Samoloty z Turcji  do Albanii transportują imigrantów muzułmańskiego pochodzenia. Przesiedleni mają zostać umieszczeni na obszarach, gdzie mieszka grecka mniejszość narodowa.Prezent Turcji oraz premier Albanii zawarli umowę, aby osadzić tam imigrantów. Zdarzenie może być odbierane jako pewnego rodzaju kara za to, że Grecy nie wyrazili zgody na przyjęcie imigrantów z Turcji. 

 

Według informacj podawanych przez „Armadny Magazin”, na należące do Albanii tereny w  części północnego Epiru zaczęto już przysyłać  muzułmańskich imigrantów, którzy początkowo zostali uziemieni w Turcji próbując nielegalnie przekroczyć granicę należącą do Grecji. Imigranci w ten sposób  chieli przedostać się do krajów Europy Zachodniej.  Do miast oraz wsi w Albani ma dotrzeć następna taka grupa Działania odbywają się przy użyciu samolotów na podstawie umowy między stroną turecką, a Albanią. Dokument podpisał prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan oraz premier Albanii Edi Rama.

 

Wiadomość  umieszczona na słowackim  portalu mówi finalnie o  liczbie 30 tys. imigrantów, którzy mają zostać umieszczeni na ziemiach Albanii.  Ulokowani będą  między innymi w okolicach przejść granicznych między Albanią i Grecją. Wymienia się w tym miejscu takie  miejscowości, jak Kakavia, Rípesi, Mavromati, Treis Géfyres, Kapestítsa.

 

 

Władze w Albanii oraz Turcji zdają sobie doskonale sprawę, że Grecji będzie dużo ciężej pilnować porządku na granicy, która znajduje się na  górskim terenie Epiru. Należy przypomnieć dla porównania tej sytuacji, iż granica turecko– grecka przebiega w większości przez rzekę Evros. Zastosowane w tym przypadku rozwiązanie pokazuje, że Grecja znajduje się w bardzo trudnym położeniu. Zabieg z wykorzystaniem  muzułmańskich imigrantów to pewnego rodzaju sygnał o taktyce  nacisku na Grecję, aby  zmusić ją do bronienia swych granic się z dwóch stron. Wspominani imigranci pochodzą  najgęściej  z terenów Pakistanu i Afganistanu.

 

Albania od dawna chce zmniejszyć wpływ Greków, którzy zamieszkują  północny Epir. Umowa między premierem Albanii i prezydentem Turcji zakłada  osiedlanie się nowych mieszkańców przybyłych z Azji na terenach, gdzie mieszkają aktualnie dość licznie Grecy. Sprowadzając imigrantów władze Albanii liczą na zmianę charakteru demograficznego na tym obszarze.

 

Zażalenia greckiej mniejszości mogą  zostać pominiętę z racji wprowadzenia w Albanii stanu wyjątkowego, aby walczyć z epidemią koronawirusa. W państwie tym wirus obecnie nie spowodował fali zgonów.

 

 

Źródło: pch24.pl

Źródło fot.: Wikipedia Cammons

Wiele osób z niepokojem spogląda na to co dzieje się w rejonie granicy grecko-tureckiej gdzie dochodzi do starć pomiędzy greckimi funkcjonariuszami a ludźmi migrującymi prze z Turcję z Bliskiego Wschodu. Choć wśród nich jest spora grupa uchodźców uciekających z pogrążonego wojną regionu Idlib na północy Syrii, to jednak wśród migrantów też, jest również sporo osób pochodzących z terenów innych państw, aniżeli Syria. Co ciekawe, stronę grecką w odpieraniu szturmu imigrantów na granicę UE, wesprzeć ma również Polska.

 

W środę odbyło się w Brukseli spotkanie ministrów spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej. Omówiono tam, w ramach nadzwyczajnego posiedzenia, możliwe do podjęcia reakcje na to co dzieje się u greckich granic. Z propozycją wsparcia i skierowania w tamten rejon policjantów oraz pograniczników, wyszła również strona polska.

 

W imieniu polskich władz złożyłem deklarację, że Polska jest w stanie bardzo szybko, jeżeli będzie taka potrzeba, wysłać do Grecji 100-osobowy oddział Straży Granicznej i 100-osobowy oddział Policji. Jesteśmy w stanie udzielić Grekom bardzo realnej pomocy – poinformował rozmawiając z dziennikarzami szef MSWiA Mariusz Kamiński.

 

Informacja w tej sprawie została już przekazana do Frontexu (Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej) przez Komendanta Straży Granicznej w porozumieniu z ministrem Kamińskim.

 

Już wcześniej, przedstawiciele władz w Atenach zaapelowały o wsparcie do UE. Frontex nie ma jednak swoich funkcjonariuszy stałego korpusu, dlatego działania oparte są na funkcjonariuszach straży granicznej z poszczególnych państw członkowskich.

 

Zobacz też:

TO imigranci robią dziecku! Udostępniono przerażające nagranie [WIDEO]

 

Kiedy plan operacyjny dotyczący szybkiej interwencji, Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej zwróci się do państw członkowskich oraz tych należących do strefy Schengen o natychmiastowe zapewnienie pograniczników, a także innych osób stanowiących personel z rezerwy szybkiego reagowania.

 

Miejmy nadzieję, że sytuacja się uspokoi, ale musimy przewidywać różne warianty rozwoju sytuacji, dlatego jako Polska jesteśmy gotowi, żeby realnie udzielić pomocy Grekom – wyjaśnił szef MSWiA.

 

Zapewniono też, że nie jest brany pod uwagę udział w relokacji imigrantów.

 

Relokacja uchodźców nie wchodzi w grę. To jasno dzisiaj zostało powiedziane przeze mnie. Żadne rozmowy na temat przymusowych relokacji nie wchodzą w grę. W grę wschodzi realna obrona granicy grecko-tureckiej, którą traktujemy jako zewnętrzną granicę UE. Tu Polska przedstawia konkretne, realne propozycje, które mogą uspokoić sytuację na granicy UE – powiedział Mariusz Kamiński.

 

 

Źródło: Forsal.pl

Fot.: YouTube/Straż Graniczna (zrzut ekranu)

W ostatnich dniach znów mówi się głośno o nielegalnych imigrantach, a dokładniej o ich kolejnej fali, w związku z decyzją Turcji o zaprzestaniu dalszego blokowania ich drogi na tereny państw Unii Europejskiej. W efekcie takich podjętych kroków przez stronę turecką, doszło do starć przy granicy z Grecją, wynikłych między funkcjonariuszami greckimi a próbującymi przedrzeć się imigrantami.

 

Pojawiające się w sieci i mediach nagrania ukazujące napiętą atmosferę oraz walki jakie mają miejsce na granicy grecko-tureckiej mogą wielu przerażać. Jeszcze bardziej wstrząśnięci jednak będą ci internauci, którzy ujrzą w jaki sposób niektórzy z migrantów wykorzystują dzieci do, jak można wnioskować z kontekstu i okoliczności, wzbudzania litości przy staraniach o przedostanie się na tereny Grecji.

 

Faktem jest, że zapewne wielu z migrujących przez Turcję osób ucieka przed dramatem jaki rozgrywa się przy okazji zaognionej w ostatnim czasie sytuacji panującej w rejonie syryjskiej prowincji Idlib, będącej ostatnim bastionem rebeliantów walczących z siłami prezydenta Baszara Al-Asada. Jednakże wśród takiego tłumu nielegalnych imigrantów, których często trudno jest zidentyfikować, mogą starać się przedostać osoby o nieczystych zamiarach, jak np. bojownicy należący do terrorystycznych organizacji. Wiadomo też, że w gronie tychże ludzi, jest również bardzo duża liczba osób uciekających z innych terenów, aniżeli Syria.

 

Pomijając jednak wszelkie analizy, trudno jest usprawiedliwiać męczenie dzieci oraz celowe duszenie ich dymem, aby wyglądać na bardziej utrudzoną rodzinę.

 

🔶**Szok❗ Migranci na granicy Turecko-Greckiej i ich sposoby na zwiększenie dramatyzmu. Bicie, szarpanie i zmuszanie dzieci do wdychania dymu, żeby płakały…. i biegiem przed kamery❗**

Gepostet von Jerzy Kordowski am Montag, 2. März 2020

 

 

Źródło: Facebook/Polityczny Horyzont Zdarzeń (grupa)

 

Robi się coraz bardziej nieprzyjemnie. Pewnie wszyscy myśleli, że kryzys migracyjny mamy już za sobą. To wideo pokazało jednak, że tak nie jest. Doszło do poważnych starć. 

Jeżeli ktokolwiek myślał, że to już koniec kryzysu migracyjnego jak widać się pomylił. Na granicy Grecji z Turcją doszło do poważnych starć. Na granicy pojawili się uchodźcy, którzy zaczęli rzucać kamieniami i innymi przedmiotami w straż graniczną. Funkcjonariusze musieli użyć gazu łzawiącego.

 

Grecja stanęła przed zorganizowaną, masową i nielegalną próbą naruszenia swoich granic. Zapobiegliśmy ponad 4000 prób nielegalnego przekroczenia naszych granic. Rząd robi wszystko, by chronić greckie granice.

-powiedział Stelios Pecas- rzecznik greckiego rządu.

 

Nagły napływ uchodźców może być przyczyną ostatniego działania Turcji, która zaznaczyła, że już nie będzie zatrzymywać uchodźców, którzy będą chcieli przedostać się do Europy. W Syrii zabitych zostało 33 tureckich żołnierzy – po tym ataku prezydent Turcji zdecydował się na przepuszczenie przez granicę wielu uchodźców. Dodał także, że chce by międzynarodowe władze wzięły odpowiedzialność za to co się stało w Syrii.

 

Poniżej znajduje się film z granicy:

Live from Greece-Turkey border

Hundreds of refugees trapped in buffer zone between Greece and Turkey

Gepostet von RT am Samstag, 29. Februar 2020

 

Źródło: RT, Rmf.fm

Foto: Pixabay.com

Decyzja w Turcji już zapadła. Wiadomo, że uchodźcy z Syrii nie będą zatrzymywani w drodze do Europy.

Wysoki rangą urzędnik w stolicy Turcji, Ankarze, zdradził jakie decyzje w sprawie uchodźców z Syrii podjęła Turcja. Wiadomo już, że nie zostaną na terytorium Turcji uchodźcy, którzy drogą morską lub lądową spróbują dostać się do Europy.

 

Turcja nie będzie zatrzymywać na swym terytorium uchodźców z Syrii, którzy podejmą próbę, by drogą morską lub lądową dostać się do Europy

 

– powiedział w rozmowie z agencją Reutera wysoko postawiony urzędnik w Ankarze.

 

Decyzja w tej sprawie już zapadła

 

– podkreślił.

 

W 2016 r. Turcja zawała z Unia Europejską umowę, że zobowiąże się, aby umieścić na swoim terytorium w ośrodkach przejściowych uchodźców, którzy chcą się ubiegać o azyl w dowolnych krajach Unii Europejskiej. Ponieważ rozpatrywanie wniosków o azyl może stanowić proces pracochłonny i w związku z tym czasowo wydłużony, uchodźcy nie będą mieli gdzie się podziać.

 

CZYTAJ TAKŻE: Rodzina się powiększyła. Roksana Węgiel opowiada o narodzinach chłopca! (WIDEO)

 

Rzecznik prezydenta Turcji opublikował w piątek oświadczenie, w którym apelował, aby społeczność międzynarodowa zaangażowała się w sytuację Idliby, gdzie trwa walka armii syryjskiej przeciwko rebeliantom. Interwencję w Idlibie prowadzą także wojska tureckie. W czwartek zginęło 29 żołnierzy z Turcji w wyniku ostrzału samolotów syryjskich wspomaganych przez Rosjan.

 

„Turecka artyleria od kilku godzin prowadzi ostrzał celów w Idlibie, o których wiadomo, że są związane z reżymem Baszara el-Asada”

 

– oświadczył w nocy z czwartku na piątek dyrektor ds. komunikacji społecznej w tureckim ministerstwie obrony Fahrettin Altun.

 

CZYTAJ TAKŻE: Nietrzeźwy ojciec z 6-letnim dzieckiem. Jak reagowali przechodnie? (WIDEO)

 

Źródło: wnp.pl / foto zrzut ekranu Youtube.com byJ

Żyjemy w czasach, kiedy co jakiś czas pojawiają się obawy o międzynarodowe bezpieczeństwo w związku z napięciami jakie pojawiają się między mocarstwami na świecie. Areną takich tarć często stają się tereny krajów, które przez lata są w swoisty sposób targane wojennymi działaniami. Ostatnie dni i godziny mogą znów wywoływać emocje. W wyniku nalotów, w których uczestniczyła Rosja, zginąć mieli bowiem według nieoficjalnych informacji żołnierze państwa należącego do NATO.

 

Niepokojące doniesienia docierają z północnej część Syrii, w której od lat trwa wojna domowa. Obecnie, ostatnim bastionem rebeliantów walczących z tamtejszymi siłami rządowymi są tereny prowincji Idlib. Od początku bieżącego miesiąca nasiliły się tam walki pomiędzy obydwiema stronami.

 

Jak poinformowało m.in. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR), w regionie tym został przeprowadzony atak lotnictwa syryjskiego i rosyjskiego.

 

Należąca do Syrii maszyna Su-22 oraz rosyjska Su-24 dokonały bombardowania w rejonie miejscowości Kansafra. Prawdopodobnie zaatakowany został konwój, który w wyniku tego incydentu zawrócił do Turcji.

 

Według pojawiających się informacji zniszczone zostały cztery wozy należące do Turcji, również angażującej się w syryjski konflikt. Według pojawiających się nieoficjalnych informacji, mogło tam również stracić życie nawet 13 żołnierzy tureckich. O takich liczbach powiedziała m.in. rosyjska agencja informacyjna RIA Novosti.

 

W opinii SOHR działania te są najprawdopodobniej częścią walk o leżące we wschodniej części Idlibu miasta Nairab. Strona Turecka wspierać ma w tej części Syrii dążenia rebeliantów do odzyskania kontroli nad terenami, które utracili na rzecz sił podległych syryjskim władzom. Choć atak lotnictwa rosyjskiego i syryjskiego, w wyniku którego straty poniosła Turcja, nie został oficjalnie skomentowany zbyt szybko przez obydwa państwa, to jednak szef MSZ Federacji Rosyjskiej Sergiej Ławrow zadeklarował, że Rosja przygotowuje się do prowadzenia negocjacji z Ankarą ws. sytuacji w Idlibie.

 

 

 

Źródło: o2.pl ; Twitter/@wszewko

Fot.: Wikimedia Commons

W ostatnim czasie za spory sukces dyplomatyczny obecnego rządu w Polsce uznaje się faktyczne wzmacnianie pozycji naszego państwa na arenie międzynarodowej. Poszczycić możemy się bez wątpienia dobrymi relacjami m.in. ze Stanami Zjednoczonymi, które zniosły dla polskich obywateli wizy kilka miesięcy temu. Było to głośne wydarzenie, tym bardziej iż stało się to po wielu latach starań strony polskiej. Teraz pojawiły się informacje o zniesieniu wiz dla Polek i Polaków w przypadku kolejnego kraju, do którego wielu z nas podróżuje.

 

Już od dnia 2 marca bieżącego roku, dla wielu wielu naszych rodaków spędzanie wakacji lub organizowanie długo planowanych czy nawet spontanicznych wypraw turystycznych stanie się zapewne łatwiejsze. Wszystko przez to, co ogłoszono w ostatnich godzinach. Są to jednak dobre wieści nie tylko dla Polski.

 

Jak przekazał w specjalnym komunikacie Hami Aksoy pełniący obowiązki rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Turcji, państwo to podjęło decyzję o zniesieniu wiz dla ludzi z pięciu państw znajdujących się na kontynencie europejskim. Właśnie w tym gronie znalazła się również nasza Ojczyzna.

 

Dzięki tej zmianie, turyści będą mieli możliwość przebywania na terytorium Turcji przez czas do 90 dni na przestrzeni półrocznego okresu. Oprócz nas, wizy strona turecka zniosła też dla obywateli Niderlandów, Belgii, Austrii oraz Hiszpanii. Turcy liczą, iż takie rozwiązania pomogą również im samym i przyczynia się w pozytywny sposób dla ich kraju.

 

Jak stwierdził Hami Aksov z tureckiego MSZ, ma to pomóc rozwinąć relacje ekonomiczne, handlowe i kulturalne, a także co raczej oczywiste, Turcja liczy przy zniesieniu wiz na zwiększenie potencjału turystycznego.

 

Podjętą decyzję, Turcja ogłosiła słowami rzecznik MSZ w dniu dzisiejszym.

 

Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na fakt, że według danych Polskiej Izby Turystycznej, to właśnie Turcja plasuje się na 2. miejscu w rankingu ulubionych wakacyjnych kierunków turystów z naszego kraju.

 

 

Źródło: wPolityce.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Prezydent Turcji – Erdogan zagroził Europie. Ostrzegł m.in przed nową falą imigrantów. Może być niebezpiecznie. 

Prezydent Turcji ostrzegł Europę przed nową falą imigrantów. Dodatkowo zagroził otwarciem granic. Zaznaczył, że na granicy pojawi się kolejne 100 tysięcy uchodźców. Stwierdził, że skutki odczuje cała Europa głównie Grecja.

 

Erdogan zaznaczył, że będzie to kolejny kryzys imigracyjny. Jest się czego bać? Wszystko na to wskazuje! Według ekspertów w Europie niedługo może pojawić się nie 100 tysięcy, a miliony imigrantów.

 

Przypomnijmy, że Turcja przyjęła już 3,7 milionów imigrantów. Teraz chce, by kraje Unii Europejskiej przyjęły kolejnych. Domaga się również otwarcia granic.

 

Źródło: medianarodowe.com

Foto: Flickr.com

W tym tygodniu, fani piłki nożnej na starym kontynencie żyją emocjami jakie zapewniają im rozgrywki Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Rozgrywane spotkania były oczywiście też ważne dla polskich kibiców sympatyzujących z wielkimi europejskimi klubami oraz obserwującymi poczynania naszych rodaków występujących w europejskich pucharach. Szczególnie w pamięci widzów utkwić może na długo pojedynek pomiędzy RB Lipsk a Benficą Lizbona. Chociaż klub z Portugalii prowadził do 89 minuty 2:0, to w ostatniej chwili RB Lipsk zdołał doprowadzić do remisu. Również jednak w meczach Ligi Europejskiej nie brakuje emocji i smaczków, a przyczynia się do tego m.in. polityka.

 

W Stambule rozegrano spotkanie grupy J tegorocznych rozgrywek Ligi Europy. Lokalna drużyna Basaksehir, który przed tym spotkaniem zajmował pierwsze miejsce w grupie, zmierzyła się z AS Roma.

 

Należy wspomnieć, że stworzony swego czasu z trzech mniejszych drużyn Basaksehir uznawany jest za klub wspierany przez prezydenta Turcji Recepta Erdogana, wokół którego w ostatnim czasie wiele mówiło się na świecie w związku z interwencją wojsk tureckich w Syrii i operacji wymierzonej w Kurdów. Turecki przywódca ma pozostawać w konflikcie z fanami innych zespołów ze Stambułu (Galatasarayu, Besiktasu i Fenerbahce SK), a wspierany przez niego Basakeshir ma być dla nich konkurencją.

 

To właśnie zarejestrowany przez kamerę w trakcie transmisji meczu wyraz twarzy prezydenta Erdogana stał się hitem wśród wielu sympatyków AS Roma (i prawdopodobnie niektórych tureckich klubów). Kiedy w Stambule gospodarze przegrywali już 0-3, mina tureckiego prezydenta mówiła sama za siebie. Jak widać, przywódca określany często „nowym sułtanem”, był wyjątkowo zdegustowany postawą drużyny, której sam kibicuje.

 

 

Po odniesionej porażce, turecki zespół spadł na trzecie miejsce w grupie, które nie upoważnia do dalszego udziału w rozgrywkach, a AS Roma znalazło się na drugiej pozycji za niemiecką drużyną Borussia Mönchengladbach. Do rozegrania w fazie grupowej Ligi Europy w tym sezonie, pozostaje piłkarzom jednak jeszcze jedna kolejka w dniu 12 grudnia.

 

💦💦💦💦💦🤣🤣🤣🤣💦💦💦💦💦

Gepostet von As Roma Io Non Vivo Senza Te am Donnerstag, 28. November 2019

 

 

Źródło: onet.pl ; wikipedia.pl ; TVP Info ; YouTube/Super Highlights Gol diretta Stadio ; Facebook/@nonmollaremailottaevinciinsiemeanoiasr

Fot.: Pixabay