Niedawno pisaliśmy o Jacku Sasinie, który trafił na kwarantannę. Powodem był kontakt z górnikiem zakażonym koronawirsuem. Poinformował nas sam o tym na Twitterze. Artur Saboń w rozmowie z money.pl stwierdził, że wicepremier poinformował go o negatywnym wyniku.  Zarzucano mu, że jego pobyt w kwarantannie to celowa zagrywka polityczna.To jego postać była głównie kojarzona z wyborami prezydenckimi, które miały odbyć się 10 maja. Wiele pytań padało m.in. o pakiety wyborcze, dzięki którym Polacy mieli głosować w sposób korespondencyjny. Tym doniesieniom zaprzeczył w rozmowie w RMF FM u Roberta Mazurka, mówiąc, że pracuje zdalnie.

 

Dziś głosowano nad wotum nieufności wobec ministra aktywów państwowych. Odrzucono go stosunkiem 234 do 223. Nie głosowało trzech posłów- Anna Siarkowska z Prawa i Sprawiedliwości, Magdalena Feliks, a także Zbigniew Ziejewski z PSL- Kukiz15.  Za wotum nieufności głosowało 133 posłów Koalicji Obywatelskiej; 49 posłów Lewicy; 29 posłów PSL-Kukiz15; 11 posłów koła Konfederacji oraz 1 poseł niezrzeszony.

 

Do sytuacji postanowił odnieść się premier Mateusz Morawiecki:

 

„Najpierw obwiesiliście światu, że są to śmiercionośne koperty, zabójcze koperty. Pamiętamy wszyscy, jakie to miało być niebezpieczne. Pamiętamy doskonale obstrukcję Senatu, chociaż oczywiście w trakcie pandemii już marszałek Senatu wyjechał na narty do Włoch, więc chyba tam się nauczył strajku włoskiego i z tego względu rozumiem, że ten strajk włoski stosował wtedy i stosuje dzisiaj”.- zarzuca opozycji. Powiedział także, że jego przeciwnikom politycznym bardzo zależało, aby wybory się nie odbyły.

 

Borys Budka zaatakował wicepremiera, odnosząc się do wyborów z 10 maja, a także postawy Jacka Sasina:

 

„Żałuję, że nie mogę spojrzeć w oczy panu ministrowi, jego wprost zapytać, czy nie wstydzi się tego, co zrobił. Czy nie wstydzi się tego, w jaki sposób wyrzucił w błoto ponad 70 mln zł? Czy wiecie państwo, na co mogły być przeznaczone te pieniądze? To wynagrodzenie minimalne dla ponad 26 tys. osób, które straciły pracę. To wypłata postojowego dla ponad 33 tys. pracowników. To 138 tys. testów na koronawirusa dla pracowników służby zdrowia czy oświaty” – wymienia przewodniczący Koalicji Obywatelskiej. Powiedział także, że wybory korespondencyjne zaplanowane na 10 maja miały odbyć się kosztem zdrowia ludzi roznoszących pakiety i tych zasiadających w komisjach wyborczych.

 

„To 850 respiratorów, które mogły znaleźć się w polskich szpitalach. To ponad 1,6 mln maseczek, ale to po tej zawyżonej cenie od kolegi pana Szumowskiego, bo po normalnej cenie to by było 17 mln maseczek. Szanowni państwo, ale co wolał zrobić rząd PiS? Co wolał zrobić rząd PiS rękami ministra Sasina? Wolał te 70 mln przeznaczyć na pseudowybory” – podkreśla Budka.

 

Źródło: money.pl, dorzeczy.pl, polsatnews.pl,rmf24.pl

Fot: Wikimedia Commons

Kilka dni temu na łamach naszego portalu pisaliśmy o tym, że Wiceprezes Rady Ministrów i minister aktywów państwowych, Jacek Sasin trafił na kwarantannę, ponieważ miał kontakt z osobą zarażoną COVID-19. Sam zamieścił na jednym z portali społecznościowych wpis, w którym odniósł się do spekulacji związanych z jego osobą:

 

„Ucinając spekulacje: podczas roboczego spotkania z przedstawicielami górniczych związków zawodowych, jakich ostatnio wiele, miałem kontakt z osobą zakażoną #koronawirus. Obecnie odbywam kwarantannę. Odpoczynku nie planuję- pracuję na regularnych obrotach w formie zdalnej”– napisał na Twitterze Sasin.

 

Na ten post odpowiedziała posłanka do Parlamentu Europejskiego IX kadencji, Beata Mazurek, pytając kto z osób mających kontakt z Jackiem Sasinem, również powinien trafić na kwarantanne.

 

Pojawiły się zarzuty, że polityk Prawa i Sprawiedliwości celowo trafił na kwarantannę. To jego postać była głównie kojarzona z wyborami prezydenckimi, które miały odbyć się 10 maja. Wiele pytań padało m.in. o pakiety wyborcze, dzięki którym Polacy mieli głosować w sposób korespondencyjny. Sprawę postanowił wyjaśnić w RMF FM, gdzie był gościem Roberta Mazurka.

 

„Nigdzie nie uciekłem, jestem tutaj. Byłem na komisji sejmowej, panie redaktorze, dokładnie w ten sam sposób, jak jestem dziś w studiu RMF FM. Pan poseł Nitras jak widać, nie przyjął do wiadomości, że w dzisiejszych czasach są inne możliwości uczestniczenia w życiu publicznym niż tylko osobiste. I ćwiczę te możliwości od pewnego czasu” – tłumaczył się wicepremier.

 

Artur Saboń w rozmowie z Money.pl podzielił się informacją dotyczącą wyniku na koronawirusa u ministra: „Dostałem radosnego sms-a od Jacka Sasina, wczoraj wieczorem, że jest zdrowy i wynik testu jest negatywny”.

 

 

źródło; money.pl,Twitter, rmf24.pl, money.pl

Fot: pixabay.com

Neymar to kontrowersyjny piłkarz, wiele osób nie przepada za jego osobą, chociażby przez jego symulacje podczas meczów. Jednak nikt nie zarzuci mu braku umiejętności. To świetnie uzdolniony technicznie zawodnik, który wraz z Lionelem Messim i Luisem Suarezem tworzyli fantastyczny tercet „MSN”. Neymar dużą część swojej popularności na początku kariery zawdzięcza… filmom na YouTube. Te ukazywały najlepsze akcje, dryblingi i gole młodego wtedy piłkarza. Porównywany był do innych świetnych piłkarzy, a właściwie brazylijskich legend takich jak Robinho czy Pele. Już wtedy obserwowały go potęgi z Europy, takie jak FC Barcelona czy Real Madryt.

 

Wychowanek Santosu wybrał jednak w 2013 roku drużynę z Katalonii, a jak podaje Tranfermarkt, kwota odstępnego wynosiła 88,20 mln euro. W 2017 roku doszło jednak do największego w historii transferu piłkarskiego. Paris Saint- Germain postanowiło wyłożyć aż 222 mln euro za lewego napastnika z Camp Nou. Wielu uważa, że Neymar źle postąpił zmieniając klub i że był to dla niego krok w tył w karierze. Brazylijczyk w barwach paryżan do tej pory zaliczył 52 występy i do bramki rywala trafiał 48 razy.

 

Opisywany piłkarz postanowił zrobić żart swojemu 8- letniemu synkowi a wszystko to uwiecznił na swoim Instagramie. Neymar podawał młodemu człowiekowi „na główkę” małe piłeczki. Ostatni rzut jednak skończył się nieprzyjemnie dla jego syna, który zamiast piłką, został trafiony w głowę jajkiem. Zobaczcie sami nagranie!

 

 

Źródło transfermarkt, instagram, wikipedia

Fot: Instagram/ neymarjr (zrzut ekranu)

 

25 maja doszło do zdarzenia, które wstrząsnęło całym USA. Policjant udusił wówczas 46-letniego Georg’a Floyd’a. Nagranie pokazujące brutalność policji bardzo szybko trafiło do sieci. Gdy tak się stało w USA wybuchły zamieszki.

Od kilku dni na ulicach Minneapolis trwają zamieszki. Jak można zobaczyć na niektórych nagraniach miasto stoi wręcz w ogniu. Pochodną tych zdarzeń jest zabicie przez policjanta czarnoskórego  Georga’a Floyd’a. 25 maja w poniedziałek policja z Minneapolis została wezwana do sklepu spożywczego, w którym sprzedawczyni podejrzewała jednego z klientów o użycie fałszywego czeku podczas zapłaty za zakupy. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce i zobaczyli siedzącego w samochodzie mężczyznę pasującego do opisu podanego przez obsługę sklepu to nakazali mu wysiąść z pojazdu. Ten według mundurowych miał zacząć stawiać fizyczny opór. Gdy mężczyzna znalazł się na ziemi to jeden z policjantów docisnął jego szyję kolanem. George Floyd zaczął krzyczeć, że się dusi i prosił, by go nie zabijać. Okrzyki jednak nie poskutkowały. Po pewnym czasie przestał się ruszać.

 

 

 

Kilkanaście minut później na miejscu zjawiło się pogotowie. Zabrało ze sobą Floyd’a, lecz w szpitalu lekarze orzekli zgon. Cała sytuacja z zatrzymania mężczyzny została nagrana i udostępniona w sieci. Gdy nagranie obiegło Internet w Minneapolis doszło do zamieszek. Przeciwko protestującym użyto gazu łzawiącego, granatów hukowych oraz gumowych kul. Funkcjonariusze przez wielu obywateli USA posądzani są o rasizm.

 

 

 

Policjanci, którzy odpowiadają za śmierć Georg’a Floyd’a zostali zwolnieni. Wśród nich jest Derek Chauvin, który dociskał kolanem 46-latka oraz Thomas Lane, Tou Thao i J. Alexander Kueng, którzy nie zareagowali na krzyki mężczyzny.

 

Źródło: CNN, Interia, Gazeta.pl

Foto: Twitter/ tango alfa

Dzięki antyaborcyjnej organizacji The Center for Medical Progress do sieci trafiły nagrania potwierdzające doniesienia jakoby największa sieć klinik aborcyjnych w USA Planned Parenthood handlowała abortowanymi dziećmi.

 

Planned Parenthood jest największą w USA siecią klinik aborcyjnych. Do tej pory, gdy jacyś dziennikarze pisali o tym, że klinika ta sprzedaje części ciał abortowanych dzieci to byli oni pozywani. Teraz jednak wybuchła duża afera, a relacje tamtych dziennikarzy zostały potwierdzone. Antyaborcyjna organizacja The Center for Medical Progress udostępniła na You Tubie nagranie pokazujące pracowników Planned Parenthood zeznających w sądzie pod przysięgą, że handlowali ciałami abortowanych dzieci.

 

Na tych nagraniach zobaczyć można m.in. starszą dyrektor Planned Parenthood Gulf Coast Tram Nyguen. Pokazana jest również dyrektor medyczna Dorothy Ferguson oraz była główna dyrektor usług medycznych Planned Parenthood Federation of America dr Deborah Nucatola. Pokazane na filmie zeznania pochodzą z 2019 r.

 

Udostępniony film jest dowodem na to, że kierownictwo Planned Parenthood jest w pełni świadome tego procederu. Świadczyć o tym mogą ukazane na nagraniach dokumenty i umowy. Dodatkowo pracownicy tej sieci klinik dokonywali aborcji tak, aby pozyskiwanie narządów z ciał dzieci było jak najbardziej zoptymalizowane.

 

 

Na nagraniach ukazana jest również prezes Rady Medycznej Dyrektorów w Planned Parenthood Federation America Mary Gatter, która w 2017 r. została poddana dziennikarskiej prowokacji. Dziennikarz udawał klienta zainteresowanego tkankami nienarodzonych dzieci. Gatter w związku z tym śmiało podejmowała się negocjacji. Przyznała ona również, że zawarła porozumienie z firmą Novogenix, aby pobierać tkanki płodu ludzkiego.

 

David Daleiden kierownik The Center of Medical Progress po ujawnieniu tych materiałów tak wypowiedział się o aborcyjnej organizacji. „Okłamywali opinię publiczną i Kongres, ale teraz nie ma już żadnych wątpliwości, że Planned Parenthood sprzedawało części ciał płodów. Żywe dzieci w łonach matek i kobiety w ciąży traktowali jak pieniężne plony”.

 

Źródło: You Tube/ The Center of Medical Progress, Facebook/ Kamieni Kupa, TVP Info, Fox News

Foto: You Tube/ The Centre of Medical Progress (zrzut ekranu)

 

Feministyczny portal „Dziewuchy Dziewuchom” udostępnił na swoich stronach społecznościowych szokującą grafikę. Odniosła się do tego Agnieszka Gozdyra, która jest na co dzień dziennikarką Polsatu.

 

Na udostępnionej przez portal: Dziewuchy Dziewuchom” grafice widać kobietę na pomarańczowym tle ubraną w koszulkę z napisem „Miałam 25 aborcji”. Obok niej widnieje dopisek „procedura wykonana zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest bezpieczna dla zdrowia”.

 

Grafika ta dla wielu osób była wstrząsająca. Zareagowała na nią nawet Agnieszka Gozdyra, dziennikarka Polsatu, która nigdy nie kryła swoich lewicowych poglądów. Tą grafiką była jednak oburzona.

 

„No więc tak, Dziewuchy. W ten sposób nie robicie niczego dobrego dla kobiet. NICZEGO. Sprowadzacie je do roli suki w rui. Dostarczacie argumentów ekstremistkom po przeciwnej stronie. I jesteście dokładnie takie same. Zacietrzewione i niewyedukowane”.

 

 

 

Źródło: Twitter, DoRzeczy

Foto: You Tube/ polsatnews.pl

W województwie mazowieckim doszło do wstrząsającego odkrycia. Na jednym z pól znaleziono ukrzyżowanego żurawia. Warto zaznaczyć, iż w Polsce ten ptak jest chroniony.

 

W powiecie mińskim znaleziono na jednym z pól ukrzyżowanego żurawia. Ptak został nadziany na paliczki i skonał. O sprawie na Twitterze poinformował m.in. biolog z Uniwersytetu Wrocławskiego Robert Maślak. Napisał on: „Ukrzyżowany żuraw. Średniowieczne obyczaje na Mazowszu (pow. miński), ale jak informuje Komitet Obrony Orłów (foto) takie widoki z krukami, jastrzębiami, myszołowami są częste. Żuraw jest w Polsce gatunkiem chronionym. Policja została poinformowana, teraz trzeba śledzić sprawę”.

 

 

Wspomniany wyżej Komitet Obrony Orłów na swoim Facebooku napisał: „W średniowieczu osoby, które „nabroiły” wieszano na wzgórzach lub przy głównych drogach do miast. Zabieg ten miał dobitnie pokazać kto rządzi na danym terenie i jaką siłą dysponuje. Czasy te odeszły już w zapomnienie ale nie w powiecie mińskim, woj. mazowieckie. Jeden z mieszkańców w sposób jednoznaczny daje znać kto jest „Panem” na tym kawałku ziemi. Nie jest to przypadek odosobniony, w podobny sposób ukrzyżowane kruki, jastrzębie czy myszołowy spotyka się bardzo często”.

 

W średniowieczu osoby, które "nabroiły" wieszano na wzgórzach lub przy głównych drogach do miast. Zabieg ten miał…

Gepostet von Komitet Ochrony Orłów am Dienstag, 26. Mai 2020

 

Na to wydarzenie zareagował poseł Lewicy Andrzej Rozenek. Wyznaczył on nawet nagrodę za znalezienie sprawcy tego mordu. „Trzeba działać! Edukować od najmłodszych lat, ale jednocześnie bardzo surowo karać!Deklaruję tysiąc zł nagrody dla osoby, która wskaże sprawcę tej zbrodni”.

 

 

Warto przypomnieć, że żuraw w Polsce jest gatunkiem chronionym. Za zabicie takiego zwierzęcia grozi kara 3 lat więzienia. W przypadku morderstwa ze szczególnym okrucieństwem sprawca może dostać nawet 5 lat.

 

Źródło: Radio Zet, Twitter, Facebook

Foto: Pixabay

Chiny i Indie to największe państwa na świecie pod względem ludności. Jak podaje Wikipedia, w 2018 liczby te wynosiły kolejno 1 401 585 247 i 1 359 527 235. Wojna między tymi krajami miała miejsce w 1966. Wtedy powodem sporu były obszary Aksai Chin i tzw. NEFA, są to tereny górzyste. Wtedy to Chiny zaatakowały pierwsze, a Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza wyszła górą. Konflikt spowodowany był nieuregulowaniem kwestii granic między Indiami a Chinami. Te drugie straciły wizerunkowo na arenie międzynarodowej, ponieważ zostały uznane za agresora. Wikipedia mówi o 1383 zabitych 1 047 rannych 1 696 zaginionych 3 968 wziętych do niewoli po stronie indyjskiej i 722 zabitych 1 697 rannych po stronie Chińskiej Republiki Ludowej. W 1993 roku oraz 3 lata później obie strony podpisały traktat pokojowy.

 

W ostatnim czasie jednak w Himalajach jest gorąco. Usłyszeć mogliśmy o rzekomym wkroczeniu żołnierzy z Chin, którzy mieli o 3 km przekroczyć granicę, która oddziela te dwa wielkie państwa. Padły także plotki, że indyjscy żołnierze zostali aresztowani. Tego dowiedzieć możemy się z mediów z Republiki Indii. Jak czytamy jednak na stronie defence24.pl, indyjskie siły zbrojne miały zaprzeczyć, że ich ludzie trafili w chińskie ręce. Portal forsal.pl pisze o ściągnięciu na tereny nieopodal granicy w Himalajach wzmocnionych sił przez obie strony. Źródłem konfliktu miała być budowa dróg i pasów startowych dla samolotów na tym terenie. Na początku maja miało dojść do pokazu sił w powietrzu. Mówi się o myśliwcach i śmigłowcach.

 

„Poinformowaliśmy zarówno Chiny, jak i Indie, że Stany Zjednoczone są gotowe, chętne i zdolne do mediacji lub arbitrażu w ich rozszalałym sporze granicznym. Dziękuję!” – odwołał się do wydarzeń z regionu Ladakh na Twitterze Trump, proponując rozwiązanie konfliktu w ramach mediacji bądź arbitrażu.

 

Źródło:  Wikipedia, forsal.pl, defence24.pl

Fot: pixabay.com

Para Prezydencka i to jak wspólnie się prezentują często staje się elementem sporego zainteresowania wśród mediów. Przy okazji ważnych wydarzeń, wizyt czy uroczystości, dziennikarze niejednokrotnie poświęcali uwagę temu jak rodzinnie i ciepło prezentuje się Prezydent RP wraz ze swoimi bliskimi. Komentowane często były też stylizacje oraz gracja prezydentowej Agaty Kornhauser-Duda. Warto jednak zwrócić uwagę też na historię miłości jaka połączyła niegdyś parę prezydencką.

 

Niegdyś popularne w sieci było nagranie, na którym zarejestrowano wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy, kiedy opowiedział on, że poznał swoją przyszłą małżonkę w czasach szkolnych. Żartobliwie zaznaczył przy tym, że pani Agata nie była tam nauczycielką. Sporo osób dostrzegło wtedy humorystyczne nawiązanie do różnicy wieku pomiędzy głową państwa we Francji oraz jego małżonką, którzy poznać miel się, kiedy Emanuel Macrone był uczniem, a jego przyszła żona pełniła obowiązki nauczycielki.

 

Teraz sporo pozytywnych reakcji wywołała fotografia udostępniona na facebookowym profilu „Andrzej Duda – Prezydent Najjaśniejszej RP”. Pojawiło się tam bowiem zdjęcie Andrzeja Dudy i jego małżonki, kiedy byli jeszcze w młodzieńczych latach, kiedy to połączyło ich już uczucie.

 

Zobaczcie sami!

 

Gepostet von Andrzej Duda – Prezydent Najjaśniejszej RP am Mittwoch, 27. Mai 2020

 

 

Źródło: Facebook/@AndrzejDudaPrezydentRP

Fot.: YouTube/Andrzej Duda (zrzut ekranu)