Wybory do sejmu zakończyły się o godzinie 21:00. Według sondażowych wyników wszystkie 5 ugrupowań politycznych dostałoby się do sejmu. W tym Konfederacja z 6,4% poparcia. Nie są to jednak oficjalne wyniki. 

Wybory do sejmu zakończyły się o godzinie 21:00. Według sondażowych wyników dla TVN24 do sejmu dostałoby się pięć ugrupowań. PiS zdobyło 43,6% KO – 27,4%  SLD – 11,9% PSL – 9,6% Konfederacja – 6,4%.

 

Dobry wynik skomentował już jeden z liderów Konfederacji – Janusz Korwin Mikke. Za taki wynik podziękował…TVP oraz ludziom, którzy zagłosowali na to ugrupowanie.

 

Chcę podziękować przede wszystkim tym, którzy oddali na nas głosy. To są ludzie, którzy chcą żeby coś się zmieniło. Nasze hasło brzmiało: albo kontynuacja, albo Konfederacja. I ci ludzie wybrali Konfederację.

-powiedział.

 

Chciałbym również podziękować telewizji, konkretnie pisowskiej. Polacy nienawidzą jak kogoś się krzywdzi, widzieli jak nas traktują i dzięki telewizji państwowej mamy własnie ten znakomity wynik. 

-dodał.

 

Dziękuję wszystkim i czekamy spokojnie do rana na wyniki.

-zakończył.

 

Źródło: nczas.com

Foto: archiwum

 

 

Tego chyba nie spodziewał się nikt! Strach się bać! Klaudia Jachira planuje podać do sądu znaną, polską telewizję. Twierdzi, że manipuluje się jej twórczością. 

Tego chyba nie spodziewał się nikt! Strach się bać! Klaudia Jachira planuje podać do sądu TVP.

 

Wiadomości TVP i znowu ta sama manipulacja.. Moje żądanie sprostowania pozostaje bez odpowiedzi – sprawa skończy się w sądzie.

-ogłosiła Klaudia Jachira w swoim filmiku.

 

Reszta nagrania jest jeszcze bardziej szokująca.

 

Dzisiaj będziemy wbijać szpile w kaczkę. Za to, że bzykała się z ubekami. Że ma coś z głową, a udaje, że to tylko nóżka. Za to, że nie potrafi sama sobie wiązać sznurówek. Że jeździ autem po Wawelu. Że kłapie do wszystkich dziobem a boi się głupiego dentysty.

-dodała.

 

Całość można obejrzeć tutaj:

(TUTAJ)

 

Źródło: nczas.com

Foto: archiwum prosto z mostu

Do mocnego spięcia na antenie TVP Info doszło pomiędzy Magdaleną Ogórek, a szefową Nowoczesnej, Katarzyną Lubnauer. Lubnauer raz po razie wchodziła dziennikarce w słowo, nie pozwalając prowadzić normalnej rozmowy. 

 

Katarzyna Lubnauer była gościem programu Magdaleny Ogórek na antenie TVP Info. Między kobietami doszło do mocnej wymiany zdań, gdy Lubnauer zaczęła zadawać pytania dziennikarce oraz przerywała jej w połowie wypowiedzianego zdania.

 

Ogórek zasugerowała szefowej Nowoczesnej, że ta wzięła do siebie słowa Marka Migalskiego. Kandydat KO do senatu opublikował tweeta, w którym napisał, że „Trzeba tam iść, pluć w twarz „dziennikarzom” TVP i zwracać się bezpośrednio do wyborców”. Jak widać po wypowiedziach Lubnauer taki poziom debaty jej odpowiada.

 

„Jak zapraszam do programu, to ja zadaję pytania, a nie pani, tak?” – przypomniała Ogórek.

 

„Na tym polega program, w którym zadaje się pytania, że pozwala się również gościowi na nie odpowiedzieć” – odparła polityk.

 

Dziennikarka odpowiedziała, że urządziła jej taką rzeczywistość jaką mają posłowie PiS w TVN24. Oburzona Lubnauer zaczęła tłumaczyć, że Ogórek płacą z publicznych pieniędzy, na który składa się również płacony przez nią abonament.

 

„Taka telewizja jaka była w poprzednim kształcie, to się pani pewnie bardzo podobała” – odparła na to Ogórek

 

Poniżej nagranie z rozmowy:

 

 

Źródło: wPolsce.pl

Życie celebryty wiąże się z tym, że niektóre nagrania nie stawiające w najlepszym świetle samego zainteresowanego mogą nie tylko wypłynąć do internetu, ale także zyskać tam dużą popularność. Tak też było w tym przypadku. Popularna gwiazda z reklam, a do niedawna także TVP, dała uwiecznić swoje zachowanie na mieście. Teraz pod filmikiem pojawia się wiele różnych komentarzy od internautów.

 

Mowa tutaj o Barbarze Kurdej-Szatan. Poza reklamowaniem popularnej sieci komórkowej, była ona znana dzięki prowadzeniu programów w TVP. Teraz jednak zabrakło jej na antenie telewizji publicznej po tym jak została odsunięta od prowadzenia trzech programów znajdujących się w ramówce. Po rozstaniu z TVP aktorka krytycznie wypowiadała się o swoim uprzednim miejscu pracy.

 

Teraz w internecie pojawiło się nagranie, na którym w imprezowej atmosferze, Barbara Kurdej-Szatan chodzi wraz ze znajomymi późną porą po mieście głośno wykrzykując. Jak widać mimo zmęczenia imprezą humory dopisywały. Z tego krótkiego zarejestrowanego najprawdopodobniej telefonem materiału wywnioskować można, że sporą dawkę okrzyków i żartów wywołał fakt, że Barbara Kurdej-Szatan i jej znajomi nie zostali obsłużeni w jednym z lokali gastronomicznych.

 

Wśród komentujących nagranie osób pojawiają się zarówno słowa krytyki dla takiej postawy osoby publicznej, jak również komentarze broniące jej i tego iż „młodość ma swoje prawa”.

 

 

 

Źródło: Twitter/@modliszka30

Wśród największych krytyków rządów PiS, w tym TVP jednym z wyróżniających się jest Tomasz Lis. Warto w tym miejscu przypomnieć ustalenia jakie dwa lata temu poczynili dziennikarze „Super Expressu”.  Dotarli oni do wewnętrznego audytu TVP, który ujawnił fortunę, jaką na programie „Tomasz Lis. Na Żywo” miał zarobić znany dziennikarz.

 

Według informacji podanej przez „Super Express” firma Tomasza Lisa miała zarobić oszałamiającą kwotę – 21 milionów 209 tysięcy 411 złotych i 66 groszy brutto. Za co taka suma? Deadline Productions miała zajmować się stroną merytoryczną programu, jego scenariuszem, zakupem praw, a także organizacją noclegów i poczęstunków dla zaproszonych gości. W gestii firmy leżało też zapraszanie i czuwanie nad publicznością w studio.

 

CZYTAJ TAKŻE: Donald Tusk i Ewa Kopacz trafią przed Trybunał?! To nie koniec listy…

 

Przeciętna faktura to niecałe 70 tys. zł brutto za wyprodukowanie jednego odcinka! W początkowej fazie współpracy faktury opiewały nawet na 92,4 tys. zł!

 

Oszałamiającą kwotę internauci skwitowali krótko – „I wszystko jasne, dlaczego tak bardzo chce, żeby było tak jak było”. My też się nie dziwimy.

 

Super Express
Foto: zrzut z Youtube.com
PJ/KT

Przez ostatnie miesiące toczy się sporo dyskusji wokół pomysłu wprowadzania do polskich szkół tzw. „edukacji seksualnej”. Zajęcia te mają być zgodne ze zdecydowanie kontrowersyjnymi standardami ustalonymi przez WHO. Wiele osób zbulwersowanych jest tym, czego uczone mają być małe dzieci w szkołach za zgodą władz samorządowych. W związku z tym trwa nawet zbiórka podpisów pod inicjatywą ustawodawczą „Stop Pedofilii”.

 

Sprzeciw wobec realizowania w placówkach oświaty zajęć prowadzonych przez tzw. „seks-edukatorów” jest popierany przez wielu rodziców, którzy nie chcą by o takich rzeczach jak masturbacja czy transseksualizm uczono ich małe dzieci na lekcjach. Póki co takowe zajęcia wprowadzane są w stolicy przy przychylności prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Również jednak wśród przedstawicieli władz samorządowych w innych miastach pojawiają się głosy sugerujące wejście do szkół „seks-edukatorów”.

 

Dosyć ciekawą, a zarazem z humorem wypowiedź popełnił jeden z rozmówców TVP Info podczas sondy ulicznej. Pytanie dotyczyło właśnie tego, czego na zajęciach z „edukacji seksualnej” powinno się uczyć.

 

Zobaczcie sami!

 

Coś czuję, że gość pozamiatał dzisiaj internet😂😂😂😂😂 Sonda #WTyleWizji – Co powinno być na zajęciach z edukacji seksualnej???🤔🤔🤔🤔 – ⏳⏳⏳⏳🤔🤔🤔 Na pewno alkohol😂😂- Alkohol???😮😮😮 – Chyba ułatwia te sprawy 😂😂😂😂😂

Gepostet von Arek Pikuś am Mittwoch, 5. September 2018

 

 

 

Źródło: Facebook/Arek Pikuś