz wizerunek sprawcy ataku.

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Bild ; YouTube/BILD REPORTER ; Twitter/@deutsch365 ; Twitter/@DreigingNL