Indie – drugi najludniejszy kraj świata także walczy z koronawirusem. Aktualnie sytuacja nie jest jeszcze tragiczna, lecz najgorsze prawdopodobnie dopiero przed nimi. 

 

 

Indie, choć mówi się że niedługo prześcigną Chiny w liczbie ludności, to są daleko w tyle jeśli chodzi o poziom życia i zamożność państwa. Ludzie w Indiach żyją zazwyczaj w bardzo słabych warunkach, często na przedmieściach ogromnych aglomeracji, w prowizorycznych domach. Poziom służby zdrowia w tym regionie świata także jest bardzo daleki od tego do którego jesteśmy przyzwyczajeni chociażby w Europie.

 

 

Ludzie często żyją dzięki sprzedaży towarów na ulicznych straganach, a ważnym elementem ich życia jest także religia. Hindusi wyznają wiele różnych religii, spory odsetek to chociażby muzułmanie. To ich dotyczyć będzie ten tekst.

 

 

Władze Indii w ramach przeciwdziałaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa starają się ograniczać duże skupiska ludzkie, podobnie jak w Europie.

Za przestrzeganie tego odpowiedzialna jest policja. W milionowym mieście Hubli w prowincji Karnataka. Policjanci spotykając grupę ludzi przed meczetem poprosili ich, aby nie zbierali się w nim na piątkowe modlitwy tak jak mają to w zwyczaju. Grupa zareagowała na tą prośbę bardzo agresywnie i zaczęła obrzucać policjantów kamieniami. Ci na szczęście szybko stłumili atak i uspokoili sytuację. Mimo wszystko rannych zostało 4 funkcjonariuszy, oraz kilka osób z tłumu rzucającymi kamieniami. Najnowsze informacje mówią o tym, że wszyscy policjanci są już w pełni zdrowia i wrócili do służby. Nic poważnego nie stało się także napastnikom.

 

 

Według przedstawiciela policji aktualnie sytuacja jest już spokojna i nie ma żadnych napięć między społecznością muzułmańską, a policją. Miejmy nadzieję, że tak już pozostanie, policja powinna zajmować się innymi, ważniejszymi sprawami w walce z wirusem.

 

 

Źródło:

https://www.ndtv.com/karnataka-news/stones-thrown-at-karnataka-cops-for-stopping-prayer-meet-during-lockdown-2205860

Fot.: Wikipedia

To był wyjątkowy dla wielu fanów piłki nożnej dzień, a zarazem czas sporej euforii i radości dla osób sympatyzujących z pewną znaną włoską drużyną piłkarską. Czy tamta data stała się przezornie źródłem dramatu jaki ogarnął przy okazji pandemii Włochy oraz Hiszpanię.

 

Mowa tu o dniu 19 lutego bieżącego roku, kiedy to w Mediolanie rozegrane zostało jedno ze spotkań Ligi Mistrzów. Zmierzyły się ze sobą wówczas Atalanta Bergamo, czyli drużyna z rejonu, który został później szczególnie dotknięty epidemią, z hiszpańskim zespołem Valencia. Podczas tego wygranego przez piłkarzy Atalantę 4:1 meczu, na trybunach zasiadły tłumy dopingujących swoje kluby kibiców. To jednak nie wszystko…

 

Jak można było zobaczyć chociażby w relacjach przekazywanych przez media czy na stronach związanych z kibicami, na głównym placu przed Katedrą w Mediolanie już przed meczem przechadzały się duże grupy kibiców. Były wspólne zdjęcia, śpiewy, okrzyki… Wtedy nikt zapewne nie spodziewał się tego jaki dramat czeka Włochów i Hiszpanów.

 

Również po meczu wiele osób, w których organizmach już mógł znajdować się koronawirus, chociaż nie miały one jeszcze objawów, mogły powracać komunikacją do domów, a także spędzać czas przez długie nocne godziny w mediolańskich lokalach. Wszystkie te aktywności były wówczas realizowane w tłumnej hucznej atmosferze. Długie kolejki 19 lutego widoczne były też przy toaletach i stoiskach np. z jedzeniem.

 

Jak uważają eksperci z WHO, tamto wydarzenie określić można „meczem zero” względem rozwoju pandemii, co potwierdza też opinia burmistrza Bergamo, który nie ukrywa, że ten właśnie dzień mógł w dużym stopniu przyczynić się do rozprzestrzenienia koronawirusa we Włoszech oraz w Hiszpanii.

 

Również szef oddziału pulmonologii w szpitalu im. Papieża Jana XXIII w Bergamo Fabiano Di Marco nie pozostawia na wspomnieniu tamtego dnia i nocy suchej nitki, uważając tamten mecz za „biologiczną bombę”.

 

W internecie pojawiło się nagranie, na którym wypowiedział się 56-letni kibic Atalanty, który był obecny na meczu z Valencią. Choć czekał on od lat na występ swojej ukochanej drużyny w Lidze Mistrzów, to dziś jego słowa brzmieć mogą dla wielu wręcz przerażająco.

 

Mężczyzna przyznał, że po tamtym spotkaniu zaczął mieć objawy choroby COVID-19, gdyż jak wielu innych został zakażony. Początkowo dreszcze jakich doznał traktował jako zwykłą gorączkę. Stan jego jednak się nie poprawiał i trafił on do szpitala w Bergamo 29 lutego, kiedy był on już mocno zatłoczony przez przybywających pacjentów.

 

Wielu zmarło z powodu koronawirusa, zarówno fanów Atalanta, jak i współpracowników zespołu

– powiedział 56-latek odnosząc się do meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Atalantą a Valencią.

 

 

 

Źródło: Sport.pl ; YouTube/Fanpage.it

Fot.: YouTube/Fanpage.it (zrzut ekranu) ; Pixabay

Idiotów nie sieją, oni rodzą się sami. Chyba tylko tak można zacząć ten wpis na temat, który jednocześnie załamuje, obrzydza i przeraża. Społeczeństwo jak wiemy składa się z różnych ludzi i grup społecznych. Jedną z nich są niestety tacy, których braki w procesie myślenia narażają na niebezpieczeństwo pozostałych. 

 

Cody Pfister, bo tak nazywa się młody Amerykanin, którego dane zostały podane do internetu, postanowił pokazać swoją „odwagę” i podejście do koronawirusa. Wszystko działo się prawdopodobnie w Missouri, w jednym z dużych marketów. Młody chłopak wrzucił do sieci nagranie, na którym pyta ironicznie „Kto się boi koronawirusa?” po czym robi coś tak niezrozumiałego, że do tej pory nie jesteśmy tego w stanie zrozumieć. Postanowił on bowiem językiem dotknąć całego regału środków czystości, które zapewne zostały później zakupione. Naraził on przez to na potencjalną śmierć dziesiątki jeśli nie setki mieszkańców USA, w których koronowirus rozprzestrzenia się najszybciej na świecie. Zobaczcie sami tutaj:

 

 

 

Nie wiadomo czy mężczyzna był zarażony wirusem, jednak w tym przypadku nie ma to tak naprawdę żadnego znaczenia. Nieoficjalne doniesienia mówią, że mężczyzna został już schwytany i postawiono mu zarzut działania terrorystycznego.

 

 

Niezwykle mocne słowa wypowiedział na jego temat znany brytyjski dziennikarz Piers Morgan, który w programie śniadaniowym stwierdził, że ma nadzieję na to iż policja złapie Pfister’a, wsadzi za kratki, pozbawi opieki medycznej i że młody chłopak złapie wirusa, którym mógł potencjalnie zabić innych ludzi. Czy zgadzacie się ze słowami Piers’a?

 

 

Źródła:

youtube/@I Am Nobody, Who Are You

https://9gag.com/gag/avojqzE?fbclid=IwAR2W6uodYs6Ro7jeN91IIVmlzfcYLu4Y7vB6bMloMa6gBWYxTw-96chyt-g#comment

Właśnie nadeszła informacja, której bardzo się obawialiśmy i mimo, że niektórzy to przewidywali, to nie sądziliśmy że stanie się to tak szybko.

 

 

Liczba zarażeń COVID-19 w Polsce właśnie stała się czterocyfrowa. Nowy raport odnośnie osób zakażonych mówi iż łącznie w naszym kraju jest ich ponad 1000.

 

 

Liczba ta robi wrażenie i mimo, że minister zdrowia Szumowski zapowiadał, że w ciągu tygodnia czy dwóch liczba zarażonych będzie oscylować w okolicach tysiąca, to mieliśmy nadzieję że jest to tylko pesymistyczne przygotowanie nas na najgorszą wersję. Wirus zaraża w Polsce ponad 100 osób dziennie i wciąż utrzymuje się tendencja wzrostowa. Stąd też zapewne jeszcze bardziej rygorystyczne zasady kwarantanny i zmiany wprowadzone wczoraj przez rząd.

 

 

Polska ma też niski współczynnik wykonywanych testów na obecność wirusa co nie napawa optymizmem na najbliższy czas, gdyż wiele osób zarażonych zapewne dalej nie ma o tym świadomości i rozprzestrzenia koronowirusa.

 

 

Mamy głęboką nadzieję, że najbliższe dni będą zbliżać nas mocno do punktu kulminacyjnego jeśli chodzi o zarażenia w Polsce. Pamiętajmy o apelach rządu i lekarzy, zostańmy w domach, ograniczajmy kontakty. Udostępnijcie ten artykuł tym, którzy bagatelizują wirusa, od nich zależy zdrowie nas wszystkich.

Światowi przywódcy stoją przed ciężkim zadaniem. W szczególności presja wywierana jest na przywódców w państwach gdzie to właśnie prezydent, kanclerz czy monarcha posiadają największe uprawnienia i decydują o kształcie polityki. Jednym z tych państw jest Federacja Rosyjska, w której bezsprzecznie władza znajduje się rękach prezydenta.

 

 

Tym aktualnie jest Vladimir Putin, o którym było niedawno głośno w związku ze zmianami w konstytucji, które zostały wprowadzone u naszego sąsiada i umożliwią one sprawowanie najważniejszej funkcji w kraju przez Putina. Decyzja ta wzbudziła duże poruszenie na świecie, lecz wraz z rozprzestrzenieniem COVID-19 w Europie, zeszła ona na dalszy plan.

 

 

Aktualnie Prezydent Rosji musi swoimi decyzjami spowodować zahamowanie wirusa w Rosji, gdzie według oficjalnych danych sytuacja nie jest zła. Najnowszym poważnym środkiem zwalczania zarazy jest odłożenie w czasie wyborów w Rosji, do których miało niedługo dojść. Wczoraj postanowił on także polepszyć swój wizerunek w mediach i wesprzeć ludzi walczących o zdrowie i życie w szpitalach, na oddziałach zakaźnych. Wątpliwości wzbudza to, że na początku przebywał on obok i rozmawiał z personelem szpitala, a żadna z osób nie miała choćby maseczki ochronnej. Wideo tutaj:

 

 

 

Choć tak jak wspominaliśmy, przypadków zakażeń w Rosji jest niewiele, wciąż mniej niż w naszym kraju, to Mer Moskwy Sergei Sobyanin publicznie dał znać, że sytuacja w stolicy jest o wiele gorsza niż się wydaje, a oficjalne dane są zaniżone. Taka wypowiedź sugeruje, że także i Rosja padnie wielką ofiarą koronowirusa, szczególnie że podjęła działania ochronne stosunkowo późno.

 

 

Źródła:

youtube/@Global News

https://www.aa.com.tr/en/asia-pacific/putin-visits-covid-19-patients-at-moscow-hospital/1778049

 

Poziom światowej medycyny podnosi się z roku na rok, wraz z rozwojem technologii i sztucznej inteligencji. Jednak od zawsze wydaje się, że są choroby bądź procesy których żadna technologia nie jest w stanie zwalczyć bądź zatrzymać. Czy jest to jednak prawdą? 

 

HIV – ludzki wirus niedoboru odporności, wywołujący po pewnym czasie AIDS. Wirus ten w długoletnim procesie osłabia ludzką odporność i powoli zabija pacjenta. Tak było zazwyczaj i jedyne co można było zrobić to spowalniać ten proces jeżeli wirus został wykryty stosunkowo wcześnie. Nie liczyły się pieniądze jakie ktoś posiadał, do niedawna jeszcze każdy zarażony HIV, był chory do końca swoich dni. To zmieniło się wraz z rokiem 2016, kiedy to po przeszczepie szpiku kostnego i wielu latach badań oficjalnie ogłoszono pierwszy w historii przypadek wyleczenia z wirusa HIV. Pacjent, którego spotkało to szczęście został nazwany pacjentem berlińskim, jako że tam został wyleczony.

 

W ostatnich dniach na stronie „The Lancet” poświęconej wirusowi HIV, pojawiły się dokumenty podsumowujące proces leczenia „pacjenta londyńskiego” transplantacją komórek macierzystych oraz informacja, że podczas regularnie wykonywanych badań przez ostatnie 30 miesięcy, za każdym razem wirus nie został wykryty. Oznacza to, że po ostatnim badaniu z 4 marca, można było uznać że po raz drugi w historii udało się wyleczyć człowieka z wirusa HIV.

 

Wielkie brawa dla zespołu lekarzy, miejmy nadzieję że w przyszłych latach będzie coraz więcej takich przypadków.

 

Źródła:

https://www.thelancet.com/journals/lanhiv/article/PIIS2352-3018(20)30069-2/fulltext

https://www.medicalnewstoday.com/articles/2nd-person-cured-of-hiv-thanks-to-stem-cell-transplant#Success-of-stem-cell-transplantation

Ludzie są przerażeni! Korea Północna podjęła kolejne radykalne decyzje, które jak zwykle szokują nie tylko cały świat, ale także obywateli Korei. Co tym razem wymyślili?

Koronawirus to aktualnie ogromny problem wielu państw. Robi się wszystko by uchronić obywateli przed niebezpiecznym wirusem. Rosja zamknęła nawet granicę do Chin.

 

Korea Północna jest chyba jednym z najbardziej radykalnych krajów. Mimo, iż władze Korei Północnej stwierdziły, że nie odnotowano ani jednego przypadku zarażenia koronawirusem wolą dmuchać na zimno.

 

Ostatnio informowaliśmy, że Korea podjęła radykalne kroki i chce zamknąć wszelkie szkoły, żłobki czy przedszkola. Teraz radykalnych decyzji jest ciąg dalszy. Jak widać jednak to co już zrobili im nie wystarcza.

 

III wojna światowa?! Radykalna decyzja Kim Dzong Una! Ludzie są w rozpaczy

 

Izolowano już obcokrajowców, teraz jak informuje CNN planuje wydalić z kraju większość obecnych tam dyplomatów. CNN dodaje także, że źródła, które przekazały mediom te informacje wolą pozostać anonimowe.

 

Niedawno członkowie misji dyplomatycznych mieli zakaz wychodzenia ze swoich placówek teraz będą musieli je całkowicie opuścić. Na razie nie wiadomo kiedy będą musieli opuścić swoje placówki, jednak zgodnie z informacjami CNN mają przenieść się z z Pjongjangu do rosyjskiego Władywostoku.

 

Przypomnijmy, iż w Chinach i Korei Południowej pojawiły się osoby chore na koronawirus, natomiast w Korei Północnej oficjalnie wciąż według władz nie ma ani jednego przypadku zachorowania. Nie wiadomo jednak na ile te dane są prawdziwe.

 

Nie są to też jedyne restrykcje.  Zawieszone zostały wszystkie loty międzynarodowe i krajowe. Z kolei obywatele, którzy często się przemieszczają poddawani są jeszcze większej kontroli.

 

Co sądzicie o takiego typu zapobieganiu groźnemu wirusowi?

 

Źródło: o2.pl

Foto: zrzut ekranu

Ludzie na całym świecie śledzą często z dużym niepokojem kolejne doniesienia związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i aktualizacje danych dotyczące liczby zakażonych.  Dziś pierwsze przypadki pojawiły się m.in. w Chorwacji i na Sycylii, choć najgorsza sytuacja w Europie nadal dotyczy północnej części Włoch. Trudna sytuacja jest też w innych zakątkach globu, poza naszym kontynentem, a świadczy o tym m.in. fakt iż zakażony został jeden z polityków. Jak widać po raz kolejny, choroby nie oszczędzają nawet wysokich urzędników.

 

Zakażony koronawirusem został co ciekawe wiceminister zdrowia w Iranie. Informacja ta została potwierdzona przez rzecznika tego resortu. Kraj Persów jest jednym z tych, które w ostatnim czasie najbardziej zmagać muszą się ze skutkami nowego wirusa, o którym ciągle mówi się w światowych mediach.

 

Iran jest bowiem obok Chin, Korei i Włoch w czołówce zestawienia krajów pod względem liczby zakażonych oraz zmarłych w związku z koronawirusem. Potwierdzono tam oficjalnie zarażenie się 60 ludzi, a także 15 zgonów z powodu wirusa z chińskiego Wuhan.

 

Jak podaje portal tvp.info, nie ma jak na razie dokładnych informacji na temat tego, w jaki sposób doszło do zakażenia u irańskiego wiceministra Iraja Harirchi. Wiadomo natomiast, że polityk został objęty kwarantanną w celu uniknięcia zarażenia kolejnych osób przy kontakcie z nim. Jak podają lokalne źródła, polityk walczył „na pierwszej linii frontu z koronawirusem”. To też przyczynić mogło się do sytuacji, w której on sam stał się jego ofiarą.

 

Obawy budzić mogą pojawiające się w mediach informacje, jakoby w Iranie nikogo z zakażonych nie udało się całkowicie wyleczyć. Należy pamiętać jednak o tym co mówią niejednokrotnie eksperci, iż wiele przypadków zakażenia się koronawirusem przechodzi się bez poważniejszych konsekwencji dla życia i zdrowia.

 

Na ten moment, wiadomo o potwierdzonych oficjalnie 80 000 przypadkach zakażenia koronawirusem na świecie. Liczba zmarłych z tego powodu przekroczyła natomiast liczbę 2 700 osób.

 

 

 

Źródło: tvp.info

Fot.: Pixabay

Epidemia koronawirusa, o którym usłyszał już cały świat, zbiera kolejne żniwa. Mówi się nawet o kilkuset zabitych i wielu tysiącach chorych. W sieci pokazano nagranie, jak wygląda jedzenie, serwowane na targu znajdującym się w samym centrum zagrożenia.

Koronawirusa wykryto na targu owoców morza w Wuhan, gdzie nielegalnie sprzedawano dzikie gatunki. Ustalono, że ofiara śmiertelna wirusa, którego występowanie stwierdzono po raz pierwszy w grudniu ub. r., regularnie dokonywała zakupów na miejscowym targu owoców morza.

Do sieci wyciekło nagranie, w jakich warunkach i co sprzedaje się na wyżej opisywanym targu. Ostrzegamy, materiał tylko dla widzów o mocnych nerwach!

 

Wideo opublikowała na swoim Facebooku także słynna polska restauratorka Magdalena Gessler.

Zwariuję. Mam wrażenie, że to totalne szaleństwo. Ubóstwiam jeść, ale wygląda to na całe światowe ZOO wybite i sprzedawane na straganach, po prostu koszmar… Ludzie ludziom, zwierzętom, zgotowali ten los… Co będzie dalej?

– napisała Gessler. Wkrótce usunęła wpis z nagraniem, jednak materiał wideo dalej krąży po sieci.

 

radiozet.pl/Red/Fot. FB Gessler screen