Wybory prezydenckie już niedługo, a kampania prezydencka właśnie trwa. Kandydatka z ramienia KO zdążyła jednak zaliczyć już serię wpadek. Tym razem również popełniła karygodny błąd!

Już niedługo Polacy wybiorą swojego prezydenta na kolejną kadencję. Analizując sondaże największą szansę na wygraną ma obecny prezydent Andrzej Duda. Inni kandydaci nie poddają się jednak i chcą jak najlepiej przedstawić swoją osobę opinii publicznej. Niestety niektórzy kandydaci nie zbyt sobie radzą z kampanią. Przykładem może być Małgorzata Kidawa-Błońska z ramienia Koalicji Obywatelskiej, która zaliczyła już serię wpadek. Ostatnio nawet sztab Kidawy chciał zapobiec kolejnej wpadce i za wszelką cenę odebrać jej mikrofon.

 

ZOBACZ TAKŻE: Hit Internetu! To się stało naprawdę! Zobacz co zrobił sztab Kidawy-Błońskiej (WIDEO)

 

Kidawa-Błońska na ostatniej konwencji wyborczej znów zaliczyła wpadkę. Stwierdziła bowiem, że na jej programie korzystać będą uczniowie i studenci, a także nauczycielowie (!) Jak widać ta wpadka jej nie wystarczyła, ponieważ mówiła także o „radzie gabitenowej”.

 

Zaznaczyła również, iż według niej sędziowie w Polsce są prześladowani.

 

Nagrania, w którym padło słowo „nauczycielowie” można posłuchać tutaj:

 

Źródło: Twitter.com, Telewizja Republika

Foto: zrzut ekranu

Lech Wałęsa pokusił się o kolejny ostry wpis na swoim Twitterze. Były prezydent zaatakował prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Wpisy Wałęsy na Twitterze obrosły już prawdziwą legendą. Słyną one bowiem z tego, że są ostre, mało wyszukane i często z błędami ortograficznymi. Na obronę byłego lidera „Solidarności” można dodać, że tweety są również bardzo ciekawe.

Nie inaczej było tym razem. Znana jest niechęć Wałęsy do Jarosława Kaczyńskiego oraz obecnego rządu, którą potwierdził w jednym ze swych najnowszych wpisów. Były prezydent odniósł się także do nadchodzących wyborów prezydenckich, które już 10 maja odbędą się w naszym kraju.

 

Jak widać Lechowi Wałęsie leży na sercu dobro Ojczyzny, stąd zapewne jego niekonwencjonalne metody działania. Istnieje jednak obawa, że przy kolejnym spotkaniu Kaczyńskiego z Wałęsą (spotkali się jakiś czas temu w sądzie, gdzie ostatecznie Wałęsa musiał przeprosić prezesa PiS), ten pierwszy znowu parsknie śmiechem na widok Noblisty.

dorzeczy.pl/Red/Fot. YT screen

 

10 maja odbędą się w naszym kraju wybory prezydenckie. Liderem sondaży niezmiennie jest obecna głowa państwa – Andrzej Duda. Stąd media, które (wydawać by się mogło) sprzyjają opozycji, próbują za wszelką cenę znaleźć coś, co mogłoby zaszkodzić prezydentowi. 

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” postanowili przekonać swych czytelników, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości w znaczący sposób wzrosły ceny produktów spożywczych (co miało uderzyć także w Dudę). Jako przykład podali…zakupy, które w 2015 roku zrobił obecny prezydent.

„Wyborcza” podała, że 27 marca 2015 r. ówczesny kandydat na prezydenta Andrzej Duda zajechał pod „Biedronkę” w Milówce na Żywiecczyźnie i zrobił tzw. podstawowe zakupy (w najtańszym wariancie)

Dziennikarze pojechali do tej samej „Biedronki” i zrobili identyczne zakupy. Zastrzegli, że takiego samego oleju nie udało im się kupić (wzięli jego odpowiednik), a jajka były w promocji. Paragon opublikowali w Internecie. Rachunek wyniósł 47 zł i 16 gr. (wzrost o 27 proc.).

Jak się jednak okazało, pracownicy gazety popełnili wpadkę. Jak poinformował „Tygodnik Solidarność” oraz portal „Tysol.pl” wszystko za sprawą …jajek.

Prezydent kupił 30 szt. jajek z chowu klatkowego rozmiar M (Jaja kl M 25+5 szt na paragonie) i zapłacił za nie 7,89 zł. Natomiast dziennikarze „GW” zakupili dwa opakowania (20+10), z czego 20 sztuk jest nie z chowu klatkowego, ale z wolnego wybiegu. To jajka, które zawsze są droższe

– podał „Tysol.pl”

Sprawę skomentował także dziennikarz „Do Rzeczy” Marcin Makowski:

 

dorzeczy.pl/Red/Fot. FB Kancelaria Prezydenta

Klip wyborczy Szymona Hołowni rozpalił Internet. Według wielu, kandydat na prezydenta zakpił z katastrofy smoleńskiej. Sam zainteresowany odniósł się już do medialnych zarzutów. 

Ogłoszenie startu w nadchodzących wyborach prezydenckich przez Szymona Hołownię było prawdziwą bombą informacyjną. Mało kto spodziewał się, że ten popularny prezenter, autor książek i dziennikarz wejdzie do świata polityki.

Hołownia był dziennikarzem między innymi „Gazety Wyborczej”, czy „Newsweeka”.  W latach 2007–2012 był dyrektorem programowym stacji „Religia.tv”. Napisał też wiele książek o tematyce religijnej m.in. „Kościół dla średnio zaawansowanych”, „Monopol na zbawienie” i wiele, wiele innych.

Jednak największą popularność przyniósł mu program „Mam Talent”, którego był współprowadzącym. W tym roku jednak pożegnał się z widzami ogłaszając jednocześnie, że wystartuje w wyborach prezydenckich.

Ostatnio falę oburzenia wywołał jeden z jego klipów wyborczych. Hołownia przedstawił tam swą wizję państwa. Krytykę  wywołał jeden mały fragment, w którym pojawia się …brzoza i papierowy samolocik. Według wielu jest to kpina z katastrofy smoleńskiej.

Oceńcie Państwo sami:

#WRESZCIE

Wreszcie! Dziś jeszcze bardziej niż wcześniej: będę ubiegał się o stanowisko prezydenta RP. Zakończmy ten chaos. Kampania rusza zaraz, a my pokażemy, że można ją zrobić inaczej. #WRESZCIE naprawdę. #Hołownia2020

Gepostet von Szymon Hołownia am Mittwoch, 5. Februar 2020

Do klipu odnieśli się znani ludzie ze świata polityki.

– napisał lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz

Jeszcze ostrzej zareagował szef komitetu wykonawczego PiS, poseł Krzysztof Sobolewski, eksponując kontrowersyjny fragment

Zareagował także jeden z liderów Konfederacji, Robert Winnicki

 

Do zarzutów odniósł się już Szymon Hołownia:

 

Kto ma rację w tym sporze? Zarzuty wobec Hołowni są adekwatne?

Twitter/Red/Fot. FB Hołownia

 

 

 

 

Andrzej Duda ogłosił dziś oficjalnie start w nadchodzących wyborach prezydenckich. Obecna głowa państwa będzie zatem ubiegać się o reelekcję. 

Tak, oczywiście będę kandydował

– powiedział na spotkaniu z wyborcami w Lubartowie Andrzej Duda

Parę godzin wcześniej Marszałek Sejmu Elżbieta Witek podała datę wyborów prezydenckich. Ogłosiła, że odbędą się w niedzielę, 10 maja, a ewentualna druga tura zostanie przeprowadzona dwa tygodnie później – 24. maja.

Bardzo mi zależy na tym, żeby rozwój Polski, który w ostatnich latach tak dobrze postępuje, trwał nadal. Bardzo mi zależy na tym, żeby rząd, który jest i który w moim przekonaniu dobrze rządzi Polską, bardzo skutecznie prowadząc nasze sprawy gospodarcze i dobrze realizując powierzone mu zadania oraz zobowiązania wyborcze, mógł dalej realizować swoją misję przedstawiając dobre projekty ustaw, które będą przyjmowane przez prezydenta, bo mamy ten sam program

– podkreślił Duda

Podczas spotkania doszło do incydentu. W pewnym momencie ekoaktywista przerwał przemowę prezydenta. Miał też ze sobą transparent „Chroń klimat, chroń ludzi”

Kiedy stojący obok próbowali wyrwać mężczyźnie transparent, zareagować postanowił sam prezydent.

Prezydent podszedł do protestującego. Następnie wrócił na mównicę i odniósł się do sytuacji.

Proszę państwa, oczywiście odpowiem. Pan ma rację, młodzież ma prawo domagać się tego, aby realizowana była polityka, która prowadzi do unowocześnienia kraju. Przede wszystkim są dwie rzeczy, o które musimy zadbać. Z jednej strony to jest klimat, z drugiej natomiast to powietrze. To są dwie sprawy. Zwłaszcza powietrze w wielkich miastach. To jest naprawdę poważny problem. Młodzież myśli o swojej przyszłość, a myśleć o ich przyszłości, to jest też nasz obowiązek

– powiedział Andrzej Duda

dorzeczy.pl/Red/Fot. Facebook kancelaria prezydenta

Grzegorz Schetyna był dzisiaj gościem programu „Onet rano”. Wraz z prowadzącym (zarówno program  jak i samochód) Jarosławem Kuźniarem, przemierzał ulice Warszawy, odpowiadając na bieżące pytania dotyczące polityki.

W pewnym momencie dziennikarz zapytał Schetynę o trzy zalety kandydatki na prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Na pewno jest osobą, która jest politykiem bardzo otwartym, koncyliacyjnym, niekonfliktowym

– wymienił jako pierwszą zaletę Kidawy-Błońskiej Schetyna

Jet osobą bardzo doświadczoną na wszystkich etapach aktywności politycznej. Rada Miasta, samorząd, Sejm, rząd, marszałek Sejmu

– kontynuował Schetyna.

Gdy został zapytany o trzecią, ostatnią już zaletę swej koleżanki, nawet dziennikarz nie mógł uwierzyć w to co słyszy.

Uśmiech, który otwiera…

– powiedział Schetyna, ale dziennikarz przerwał mu.

To już nawet Schetyna ma lepszy uśmiech

– ironizował Kuźniar

Dalej było już bardziej poważnie.

Małgorzata Kidawa-Błońska ma wszystko to, co jest w polityce kluczowe, to znaczy – potrafi łączyć, potrafi dotrzeć bezpośrednio do wyborców. Do tych, którzy szukają niepartyjnego przekazu

– powiedział z całą stanowczością były już szef Platformy Obywatelskiej

 

Przypomnijmy, że wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska jest ostatnio mocno na cenzurowanym. Wszystko przez dużą liczbę gaf, które w stosunkowo krótkim czasie zdążyła popełnić. Między innymi pochwaliła przez przypadek prezesa Kaczyńskiego, pomyliła funkcję, jaką pełni Władimir Putin oraz stwierdziła, że TVP może fałszować wyniki meczów drużyn sportowych.

Jeżeli zatem były lider partii, z której Kidawa-Błońska startuje na prezydenta, jako trzecią główną zaletę koleżanki podaje…uśmiech, to wyborcy KO mają się czym martwić…

 

onet.rano/Red/Fot PO FB

 

 

Wybory prezydenckie w Polsce już w maju, tymczasem kandydatka Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska popełnia jak dotąd wpadkę za wpadką.

Obecna wicemarszałek Sejmu powiedziała m.in., że „Kaczyńskiemu zależy jedynie na Polsce” (co brzmiało jak pochwała) oraz miała problem z nazwą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), mówiąc najpierw o Europejskim Trybunale Konstytucyjnym i Europejskim Trybunale Stanu.

Między innymi takim wypowiedziom Kidawa-Błońska w sondażach traci bardzo dużo do obecnego prezydenta Andrzeja Dudy.

Dość szokującą informację podał dziś szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Zorientowany w politycznych kuluarach wicemarszałek Sejmu napisał, że możliwe jest zastąpienie Kidawy-Błońskiej innym kandydatem.

 

Jeśli wierzyć temu, co napisał Terlecki, niedługo dojdzie do bardzo zaskakującej roszady.

 

dorzeczy.pl/Red/Fot Facebook PO

Lech Wałęsa zdradził, na kogo zagłosuje w wyborach prezydenckich. Choć wyraźnie zaznacza, że nie jest zachwycony kandydatami.

Były lider Solidarności wybrał swojego faworyta na prezydenta. Jak twierdzi, zdecydował się na „mniejsze zło”.

 

Pewne jest, że to nie lider PSL został faworytem Wałęsy, bo „przegrał u niego wszystko”.

 

Podałem mu rękę, a on mnie w nosa za to?! On musi zmądrzeć politycznie, doświadczenia nabrać

 

– mówił niedawno Lech Wałęsa.

 

Były prezydent postawił więc na „mniejsze zło” w osobie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

 

Nie pozostaje mi nic innego jak zagłosować na Małgorzatę Kidawę-Błońską. Ma najwięcej doświadczeń, rodzinnych i innych i z tego punktu widzenia byłaby najlepsza

 

– podsumował w rozmowie z „Super Expressem”.

 

CZYTAJ TAKŻE: Rewolucyjny sondaż prezydencki! Są zmiany na podium!

 

Co prawda Lech Wałęsa wybrał swojego kandydata na prezydenta, jednak chciałby zagłosować na kogoś innego, gdyby mógł.

 

– W tym stanie rzeczy Małgorzata Kidawa-Błońska to jedyny możliwy wybór. Bo moimi kandydatami na prezydenta, gdyby oczywiście startowali, byliby Andrzej Olechowski lub Waldemar Pawlak

 

– stwierdził były prezydent.

 

CZYTAJ TAKŻE: Radni chcą zamontować telebim na cmentarzu! Ksiądz odmawia: „To ekshibicjonizm”

 

 

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com

Stało się! Lewica długo kazała nam czekać, ale wreszcie ogłosiła swego kandydata do walki o prezydencki fotel. Został nim Robert Biedroń, namaszczony przez szefa SLD – Włodzimierza Czarzastego. 

Pomimo optymizmu Biedronia, to nie wszystkim w środowisku lewicowym jego kandydatura przypadła do gustu. Małego ”prztyczka w nos” postanowiła udzielić mu znana feministka, słynąca z ostrych wypowiedzi – Manuela Gretkowska.

Wczoraj było 3 króli, święto polskiej Lewicy, więc jeden z jej 3 króli zdecydował się kandydować na prezydenta. Zamiast pani Ogórek, pan Pomidor. Poczekam na królową Lewicy. Taką prawdziwą, nie ze straganu kuglarskich cudów politycznych: wrócę do Polski po wygraniu eurowyborów.
Big Lebovski, niepokojąco przypomina w tym gifie Jezusa, króla życia. Wyluzowanego, ze szklaneczką przemienienia. Love and peace, lewicowe zdziry:)

— napisała na swoim Facebooku działaczka.

twitter.com/facebook.com/Red./Fot. Facebook Biedroń