Europa na krawędzi wojny?! Turcja chce odesłać dżihadystów do Europy. Ma już dosyć utrzymywania ich w tureckich więzieniach. 

Mimo, że Turcja już dawno ogłaszała, że odeśle dżihadystów do Europy – nie robiła nic w tym kierunku, by realizować swój plan. Europa również nie była zainteresowana.

 

Jednak od 11 listopada Turcja zaczęła operację repatriacji złapanych w Syrii i Iraku dżihadystów do krajów pochodzenia. Chodzi o te osoby, które są obywatelami Europy Zachodniej.

 

Największa grupa zostanie odesłana najprawdopodobniej do Francji. Wśród terrorystów pojawił się też Amerykanin oraz kilku Niemców.

 

Mówi się, że odsyłanie terrorystów z powrotem do krajów Europy Zachodniej to zemsta prezydenta Turcji – Erdogana za krytykę jego działań.

 

Europa na krawędzi wojny?

 

Źródło: nczas.com

Foto: Pixabay.com

Od kilku dni cały świat bacznie przygląda się rozwojowi sytuacji na północy Syrii. Należący do NATO kraj jakim jest Turcja rozpoczął tam swoją operację, która oficjalnie wymierzona ma być w kurdyjskich bojowników uznawanych przez tureckie władze za terrorystów oraz ISIS, które chociaż zostało już rozbite nadal stanowi zagrożenie. Świat jest jednak zaniepokojony ilością ofiar wśród jaką przynosi turecka operacja oraz brutalnymi egzekucjami, których według docierających informacji dopuszczać mają się tureccy najemnicy wchodzący w skład syryjskiej opozycji.

 

Kurdom udało się porozumieć z syryjskimi władzami, na czele których stoi prezydent Baszar al-Asad. Damaszek w związku z tym zdecydował się wysłać swoje wojsko na północ kraju w celu przeciwstawienia się siłom tureckim. Państwo Syryjskie nie jest jednak w tej sprawie jedynym sprzymierzeńcem Kurdów, gdyż swoje wsparcie wojskowe zapewniła też Federacja Rosyjska.

 

Strona rosyjska przekazała, że na początku tygodnia ich siły powietrzne udzielały skutecznie wsparcia Siłom Syryjskim w walce z tzw. „Syryjską Armią Narodową”, czyli pro-tureckiej organizacji na terenie Syrii. Wspólne podniebne działania sił syryjskich i rosyjskich miały mieć wówczas miejsce w rejonie miasta Manbidż w prowincji Aleppo. Tam właśnie mają mieć miejsce w ostatnich dniach walki pomiędzy Połączonymi Siłami Syryjskimi a bojownikami wspieranymi przez Turcję, w tym prawdopodobnie też tureckich żołnierzy.

 

Właśnie nad tamten rejon próbowały w poniedziałek przedostać się samoloty tureckiej armii. Wysłane przez Ankarę F-16C mogły mieć na celu zbombardowanie ośrodka dowodzenia tzw. Syryjskich Sił Demokratycznych.

 

Tureckie samoloty miały zostać zdaniem Rosji przepędzone przez dwa rosyjskie Su-35S. Sześcioma takimi maszynami na terenie Turcji dysponują obecnie siły rosyjskie.

 

Opisane zdarzenie z poniedziałku jest pierwszym przypadkiem bezkrwawego ale jednak starcia pomiędzy siłami tureckimi a rosyjskimi podczas prowadzonej przez Ankarę operacji na północy Syrii. Dzień przed tym zajściem pojawiły się informacje, iż Rosjanie zgodzili się ustanowić strefę zakazu lotów nad północno-wschodnią częścią Syrii, a rosyjskie Su-35S wyruszyły przeciwko tureckim samolotom F-16 oraz F-4.

 

 

W dniu dzisiejszym zareagować na działania Ankary postanowił prezydent Stanów Zjednoczonych nakładając sankcję na Turcję. Już wcześniej Donald Trump zapowiadał, że jeżeli tureckie siły wkroczą do Syrii przeciwko Kurdom, USA zniszczy turecką gospodarkę.

 

 

 

Źródło: defence24.pl ; o2.pl ; Twitter/@BabakTaghvaee

Europa na krawędzi wojny? Robi się niebezpiecznie. Prezydent Turcji grozi Europie i planuje odwet. 

Europa na krawędzi wojny? Robi się naprawdę niebezpiecznie! Prezydent Turcji – Recep Tayyip Erdoğan zagroził wpuszczeniem 3,6 milionów uchodźców do Europy!

 

Otworzymy bramy i wyślemy do Europy 3,6 miliona uchodźców. […] Nie są uczciwi, po prostu wymyślają słowa… My jednak podejmujemy działania i to jest różnica między nami.

-zapowiedział Erdogan.

 

Dlaczego postępuje w taki sposób? Podobno jest to odwet za to, iż Europa krytykowała działania wojenne Turcji na terenie Syrii.

 

Jakiś czas temu w Internecie pojawiły się informacje na temat Państwa Islamskiego, które postanowiło się odrodzić. Prezydent Turcji obiecał jednak, że zrobi wszystko, by do tego nie doszło.  Dodał, że ci bojownicy Państwa Islamskiego, którzy znajdują się teraz w więzieniu w tym więzieniu pozostaną, a jeżeli kraje, z których przybyli przyjmą ich z powrotem, wtedy zostaną oni odesłani do ojczyzny.

 

Źródło: mocnefakty.com

Foto: Pixabay.com

Niedawno obchodzona 80. rocznica wybuchu II wojny światowej w szczególny sposób zwraca uwagę na fakt, że historia ludzkości to między innymi, i to niestety w dużej mierze, historia wojen, zniszczenia, mordu i dewastacji. Nie sposób oszacować wartości bogactw kultury czy nauki, które zostały zniszczone, bezpowrotnie stracone w wyniku destrukcji niesionej przez ludzi, dla których najważniejsza była władza, pieniądze, zemsta czy po prostu niczym nieuzasadniona chęć wyrządzenia innym krzywdy. Jeszcze bardziej nieoceniona jest utrata tych wszystkich ludzi, a zwłaszcza elit intelektualnych, które ginęły z rąk zdziczałych oprawców, szczególnie w niezwykle krwawym XX wieku. Trudno sobie wyobrazić w jakim świecie żylibyśmy, o ile więcej byśmy wiedzieli, gdyby w historii świata udało się uniknąć choćby połowy tych strat i zniszczeń.

 

Za symboliczny początek „epopei wielkiego zniszczenia” przyjąć można (choć zdaję sobie sprawę, że jest to kwestia dyskusyjna i w dużej mierze subiektywna), zniszczenie Jerozolimy przez Babilończyków w 587 r. p.n.e. Był to jeden z pierwszych znanych historii przykładów barbarzyńskiego zniszczenia całego miasta. Zapewne podobne akty destrukcji zdarzały się i wcześniej, ale uznałem to wydarzenie za symboliczne, jako że dopuszczono się wtedy bezprecedensowej podłości, jaką było zniszczenie najświętszego dla Żydów miejsca– Świątyni Salomona. W czasie tego wydarzenia bezpowrotnie zaginęły tablice zawierające Dekalog.

 

Późniejsza historia starożytna obfituje w okrutne akty barbarzyńskiego traktowania ludzi oraz dóbr kultury i sztuki. Wymienię tylko kilka z nich. Całkowicie bezsensowne zrównanie z ziemią Kartaginy przez Rzymian. Kolejne zniszczenie Jerozolimy, również przez Rzymian.

 

Po upadku Rzymu, który został oczywiście splądrowany przez Wizygotów w 410 r., nastało średniowiecze, które również obfitowało w wiele walk, mordów i zniszczenia. Celem tego artykułu nie jest wymienianie ich wszystkich, ani nawet znacznej części. Dla przykładu przypomnę tylko szczególnie dla Polski przykre zajście z roku 1038, kiedy to czeski książę Brzetysław najechał ziemie naszego kraju, doszczętnie plądrując obszar Wielkopolski.

 

Jednak, paradoksalnie, im ludzkość bardziej się rozwijała, tym niektórzy jej przedstawiciele skłonni byli do większego barbarzyństwa. Rewolucja protestancka zapoczątkowana w 1517 r. (a szczególnie nasilona od roku 1521, kiedy to Marcin Luter definitywnie opuścił Kościół katolicki) zaowocowała wielką falą zniszczeń dokonanych na dziełach sztuki. Najistotniejszym elementem tych wydarzeń była tzw. rewolta ikonoklastów, w czasie której w okrutny sposób zniszczono wiele kościołów i przedmiotów katolickiego kultu.

 

Celowo pomijam wszystkie wojny jakie przetaczały się przez świat w epoce nowożytnej, bo nie na ich wymienianie tu miejsce. Przytoczę jedynie niezwykle bolesny dla historii naszego kraju Potop szwedzki z 1655 roku, gdy znacząco ucierpiało wiele dóbr kultury naszego kraju.

 

Epoka oświecenia, choć istotnie przyniosła wiele doniosłych odkryć, nie była wolna od brutalności niektórych jej przedstawicieli. Bardzo istotnym i tragicznym zarazem wydarzeniem była, do dziś niestety przez wielu oceniania pozytywnie, Rewolucja francuska, trwająca w latach 1789-1799. W jej najtragiczniejszym okresie dopuszczono się zniszczeń i mordów na niewyobrażalną skalę. Niszczono kościoły, mordowano księży oraz Francuzów sprzeciwiających się władzy. Rozmiar zniszczeń był ogromny.

 

Również XIX wiek obfitował w tragiczne wydarzenia, jak na przykład dewastacja Wawelu przez Austriaków, jednak dopiero XX wiek przyniósł śmierć i zniszczenie na skalę dotąd niewyobrażalną. Tego co straciła ludzkość w wyniku najpierw I wojny światowej, potem w wyniku działalności reżimu komunistycznego i nazistowskiego oraz wywołanej przez nie II wojny światowej nie da się oszacować. Są to niepowetowane straty, z których długo się jeszcze do końca nie otrząśniemy – o ile kiedykolwiek. Tego co utraciliśmy, nigdy już nie odzyskamy. Tak wiele bezcennych istnień ludzkich, tyle dóbr kultury, zabytków, dzieł sztuki, które poszły z dymem w ciągu tak krótkiego okresu. Są to rzeczy przerażające i myślenie o tym zawsze napawa mnie smutkiem. Trudno zrozumieć, że byli i są na świecie ludzie, zdolni wyrządzić tak wiele zła… a jednak to prawda.

 

Po zakończeniu II wojny światowej sytuacja na świecie uspokoiła się, jednak do dziś wiele regionów trawionych jest przez konflikty zbrojne, terroryzm i inne formy agresji. Nie tak dawno, bo w 2013 roku, w wyniku działań zbrojnych na terenie Syrii, został zniszczony pochodzący z XI wieku Wielki Meczet w Aleppo. Jak widać, choć tak niewiele zostało nam autentycznych zabytków odległej przeszłości, wciąż niszczone są kolejne. W imię czyichś partykularnych interesów, władzy, pieniędzy.

 

Czasem mam wrażenie, że te wojny, to zniszczenie, to jakaś dziejowa konieczność, że tego nie da się uniknąć– nie chcę jednak myśleć w ten sposób. Mam nadzieję, że ludzkość kiedyś zrozumie jak bezsensowne jest wzajemne wyżynanie się i niszczenie dóbr innych kultur. Szanujmy to, co nam po tych wszystkich kataklizmach, które sami wywołaliśmy, pozostało. Nie ma już tego dużo– tym bardziej to co jest, jest bezcenne.

 

 

Fabian Myśliwiec- działacz Młodej Endecji oraz Fundacji Pro-Prawo do Życia, absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Jak sam o sobie mówi, jest „propagatorem zdroworozsądkowego myślenia”.

W domu  57-letniego mieszkańca z okolic Wąbrzeźna w woj. kujawsko-pomorskim, policjanci odnaleźli potężny arsenał broni, amunicji i trotylu. Wszystko najprawdopodobniej pochodziło z czasów II wojny światowej. Jak poinformowała w sobotę rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz, zbiorowisko zwaliło funkcjonariuszy z nóg.

 

 

– Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy otrzymali informacje, które należało błyskawicznie zweryfikować. Wynikało z nich, że jeden z mieszkańców powiatu wąbrzeskiego może posiadać znaczne ilości materiałów wybuchowych, broni i amunicji. Takie składowisko mogło stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Do działań włączyli się policjanci z Wąbrzeźna. W około południa policjanci weszli do pomieszczeń zajmowanych przez mężczyznę we wsi Wronie. To co zastali w pomieszczeniach i garażach, które użytkował w powiecie wąbrzeskim, ale także brodnickim, zaskoczyło ich samych – kontynuuje Chlebicz.

 

 

O odkryciu szybko dowiedział się prokurator, ściągnięto także saperów z jednostki wojskowej w Chełmnie. Wszelkie kroki podejmowane w miejscach, gdzie znaleziono broń zajęły kilka dni. Finalnie zabezpieczono 300 g prochu strzelniczego, lufy od karabinów i pistoletów, lufy z komorą zamkową, magazynki, karabiny maszynowe, pistolety maszynowe i rewolwery, amunicje strzelecką różnych kalibrów, pociski artyleryjskie, granaty ręczne, głowicę panzerfausta, granaty moździerzowe, bomby, minę przeciwlotniczą, zapalniki, trotyl.

 

 

W piątek, 23 sierpnia mężczyzna trafił do aresztu, aktualnie trwa śledztwo w tej sprawie. Kolekcjoner usłyszał zarzuty posiadania i zbierania materiałów wybuchowych oraz broni palnej i amunicji.

 

 

Źródło: rmf24.pl
Fot.: Policja Kujawsko-Pomorska
EM

Dawny kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Ruchu Palikota prof. Jan Hartman niejednokrotnie wywoływał swoimi wypowiedziami sporo kontrowersji, a nawet oburzenie i niesmak. Po jego publikacji na temat kazirodztwa został usunięty nawet ze struktur partii Twój Ruch. Tym razem wpis, po który na Twitterze zawrzało popełnił on w dniu 15 sierpnia.

 

W rocznicę Bitwy Warszawskiej, prof. Hartman postanowił przedstawić swoją wersję historii i odczucia względem wojny polsko-bolszewickiej. Wnioskować można, że w jego ocenie to Polska była w tym przypadku agresorem.

 

W sprawie wojny z bolszewicką Rosją w 1920 r. to tylko chciałem nieśmiało przypomnieć, że to Polacy napadli na Rosję, a nie odwrotnie – napisał w opublikowanym wpisie prof. Jan Hartman.

 

Takie postawienie sprawy zbulwersowało wielu internautów. Wśród osób, które postanowiły odpowiedzieć na ten wpis znalazł się również były poseł Kukiz’15, a obecnie koła UPR Tomasz Jaskóła.

 

 

 

Okazuje się jednak, że prof. Hartman nie jest jedynym zwolennikiem lewicy, który wojnę z bolszewikami postrzega w tego typu sposób. W trwającą na Twitterze dyskusję włączył się bowiem też pewien użytkownik deklarujący się jako student sympatyzujący z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. W swoim komentarzu do całej sprawy zasugerował on, że Polacy walcząc przeciwko bolszewikom przyczynili się do zbrodni niemieckich, holocaustu i rozwoju nazistowskiego totalitaryzmu.

 

 

 

Źródło: tvp.info ; Twitter

Fot.: YouTube/TVP Info

Na swoim koncie na Twitterze prezydent USA Donald Trump opublikował niepokojącą informację. Wynika z niej, że chiński rząd przenosi wojska w stronę granicy z Hongkongiem.

 

Sytuacja jest bardzo poważna. Hongkong to autonomiczna prowincja na mocy porozumienia z Wielką Brytanią. Aktualnie trwają tam ogromne protesty, gdyż Chiny chcą uchwalić nowe prawo, na mocy którego więźniowie z Hong Kongu będą przenoszeni na kontynentalne Chiny.

 

Na razie informacja nie jest potwierdzona. Możliwe, że Trump publikuje informacje uzyskane od wywiadu, aby zdyskredytować Chiny. Jest to możliwe biorąc pod uwagę napięte stosunki między USA i Chinami.

 

Poniżej opis całej sytuacji oraz tweet Donalda Trumpa:

 

Grecka tragedia na ulicach #HongkongSparaliżowane miasto i lotniskoSprawy zaszły za daleko i chyba juz żadne…

Gepostet von Radek Pyffel am Dienstag, 13. August 2019

 

 

Źródło: Twitter.com, Facebook.com

Wzruszający spot ukazał się w tym roku tuż przed 1 sierpnia, czyli rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Powstańcy we wzruszających słowach opisali, jakie wartości są w życiu najważniejsze.

 

1 sierpnia będziemy obchodzić 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Z tej okazji jak co roku ukazało się wiele spotów, które przypominają o bohaterach i zachęcają do ich upamiętnienie. Z wyjątkowymi reakcjami spotkał się film zrealizowany przez Muzeum Powstania Warszawskiego.

 

Powstańcy zostali spytani o to, co jest w życiu ważne. Przedstawiono ich sylwetki z młodości oraz z chwili nagrywania materiału. Odpowiedzi wywołują ciarki na plecach. Bohaterowie mówią o pomocy bliźnim, o przyjaźni, a także o niepodległości działania zgodnie z tradycją narodową.

 

Szczególnie mogą poruszyć słowa Pani Haliny Jędrzejewskiej ps. „Sławka”, która mówi „Mam nadzieję, że nasze dzieci i nasze wnuki nie będą już musiały o nic walczyć”. Poruszający spot wyciska łzy! Zobacz przesłanie od samych Powstańców [WIDEO

 

W tym roku obchodzimy 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Z roku na rok bohaterów, którzy brali udział w walkach jest coraz mniej. Pamiętajmy o nich każdego dnia, a już jutro, 1 sierpnia zatrzymajmy się na chwilę i upamiętnijmy ich w godzinie „W”.

 

Poniżej opisywany spot:

 

„Łączą nas wartości” | 75. rocznica Powstania Warszawskiego

⏯ Zapytaliśmy Powstańców Warszawskich, co jest dla nich najważniejsze w życiu. Odpowiedzi, które dostaliśmy, powodują, że serce zaczyna bić mocniej, a po plecach przechodzą ciarki… Posłuchajcie, co mają nam do przekazania prawdziwi bohaterowie! 🇵🇱 🇵🇱 🇵🇱Niech głos Powstańców będzie słyszalny w całej Polsce! Podaj dalej!

Gepostet von Muzeum Powstania Warszawskiego am Montag, 22. Juli 2019

 

 

Źródło: Facebook

Amerykanie zestrzelili irańską jednostkę powietrzną w Cieśninie Ormuz na Bliskim Wschodzie. Jak poinformował sam Donald Trump, dron miał zbliżyć się na niecały kilometr od okręgu USS Boxer.

 

To właśnie z tego okrętu padł strzał. Trafił w irańskiego droga, który zdaniem Trumpa miał kilkukrotnie zignorować amerykańskie ostrzeżenia i wezwania do oddalenia się.

 

Jak poinformował prezydent USA, marynarze z USS Boxer zestrzelili drona gdy ten zbliżył się na niecały kilometr od okręgu US Marines.

 

Zdarzenie miało miejsce w Cieśnienie Ormuz. To właśnie tam dochodzi w ostatnim czasie do napięć i zestrzeleń. Wg mediów irańska marynarka wojenna miała tam o ostatnich dniach przechwycić okręt handlowy z ropą naftową.

 

Donald Trump wezwał sprzymierzone państwa regionu do reakcji. Prezydent USA podkreślił przy tym potrzebę obrony wolnego handlu i swobodnego przepływu towarów wobec irańskiej agresji i prób destabilizacji regionu.

 

Warto przypomnieć, że USA i Iran pozostają w stanie zimnej wojny odkąd Trump wypowiedział umowę nuklearną z tym państwem. Teheran wrócił także 8 lipca do programu wzbogacania uranu, co tylko zaognia spór.

 

źródło: Rzeczpospolita