Turystka wyjechała na wakacje na Dominikanę. Jej ciało wróciło do kraju bez OCZU, SERCA i ŻOŁĄDKA!

 

54-letnia Lynne z Wielkiej Brytanii wybrała się w czasie świąt Bożego Narodzenia wraz ze swoim mężem na urlop na Dominikanie. Niestety w czasie pobytu tam zmarła na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

 

Ale to nie jest jeszcze najgorsze! Na Dominikanie wykonano sekcję zwłok i po miesiącu przetransportowano ciało do rodzimego kraju, Wielkiej Brytanii. Jednak okazało się, że kobieta nie miała kilku organów! Chodzi tu przede wszystkim o oczy, serce i żołądek.

 

CZYTA TAKŻE: Na pewno ich nie znasz! Sprawdzone sposoby na UKĄSZENIA komarów

 

Wszystko zaczęło się od osłabienia i wymiotów. Potem na ciele 54-letniej Lynne pojawiły się niepokojące fioletowe plamy. Ponadto gdy trafiła do szpitala, przestała poznawać męża, a następnie w ogóle widzieć cokolwiek. Zmarła niedługo później, w dzień swoich 54. urodzin.

 

Choć to nie był koniec straszliwej historii. Mąż kobiety przeraził się, gdy zobaczył ciało ukochanej bez gałek ocznych. Wszczął postępowanie w sądzie i odzyskał organy. Uważa jednak, że nie należą one do 54-latki, bo jakim cudem nagle by się znalazły po paru miesiącach? Prawdopodobnie trafiły na czarny rynek, a wysłane organy należą do kogoś innego.

 

Mąż kobiety zlecił wykonanie testów DNA i czeka teraz na uruchomienie odpowiednich procedur.

 

/ks/

Źródło: nczas.com/ foto YouTube.com/zrzut z ekranu/zdjęcie poglądowe

Z dużym zaniedbaniem pracowników linii lotniczych Ryanair spotkała się podróżnicza z Wielkiej Brytanii. 55-letnia Susan Rumbsy udała się na wakacje do Hiszpanii. Dopiero na miejscu zorientowała się, że przez dwie kontrole paszportowe przeszła z paszportem córki.

 

55-letnia Brytyjka udała się na wakacje do Hiszpanii, jednak z powodu niekompetencji pracowników nie były zbyt udane. Wyruszyła liniami lotniczymi Ryanair z Bristolu do Sevilli. Mimo, że na obu lotniskach przeszła kontrolę paszportową, nikt z pracowników nie zorientował się, że coś jest nie tak.

 

Na miejscu kobieta zauważyła, że wzięła nie swój paszport, a 22-letniej córki. Nie chciała ryzykować w podróży powrotnej, więc skontaktowała się z liniami Ryanair. Przyznała, że to jej wina, jednak zszokowało ją, że przebyła pół Europy z danymi innej osoby.

 

Pracownicy Ryanair poradzili jej, aby wyrobiła dokument zastępczy, jednak musiałabym przejechać 160 km z Sevilli do Malagi, aby to zrobić. Mąż Brytyjki zaproponował, że wyśle jej paszport pocztą, jednak ostatecznie musiał przylecieć do Hiszpanii i przekazać jej dokument osobiście.

 

Przeprowadzono wewnętrzne śledztwo. Okazało się, że na lotnisku w Bristolu kontrolę paszportową przeprowadza zewnętrzna firma Swissport. Przeproszono pasażerkę i poinformowano, że pracownikom przypominano o procedurach na lotnisku.

 

Poniżej zdjęcie kobiety wraz z córką:

 

 

Źródło: o2.pl

Polska aktorka po raz kolejny okazuje brak szacunku do rodaków. Wybrała się na plażę w Mielnie, gdzie nie podobało się jej zachowanie plażowiczów.

 

Katarzyna Skrzynecka, polska aktorka, która lata największej popularności ma już raczej za sobą, postanowiła o sobie przypomnieć. Podczas swojego ostatniego pobytu z rodziną nad morzem wrzuciła zdjęcie na swój profil na Instagramie. W opisie w niewybrednych słowach opisywała zachowanie pozostałych plażowiczów. „Pośród NORMALNYCH LUDZI, na wakacjach z rodziną, liczne gromady patologicznie rozwydrzonych matołów, pod 30tkę, dojących na plaży z gwinta już nie tylko piwsko, ale wódkę i „łychę”, ryczących jak bawoły – przy czym bawół chociaż ma mózg!” – napisała aktorka.

 

Komentujący zdjęcie fani aktorki są podzieleni. Znaczna część z nich zwraca Skrzyneckiej uwagę, że kurort w Milenie, do którego się wybrała, jest miejscem o charakterze imprezowym. „W Mielnie byłam kilka razy ale Mielno to niby taka nasza „Ibiza” tam trzeba się nastawić , że 3/4 ludzi przyjeżdża imprezować , szaleć , kluby i te sprawy…”, „Śmieszne są te celebryckie płacze – trzeba było poczytać i poszukać spokojnego miejsca.” – pisali komentujący.

 

Inni internauci bronią wczasowiczów. Wprost mówią, że charakter odpoczynku zależy od miejsca, do którego się pojedzie. „Mnie nic podobnego w Świnoujściu nie spotkało, choć byłam tam aż 3 tygodnie. Dostrzegam upadek obyczajów, niską kulturę, ale nie podoba mi się sposób w jaki Państwo to opisują -„matoły, mordy, rżenia, bekania „itd.”

 

Poniżej zdjęcia z wakacji Katarzyny Skrzyneckiej. Mimo obrażania Polaków aktorka nie wygląda na niezadowolną z miejsca pobytu:

 

View this post on Instagram

Co nas "wypłoszyło" z plaży nad Polskim morzem…? Jak wiele innych grzecznych i spokojnych rodzin z dzieckiem…? Nie, nawet nie dzikie tłumy…bo przecież każdy ma prawo, lubi i chciałby być latem nad morzem… Nawet nie że woda zimna… SERDECZNIE POLECAM – PRZECZYTAJCIE 3 CZĘŚCI ZABAWNEGO ARTYKUŁU MOJEGO MĘŻA NA TEN TEMAT NA JEGO PROFILU @marcinlopucki 👍👍💙 BRAWO MARCIN @marcinlopucki W SAMO SEDNO 👍👍👍😉 Pośród NORMALNYCH LUDZI, na wakacjach z rodziną, liczne gromady patologicznie rozwydrzonych matołów, pod 30tkę, dojących na plaży z gwinta już nie tylko piwsko, ale wódkę i "łychę", ryczących jak bawoły – przy czym bawół chociaż ma mózg! – co 2gi…3ci grajdoł wyjących bezmózgów: "Weź kurwa, ja pierdolę kurwa, jebać, jebać wszystkich, kurwa" … 👎 Obok nas siedział z dziećmi miły Pan o hinduskiej urodzie…. Ekipa matołów wyła: "te, kurwa, jebać murzyna, zajebać murzyna !!!" 👎👎👎 Kolejne rodziny jak my, z dziećmi, którym uszy więdły, opuszczały w poczuciu niesmaku śliczne szerokie plaże… Tak miło wspominam te plaże z wakacji mojego dzieciństwa…. Odeszło w przeszłość 😢 Na szczęście mamy enklawę basenu w hotelu 💙 DZIĘKUJĘ ZA ŚWIĘTY SPOKÓJ I KULTURALNĄ ATMOSFERĘ @hotel_unitral 💙💙 Tu się schowamy przed "współczesną kulturą plażowania"

A post shared by Katarzyna Skrzynecka (@katarzyna_skrzynecka) on

 

 

Źródło: Instagram