W świecie polityki pojawił się kontrowersyjny temat – wprowadzenie ustawy, która gwarantuje stacji TVP 2 miliardy złotych.

Posłowie PiS przegłosowali ustawę, która gwarantuje dofinansowanie stacji telewizyjnej TVP w wysokości 2 mld złotych.

 

W związku z wprowadzenie ustawy było już głośno o wulgarnym geście Joanny Lichockiej, ale ostatni wpis Donalda Tuska także wywołał spore poruszenie w internecie. Wiele osób udostępniło, a także skomentowało post. Donald Tusk podkreślił w nim, że opozycja, czyli m.in. Koalicja Obywatelska chciała wydać te 2 miliardy złotych nie na TVP, ale na onkologię. Politycy opozycji argumentują to tym, że w Polsce mamy najwyższy w Europie wskaźnik umieralności na raka.

 

Natomiast w mocnych słowach Tusk stwierdził, że 2 miliardy złotych PiS wydał na nowotwór.

 

To bardzo subtelna różnica: opozycja chce przeznaczyć dwa miliardy na onkologię, a PiS na nowotwór.

 

– napisał Donald Tusk na Twitterze.

 

CZYTAJ TAKŻE: Nowa moda na Twitterze. Gest Lichockiej parodiują internauci (WIDEO)

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Pierwsza śmierć z powodu koronawirusa w Europie! Świat w panice

 

Post Donalda Tuska znalazł swoich zwolenników i przeciwników. Internauci odezwali się w komentarzach i napisali ciekawe opinie:

 

Półtora tysiąca polubień i pięćset podań dalej w piętnaście minut! To pokazuje jak jest Pan potrzebny

 

A przez 8 lat czemu nie chciała ? nakłady na ochronę zdrowia ogółem w 2019 r. wyniosły ok 97 mld zł 2014 – 79,05 mld zł (4,60 proc. PKB), – 2013 – 74,88 mld zł (4,58 proc. PKB), – 2012 – 70,77 mld zł (4,43 proc. PKB), Od 2014 + 17 mld zł rocznie. Amen

 

W czasach rządów PO służba zdrowia była w fatalnej kondycji. Lekarze wystosowali list do NFZ, w którym informowali, że jeżeli sytuacja się nie poprawi będą zmuszeni odwoływać zabiegi pacjentów, którzy bez operacji zagrożeni są śmiercią. Szpitale masowo odwoływały operacje

 

Źródło: otopress.pl, Twitter.com / foto screen Youtube.com Radio ZET

 

Donald Tusk udzielił obszernego wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Szef Europejskiej Partii Ludowej nie byłby sobą, gdyby nie odniósł się zarówno do Donalda Trumpa, jak i Jarosława Kaczyńskiego.

On [Trump] jest wpatrzony w siebie, choć potrafi być ujmujący jako człowiek. Ale to, co stało się w Stanach, to jedno z najbardziej zatrważających zjawisk w historii polityki. Byłem wychowany w micie Ameryki. Nam się wydawało, że ten świat się nie wywróci, dopóki są Stany Zjednoczone. Koszmar senny, co tam się stało. A skoro tak, to co jeszcze może się stać

— powiedział szef EPL.

Do przewidzenia było, że polityk wobec prezesa PiS również nie będzie miał zbyt wiele dobrego do powiedzenia.

Uważam, że ma w sobie dużo zła, jest nieszczęściem dla Polski – co nie oznacza, że czuję nienawiść. Osobiste relacje z Kaczyńskim nie mają dla mnie znaczenia. Mam swoje emocje, jednak w polityce udaje mi się nad nimi panować. Ale skłamałbym, gdybym powiedział, że przed snem modlę się o jego powodzenie

— stwierdził były przewodniczący Rady Europejskiej.

Na te słowa postanowiła zareagować Beata Mazurek. Była rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego w ostrym wpisie na Twitterze scharakteryzowała postać Tuska.

wpolityce.pl/Twitter/Red./Fot. Facebook Donald Tusk

W Internecie pojawił się sondaż. Zapytano Polaków którego polityka najchętniej zaprosiliby na Wigilię. Wyniki są dosyć ciekawe. 

IBRIS przeprowadził nowy sondaż. Zapytał Polaków, którego polityka najchętniej zaprosiliby na Wigilię. Na pierwszym miejscu uplasował się aktualny prezydent Andrzej Duda, którego zaprosiłoby 25,9% Polaków.  Na drugim miejscu pojawił się obecny premier Mateusz Morawiecki, którego wybrało 19, 6% badanych. Trzecie miejsce zajął Donald Tusk otrzymując 8%.

 

Małgorzata Kidawa-Błońska oraz Władysław Kosiniak-Kamysz mogliby liczyć na 5,7% badanych. Jarosław Kaczyński na 5%, Borys Budka na 4,7%, Robert Biedroń na 4,2%, z kolei Szymon Hołownia na 3,5%, a Elżbieta Witek na 3,3%.

 

Krzysztofa Bosaka na Wigilie zaprosiłoby 2,4% osób, a Janusza Korwin Mikkego 2,4%.

 

Źródło: propolski.pl

Foto:

Wielu widziało go w roli „zbawcy na białym koniu”. Jak się okazało nie chciał jej odegrać. Donald Tusk pomimo zachęt wielu publicystów czy celebrytów nie podjął się zadania rywalizacji o prezydenturę z Andrzejem Dudą.

 

Jak się okazuje magia urzędu prezydenckiego nie jest mu jednak całkiem obojętna. Podczas jednego ze spotkań promujących jego nową książkę pt. „Szczerze” na pytanie dziennikarza czy bierze pod uwagę start w wyborach prezydenckich w 2025 roku wyraźnie zostawił sobie taką możliwość. Jak stwierdził:

 

Wszystko biorę pod uwagę. Oj, nawet jakieś bardzo czarne scenariusze, nawet i to co może być za pięć lat, albo i to, kogo może nie być. Tak, biorę to pod uwagę. 

 

Tusk, który jest aktualnie przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej zapowiedział również aktywniejszy udział w polskim życiu politycznym. Pomimo, że uzasadnia go chęcią wzmacniania EPL, do której należą zarówno PO jak i PSL wcale nie musi o to chodzić. Jak twierdzą osoby z kręgów PO tak naprawdę celem jest odsunięcie od władzy w Platformie Grzegorza Schetyny, jej aktualnego przewodniczącego.

 

 

/red./

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu

Jak wiadomo nie od dziś w Platformie Obywatelskiej nie dzieje się najlepiej. Od jakiegoś czasu brakuje im charyzmatycznego lidera, który poprowadziłby ich do zwycięstwa. Ostatni sondaż jednak nie pozostawił złudzeń. Schetyna musi odejść…

Od jakiegoś czasu Platformie Obywatelskiej brakuje charyzmatycznego lidera, który poprowadziłby tą partię do zwycięstwa. Ostatni sondaż przeprowadzony przez Kantar dla „Wysokich Obcasów” nie pozostawia złudzeń.

 

Grzegorz Schetyna przegrał bowiem ze wszystkimi! Popiera go zaledwie 4% ankietowanych! W sondażu największe poparcie otrzymał Borys Budka bo aż 30%, drugie miejsce zajęła Małgorzata Kidawa-Błońska zdobywając 23%, na trzecim miejscu uplasował się były premier Donald Tusk z poparciem 11%. Czwarte miejsce zajął Rafał Trzaskowski zdobywając 10% poparcia, a na piątym miejscu znajduje się Barbara Nowacka z 7% poparciem.

 

Myślicie, że liderem Platformy Obywatelskiej powinien być ktoś inny?

 

Źródło: nczas.com

 

Jak się okazuje politycy wiodą w Brukseli całkiem niezłe życie. Nie zgadniecie ile Donald Tusk wydał na szampana. Kwota zwala z nóg. 

Jak się okazuje politycy wiodą całkiem niezłe życie w Brukseli. Przykładem może być Donald Tusk, który od kiedy został przewodniczącym Rady Europy niczego sobie nie odmawia.

 

Jak informuje Super Express polityk wydał ostatnio pół miliona za cztery tysiące butelek szampana, który produkowany jest we Francji. Jest to produkt klasy najwyższej.

 

Podobno wcześniej zorganizowano również zabawę dla pracowników Rady Europejskiej. Tym razem wydano na nią ćwierć miliona złotych.

 

Żyć nie umierać. Pewnie podobałoby się Wam życie w Brukseli.

 

Źródło: dorzeczy.pl, pudelek.pl

 

Marcin Horała, szef sejmowej komisji śledczej ds. VAT chce postawić przed Trybunałem Stanu Donalda Tuska i Ewę Kopacz czyli byłych premierów. Co więcej, uważa, że powinni do nich dołączyć również  byli ministrowie finansów czyli Jacek Rostowski i Mateusz Szczurek.

 

Teza posła Horały powstała w związku z posiedzeniem komisji śledczej ds. VAT. Jej prace zmierzają do końca, a tym samym zbliża się moment  opracowania projekt raportu końcowego.  Referując go, przewodniczący komisji Marcin Horała (PiS) stwierdził, że przed Trybunałem Stanu powinni stanąć zarówno Donald Tusk i Ewa Kopacz, jak i wspomniani powyżej byli ministrowie finansów.

 

Jak stwierdził poseł Horała:

 

Donald Tusk jako szef rządu kierował do Sejmu projekty nowelizacji ustawy o VAT, które pod pozorem znoszenia zbędnych barier administracyjnych rozszczelniały system podatkowy, a następnie nie inicjował prac legislacyjnych nad środkami prawnymi, które w innych państwach Unii Europejskiej prowadziły do zahamowania przestępczości podatkowej.

 

Komisja, popularniej zwana „vatowska” powstała w lipcu 2018 roku. Do jej zadań zalicza się badanie działań zabezpieczających dochody budżetu państwa z tytułu  podatków VAT oraz akcyzy. Jej działania koncentrują się głównie na okresie rządów PO-PSL (2007-2015).

 

O ostatecznym kształcie projektu raportu zdecyduje głosowanie wszystkich członków komisji.

 

 

/red./

Foto: zrzuty z Youtube.com

Fatalną wpadkę zaliczył na Twitterze były szef MSWiA Bartłomiej Sienkiewicz. Zaatakował lewicowego dziennikarza, bo pomylił go z ministrem. 

 

Na swoim koncie na Twitterze były minister spraw wewnętrznych i administracji opublikował wpis w którym cytuje ministra ds. pomocy humanitarnej Michała Wosia. Polityk wypowiedział się w programie „Wydarzenia i Opinie” na antenie Polsat News. Były szef MSWiA w rządzie m.in. Donalda Tuska postanowił to skomentować.

 

Niestety zaliczył fatalną wpadkę. Na samym początku dodał informację, że cytuje redaktora Wosia, a na koniec napisał, że nie chce mieć nic wspólnego z „lewicową wrażliwością”. Miał na myśli redaktora Rafała Wosia, lewicowego dziennikarza. Nie  zdawał sobie najwyraźniej sprawy, że to dwie inne osoby o takim samym nazwisku. Na zarzut odpowiedział sam dziennikarz.

 

 

Sienkiewicz usunął już wspomniany wpis, jednak internauci zdążyli już sytuację odpowiednio skomentować. „Na pewno myli się sądząc że ma status H. Sienkiewicza.”, „A przecież mógł jeszcze pomylić budkę pod rosyjską ambasadą z Budką Borysem…” – to tylko część z odpowiedzi.

 

Sienkiewicz był szefem MSWiA za czasów rządu koalicji PO i PSL. Blisko współpracował przede wszystkim z Donaldem Tuskiem. Mocno zaznaczył swoją obecność w sporze Donalda Tuska z kibicami. Zapamiętany został negatywnie przede wszystkim za zwalczanie kibiców, których nazywał niegdyś „zdziczałą częścią społeczeństwa:

 

Źródło: DoRzeczy

Jeszcze niedawno na swoim profilu na Twitterze Donald Tusk atakował Białostoczan nazywając ich homofobami i antysemitami. Dziś internauci postanowili mu się odwdzięczyć.

 

Na oficjalnym profilu Donalda Tuska na Twitterze, obserwowanym przez ponad milion użytkowników zaczęły pojawiać się niecodzienne wpisy. Tweety zawierają śmieszne gify z losowo wybieranymi literami. Internauci nie pozostawili tego bez echa.

 

Twitter natychmiast zawrzał od komentarzy. „Piłeś.. nie pisz..”, „Donald. Nareszcie nie klamiesz. Szacun!”. „Chyba główka się przegrzała. Koniec kariery musi boleć, ale to nie jest jeszcze powód do załamania nerwowego”.  Niektórzy postanowili stanąć w obronie byłego premiera: „Hej, a pochwal się, jaką Ty karierę zrobiłeś? Co osiągnąłeś? Kim jesteś? Ilu ludziom w życiu pomogłeś?”

 

Co na to sam Donald Tusk? Czy ktoś  rzeczywiście włamał się na konto polityka czy to zwykły przypadek?

 

 

 

 

 

Aktualizacja: 14:15 wpisy zostały usunięte. Nie pojawiło się jeszcze żadne sprostowanie ani komentarz w tej sprawie.