Donald Tusk dał się poznać jako osoba, która pomimo sprawowania funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej, nadal lubi dogryzać politykom mającym inny pomysł na politykę niż on sam.

 

 

Naturalnie uważamy to za nietakt i wychodzenie ponad własne kompetencje, podobnie jak w przypadku Georgette Mosbacher w kwestii poparcia TVN. Tusk nie został wybrany na swoje stanowisko aby pouczać przywódców innych państw, a tym bardziej sugerować im iż zachowują się w polityce podobnie jak zachowywali się naziści.

 

Takie wrażenie po jego słowach odniosła przynajmniej duża cześć węgierskiej sceny politycznej, która oburzyła się po wypowiedzi byłego premiera Polski.

 

 

Tusk porównał bowiem politykę Viktora Orbana do tej prowadzonej i promowanej przez Carla Schmitt’a, który jako prawnik i konstytucjonalista budował podstawy prawne i ideologiczne nazistowskich Niemiec.

 

Oto fragment wywiadu dla „Der Spiegel”:

 

Spiegel: Czy Węgry nadal są demokracją?

Tusk: Orbán rządzi na Węgrzech środkami nadzwyczajnymi od czasu kryzysu uchodźczego. Wykorzystuje strach przed migracją, a teraz przed wirusem, aby rozszerzyć swoją władzę. Niektóre z jego środków prawdopodobnie będą uzasadnione. Jego podejście może nie budzić zastrzeżeń z formalno-prawnego punktu widzenia. Ale to nie ma nic wspólnego z duchem demokracji. Ile razy w naszej historii widzieliśmy, jak politycy stosują prawa, które zostały wprowadzone w celu rozszerzenia ich uprawnień? Wiemy to z Niemiec. Jestem pewien: Carl Schmitt

Spiegel: …prawnik konstytucjonalista, który usprawiedliwiał reżim nazistowski…

Tusk:…tak, Carl Schmitt byłby bardzo dumny z Viktora Orbána.”

 

 

Słowa te wywołały wzburzenie i ataki Węgrów na Tuska, którzy przypomnieli mu o jego korzeniach i o tym iż ponoć jego dziadek był członkiem Wehrmachtu.

 

 

 

Kto ma tutaj rację? Kogo byście poparli?

 

 

Źródła:

Fot.: Wikipedia

twitter/@schmidtmariaHU

wpolityce.pl

Wbrew pozorom w czasie pandemii koronawirusa polityczne zaczepki nadal mają miejsce. Ostatnio Tusk podzielił się swoimi przemyśleniami na temat koronawirusa przeprowadzonych na osobach związanych ze środowiskiem PiS.

 

Członkowie rząd zostali poddani testom, gdyż minister M. Woś powiadomił, że jest zarażony wirusem. Reakcja władzy na tę wiadomość była szybka, ponieważ dotyczy osób, które pełnią newralgiczne funkcje w walce z pandemią Koronawirusa. Natomiast nie wszyscy byli z niej zadowoleni.

 

D. Tusk na swoim koncie na Twitterze napisał „Łatwiejszy i szybszy dostęp do testów dla ludzi władzy niż dla chorych i lekarzy to oblany test z przyzwoitości i demokracji”

 

Wpis nie spodobał się byłej premier B. Szydło, która odpowiedziała w następujący sposób „Teraz jest szczególny czas dla polityków. Byli premierzy powinni o tym wiedzieć. Słowo to wielki oręż. Niektórzy uważają, że można powiedzieć lub napisać wszystko. Byle polityczna nawalanka trwała. To ci politycy Panie @donaldtusk oblewają test z przyzwoitości i demokracji

 

Tusk chciał zwrócić uwagę na fakt, że nie każdy może być poddany testom tak szybko, lecz najwidoczniej zapomniał, iż tylko sprawnie funkcjonujący rząd jest w stanie dbać o obywateli.

 

W związku z przedstawioną sytuacją zostało odwołane posiedzenie Rady Gabinetowej, a ministrowie zostali poddani domowej kwarantannie.
Dziś podano wiadomość o negatywnym wyniku testów wszystkich ministrów na obecność COVID-19.

 

Sytuacja związana z pandemią jest dynamiczna, a najbliższe dni pokażą, czy efekty zamknięcia wielu obiektów użyteczności publicznej przyniosły oczekiwane efekty. Trzeba zauważyć, iż w sprawie pandemii Unia Europejska nie poucza Polski, a wręcz przeciwnie nasz kraj często przedstawiany jest jako przykład postępowania. W sytuacji tak dużego niebezpieczeństwa warto współpracować dla dobra całej Europy.

 

Źródło: ”Do Rzeczy”,  ”Polsat”

Fot.: ”Wikipedia Commons ”

W świecie polityki pojawił się kontrowersyjny temat – wprowadzenie ustawy, która gwarantuje stacji TVP 2 miliardy złotych.

Posłowie PiS przegłosowali ustawę, która gwarantuje dofinansowanie stacji telewizyjnej TVP w wysokości 2 mld złotych.

 

W związku z wprowadzenie ustawy było już głośno o wulgarnym geście Joanny Lichockiej, ale ostatni wpis Donalda Tuska także wywołał spore poruszenie w internecie. Wiele osób udostępniło, a także skomentowało post. Donald Tusk podkreślił w nim, że opozycja, czyli m.in. Koalicja Obywatelska chciała wydać te 2 miliardy złotych nie na TVP, ale na onkologię. Politycy opozycji argumentują to tym, że w Polsce mamy najwyższy w Europie wskaźnik umieralności na raka.

 

Natomiast w mocnych słowach Tusk stwierdził, że 2 miliardy złotych PiS wydał na nowotwór.

 

To bardzo subtelna różnica: opozycja chce przeznaczyć dwa miliardy na onkologię, a PiS na nowotwór.

 

– napisał Donald Tusk na Twitterze.

 

CZYTAJ TAKŻE: Nowa moda na Twitterze. Gest Lichockiej parodiują internauci (WIDEO)

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Pierwsza śmierć z powodu koronawirusa w Europie! Świat w panice

 

Post Donalda Tuska znalazł swoich zwolenników i przeciwników. Internauci odezwali się w komentarzach i napisali ciekawe opinie:

 

Półtora tysiąca polubień i pięćset podań dalej w piętnaście minut! To pokazuje jak jest Pan potrzebny

 

A przez 8 lat czemu nie chciała ? nakłady na ochronę zdrowia ogółem w 2019 r. wyniosły ok 97 mld zł 2014 – 79,05 mld zł (4,60 proc. PKB), – 2013 – 74,88 mld zł (4,58 proc. PKB), – 2012 – 70,77 mld zł (4,43 proc. PKB), Od 2014 + 17 mld zł rocznie. Amen

 

W czasach rządów PO służba zdrowia była w fatalnej kondycji. Lekarze wystosowali list do NFZ, w którym informowali, że jeżeli sytuacja się nie poprawi będą zmuszeni odwoływać zabiegi pacjentów, którzy bez operacji zagrożeni są śmiercią. Szpitale masowo odwoływały operacje

 

Źródło: otopress.pl, Twitter.com / foto screen Youtube.com Radio ZET

 

Donald Tusk udzielił obszernego wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Szef Europejskiej Partii Ludowej nie byłby sobą, gdyby nie odniósł się zarówno do Donalda Trumpa, jak i Jarosława Kaczyńskiego.

On [Trump] jest wpatrzony w siebie, choć potrafi być ujmujący jako człowiek. Ale to, co stało się w Stanach, to jedno z najbardziej zatrważających zjawisk w historii polityki. Byłem wychowany w micie Ameryki. Nam się wydawało, że ten świat się nie wywróci, dopóki są Stany Zjednoczone. Koszmar senny, co tam się stało. A skoro tak, to co jeszcze może się stać

— powiedział szef EPL.

Do przewidzenia było, że polityk wobec prezesa PiS również nie będzie miał zbyt wiele dobrego do powiedzenia.

Uważam, że ma w sobie dużo zła, jest nieszczęściem dla Polski – co nie oznacza, że czuję nienawiść. Osobiste relacje z Kaczyńskim nie mają dla mnie znaczenia. Mam swoje emocje, jednak w polityce udaje mi się nad nimi panować. Ale skłamałbym, gdybym powiedział, że przed snem modlę się o jego powodzenie

— stwierdził były przewodniczący Rady Europejskiej.

Na te słowa postanowiła zareagować Beata Mazurek. Była rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego w ostrym wpisie na Twitterze scharakteryzowała postać Tuska.

wpolityce.pl/Twitter/Red./Fot. Facebook Donald Tusk

W Internecie pojawił się sondaż. Zapytano Polaków którego polityka najchętniej zaprosiliby na Wigilię. Wyniki są dosyć ciekawe. 

IBRIS przeprowadził nowy sondaż. Zapytał Polaków, którego polityka najchętniej zaprosiliby na Wigilię. Na pierwszym miejscu uplasował się aktualny prezydent Andrzej Duda, którego zaprosiłoby 25,9% Polaków.  Na drugim miejscu pojawił się obecny premier Mateusz Morawiecki, którego wybrało 19, 6% badanych. Trzecie miejsce zajął Donald Tusk otrzymując 8%.

 

Małgorzata Kidawa-Błońska oraz Władysław Kosiniak-Kamysz mogliby liczyć na 5,7% badanych. Jarosław Kaczyński na 5%, Borys Budka na 4,7%, Robert Biedroń na 4,2%, z kolei Szymon Hołownia na 3,5%, a Elżbieta Witek na 3,3%.

 

Krzysztofa Bosaka na Wigilie zaprosiłoby 2,4% osób, a Janusza Korwin Mikkego 2,4%.

 

Źródło: propolski.pl

Foto:

Wielu widziało go w roli „zbawcy na białym koniu”. Jak się okazało nie chciał jej odegrać. Donald Tusk pomimo zachęt wielu publicystów czy celebrytów nie podjął się zadania rywalizacji o prezydenturę z Andrzejem Dudą.

 

Jak się okazuje magia urzędu prezydenckiego nie jest mu jednak całkiem obojętna. Podczas jednego ze spotkań promujących jego nową książkę pt. „Szczerze” na pytanie dziennikarza czy bierze pod uwagę start w wyborach prezydenckich w 2025 roku wyraźnie zostawił sobie taką możliwość. Jak stwierdził:

 

Wszystko biorę pod uwagę. Oj, nawet jakieś bardzo czarne scenariusze, nawet i to co może być za pięć lat, albo i to, kogo może nie być. Tak, biorę to pod uwagę. 

 

Tusk, który jest aktualnie przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej zapowiedział również aktywniejszy udział w polskim życiu politycznym. Pomimo, że uzasadnia go chęcią wzmacniania EPL, do której należą zarówno PO jak i PSL wcale nie musi o to chodzić. Jak twierdzą osoby z kręgów PO tak naprawdę celem jest odsunięcie od władzy w Platformie Grzegorza Schetyny, jej aktualnego przewodniczącego.

 

 

/red./

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu

Jak wiadomo nie od dziś w Platformie Obywatelskiej nie dzieje się najlepiej. Od jakiegoś czasu brakuje im charyzmatycznego lidera, który poprowadziłby ich do zwycięstwa. Ostatni sondaż jednak nie pozostawił złudzeń. Schetyna musi odejść…

Od jakiegoś czasu Platformie Obywatelskiej brakuje charyzmatycznego lidera, który poprowadziłby tą partię do zwycięstwa. Ostatni sondaż przeprowadzony przez Kantar dla „Wysokich Obcasów” nie pozostawia złudzeń.

 

Grzegorz Schetyna przegrał bowiem ze wszystkimi! Popiera go zaledwie 4% ankietowanych! W sondażu największe poparcie otrzymał Borys Budka bo aż 30%, drugie miejsce zajęła Małgorzata Kidawa-Błońska zdobywając 23%, na trzecim miejscu uplasował się były premier Donald Tusk z poparciem 11%. Czwarte miejsce zajął Rafał Trzaskowski zdobywając 10% poparcia, a na piątym miejscu znajduje się Barbara Nowacka z 7% poparciem.

 

Myślicie, że liderem Platformy Obywatelskiej powinien być ktoś inny?

 

Źródło: nczas.com

 

Jak się okazuje politycy wiodą w Brukseli całkiem niezłe życie. Nie zgadniecie ile Donald Tusk wydał na szampana. Kwota zwala z nóg. 

Jak się okazuje politycy wiodą całkiem niezłe życie w Brukseli. Przykładem może być Donald Tusk, który od kiedy został przewodniczącym Rady Europy niczego sobie nie odmawia.

 

Jak informuje Super Express polityk wydał ostatnio pół miliona za cztery tysiące butelek szampana, który produkowany jest we Francji. Jest to produkt klasy najwyższej.

 

Podobno wcześniej zorganizowano również zabawę dla pracowników Rady Europejskiej. Tym razem wydano na nią ćwierć miliona złotych.

 

Żyć nie umierać. Pewnie podobałoby się Wam życie w Brukseli.

 

Źródło: dorzeczy.pl, pudelek.pl

 

Marcin Horała, szef sejmowej komisji śledczej ds. VAT chce postawić przed Trybunałem Stanu Donalda Tuska i Ewę Kopacz czyli byłych premierów. Co więcej, uważa, że powinni do nich dołączyć również  byli ministrowie finansów czyli Jacek Rostowski i Mateusz Szczurek.

 

Teza posła Horały powstała w związku z posiedzeniem komisji śledczej ds. VAT. Jej prace zmierzają do końca, a tym samym zbliża się moment  opracowania projekt raportu końcowego.  Referując go, przewodniczący komisji Marcin Horała (PiS) stwierdził, że przed Trybunałem Stanu powinni stanąć zarówno Donald Tusk i Ewa Kopacz, jak i wspomniani powyżej byli ministrowie finansów.

 

Jak stwierdził poseł Horała:

 

Donald Tusk jako szef rządu kierował do Sejmu projekty nowelizacji ustawy o VAT, które pod pozorem znoszenia zbędnych barier administracyjnych rozszczelniały system podatkowy, a następnie nie inicjował prac legislacyjnych nad środkami prawnymi, które w innych państwach Unii Europejskiej prowadziły do zahamowania przestępczości podatkowej.

 

Komisja, popularniej zwana „vatowska” powstała w lipcu 2018 roku. Do jej zadań zalicza się badanie działań zabezpieczających dochody budżetu państwa z tytułu  podatków VAT oraz akcyzy. Jej działania koncentrują się głównie na okresie rządów PO-PSL (2007-2015).

 

O ostatecznym kształcie projektu raportu zdecyduje głosowanie wszystkich członków komisji.

 

 

/red./

Foto: zrzuty z Youtube.com