Prezydent Turcji – Erdogan zagroził Europie. Ostrzegł m.in przed nową falą imigrantów. Może być niebezpiecznie. 

Prezydent Turcji ostrzegł Europę przed nową falą imigrantów. Dodatkowo zagroził otwarciem granic. Zaznaczył, że na granicy pojawi się kolejne 100 tysięcy uchodźców. Stwierdził, że skutki odczuje cała Europa głównie Grecja.

 

Erdogan zaznaczył, że będzie to kolejny kryzys imigracyjny. Jest się czego bać? Wszystko na to wskazuje! Według ekspertów w Europie niedługo może pojawić się nie 100 tysięcy, a miliony imigrantów.

 

Przypomnijmy, że Turcja przyjęła już 3,7 milionów imigrantów. Teraz chce, by kraje Unii Europejskiej przyjęły kolejnych. Domaga się również otwarcia granic.

 

Źródło: medianarodowe.com

Foto: Flickr.com

W tym tygodniu, fani piłki nożnej na starym kontynencie żyją emocjami jakie zapewniają im rozgrywki Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Rozgrywane spotkania były oczywiście też ważne dla polskich kibiców sympatyzujących z wielkimi europejskimi klubami oraz obserwującymi poczynania naszych rodaków występujących w europejskich pucharach. Szczególnie w pamięci widzów utkwić może na długo pojedynek pomiędzy RB Lipsk a Benficą Lizbona. Chociaż klub z Portugalii prowadził do 89 minuty 2:0, to w ostatniej chwili RB Lipsk zdołał doprowadzić do remisu. Również jednak w meczach Ligi Europejskiej nie brakuje emocji i smaczków, a przyczynia się do tego m.in. polityka.

 

W Stambule rozegrano spotkanie grupy J tegorocznych rozgrywek Ligi Europy. Lokalna drużyna Basaksehir, który przed tym spotkaniem zajmował pierwsze miejsce w grupie, zmierzyła się z AS Roma.

 

Należy wspomnieć, że stworzony swego czasu z trzech mniejszych drużyn Basaksehir uznawany jest za klub wspierany przez prezydenta Turcji Recepta Erdogana, wokół którego w ostatnim czasie wiele mówiło się na świecie w związku z interwencją wojsk tureckich w Syrii i operacji wymierzonej w Kurdów. Turecki przywódca ma pozostawać w konflikcie z fanami innych zespołów ze Stambułu (Galatasarayu, Besiktasu i Fenerbahce SK), a wspierany przez niego Basakeshir ma być dla nich konkurencją.

 

To właśnie zarejestrowany przez kamerę w trakcie transmisji meczu wyraz twarzy prezydenta Erdogana stał się hitem wśród wielu sympatyków AS Roma (i prawdopodobnie niektórych tureckich klubów). Kiedy w Stambule gospodarze przegrywali już 0-3, mina tureckiego prezydenta mówiła sama za siebie. Jak widać, przywódca określany często „nowym sułtanem”, był wyjątkowo zdegustowany postawą drużyny, której sam kibicuje.

 

 

Po odniesionej porażce, turecki zespół spadł na trzecie miejsce w grupie, które nie upoważnia do dalszego udziału w rozgrywkach, a AS Roma znalazło się na drugiej pozycji za niemiecką drużyną Borussia Mönchengladbach. Do rozegrania w fazie grupowej Ligi Europy w tym sezonie, pozostaje piłkarzom jednak jeszcze jedna kolejka w dniu 12 grudnia.

 

💦💦💦💦💦🤣🤣🤣🤣💦💦💦💦💦

Gepostet von As Roma Io Non Vivo Senza Te am Donnerstag, 28. November 2019

 

 

Źródło: onet.pl ; wikipedia.pl ; TVP Info ; YouTube/Super Highlights Gol diretta Stadio ; Facebook/@nonmollaremailottaevinciinsiemeanoiasr

Fot.: Pixabay

 

 

Świat na krawędzi wojny? Rosja: Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się na wojnę. Te słowa pewnie wielu szokują. Kto je wypowiedział?

Świat na krawędzi wojny? Po takich słowach można zacząć się bać. Jak pewnie wielu wie Rosja z roku na rok staje się coraz silniejsza. Większość państw europejskich zabiega o współpracę z Rosją. Tak naprawdę nikt z nas nie wie co zrobi Rosja i jaki będzie ich kolejny ruch.

 

Niedawno Rosja poinformowała, iż cały czas powiększa swój militarny potencjał. Najbardziej jednak zszokowały słowa szefa rosyjskiego wywiadu – Siergieja Naryszkina.

 

W obecnej sytuacji, która jest alarmująca, musimy zintensyfikować nasze starania zmierzające do zwiększenia zdolności obronnych naszego kraju. Jak to mówią – jeśli chcesz pokoju, przygotuj się na wojnę.

-powiedział.

 

Przypomnijmy, że Rosja ostatnio bardzo chętnie współpracuję z Turcją. Turcja ogłosiła nawet, iż wykupuje rosyjską broń.

 

Co o tym wszystkim sądzicie? Czy Rosja szykuje się do ataku zbrojnego?

 

Źródło: popularne.pl

Foto: Pixabay.com

Od kilku dni cały świat bacznie przygląda się rozwojowi sytuacji na północy Syrii. Należący do NATO kraj jakim jest Turcja rozpoczął tam swoją operację, która oficjalnie wymierzona ma być w kurdyjskich bojowników uznawanych przez tureckie władze za terrorystów oraz ISIS, które chociaż zostało już rozbite nadal stanowi zagrożenie. Świat jest jednak zaniepokojony ilością ofiar wśród jaką przynosi turecka operacja oraz brutalnymi egzekucjami, których według docierających informacji dopuszczać mają się tureccy najemnicy wchodzący w skład syryjskiej opozycji.

 

Kurdom udało się porozumieć z syryjskimi władzami, na czele których stoi prezydent Baszar al-Asad. Damaszek w związku z tym zdecydował się wysłać swoje wojsko na północ kraju w celu przeciwstawienia się siłom tureckim. Państwo Syryjskie nie jest jednak w tej sprawie jedynym sprzymierzeńcem Kurdów, gdyż swoje wsparcie wojskowe zapewniła też Federacja Rosyjska.

 

Strona rosyjska przekazała, że na początku tygodnia ich siły powietrzne udzielały skutecznie wsparcia Siłom Syryjskim w walce z tzw. „Syryjską Armią Narodową”, czyli pro-tureckiej organizacji na terenie Syrii. Wspólne podniebne działania sił syryjskich i rosyjskich miały mieć wówczas miejsce w rejonie miasta Manbidż w prowincji Aleppo. Tam właśnie mają mieć miejsce w ostatnich dniach walki pomiędzy Połączonymi Siłami Syryjskimi a bojownikami wspieranymi przez Turcję, w tym prawdopodobnie też tureckich żołnierzy.

 

Właśnie nad tamten rejon próbowały w poniedziałek przedostać się samoloty tureckiej armii. Wysłane przez Ankarę F-16C mogły mieć na celu zbombardowanie ośrodka dowodzenia tzw. Syryjskich Sił Demokratycznych.

 

Tureckie samoloty miały zostać zdaniem Rosji przepędzone przez dwa rosyjskie Su-35S. Sześcioma takimi maszynami na terenie Turcji dysponują obecnie siły rosyjskie.

 

Opisane zdarzenie z poniedziałku jest pierwszym przypadkiem bezkrwawego ale jednak starcia pomiędzy siłami tureckimi a rosyjskimi podczas prowadzonej przez Ankarę operacji na północy Syrii. Dzień przed tym zajściem pojawiły się informacje, iż Rosjanie zgodzili się ustanowić strefę zakazu lotów nad północno-wschodnią częścią Syrii, a rosyjskie Su-35S wyruszyły przeciwko tureckim samolotom F-16 oraz F-4.

 

 

W dniu dzisiejszym zareagować na działania Ankary postanowił prezydent Stanów Zjednoczonych nakładając sankcję na Turcję. Już wcześniej Donald Trump zapowiadał, że jeżeli tureckie siły wkroczą do Syrii przeciwko Kurdom, USA zniszczy turecką gospodarkę.

 

 

 

Źródło: defence24.pl ; o2.pl ; Twitter/@BabakTaghvaee

Europa na krawędzi wojny? Robi się niebezpiecznie. Prezydent Turcji grozi Europie i planuje odwet. 

Europa na krawędzi wojny? Robi się naprawdę niebezpiecznie! Prezydent Turcji – Recep Tayyip Erdoğan zagroził wpuszczeniem 3,6 milionów uchodźców do Europy!

 

Otworzymy bramy i wyślemy do Europy 3,6 miliona uchodźców. […] Nie są uczciwi, po prostu wymyślają słowa… My jednak podejmujemy działania i to jest różnica między nami.

-zapowiedział Erdogan.

 

Dlaczego postępuje w taki sposób? Podobno jest to odwet za to, iż Europa krytykowała działania wojenne Turcji na terenie Syrii.

 

Jakiś czas temu w Internecie pojawiły się informacje na temat Państwa Islamskiego, które postanowiło się odrodzić. Prezydent Turcji obiecał jednak, że zrobi wszystko, by do tego nie doszło.  Dodał, że ci bojownicy Państwa Islamskiego, którzy znajdują się teraz w więzieniu w tym więzieniu pozostaną, a jeżeli kraje, z których przybyli przyjmą ich z powrotem, wtedy zostaną oni odesłani do ojczyzny.

 

Źródło: mocnefakty.com

Foto: Pixabay.com

Świat w napięciu spogląda na poczynania Turcji oraz czeka na reakcje Stanów Zjednoczonych. Donald Trump bowiem stanowczo przestrzegał Ankarę przed przekraczaniem syryjskiej granicy. Sytuacja jest więc rozwojowa, a niektóre państwa postanowiły zażądać zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Pojawiły się również informacje, że zginąć mogli przedstawiciele ludności cywilnej.

 

O rozpoczęciu tureckiej operacji na północnym-wschodzie Syrii, prezydent Recep Tayyip Erdogan poinformował w środę na Twitterze. Oficjalnie mają być to działania wymierzone w kurdyjskie milicje YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony), które przez Turcje uznawane są za terrorystów oraz w bojowników Państwa Islamskiego, z którymi walczą od lat też kurdyjskie jednostki YPG.

 

Ludowe Jednostki Samoobrony są częścią SDF, czyli Syryjskich Sił Demokratycznych, które zaapelowały do krajów walczących z ISIS o „zachowanie się odpowiedzialnie i zapobiegnięcie możliwej, grożącej katastrofie humanitarnej”. Według relacji Syryjskich Sił Demokratycznych, Turcy przeprowadzili sześć nalotów na cele w Syrii leżące około 50 kilometrów od tureckiej granicy. Turecka agencja Anatolia przekazała natomiast, że w centrum tureckiego przygranicznego miasta Nusaybin.

 

Prowadzona przez Turcję ofensywa pod kryptonimem „Operacja Pokojowa Wiosna” rozpocząć miała się od nalotów, które tureckie lotnictwo przeprowadziło na miasto Ras al-Ain.

 

Informacje o śmierci pierwszych cywilów przy okazji prowadzonych przez tureckie siły działań poinformowało AFP powołując się na źródła w kurdyjskich siłach. Zginąć miało dwoje osób.

 

Wśród państw, które zażądały dyskusji w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ znalazła się też Polska. Oprócz naszego państwa propozycję zwołania spotkania Rady wysunęły też Wielka Brytania, Francja, Belgia oraz Niemcy.

 

Ofensywa Turcji w tej części Syrii rozpoczęła się po wyjściu stamtąd sił amerykańskich. Donald Trump przestrzegał wcześniej jednak, że jeśli Tureckie siły przekroczą granicę z Syrią, wówczas Stany Zjednoczone zniszczą Turcję gospodarczo.

 

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Pxhere.com

 

 

 

 

Niestety znów doszło do tragicznego w skutkach zamachu terrorystycznego. Sprawcy do przeprowadzenia ataku posłużyli się w tym przypadku ładunkiem wybuchowym. Jak na razie pojawiają się informacje o śmierci co najmniej siedmiu osób.

 

Do zamachu bombowego doszło w czwartkowy wieczór, na terenie Turcji, a dokładniej w południowo-wschodniej części tego kraju. O tym, że miał on miejsce i o liczbie zabitych oraz rannych poinformowały lokalne władze.

 

Terroryści użyć mieli improwizowanego ładunku wybuchowego, który ukryli na jednej z dróg. Do jego zdetonowania doszło, kiedy przejeżdżał tamtędy mikrobus wiozący robotników.

 

Zdaniem przedstawicieli lokalnych władz zginęło pięć osób, a dziesięć zostało rannych, jednak niestety liczba zabitych może okazać się finalnie większa.

 

Prezydent Recep Tayyip Erdogan zapewnił, iż tureckie służby bezpieczeństwa uczynią wszystko w celu schwytania sprawców zamachu. W opinii władz prowincji Diyarbakir, atak został przeprowadzony najprawdopodobniej przez osoby z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), ugrupowanie uznawane przez Turcję, ale również przez Stany Zjednoczone oraz państwa UE za organizację terrorystyczną.

 

Od lat 80-tych, PKK prowadzi zbrojne działania przeciwko Turkom, które mają w ich zamyśle doprowadzić do odseparowania Kurdystanu od Turcji. Ocenia się, że w konflikcie turecko-kurdyjskim życie straciły już dziesiątki tysięcy osób.

 

W internecie pojawiają się zdjęcia z miejsca, w którym doszło wieczorem do zamachu.

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Twitter/@t24comtr

Fot.: Pxhere.com

Do tragicznego wydarzenia doszło na wakacjach w Turcji. 12-letnia dziewczynka została wessana przez pompę. 

12-latetnia Alisa Adamowa pojechała na wakacje do Turcji ze swoimi rodzicami. Do tragedii doszło na basenie hotelowym. Dziewczynka kąpała się, a chwilę później jej ramię zostało wciągnięte do pompy.

 

Dziecko znajdowało się pod wodą aż 15 minut. Tata dziewczynki próbował ją uratować. Jak informują świadkowie wielokrotnie wezwano obsługę hotelową do pomocy. Niestety ci zignorowali ich prośby. Tłumaczyli się, że nie wiedzieli jak mogą pomóc.

 

Po kilku minutach ludzie pomogli odłączyć urządzenie, jednak dziewczynka wciąż była uwięziona. Miała kawałek pompy wbity do ramienia. Ciężko ranna została przewieziona do szpitala jednak po 11 dniach zmarła.

 

Na razie sprawą zajęła się prokuratura, która zakazała opuszczania kraju trzem pracownikom. Godne uwagi jest też to, że według świadków na stanowisku na basenie nie było…ani jednego ratownika.

 

Mamy nadzieję, że turecki wymiar sprawiedliwości znajdzie winnych tej tragedii i że poniosą karę, na jaką zasługują.

-powiedział rzecznik rosyjskiej ambasady.

 

Po tragedii Internauci nie zostawili suchej nitki na hotelu. Dodawali obraźliwe i negatywne komentarze. Było ich tak dużo, że TripAdvisor postanowił zawiesić możliwość dodawania recenzji.

 

Źródło: o2.pl

Foto: Pixabay.com

 

Do wypadku autokaru z turystami z Polski, Norwegii oraz Rosji doszło w miejscowości Kemer w rejonie Antalyi. Według lokalnych mediów, obrażeń doznało 41 osób, w tym stan dwóch jest poważny. Na szczęście, nie mam ofiar śmiertelnych, a w sieci pojawiło się nagranie rejestrujące momenty po wypadku.

 

Wideo ukazuje znajdujący się w 20-metrowej skarpie autobus, a także przerażonych turystów, którym miejscowi mieszkańcy pomagają wydostać się do góry. Na miejscu pojawiło się wiele jednostek policji i służb ratunkowych.

 

 

 

Rzeczniczka polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ewa Suwara potwierdziła w rozmowie z TVN24, że poszkodowanych zostało 38 obywateli naszego kraju, w tym 22 trafiło do szpitali. Stan jednej z osób uznaje się za zagrażający życiu.

 

Według wstępnych ustaleń, przyczyną wypadku była utrata kontroli nad pojazdem przez kierowcę. Autokar należał do biura podróży Coral Travel.

 

Źródło: YouTube.com, TVN24.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com