Wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami. Kandydaci na prezydenta muszą się więc zmierzyć zarówno ze swoją kampanią wyborczą, jak i często nieprzyjemnymi docinkami. 

Ostatnio zrobiło się głośno o braku wyższego wykształcenia kandydata na prezydenta Konfederacji, Krzysztofa Bosaka. Zapytany o to w „Graffiti” przez Tomasza Machała odpowiedział:

 

– Ja nie mam dyplomu, natomiast wykształcenia mam, jak sądzę, dobre. Wiedzę mam większą niż wielu innych polityków czy nawet ludzi z tytułem doktorskim i pokazuje to codziennie w dyskusjach, w swojej pracy

 

Dodał, że studiował w trybie dziennym architekturę, a na studiach zaocznych ekonomię i filozofię. Podkreślił , że nie został przyłapany nigdy na niewiedzy, jak już on przyłapywał na tym innych polityków.

 

CZYTAJ TAKŻE: Mama 4-latki założyła kamerę w pokoju córki. Gdy zobaczyła co ojciec robi z dzieckiem zareagowała od razu!

 

Ku zaskoczeniu wielu ludzi za Krzysztofem Bosakiem wstawił się Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin i obronił go  przed zarzutami niższego wykształcenia.

 

– Z całą pewnością dobre wykształcenie (…) jest atutem, natomiast cenzus formalny, czyli posiadanie trzech lub dwóch literek – magister, licencjat lub doktor – przed nazwiskiem nie powinno być przepustką do polityki – powiedział Gowin. – W polityce liczy się mądrość i znajomość życia – dodał.

 

CZYTAJ TAKŻE: 17-latek wziął ślub z 51-latką! Pokazali zdjęcia po 18 latach małżeństwa (FOTO)

 

Krzysztof Bosak w ostatnich wywiadach poskreślał, że ma dobre wykształcenie, choć brak formalnego jego potwierdzenia. Według niego nie jest to potrzebne, a bardziej liczy się doświadczenie, wiedza i kompetencje. Wywołał tym żywą dyskusję, gdyż tytuł nie jest wymagany, aby zostać politykiem, ale współcześnie coraz więcej ludzi kształci się na magistra, licencjata lub doktora.

 

 

Źródło: nczas.com, polsatnews.pl / foto zrzut ekranu Youtube.com Polskie Radio