W tym tygodniu, na europejskich stadionach odbywają się kolejne piłkarskie zmagania w ramach eliminacji do Euro 2020. Mecze te rozgrzewają fanów piłki nożnej na całym kontynencie, ale są też niejednokrotnie okazją, aby przed lub po spotkaniu reprezentacji dochodziło do starć pseudokibiców. Tak też było w tym przypadku.

 

W chorwackim mieście Split doszło do rozróby na terenie jednego z tamtejszych hoteli. W bójce wzięli udział chuligani utożsamiający się z Chorwacją, którzy starli się z bojówkarzami z Węgier. Co warte zauważenia, ekipę węgierską wspierali krewcy chuligani z Polski.

 

Do starcia doszło w związku ze zbliżającym się meczem eliminacyjnym pomiędzy Chorwacją a Węgrami, który odbędzie się dziś wieczorem, właśnie na stadionie w Splicie. Gorąco pod hotelem zrobiło się, gdy przybyli tam chorwaccy fani, wiedzący o tym, iż tam właśnie zameldowali się kibice reprezentacji Węgier. W środku jednak przebywała w tym czasie jedynie niewielka grupa osób, które przybyły wspierać węgierską reprezentację. Kiedy jednak większa ilość osób dowiedziała się będąc na plaży o przybyciu Chorwatów pod hotel, wówczas postanowili ruszyć tam w celu fizycznego skonfrontowania się z chorwacką ekipą.

 

Na miejsce starcia dotarła także policja, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że również z funkcjonariuszami starli się pseudokibice. W wyniku działań policji udało się aresztować jednego Węgra oraz 23 Chorwatów. Jeden z Polaków musiał natomiast trafić do szpitala w wyniku odniesionych obrażeń.

 

Chorwacki portal index.hr informując o tym, że węgierscy chuligani byli wspierani przez osoby z Polski przytoczył nawet nazwy klubów, z którymi najprawdopodobniej sympatyzować mieli polscy bojówkarze. Pojawiły się tam sugestie, że byli to fani Legii Warszawa oraz co ciekawe Pogoni Szczecin. Kibice tych dwóch polskich drużyn utrzymywali ze sobą swego czasu sojusz, w kibicowskim żargonie określany jako tzw. „zgoda”. Sześć lat temu jednak takowa koalicja została oficjalnie zakończona, choć wielu sympatyków obydwu drużyn zapewne do dzisiaj utrzymuje dobre relacje.

 

Początek meczu Chorwacja-Węgry zaplanowany jest na godz. 20:45. O tej samej porze rozpocznie się spotkanie Łotwa-Polska.

 

 

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl ; index.hr

Fot.: Facebook/Freedom.for.ultra

 

 

 

Narodowa węgierska partia Nasza Ojczyzna Laszlo Toroczkaia zablokowała dziś rano wjazd do fabryki Coca-coli pod Budapesztem. Akcja wiąże się z nową kampanią popularnej firmy, która wywołała nad Dunajem falę krytyki.

 

„Co dalej? Pedofilia? #loveislove” – widniało na transparencie czcionką coca-coli pod wjazdem do fabryki napoju. Węgierscy narodowcy zablokowali wjazd do  na parking przed halami produkcyjnymi. 4 samochody i działacze z transparentem wstrzymali ruch pojazdów na dłuższy czas.

 

Na miejscu interweniowała policja. Węgierscy narodowcy prowadzą już szeroką akcję protestacyjną. Do bojkotu coca-coli zachęcają także politycy rządzącej partii Fideszu. Uważają to za atak na tradycyjne wartości i instytucję rodziny. Węgierskie społeczeństwo należy do konserwatywnych, podobnie jak polskie.

 

Co jednak wszczęło protesty? Nowa kampania promocyjna coca-coli. W ramach akcji #loveislove na słupach ogłoszeniowych, przystankach i metrze w Budapeszcie zawisły reklamy popularnego napoju na tęczowym tle wraz ze zdjęciami homoseksualnych par. Kampanii towarzyszy slogan „Zero cukru zero uprzedzeń”.

 

W ten sposób coca-cola wspiera osoby o odmiennej orientacji. To wywołało jednak na Węgrzech narodowe poruszenie. Do bojkotu napoju nawołują politycy partii Viktora Orbana oraz mniejszych narodowych formacji. W internecie krążą petycje oraz nagrania z wylewaniem zawartości puszek.

 

Co więcej, sama coca-cola zdaje się uginać pod silną falą protestów. Tydzień po inauguracji kampanii z przystanków zniknęły pierwsze reklamy i pojawiły się ich kolejne wersje, tym razem już bez jednopłciowych par, a jedynie zdjęcie puszki coli na tęczowym tle.

 

Choć sama firma zapewnia, że było to planowane od początku, ogólnokrajowe oburzenie składania do myślenia, że było to celowe działanie wyciszające sprawę. Węgrzy jednak nie odpuszczają i zapowiadają dalsze kroki przeciw coca-coli.

 

Organizatorem blokady przed fabryką był Laszlo Toroczkai, znany z przemówień na polskich Marszach Niepodległości i blokady węgiersko-serbskich granic przed imigrantami z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

 

 

Wideo z blokady można także obejrzeć na stronie internetowe partii klikając tutaj.

 

źródło: PAP

foto: mihanzak.hu

Dramatyczne chwile przeżyły pochodzące z Polski osoby biorące udział w wycieczce. Do zdarzenie doszło na terenie Węgier, a dokładniej w rejonie miejscowości Kal leżącej na północny-wschód od stolicy kraju- Budapesztu. Niestety część osób została ranna i wymaga pomocy lekarzy.

 

Kiedy autobus na polskich tablicach rejestracyjnych przemieszczał się wraz z uczestnikami szkolnej wycieczki autostradą M3 na Węgrzech doszło do niebezpiecznego wypadku. Miało to miejsce w poniedziałkowy poranek. Jak informuje agencja MTI, pojazd wjechał z jezdni do rowu, jednak przyczyny tego zdarzenia nie są jak na razie oficjalnie znane.

 

W autobusie przebywały 32 osoby. Do znajdującego się w Egerze szpitala przetransportowano siedmioro poszkodowanych w tym wypadku. Jest to mężczyzna w wieku około 60 lat, 40-latka oraz pięcioro dziewczyn w wieku 17-18 lat.

 

 

Źródło: MTI ; radiozet.pl

Fot.: Max Pixel