Niedawno informowaliśmy na łamach naszego portalu o brutalnym morderstwie, do którego doszło w rejonie Nowego Dworu Gdańskiego. Przy leśnych terenach odnaleziono poćwiartowane zwłoki 23-letniej Pauliny P.  Sytuacja była bardzo makabryczna, ponieważ fragmenty ciała rozłożone zostały przez zabójcę na przestrzeni ponad 1 kilometra, przez co śledczy musieli zbierać poszczególne części zwłok dwa dni. Jak pisaliśmy, sprawcą zabójstwa był 20-letni Patryk D. były partner zamordowanej dziewczyny, który od dzieciństwa przejawiać miał fascynację mrocznymi i makabrycznymi rzeczami związanymi z drastycznym pozbawianiem życia oraz ćwiartowaniem zwłok. Jak się jednak okazuje, tego typu przerażające dla wielu zainteresowania wykazywała też jego ofiara. Okoliczności tej sprawy opisał Fakt.pl.

 

Wiele faktów, o których informują media wskazują na to, iż w tle związku Pauliny P. oraz Patryka D. przewijała się mroczna tematyka, związana z drastycznymi fantazjami, kanibalizmem, a także okultyzmem.

 

O sprawcy morderstwa mówi się na podstawie relacji jego znajomych, że przejawiał zainteresowanie tematem drastycznych czynów od 9. roku życia. Miał on publikować często obrazy nawiązujące tematyką do brutalnych zbrodni i przedstawiające akty mordu, chodził także samotnie w godzinach nocnych po terenach leśnych, a także zabijał zwierzęta i ćwiartował je. Według dziennikarskich doniesień, szukał on też kontaktu z innymi ludźmi, którzy pasjonowali się takimi nieludzkimi dla wielu kwestiami. Patryk D. przyznał się do pozbawienia życia 23-latki. Miał on też zarejestrować telefonem dokonanie zbrodni.

 

O Patryku D. pisaliśmy również w poniższym artykule:

 

Paulina P. również, jak się okazuje, udostępniała w sieci materiały nawiązujące do tematu okultyzmu i mrocznych praktyk, a także krwawych drastycznych czynów. W obrazkach jakie udostępniała przewijały się sceny dotyczące pozbawiania życia, ale odnaleźć można było tam też treści dotyczące kanibalizmu. Na jednym z internetowych profili dziewczyny pojawiła się grafika z zaleceniami dotyczącymi przyrządzania i spożywania poszczególnych części ludzkiego ciała.

 

Poniżej znajdują się fragmenty dwóch z udostępnianych, bądź „polubionych” przez zamordowaną dziewczynę obrazków w internecie.

 

 

 

 

Źródło: Fakt.pl ; o2.pl

Fot.: YouTube/Aktualności 360 (zrzut ekranu) ; Facebook ; Twitter ; Reddit

 

 

Na łamach naszego portalu informowaliśmy o makabrycznym odkryciu dokonanym przez jednego ze spacerowiczów w rejonie Łąk Oborskich, czyli leśno-łąkowych terenów znajdujących się w miejscowości Konstancin-Jeziorna (woj. mazowieckie). W płytkim dole, znajdowały się zwłoki młodej kobiety, przykryte gałęziami i liśćmi. Kolejne doniesienia w tej sprawie mogą być dla wielu osób naprawdę szokujące.

 

Cała historia jak się okazuje, dotyczy popełnienia brutalnego morderstwa. Dramaturgii całej sytuacji dodaje fakt, że sprawcami tego okrutnego czynu są stosunkowo młode osoby.

 

Odnaleziona martwa dziewczyna to jak zostało potwierdzone 16-letnia Kornelia K., której zaginięcie zgłoszono w pierwszej połowie lutego. Poszukiwania dziewczyny po otrzymaniu alarmującego zawiadomienia od jej rodziców, prowadziła policja z Piaseczna.

 

Teraz wiadomo, że nastolatce odebrano życie w dniu 11 lutego. Jak stwierdził cytowany przez portal rmf24.pl prokurator Mirosław Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ofiara została kilkukrotnie postrzelona z broni pneumatycznej, a także była przyduszana.

 

Po odnalezieniu zwłok, zatrzymano 7 osób, a wśród nich także nastoletnich ludzi. Jak się finalnie okazało, winni śmierci 16-latki mają być 25-letni Patryk B. oraz nieletnia jeszcze Martyna S., z którą działać miał w porozumieniu i która wcześniej była koleżanką ofiary.

 

Obydwoje zatrzymani składać mają sprzeczne zeznania, jednak powodem tak tragicznego zajścia i zabójstwa miała być błaha sprawa. Policja nie zdradza jednak zbyt wiele szczegółów dotyczących śledztwa.

 

25-letni Patryk B. podczas wizji lokalnej wyjaśnił jak doszło do tragicznego ataku na dziewczynę 11 lutego. Mężczyźnie grozi nawet dożywotni pobyt za kratkami więzienia.

 

W stosunku do Martyny S. sąd (Wydział Rodzinny i Nieletnich) zastosował środek w postaci umieszczenia w schronisku dla nieletnich na okres trzech miesięcy. Sąd przekazał sprawę nieletniej na wniosek prokuratora do dalszego prowadzenia prokuraturze. Sąd podzielił stanowisko prokuratora, że istnieją podstawy pociągnięcia nieletniej do odpowiedzialności na zasadach określonych w Kodeksie karnym

– powiedział prokurator Mirosław Chyr, którego słowa przytoczył portal rmf24.pl.

 

 

Źródło: rmf24.pl ; se.pl ; Polsat News

Fot.: Facebook/@policjaat112 ; Pixabay

O tragicznych skutkach brawurowej jazdy oraz braku rozwagi w ruchu drogowym mówi się wiele na całym świecie. Z pewnością kampanie i apele o przestrzeganie zasad na drodze zarówno, kiedy kierujemy pojazdami lub poruszamy się pieszo, są potrzebne w ramach poprawy bezpieczeństwa. Wciąż jednak statystyki są porażające, a kolejne nagrania z wypadków drogowych mogą być wstrząsające. To nagranie można śmiało zaliczyć do takich, które mogą szokować, ale i uświadamiać w temacie tego jak łatwo siedząc za kierownicą można narazić własne zdrowie i życie.

 

Do zarejestrowanego przez kamerę zdarzenia doszło na terenie stanu Kalifornia, a dokładniej w rejonie Long Beach. Rozpędzony samochód wjechał na środek ronda i natrafiając na znajdujący się tam głaz wyleciał wysoko w powietrze. Jak się okazało pojazdem kierowała kobieta, która została zatrzymana, która w trakcie jazdy miała być pod wpływem alkoholu.

 

Nagranie z tego zdarzenia na Long Beach zyskało sporą popularność. Takie sytuacje, uchwycone przez kamery monitoringu, warto pokazywać w celu zaapelowania po raz kolejny o większą rozwagę i rozsądek w ruchu drogowym.

 

 

 

Źródło: YouTube/ONSCENE TV ; Carthrottle.com

 

Choć ludzkość przez lata dokonuje coraz nowszych odkryć i udoskonala swoje metody obrony przed zagrożeniami, to jednak wciąż możemy przekonywać się o tym, że bardzo często człowiek ma zdecydowanie marne szanse w starciu z siłą niszczycielskiego żywiołu. Takie nagrania jak to, potwierdzają tę tezę.

 

Od tygodni w mediach oraz internecie pojawiają się nagrania z Australii, które dla wielu mogą być wstrząsające. Na tamtych terenach wciąż trwa walka z pożarami, jednak wysokie temperatury wciąż nie ułatwiają pracy służbom. Niestety według nowych doniesień, takowa sytuacja i konieczność zmagania się z niszczycielskim ogniem, trwać może jeszcze kilka miesięcy.

 

Wielu internautów poruszyły nagrania przedstawiające pomoc udzielaną przez ludzi misiom koala znajdującym się w rejonie pożarów. Na jednym z filmów zarejestrowany został moment ratowania przerażonego koali, którego odgłosy przypominały płacz, a niedawno pojawiło się też nagranie, na którym spragniony zwierzak zatrzymał rowerzystów, którzy następnie podzielili sie z nim posiadaną wodą. Osobniki te wyjątkowo cierpią w wyniku rozprzestrzeniania się ognia w Australii. Według podawanych danych, przez rozprzestrzeniające się pożary, zginąć mogło już nawet 30% ich populacji.

 

Oczywiście również ludzie są bezpośrednio narażeni na niszczycielskie skutki trawiącego tamte ziemie ognia. Przykładowo, w ostatnich dniach, media na świecie informowały o dramacie ludzi, którzy zmuszeni byli uciekać przed pochłaniającym domy i samochody ogniem. W wyniku tej sytuacji, tysiące osób utknęły na plażach.

 

Biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności oraz powagę sytuacji, wyjątkowy szacunek należy się przedstawicielom służb, którzy idą z pomocą w rejony, w których ogień nie oszczędza niczego co napotyka na swojej drodze. Zapewne szokujące dla wielu nagranie z terenów, gdzie mają miejsce te ogromne pożary, udostępnione zostało właśnie przez działających w tamtym rejonie australijskich strażaków.

 

Na udostępnionym przez stację CNN i krążącym teraz w internecie filmiku widać, jak niebezpieczna jest pełniona przez tych ludzi służba, kiedy płomienie, a także wyjątkowo wysokie temperatury potrafią mocno utrudnić pozornie proste działania.

 

Dramatic footage shows firefighters driving through a bushfire in Australia as their truck is lashed by flames https://cnn.it/2Qgo43b

Gepostet von CNN am Dienstag, 31. Dezember 2019

 

 

Źródło: CNN ; o2.pl ; Facebook/CNN

Fot.: Pexels

Przez ostatnie kilka lat, w sieci stosunkowo często publikowane były zdjęcia i nagrania, które mogą bulwersować i szokować internautów. Na taki stan rzeczy składa się kilka czynników. Jak się jednak okazuje, ciągle da się odnaleźć na portalach społecznościowych wstrząsające mniej lub bardziej popularne filmy, które mogą wywoływać grozę i obawy przed podróżowaniem do Paryża i innych francuskich miast.

 

Mrożące krew w żyłach sceny zarejestrowano na przestrzeni ostatnich kilku lat we Francji zarówno przy okazji zamachów terrorystycznych, tłumienia protestów żółtych kamizelek i mających przy tym miejsce zamieszek z udziałem demonstrantów oraz funkcjonariuszy tamtejszej policji, jak również innych groźnych sytuacjach, do których doprowadzały przestępcze, a nawet patologiczne zachowania, których dopuszczają się niektórzy z napływających do Francji imigrantów.

 

Poniższe nagranie zostało udostępnione na Facebooku przez pewnego Portugalczyka już rok temu, jednak nadal oceniane jest jako wstrząsające dla internautów w różnych częściach kontynentu. Post z dołączonym materiałem jest również udostępniany dalej przez wielu użytkowników portalu Facebook.

 

Na tym krótkim filmie widzimy, jak grupa ciemnoskórych i zapewne młodych mężczyzn wykrada rzeczy podróżujących osób z jadącego ulicą autobusu po otwarciu luku bagażowego.

 

 

As Férias Começaram "Cuidado Com As Malas" Em Paris França.🇫🇷🇪🇺😥😤

Gepostet von Paulo Silva am Mittwoch, 18. Juli 2018

 

 

Źródło: Facebook.com/pauloramos.silva.7

Nagranie ukazujące przebieg całej tej niebezpiecznej sytuacji jest dla wielu wstrząsające, ukazuje ono jednak wyjątkowo bohaterską postawę 19-letniego mężczyzny. Wziął on na siebie atak agresywnego psa i naraził nawet własne życie, aby ratować zaatakowanego przez zwierzę 6-letniego sąsiada.

 

Cała sytuacja miała miejsce w stanie Teksas. Na jednym z podjazdów bawiła się trójka dzieci, do których podbiegł agresywny pitbull bez kagańca i rzucił się na jednego z chłopców. Pies zaczął gryźć przewróconego 6-latka, a pozostałe dzieci w panice rozbiegły się.

 

Na szczęście szybko na całą sytuację zareagował mieszkający obok 19-letni Grant Brown, gdy usłyszał niepokojące krzyki dziecka. Podbiegł on w miejsce tego niebezpiecznego zdarzenia, po czym sprowokował psa, aby ten pobiegł za nim i jego zaatakował zamiast gryzionego dziecka. Zwierzę rzeczywiście pobiegło za nastolatkiem, który został następnie przewrócony i sam po chwili potrzebował pomocy. Na szczęście dosyć szybko przegonić pitbulla udało się tacie chłopaka.

 

Zarówno 6-latek, jak i jego 19-letni wybawca potrzebowali pomocy medycznej. Obydwu założono szwy na głowach. Grant Brown musiał mieć opatrzone również rany rąk.

 

Otworzyłam drzwi i zobaczyłam mojego syna biegnącego do mnie z zakrwawioną głową, szyją i ramionami. Sprawdziłam go szybko, miał ranę na głowie – opowiedziała w rozmowie z dziennikarzem mama 6-latka Jill Lindeman.

 

Niebezpieczny pitbull został zabrany przez ludzi z tzw. ekopatrolu. Nie jest oficjalnie potwierdzone czy zwierzę uciekło właścicielom czy też zostało przez nich wolno puszczone z domu. Właściciele psa współpracują jednak ze służbami w celu wyjaśnienia całego incydentu.

 

Jestem bardzo dumna z tego, że bez wahania pobiegł pomóc temu dziecku – powiedziała matka 19-latka.

 

 

Poniżej obejrzeć można nagrania z dwóch kamer, które zarejestrowały sytuację z agresywnym pitbullem:

 

 

 

 

Źródło: YouTube/KPRC 2 Click2Houston ; o2.pl

 

Tragedia miała miejsce na drodze między Ostrołęką a Szczytnem, dokładniej na terenie Myszyńca Starego na Mazowszu. W wypadku zginęły trzy osoby, byli to członkowie jednej rodziny. Jak przekazał „Tygodnik Ostrołęcki”ofiary jechały do ośrodka wypoczynkowego na Mazurach w ramach wakacyjnego wyjazdu.

 

Na miejscu zginęła 80-letnia Regina D. oraz 49-letnia Dorota D. Najmłodszy z podróżującej rodziny- 9-letni chłopiec został przetransportowany do szpitala, jednak niestety i jego życia nie udało się uratować.

 

Do tragedii doszło w wyniku zderzenia dwóch ciężarówek i znajdującego się pomiędzy nimi samochodu osobowego, w którym były zmarłe kobiety oraz 9-latek.

 

Jednemu z kierowców ciężarówki postawiono zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Jak jednak poinformowała prowadząca sprawę prokuratura, 50-letni mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy.

 

W internecie pojawiło się nagranie, na którym zarejestrowano tragiczny wypadek. Świadomość, że w tak krótkiej chwili zginęła podróżująca rodzina jest wstrząsająca, ale powinna też zwrócić uwagę wszystkich na to, jak ważne jest by pomimo pośpiechu zachować stałą czujność i ostrożność na drodze.

 

 

 

Źródło: polsatnews.pl ; YouTube/Uparty Jak Kurp

 

 

Wesołe miasteczko to miejsce kojarzące się głównie z zabawą i miłym spędzeniem wolnego czasu przez dzieci, jak również całe rodziny. Czasami jednak zdarza się, że dochodzi w takim miejscu rozrywki do poważnego wypadku. Niestety w tym przypadku, życie straciła nastoletnia dziewczyna.

 

Zarejestrowana sytuacja miała miejsce w uzbeckim Dżyzaku. W tamtejszym wesołym miasteczku poważnej awarii doznała karuzela przypominająca wahadło. Maszyna rozpadła się zamieniając zabawę w dramat.

 

Część karuzeli, na której znajdowali się ludzie runęła na ziemię. Nie wiadomo jak wiele osób zostało rannych, jednak niestety jedna osoba- 19-latka straciła w tym wypadku życie.

 

Nagranie, na którym uchwycono moment runięcia karuzeli opublikowano w internecie. Słychać na nim krzyki ludzi.

 

Przyczyny tragicznej awarii wyjaśnić ma śledztwo.

 

 

 

 

Źródło: fakt.pl ; YouTube/Alher Sarkulov