Justin Gaethje wygrał swoją trzecią z rzędu walkę poprzez nokaut w pierwszej rundzie. Zawodnik pokonał Donalda Cerrone podczas gali UFC on ESPN 16+ w Vancouver.

 

Pojedynek pomiędzy Gaethje i Cerrone był walką wieczoru podczas gali w Vancouver. Gaethje dobrze rozpoczął walkę od serii ciosów, które Cerrone przyjmował na gardę. Na początku widzieliśmy serię low kicków, jednak obaj zawodnicy szybko przeszli do uderzeń bokserskich.

 

Donald Cerrone próbował zbliżyć się do rywala, jednak ten trzymał go na dystans. Gaethje wyprowadził kilka celnych ciosów w szczękę Cerrona, który cały czas próbował atakować rywala.

 

W końcu Justinowi Gaethje udało się wykonać mocny prawy sierpowy, po którym Cerrone upadł na kolana. Zawodnik nie odpuścił już wygranej, wyprowadził serię ciosów, po których przeciwnik nie dał rady się już podnieść. Sędzia zdecydował przerwać walkę, a tym samym Justin Gaethje wygrał kolejną walkę z rzędu nokautem w pierwszej rundzie.

 

Poniżej nagrania z walki:

 

 

 

Źródło: mmarocks.pl

Bardzo efektownym nokautem zakończyła się walka podczas karty wstępnej gali UFC 22 w Abu Dhabi. Potężnym ciosem Muslim Salikhov znokautował rywala Nordine’a Taleba.

 

Walka odbyła się w sobotę podczas gali UFC 22 w Abu Dhabi. Rosjanin Muslim Salikhov, który stoczył w UFC trzy walki, dwie z nich wygrał poprzez nokaut. Tym razem popisał się widowiskowym uderzeniem i szybko zakończył walkę.

 

Rosjanin zmierzył się z Nordine’em Talebem. Był faworytem pojedynku i nie zawiódł oczekiwań. Walkę zakończył bardzo szybko, bo już pod koniec pierwszej rundy. Potężny prawy sierpowy prosto w szczękę przeciwnika powalił go na ziemię.

 

Poniżej wideo na którym widzimy uderzenie:

 

 

Źródło: mma.rocks

Gala UFC, która odbyła się w weekend w Urugwaju może uchodzić za jedną z najbardziej krwawych w historii. Oprócz brutalnego złamania nosa Mike’a Perry’ego, doszło również do potwornego rozcięcia łuku brwiowego Rauliana Paivy.

 

W czasie walk na gali w Urugwaju doszło do wyjątkowo brutalnych uszkodzeń twarzy zawodników. Dziś rano (tutaj) pisaliśmy zmasakrowanym nosie Mike’a Perry’ego, a internet obiegły nagrania z innej walki.

 

Raulian Paiva zmierzył się z Rogerio Bontorinem. Pojedynek nie została dokończony. Bontorin wymierzył potężny cios kolanem w twarz przeciwnika, co spowodowało duże rozcięcie łuku brwiowego. Sędzia przerwał walkę, gdy zobaczył ogromną ranę na twarzy Paivy.

 

Poniżej nagrania z walki oraz zdjęcia zrobione tuż po. Widzimy jak Bontorino wymierza potężny cios przeciwnikowi:

 

 

 

 

Źródło: mmarocks.pl

Mike Perry po wczorajszej gali UFC ma wiele powodów do niezadowolenia. Przegrał walkę z Vincentem Luque, a na dodatek rywal zmasakrował mu nos.

 

Na wczorajszej gali UFC w Urugwaju zmierzyli się Amerykanin Mike Perry i Brazylijczyk Vincent Laque. Walka była bardzo wyrównana i ciężka dla obu zawodników. Ostatecznie po 3 rundach na punkty niejednogłośną decyzją sędziów wygrał Brazylijczyk  (28–29, 29–28, 29–28).

 

Amerykanin w 3 rundzie walki otrzymał potężne uderzenie kolanem, co spowodowało drastycznie wyglądające złamanie nosa. Mimo to kontynuował walkę, którą skończył ze zmasakrowanym nosem.

 

Jak informuje MMARocks, Perry przeszedł operację jeszcze w Urugwaju. Ma tam pozostać przez najbliższe kilka dni. Za poświęcenie i widowiskowość zawodnik otrzymał 50 tys. dolarów nagrody, a walka uznano za walkę wieczoru.

 

Poniżej zdjęcia oraz nagranie, na którym widzimy zdewastowaną twarz Amerykanina:

 

 

Amanda Nunes znokautowała rywalkę już w pierwszej rundzie podczas ostatniej gali UFC. Brazylijka powaliła ją potężnym wysokim kopnięciem prosto w twarz.

 

Walka Amandy Nunes z Brazylii z Holly Holm zapowiadała się na wyrównaną. Odbyła się na UFC 239 w miniony weekend. Brazylijka przeważała od początku walki, głównie za sprawą kąśliwych niskich kopnięć. Holm odpowiadała cepami, jednak walka nie zanosiła się na rychły nokaut.

 

Po paru klinczach moment odsłonięcia rywali perfekcyjnie wykorzystała Brazylijka. Wykonała wysokie kopnięcie prawą nogą wprost w twarz rywalki powalając ją na ziemię. To ciężki i bardzo widowiskowy nokaut. Sędzie musiał nawet hamować popularną „lwicę” Nunes gdyż ta ruszyła na padającą rywalką. Walka zakończyła się niekwestionowanym zwycięstwem Amandy.

 

Poniżej wideo z kanału UFC Espańol:

Wczoraj w nocy czasu polskiego odbyła się 239 gala UFC w Las Vegas. Wystąpił na niej m. in. Polak Jan Błachowicz, który w bardzo widowiskowym stylu posłał na deski rywala Luke’a Rockholda.

 

Luke Rockhold to były mistrz wagi średniej, który przed walką zapowiadał pewny powrót do mistrzowskiego tytułu w UFC. Na konferencjach oraz w wypowiedziach Amerykanin lekceważył polskiego rywala myślami będąc już w kolejnej walce. „Cieszyński książę”, bo tak nazywają Błachowicza, sprowadził go jednak na ziemię potężnym lewym sierpowym. Teraz polski zawodnik wrócił na zwycięski tor i może stanąć do kolejnych walk w drodze po tytuł.

 

Sama walka była wyrównana. Błachowicz celnie obijał Rockholda niskimi kopnięciami, on zaś odpowiadał uderzeniami na korpus. Jeszcze w pierwszej rundzie Amerykanin przycisnął Polaka do ziemi i próbował wykonań na nim duszenie. Błachowicz opierał się i ostatecznie wyszedł z chwytu. Pod koniec pierwszej rundy Polak trafił Amerykanina solidnym ciosem.

 

Na początku drugiej rundy przeważał Rockhold, najpierw obił rywala dobrą kombinacją bokserską, później znów próbował chwytu z duszeniem pod siatką. Wtedy Jan Błachowicz wyrwał się rywalowi i wykorzystując moment odsłonięcia trafił Amerykanina i trafił go prosto w szczękę potężnym lewym sierpowym. Rockhold padł na deski a sędzia odciągnął polskiego wojownika. Walka zakończyła się nokautem w drugiej rundzie, po której rywal Błachowicza miał problem z ponownym wstaniem na nogi. Poniżej wideo:

Brzmi to dość ironicznie, ale jeśli wierzyć doniesieniom medialnym – to propozycja walki w formule MMA, którą rzucił Justin Bieber w kierunku Toma Cruise jest naprawdę możliwa. Jeśli słynny aktor się zgodzi – bez dwóch zdań będziemy mieć do czynienia z najciekawszym wydarzeniem w show biznesie ostatnich lat. 

Jeden z najpopularniejszych muzyków na świecie o organizację walki zwrócił się bezpośrednio do prezydenta największej na świecie organizacji mieszanych sztuk walki UFC. Dany White nie jest przypadkową osobą i wie, że taka walka zgromadziła by rekordową widownię, a co za tym idzie – kosmiczne pieniądze.

Bieber swoje Tweeta wrzucił w poniedziałek o godzine 1:30. Post błyskawicznie zyskał nieprawdopodobny rozgłos, aż do momentu jego usunięcia.

Do wyzwania gwiazdora odwołał się również sam Conor McGregor, były mistrz świata UFC, a obecnie promotor walk w oktagonie, który zapytał ironicznie: „Czy Tom Cruise ma to, czego trzeba, by walczyć, tak jak to robi w filmach?”

Jedno jest pewne. Jeśli ta walka dojdzie do skutku – będzie to jedno z największych wydarzeń w historii gali UFC.

Źródło: tvn24.pl

Foto: YouTube/zrzut ekranu