Z jednej strony Amerykanie wycofują swoje siły z Bliskiego Wschodu. Z drugiej z Waszyngtonu płyną zapewnienia o chęci stałej obecności w Europie. Tymczasem nad Ukrainą…

 

Nad Ukrainą, a precyzyjnie pisząc nie nad basenem Morza Czarnego pojawiły się kilka dni temu amerykańskie bombowce strategiczne B-52H. Wykonały one  wykonały lot treningowy, ćwicząc m.in. nad terytorium Rumunii, Ukrainy i Gruzji.

 

Samoloty, o których mowa to dwa amerykańskie bombowce należące do 96. Eskadry Bombowej 2 Skrzydła Lotnictwa Bombowego U.S. Air Force. Jak twierdzą Amerykanie: „lot miał na celu poprawę współdziałania z siłami powietrznymi krajów sojuszniczych”.

 

Podobne działania treningowe były kilka dni wcześniej przeprowadzane przez amerykańskie siły nad Morzem Bałtyckim.

 

 

/red./

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu

Zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie spotkać wielu można fanów piłki nożnej, a przy okazji też członków bojówek, którzy poza fascynacją sportem mają nietypową pasję- jaką są ustawki i toczone bójki z wrogimi ekipami pseudokibiców. Właśnie do tego typu starcia doszło w ostatnich dniach pomiędzy polskimi chuliganami a tymi pochodzącymi z Ukrainy.

 

Informacja o stoczonej bójce pojawiła się na kanał informacyjnych polskich chuliganów, np. na stronach facebookowych. Ustawkę opisał również portal stadionowioprawcy.net, powołując się na źródła w jednej z uczestniczących w starciu ekip.

 

Ustawka pomiędzy bojówkarzami miała zostać wcześniej umówiona pomiędzy zaprzyjaźnionymi ekipami chuliganów Zagłębia Sosnowiec i BKS Bielsko-Biała a bojówkarzami Dynama Kijów, znanego klubu ze stolicy naszych wschodnich sąsiadów.

 

Zdaniem członków bojówki z Sosnowca lepsi w tym starciu okazali się zdecydowanie chuligani z Polski, a całe starcie miało trwać zaledwie… półtorej minuty. Według relacji przedstawionej na portalu stadionowioprawcy.net, początkowo chuligani umawiali się na ustawkę, w której stanąć mają naprzeciw siebie grupy liczące 25 osób. Ukraińcy mieli jednak doprowadzić do zmniejszenia tej liczby i ostatecznie ta krótka walka została stoczona pomiędzy grupami liczącymi po 17 pseudokibiców.

 

 

Źródło: stadionowioprawcy.net

 

Takiej wypowiedzi chyba nikt się nie spodziewał! Historyk z Odessy wykładający na prywatnej uczelni stwierdził, że Ukraina to wymysł polskich masonów! Historyk podobno zrezygnował z pracy. 

Takiej wypowiedzi chyba nikt się nie spodziewał! Historyk z Odessy – Anton Krawczyk wykładający na prywatnej uczelni podczas wykładu stwierdził, że…”Ukrainę wymyślili polscy masoni, by zemścić się na Rosji”, a dokładniej stwierdził, że Polacy „aby zemścić się za śmierć najlepszych synów polskiego narodu, wymyślili Ukrainę jako polityczny projekt, żeby zemścić się na Rosji.”

 

Wywołało to oburzenie wśród studentów, którzy napisali pismo o zmianę wykładowcy oraz wydalenie go z pracy.

 

Jak poinformował ukraiński portal Hromadske – wykładowca historii pod naciskiem studentów zrezygnował ze swojej pracy.

 

W sieci pojawił się krótki filmik z wykładu:

Źródło: kresy.pl, twitter.com

Foto: Pixabay.com

Ukraińcy chcą obowiązkowego języka ukraińskiego w polskich szkołach na Ukrainie. Nowe prawo wejdzie w życie dopiero w 2023 roku. Tylko czy taki przymus jest dobry?

Nowa ukraińska Minister Oświaty – Hanna Nowosad poinformowała, że od 2023 roku nauczanie języka ukraińskiego w polskich szkołach na Ukrainie będzie…obowiązkowe! Od 2020 roku natomiast Rosjanie będą mieli także obowiązek uczenia się języka ukraińskiego.

 

Szkoły, które uczą w językach mniejszości, a które należą do języków Unii Europejskiej, będą nauczane w języku ukraińskim od września 2023 roku. Obecnie i te, i te musimy przygotować do tej zmiany.

-zaznaczyła.

 

Nowe prawo nie spodobało się m.in Węgrom, czy Rumunom, którzy również posiadają własne, dobrze rozwinięte szkoły, a zamieszkują tereny znajdujące się przy granicy z Ukrainą.

 

Partia rządząca na razie nie skomentowała zaistniałej sytuacji. Skomentował ją jednak poseł Robert Winnicki. Jego zdaniem nowa, ukraińska ustawa to polityczna perswazja i na pewno uderza w jakimś stopniu w nauczanie w języku polskim.

 

Jaka jest Wasza opinia na temat nowej ukraińskiej ustawy?

 

Źródło: nczas.com

Foto: Pixabay.com

Historia 3-letniego Andreja i 2-letniego Maksyma wstrząsnęła Ukrainą. Dwójka malutkich chłopców została odnaleziona w obozie bezdomnych w Zaporożu. Poszukiwanie rodziców zajęło blisko miesiąc, teraz grozi grozi im nawet 5 lat więzienia.

 

Brudnych i nagich chłopców dostrzegła jedna z kobiet w Zaporożu, która udała się na plażę w celu opalania. Przerażona widokiem jaki zobaczyła, zaalarmowała policję. Na miejscu  funkcjonariusze spotkali nie tylko bezdomnych, ale również odwodnionych i fatalnie wyglądających chłopców.

 

Nieodpowiedzialnymi rodzicami okazali się 20-letnia Bożena Synczyka i 25-letni Władimir Zajcew, którzy tłumaczyli śledczym, że chcieli odpocząć od obowiązków rodzicielskich.

 

Obydwojgu postawiono zarzut zaniedbania obowiązków rodzicielskich, natomiast dzieci trafiły tymczasowo do domu dziecka.

 

Źródło: o2.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Do sieci trafiło nagranie z debaty, która zakończyła się awanturą. Jeden z deputowanych boleśnie odczuł, do czego może prowadzić nadmiar emocji politycznych.

 

Zdarzenie miało miejsce w Kijowskiej Radzie Obwodowej. Doszło tam do ostrego spięcia między politykami „Bloku Petra Poroszenki” i „Batkiwszczyny”.

 

Wszystko zaczęło się od żądania deputowanych związanych z blokiem byłego prezydenta , którzy zażądali odwołania kierownictwa Rady. Politycy zaczęli się przekrzykiwać i przepychać. W pewnym momencie członek „Bloku Petra Poroszenki” Vitalii Karliuk podszedł do jednego z polityków „Batkiwszczyny i znokautował go jednym ciosem.

 

 

 

YouTube
YouTube
MR

W województwie mazowieckim doszło do brutalnego morderstwa na młodej kobiecie. Policja wciąż poszukuje obywatela Ukrainy, który najprawdopodobniej po dokonanej zbrodni uciekł z Polski na Ukrainę. 

Do tragedii doszło w miejscowości Brzozowiec w województwie mazowieckim. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie, że w rowie znajdują się zwłoki kobiety. Po sekcji zwłok okazało się, że zmarła to 26-letnia obywatelka Ukrainy. Prawdopodobnie kobieta została pobita. Wiadomo już, że sprawcą jest 27-letni obywatel Ukrainy, który uciekł z Polski na Ukrainę i wciąż poszukiwany jest przez policję.

 

Zebrany w sprawie materiał dowodowy i zabezpieczone ślady pozwoliły na wydanie przez prokuraturę w Sochaczewie postanowienia o przedstawieniu zarzutów, a następnie wystąpienie do Sądu Rejonowego w Sochaczewie z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, do którego sąd się przychyli.

-możemy przeczytać.

 

Wysłano już list gończy. Polscy funkcjonariusze współpracują z funkcjonariuszami z Ukrainy.

 

Źródło: nczas.com

Foto: Pixabay.com

W trakcie obchodów z okazji wybuchu II Wojny Światowej w Warszawie interweniowali antyterroryści. Zatrzymano troje obywateli Ukrainy podejrzanych o planowanie zamachu.

 

Jak czytamy na stronie tvp.info o sprawie poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji, Mariusz Ciarka. W ramach akcji zabezpieczania obchodów 80 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej w stolicy zatrzymano trzy osoby z obywatelstwem ukraińskim.

 

Zatrzymano dwóch mężczyzn oraz jedną kobietę. Ukraińcy opublikowali film, na którym grozili przeprowadzeniem zamachu terrorystycznego. Dzięki szybkiej reakcji policji udało się ustalić ich miejsce pobytu oraz zapobiec wykonaniu planu.

 

Na miejscu znaleziono broń, która stanowi materiał dowodowy w sprawie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie jest to broń palna. Ciarka zapowiada wyciągnięcie odpowiednich konsekwencji na niedoszłych zamachowcach. Jak mówi, nie ma zgody polskich służb na podobne zachowania oraz próby zamachów.

 

Źródło: tvp.info
Fot: Kancelaria Prezydenta

W ostatnim czasie niejednokrotnie pisaliśmy o incydentach oraz działaniach policji związanych z przestępczością, w którą zamieszani są pseudokibice. Spora część tych spraw wiąże się ze zdarzeniami jakie mają miejsce na południu naszego kraju.

 

Przez ostatnie kilka lat, Centralne Biuro Śledcze Policji przeprowadziło liczne działania, które zaowocowały wyjątkowo skutecznym rozbiciem przestępczych struktur tworzonych przez ludzi wywodzących się ze środowiska bojówkarzy utożsamiających się z polskimi klubami sportowymi.

 

Przy zaangażowaniu antyterrorystów, sporą ilość pseudokibiców zajmujących się działalnością przestępczą trafiło za kratki w województwie małopolskim, a także śląskim. Nie wyeliminowało to jednak całkowicie niebezpiecznych incydentów, które mogą budzić niepokój mieszkańców południa Polski.

 

Dowodem na to jest fakt, że przykładowo w Krakowie policja nadal ma co robić. Jak informowaliśmy na łamach naszego portalu, pod koniec lipca spłonęły tam samochody należące do osób znanych w środowisku pseudokibiców Wisły Kraków.

 

W przypadku spalonego BMW na terenie osiedla Kurdwanów, pożar został wywołany przez eksplozję, która najprawdopodobniej została spowodowana użyciem granatu przez sprawców zajścia. Jednej z lipcowych nocy eksplozja zatrzęsła szybami okien w okolicznych blokach, a ogień trawiący luksusowe auto wznosił się nawet na wysokość 4-piętrowego bloku.

 

Zdaniem niektórych z mieszkających tam osób, chwilę przed wybuchem słyszeli oni kilka wystrzałów jakby ktoś posługiwał się pistoletem. Niektórzy twierdzą również, że widzieli mężczyzn, którzy jednym lub dwoma samochodami uciekli ulicą Wysłouchów po uprzednim rzuceniem granatu. Kiedy BMW eksplodowało, ludzie wybiegali z klatek w celu ratowania swoich pojazdów.

 

Choć jak pisaliśmy w jednym z artyułów, podejrzenia w tej sprawie szybko padły na bojówkarzy sympatyzujących z Cracovią, to jednak nie jest to jedyna wersja dotycząca tego kim byli sprawcy wybuchu, którzy posunęli się do użycia w środku krakowskiego osiedla granatu.

 

Okazuje się bowiem, że właściciel zniszczonego samochodu chociaż przed laty związany był ze środowiskiem pseudokibiców Wisły Kraków, to jednak nie jest on obecnie członkiem chuligańskiej bojówki i nie z tą społecznością wiązała się w ostatnim czasie jego działalność.

 

Możliwe jest natomiast, że wdał się on w porachunki z gangsterami pochodzącymi z Ukrainy. Prawdopodobne jest więc też, że to pochodzący stamtąd przestępcy zdecydowali się zastraszyć go wysadzając w powietrze jego drogie auto, a porachunki dotyczące sympatii kibicowskich nie odgrywały tu znaczącej, a nawet żadnej roli. Na oficjalne ustalenia trzeba jednak zapewne poczekać.

 

Policja po wybuchu nie zdecydowała się obszernie informować o tym co wiadomo o okolicznościach tego zajścia, oraz jakie dokładnie działania prowadzone są w tej sprawie.

 

Podpalony samochód

Na Kurdwanowie dresiarze podpalili w nocy samochód na środku osiedla, wokół kilkudziesięciu innych zaparkowanych. Ludzie wybiegali przestawić swoje auta. Została wezwana Straż Pożarna oraz Policja.

Gepostet von Platforma Komunikacyjna Krakowa – PKK am Dienstag, 23. Juli 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/Platforma Komunikacyjna Krakowa – PKK

Fot.: Wikimedia Commons