Ludzie często mijają się z powołaniem i robią w życiu pewne rzeczy mimo iż mają talent w zupełnie innej dziedzinie. 

 

 

Wielu księży i sióstr zakonnych poświęca się swojej posłudze w 100% ukrywając przy tym ogromny talent, który mógłby pozwolić zrobić im wielką karierę. Tak jest choćby w przypadku siostry Cristiny, która kilka lat temu zrobiła we Włoszech furorę, po tym jak pojawiła się w programie ‚The Voice’. Wideo z jej pierwszego występu ma już ponad 100 milionów odsłon. Można zobaczyć je tutaj:

 

 

 

Opisywany tu przypadek z Polski jest niemal przeciwieństwem tego włoskiego. Podczas Świąt Wielkiej Nocy, ksiądz w jednej z Polskich parafii wyraźnie chciał odśpiewać wieść o zmartwychwstaniu Jezusa, czyli ‚Alleluja’ w bardzo skomplikowanej formie. No i przekombinował.

 

 

Choć mówi się, że śpiewać każdy może to ksiądz i organista z tej parafii są chyba wyjątkiem od tej reguły. Oczywiście istotą ogłoszenia powrotu do żywych syna Boga nie jest ton głosu czy jego piękno, ale niezaprzeczalnie takie wykonanie odbiera powagi tak podniosłej chwili.

 

 

ale ale ahaha ehehehe jahaha aaaaaa 😂😂😂

Gepostet von Marcin Krystian Wichert am Samstag, 18. April 2020

 

 

Źródła:

Fot.: pixt

fb/@Marcin Krystian Wichert

Nie będzie zaskoczeniem jeśli pozwolimy sobie na stwierdzenie, że materiały TVP są dalekie od obiektywnych. Telewizja publiczna od zawsze była w rękach partii aktualnie rządzącej i zawsze w mniejszym bądź większym stopniu jej sprzyjała.

 

 

Obecnie jednak TVP zmieniło się nie do poznania, do obiektywizmu droga bardzo daleka, a wydaje się że z dnia na dzień coraz dłuższa. W mediach publicznych nie usłyszymy prawdopodobnie złego słowa na temat partii Prawo i Sprawiedliwość, czy Prezydenta Polski Andrzeja Dudy. Wyjątkiem mogą być sytuacje gdy stacja nieświadomie zdyskredytuje rząd.

 

 

Ten przypadek jest jednak wyjątkowy, bowiem podważył autorytet władzy w kwestii zmian prawnych związanych z pandemią.

Niezwykle charakterny dziennikarz Michał Rachoń, posiada teraz własny program o nazwie „#jedziemy”. W jednej z jego odsłon dziennikarz gościł profesora medycyny i tezą owego programu było wyśmianie jak sam Rachoń powiedział „absurdalności sytuacji” związanej z koronawirusem.

 

 

Do czego służy maseczka … TVP wstydzi się tego materiału 😉

Gepostet von GlosGminny.pl am Freitag, 17. April 2020

 

 

Profesor objaśnia tam iż maseczka jest jedynie potrzebna lekarzom, np chirurgom na salach operacyjnych, czy osobom odwiedzającym szpital, lecz noszenie ich na co dzień nazwano absurdem, gdyż jak redaktor Rachoń powiedział – każda maseczka noszona w miejscach publicznych „zbiera wszystkie zarazki, wirusy, inne rzeczy na tą maseczkę, ma ją przy sobie i jak ją zabiera do domu to częstuje wirusami wszystkich u siebie w domu”.

 

 

Program wyemitowany został jeszcze przed ogłoszeniem nakazu noszenia maseczki przez wszystkich ludzi w miejscach publicznych. Takie mocne obśmianie tej czynności wydaje się absurdalne, po tym jak obecnie ich nie noszenie skutkować może wielkimi mandatami, także dla Michała Rachonia i wszystkich profesorów medycyny.

 

 

Źródła:

Fot.: wikipedia

fb/@glos gminy

Choć ogłosiła zawieszenie swojej kampanii prezydenckiej to wciąż wszędzie ją widać. Niestety dla niej w większości przypadków jest to zła sława, a ilość jej wpadek czy kiepskich wystąpień wciąż rośnie.

 

 

Kandydatka KO na prezydenta od jakiegoś czasu stopniowo coraz bardziej traci poparcie. Najnowsze sondaże mówią o tym iż więcej głosów od niej otrzyma kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Abstrachując już od tego czy wybory odbędą się czy nie, tegoroczna kampania Kidawy-Błońskiej zapewne zapisze się na kartach historii polskiej polityki jako przykład tego jak kampanii nie prowadzić.

 

 

Ostatnio Wicemarszałek Sejmu dokonała nawet niemożliwego i została przez część społeczeństwa wyśmiana za swoje niezwykle sztuczne zachowanie przy niewątpliwie pozytywnej akcji oklaskania i wsparcia dla lekarzy i pielęgniarek w naszym kraju. Nagranie możecie zobaczyć poniżej i sami stwierdźcie czy dało się to zrobić lepiej.

 

 

#BrawaDlaWas

Lekarze, pielęgniarki, ratownicy, diagności, farmaceuci i wszyscy pracownicy ochrony zdrowia są Bohaterami naszych czasów. Bez Was walka z koronawirusem nie byłaby możliwa. W Światowy Dzień Zdrowia bijemy Wam brawa i dziękujemy za Waszą służbę. #BrawaDlaWas

Gepostet von Małgorzata Kidawa-Błońska am Dienstag, 7. April 2020

 

 

Jednak nie jest to największa jej wpadka. Niedawno opisywaliśmy jej szokującą wypowiedź, w której krytykowała program 500+ za to iż przekazywał pieniądze bezpośrednio do rąk obywatela, zamiast zostawić te pieniądze do rozdysponowania przez rząd, który jej zdaniem zrobiłby to lepiej. Artykuł o tym TUTAJ.

 

 

Inną jej wpadką była wypowiedź na temat koronawirusa w czasie wideokonferencji przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, kiedy to mówiła o potrzebie zastanowienia się nad tym ile „inspiratorów” potrzebuje Polska. Zapewne chodziło jej o ilość respiratorów.

 

 

 

 

Dzisiaj skupiamy się jednak na jej najnowszym wywiadzie dla Gazety Wyborczej gdzie mówi o tym iż jej przodkowie – narodowy demokrata Władysław Grabski i socjalista Stanisław Wojciechowski się przyjaźnili a ich dzieci się pobrały co uważa za piękne.

Jednak większość osób zwróciła uwagę na inną część wywiadu:

„Mojego ojca zawsze śmieszyło, że nasi krewni walczyli po jednej i po drugiej stronie bitwy pod Grunwaldem. Tata to odkrył. A do mnie mówił: ‚Ty jesteś bardziej Wojciechowska niż Grabska’.”

 

 

Wiele wątpliwości wzbudziło nie tylko uznanie wicemarszałek za bliższej socjalizmowi ale także porównanie losów przodków do walce po obu stron bitwy z 1410 roku. Po chwili zastanowienia o co chodziło kandydatce KO, doszliśmy do wniosku że musi to być jakiś nieznany nikomu związek frazeologiczny.

Nas w tej kampanii nie zdziwi już chyba nic, a Was?

 

 

Źródła:

wpolityce.pl

Fot.: Wikipedia

youtube/@Zosia Amundsen

Pomyłki telewizyjne zdarzają się stosunkowo często. Zazwyczaj są to małe pomyłki, czy przejęzyczenia, jednak raz na jakiś czas dochodzi do totalnej wpadki, którą będzie wspominać się latami. Tak prawdopodobnie będzie w tym przypadku u naszego wschodniego sąsiada – Ukrainy. 

 

 

„Tory były złe i podwozie też było złe” czy „brudny” stół w TVN to jedne z bardziej legendarnych wpadek w historii polskiej telewizji i niemal każdy o nich słyszał. Wpadki te co prawda kompromitujące, to postawiły w złym świetle tych, którzy po prostu nie podołali zadaniu bądź pokazali swoje ciemne oblicze. Inaczej jest jednak w przypadku opisywanym w tym artykule. Tutaj skompromitowaną osobą nie jest ten kto popełnił błąd, lecz najważniejsza osoba w kraju…

 

 

W czasie wczorajszego orędzia Volodymyr Zelensky poruszył w państwowej telewizji temat koronowirusa. Przekazywane przez niego informacje były bardzo ważne i skierowane do całego narodu. Jednak ktoś odpowiedzialny za wstawienie tekstu przemówienia do transmisji, tak aby także głuchoniemi mogli zrozumieć przekaz prezydenta, popełnił ogromną gafę.

 

 

Zamiast przekazanego mu prawidłowego tekstu, wstawił on napisy jednego z seriali detektywistycznych. W ten oto sposób niektórzy mogli pomyśleć, że Prezydent Ukrainy mówi takie słowa jak: „To ja zabiłem Erikę, ona zabrała mi ukochanego. Proszę wybacz mi Bello Osmałowska” czy ” Krystianie, przynieś drabinę!”.

Oto wspomniany fragment:

 

Taka sytuacja choć zabawna to na pewno nie polepsza zszarganej już opinii o prezydencie Zelenskim.

 

 

Źródła:

www.reddit.com

youtube/@ZG_trash

 

 

10 maja odbędą się w naszym kraju wybory prezydenckie. Liderem sondaży niezmiennie jest obecna głowa państwa – Andrzej Duda. Stąd media, które (wydawać by się mogło) sprzyjają opozycji, próbują za wszelką cenę znaleźć coś, co mogłoby zaszkodzić prezydentowi. 

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” postanowili przekonać swych czytelników, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości w znaczący sposób wzrosły ceny produktów spożywczych (co miało uderzyć także w Dudę). Jako przykład podali…zakupy, które w 2015 roku zrobił obecny prezydent.

„Wyborcza” podała, że 27 marca 2015 r. ówczesny kandydat na prezydenta Andrzej Duda zajechał pod „Biedronkę” w Milówce na Żywiecczyźnie i zrobił tzw. podstawowe zakupy (w najtańszym wariancie)

Dziennikarze pojechali do tej samej „Biedronki” i zrobili identyczne zakupy. Zastrzegli, że takiego samego oleju nie udało im się kupić (wzięli jego odpowiednik), a jajka były w promocji. Paragon opublikowali w Internecie. Rachunek wyniósł 47 zł i 16 gr. (wzrost o 27 proc.).

Jak się jednak okazało, pracownicy gazety popełnili wpadkę. Jak poinformował „Tygodnik Solidarność” oraz portal „Tysol.pl” wszystko za sprawą …jajek.

Prezydent kupił 30 szt. jajek z chowu klatkowego rozmiar M (Jaja kl M 25+5 szt na paragonie) i zapłacił za nie 7,89 zł. Natomiast dziennikarze „GW” zakupili dwa opakowania (20+10), z czego 20 sztuk jest nie z chowu klatkowego, ale z wolnego wybiegu. To jajka, które zawsze są droższe

– podał „Tysol.pl”

Sprawę skomentował także dziennikarz „Do Rzeczy” Marcin Makowski:

 

dorzeczy.pl/Red/Fot. FB Kancelaria Prezydenta

Nowy szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka oraz poseł tej partii Andrzej Halicki zwołali dziś konferencję prasową, na której odnieśli się do wizyty Emmanuela Macrona w Polsce.

Prezydent Francji przyleciał z 2-dniową wizytą do naszego kraju wczoraj  około południa, gdzie przywitany został przez prezydenta Andrzeja Dudę. Macrone spotkał się  również m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim, marszałek Sejmu Elżbietą Witek oraz marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim.

Dziś prezydent Francji udał się do Krakowa, gdzie zwiedził Zamek Królewski na Wawelu oraz wygłosił wykład na Uniwersytecie Jagiellońskim na temat historycznych i obecnych relacji polsko-francuskich, a także swojej wizji przyszłości Unii Europejskiej.

 

Wizytę tak ważnego polityka w naszym kraju postanowili wykorzystać politycy Platformy Obywatelskiej. Borys Budka oraz Andrzej Halicki zorganizowali konferencję prasową, na której odnieśli się do decyzji polskiego rządu z 2016 roku, a mianowicie o tym, iż  polska armia nie będzie wyposażona we francuskie śmigłowce wielozadaniowe Caracal.

Podczas konferencji doszło jednak do dużej wpadki. Halicki przejęzyczył się, wymieniając nazwę francuskich śmigłowców. Poprawić musiał go Budka, który nie miał zbyt wesołej miny z tego powodu.

 

dorzeczy.pl/Red/Fot screen KO FB

Kampania wyborcza wkrótce zapewne rozkręci się na dobre, tym bardziej iż wkrótce poznać mamy dokładny termin tegorocznych wyborów. Tymczasem kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska zdążyła już zaliczyć kilka wpadek i niefortunnych sformułowań przy okazji swoich wypowiedzi. Było już nazwanie Władimira Putina „Premierem”, mówienie o tym, że prezesowi PiS „zależy tylko na Polsce” czy wyrażanie obaw o fałszowanie wyników meczów przez Telewizję Publiczną. Po tym co powiedziała wczoraj, wielu może prześmiewczo stwierdzić, że nie jest pewne czyją jest ona kandydatką.

 

W dniu wczorajszym, zorganizowany został przez sztab Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wieczorny livechat na portalu społecznościowym Facebook. Widzowie mieli możliwość zadawania pytań kandydatce na Prezydenta RP, mogąc przy tym liczyć na udzielenie odpowiedzi podczas transmisji na żywo.

 

Odpowiadając na jedno z nich, pani Marszałek powiedziała coś, co wielu mogło wpędzić w zastanowienie. Omyłkowo stwierdziła ona bowiem, że „czuje wsparcie i kolegów i koleżanek z PiS-u, bo są jedną drużyną i chcą wygrać te wybory”.

 

Oczywiście, pomylenie nazwy partii zdarzało się już niejednokrotnie w historii polskiej polityki. Jednak w połączeniu z wypowiedzią na temat tego, na czym zależy Jarosławowi Kaczyńskiemu, można pomyśleć, że wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wręcz służą Prawu i Sprawiedliwości oraz ubiegającemu się o reelekcję Prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

 

– Mówiłem, że trzeba Pani Marszałek pozwolić mówić ale troszkę przesadziła…

– w ten żartobliwy sposób, skomentował słowa marszałek Kidawy-Błońskiej Krzysztof Sobolewski z Prawa i Sprawiedliwości.

 

 

Zobacz też:

HIT! Kolejna wpadka Kidawy-Błońskiej! Nie wie, że Putin jest prezydentem Rosji! (WIDEO)

 

 

Źródło: Twitter/@pafelwoo ; doRzeczy.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Małgorzata Kidawa-Błońska wyraźnie nie ma ostatnio dobrej passy. Kandydatka na prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej popełnia gafę za gafę. Teraz jednak przeszła samą siebie.

Kilkukrotnie już informowaliśmy Państwa o lapsusach, jakie non stop popełnia obecna wicemarszałek Sejmu. Odkąd została kandydatką na urząd Głowy Państwa, zdążyła już niechcący pochwalić prezesa Kaczyńskiego, nie wiedzieć jaką funkcję pełni Władimir Putin oraz dziwiła się, że są znaki z zakazem wjazdu.

To jednak nie koniec. Polityk była niedawno gościem lokalnego „Radia Sud” w województwie wielkopolskim. Zapytana została między innymi o to, czy obecny prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski dalej powinien pełnić swą funkcję. Wicemarszałek Sejmu odpowiedziała przecząco, co nie powinno oczywiście dziwić. Szokować jednak powinna argumentacja Kidawy-Błońskiej. Posłuchajcie sami:

O ile różnie można oceniać obiektywizm TVP, to jednak przyznajcie Państwo sami, że obawy…o fałszowanie wyników meczów sportowych są już mocną, nazwijmy to delikatnie, przesadą.

Niedawno polityk PiS Ryszard Terlecki umieścił wpis na Twitterze, w którym stwierdził, że możliwa jest zmiana Kidawy-Błońskiej na innego kandydata w wyścigu o prezydencki fotel. Czy do tego dojdzie pewności nie ma, ale zdecydowanie politycy KO mają z wicemarszałek Sejmu duży problem. …

 

dorzeczy.pl/Red/Fot kolaż RD/TVP

Jak widać kampania prezydencka jeszcze na dobre się nie zaczęła, a już światło dzienne ujrzało kilka wpadek. Tym razem wpadek kandydatki z ramienia Koalicji Obywatelskiej – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Nie wiedziała, że Putin jest prezydentem Rosji?

Małgorzata Kidawa-Błońska to kandydatka na prezydenta RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Ostatnio udzieliła jednego, z wywiadów, w którym wypowiedziała się na temat prezydenta Rosji Władimira Putina. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, iż w wywiadzie stwierdziła, że Putin to…premier!

Jeżeli premier Putin będzie mówił to co chciał powiedzieć, a nasz prezydent będzie w innym miejscu. Tam padną słowa, na które trzeba zareagować (…)

-grzmiała Kidawa-Błońska.

Jeżeli nie wierzycie, że rzeczywiście to powiedziała posłuchajcie całości wypowiedzi:

 

 

Zagłosujecie na Małgorzatę Kidawą-Błońską w wyborach na prezydenta RP?

 

Źródło: Twitter.com

Foto: zrzut ekranu/ Twitter