Do niepokojącego zdarzenia doszło w piątek. Choć ze względu na trwającą pandemię, wiele osób izoluje się pozostając w domu, to jednak bywają też sytuacje, które w efekcie dodatkowo zmuszają ludzi do tego, aby nie opuszczać miejsca zamieszkania. Tak też było w tym przypadku.

 

Do wydarzenia, które mogło wielu przerazić doszło w utrudzonych już w sposób szczególny epidemią Włoszech. Chwile grozy przeżyli mieszkańcy Wenecji oraz okolic tego słynnego włoskiego miasta.

 

W odległości kilku kilometrów od centrum tej popularnej miejscowości doszło do potężnej eksplozji, która spowodowała sytuację alarmową w Wenecji.

 

Wybuch nastąpił na terenie fabryki 3V Sigma w ostatni piątek. Została ona umiejscowiona w Porto Marghera, na dawnym przemyśle petrochemicznym. Spore obawy wywołuje fakt, że jest to fabryka chemikaliów, a więc eksplozja i roznoszące się po niej kłęby dymu skutkować mogą skażeniem powietrza.  W 3V Sigma produkowane były farby, rozpuszczalniki oraz rozjaśniacze.

 

W okolicach tejże fabryki widziane były po wybuchu wozy straży pożarnej, a także karetki pogotowia. Nad Wenecją unosić zaczęły się ogromne kłęby czarnego dymu. Jak podała gazeta „Corriere del Veneto”, w wyniku zaistniałej sytuacji ranny miał zostać jeden z pracowników fabryki 3V Sigma.

 

W Wenecji ogłoszono czerwony kod alarmowy. W celu uniknięcia wnikania toksycznego dymu do domostw, nakazano ludziom zamknąć okna i drzwi. Poinformował o tym również burmistrz miasta Luigi Brugnaro za pośrednictwem Twittera.

 

Strażacy mieli zdołać ugasić pożar około godz. 13 w piątek. Jak przekazała regionalna agencja Arpav, przystąpiono następnie do zmagań podejmowanych w celu zniwelowania wycieku zanieczyszczeń.

 

 

Źródło: Corriere del Veneto ; o2.pl ; Twitter/@EuropeanUnionC

Turyści zostali ukarani za parzenie kawy na moście w Wenecji. 

Dwóch niemieckich turystów w wieku 32 i 35 lat parzyło kawę na palniku turystycznym przy słynnym moście Rialto. Otrzymali ponad 900 euro kary. Burmistrz włoskiego miasteczka twierdzi, że jest to niedopuszczalne, a Wenecja powinna się szanować.

Jak donoszą lokalne media mężczyzna otrzymał 600 euro kary, a kobieta 300 euro. Dodatkowo zarówno mężczyzna, jak i kobieta dostali nakaz opuszczenia Wenecji.

„Prostaki, które myślą, że mogą tu przyjechać i robić, co chcą, muszą zrozumieć, że dzięki straży miejskiej zostaną zatrzymani, ukarani i wydaleni.” – stwierdził Burmistrz Luigi Brugnaro.

Dane turystów będą podane ambasadzie i konsulatowi w Niemczech.

Dodał, że Wenecja jest zawsze otwarta i gościnna dla turystów, lecz nie dopuszczą do tego, by innym wydawało się, że mogą robić co im się podoba i nie poniosą za to żadnych konsekwencji.

Przypomnijmy, że most Rialto to najstarszy most w Wenecji wybudowany w 1854 roku. Łączy brzegi Riva del Vin i Riva del Ferro. 

Popieracie taką karę? Może Waszym zdaniem jest ona za wysoka?

Źródło: polsatnews.pl

Foto: Pixabay.com