Chwile grozy przeżyli pedagodzy oraz uczęszczające do jednej ze szkół młodzi ludzie w krakowskiej Nowej Hucie. W placówce na osiedlu Kościuszkowskim doszło do niebezpiecznego zdarzenia w wyniku, którego konieczne było zaangażowanie służb i ewakuacja szkoły. Niestety nie obyło się bez obrażeń u niektórych z przebywających tam osób.

 

W budynku szkoły został rozpylony gaz pieprzowy, co doprowadziło do sporego zamieszania. Niektórzy z przebywających tam ludzi skarżyło się na bóle głowy oraz drapanie w gardle.

 

Na miejsce zdarzenia skierowano trzy zastępy straży pożarnej. Przeprowadzono ewakuację prawie dwustu osób (17 nauczycieli oraz 181 uczniów) z budynku szkoły.

 

Jak zazwyczaj w takich sytuacjach, bilans osób, które ucierpiały w wyniku zdarzenia, będzie się zmieniał – stwierdził Sebastian Woźniak, rzecznik małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP, którego wypowiedź przytoczył portal wp.pl.

 

Przy okazji zajścia należało udzielić pomocy poszkodowanym. Sześciu młodych ludzi odczuwało ból głowy, wcześniej kilkoro zgłosiło również nieprzyjemne dolegliwości odczuwane w gardle.

 

Sprawcą rozpylenia gazu w zespole szkół na os. Kościuszkowskim najprawdopodobniej był jeden z uczniów lub paru uczniów. Jak podaje portal lovekrakow.pl, podejrzewa się iż mogli być to młodzi chłopcy uczęszczający do pierwszej klasy.

 

 

Źródło: wp.pl ; lovekrakow.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Nie tak miało wyglądać rozpoczęcie roku szkolnego dla uczniów w jednej z wsi w prowincji Hubei na północy Chin. Nożownik wdarł się na teren placówki, a następnie zabił ośmioro uczniów. 

 

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek rano.  Był to pierwszy dzień w szkole po przerwie wakacyjnej dla uczniów.

 

Według informacji przekazanych przez lokalne media, policja zatrzymała już potencjalnego napastnika. Ma nim być 40-letni mężczyzna, jednak motyw jego działania póki co jest nieznany.

 

W wyniku ataku śmierć poniosło ośmioro uczniów, a dwójka została rannych.

 

Źródło: interia.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Dramatyczne chwile przeżyły pochodzące z Polski osoby biorące udział w wycieczce. Do zdarzenie doszło na terenie Węgier, a dokładniej w rejonie miejscowości Kal leżącej na północny-wschód od stolicy kraju- Budapesztu. Niestety część osób została ranna i wymaga pomocy lekarzy.

 

Kiedy autobus na polskich tablicach rejestracyjnych przemieszczał się wraz z uczestnikami szkolnej wycieczki autostradą M3 na Węgrzech doszło do niebezpiecznego wypadku. Miało to miejsce w poniedziałkowy poranek. Jak informuje agencja MTI, pojazd wjechał z jezdni do rowu, jednak przyczyny tego zdarzenia nie są jak na razie oficjalnie znane.

 

W autobusie przebywały 32 osoby. Do znajdującego się w Egerze szpitala przetransportowano siedmioro poszkodowanych w tym wypadku. Jest to mężczyzna w wieku około 60 lat, 40-latka oraz pięcioro dziewczyn w wieku 17-18 lat.

 

 

Źródło: MTI ; radiozet.pl

Fot.: Max Pixel