Niewątpliwie wybory parlamentarne przyniosły sporo niespodzianek. Już sam fakt, że do sejmu weszły wszystkie ogólnopolskie komitety jest zdarzeniem bez precedensu. Bez dwóch zdań zwycięzcami są formacje prawicowe. PiS zgarnął samodzielną większość, do sejmu weszła też Konfederacja.

 

W wymiarze personalnym było trochę zaskoczeń. Jak zwykle było wielu przegranych, by wspomnieć tu chociażby posłów Krzysztofa Czabańskiego, Piotra Naimskiego i  Stanisława Piotrowicza, posłankę Annę Sobecką, ojca Prezydenta prof. Dudę (senat) z PiS czy Tomasza Cimoszewicza (PO), Piotra Misiłę,  Jerzego Meysztowicza (obaj z Nowoczesnej). O wielkich przegranych pisaliśmy TUTAJ https://prostozmostu.pl/tych-poslow-nie-zobaczymy-juz-w-sejmie/.

 

Kto jest z kolei wygranym ostatniej elekcji? Po stronie opozycji niewątpliwie imponującym wynikiem może się pochwalić Małgorzata Kidawa-Błońska. Ponad 416 tysięcy głosów musi budzić szacunek. Niemal ćwierć miliona głosów uzyskał też lider PiS, Jarosław Kaczyński. W zdominowanej przez PO stolicy ten wynik zasługuje na uznanie. Jeśli chodzi o innych liderów list to niewątpliwie powody do zadowolenia mają Małgorzata Wasserman (ponad 140 tysięcy głosów) i premier Mateusz Morawiecki, który w trudnym okręgu katowickim, nie tylko zdobył ponad 130 tysięcy głosów, ale wyraźnie pokonał konkurenta z list PO w tym okręgu, Borysa Budkę. Być może jeszcze bardziej prestiżowe zwycięstwo premier odniósł nad Zbigniewem Ziobrą, który startując z wyraźnie większego i lepszego dla PiS okręgu świętokrzyskiego zebrał  o niemal 20 tysięcy głosów mniej.

 

Wielkimi wygranymi wyborów do sejmu są też  Kacper Płażyński i Adam Andruszkiewicz. Pierwszy, startując z drugiego miejsca listy PiS rozgromił wręcz lidera listy,  Jarosława Sellina uzyskując ponad 89 tys. głosów (Sellin blisko 30 tysięcy). Niemal takie poparcie jak Jarosław Sellin z miejsca pierwszego zdobył natomiast na Podlasiu, Adam Andruszkiewicz startując z … 10-ki. W jego przypadku blisko 30 tysięcy głosów i trzeci wynik na liście PiS to niebywały sukces.

 

Nie wszyscy liderzy zawodzili. Przykładowo świetnym, ponad 86 tysięcznym wynikiem może się pochwalić Marcin Horała z PiS. Jeśli chodzi o polityczną młodzież to bardzo dobre wyniki z dalszych miejsc zanotowali tez m.in. Daniel Milewski (ostatnie miejsce w Siedlcach, ponad 40 tysięcy głosów), Jacek Ozdoba (z  17. miejsca, 17,8 tys.) czy Sebastian Kaleta (PiS, startując w Warszawie z 9. miejsca- 17,5 tys.). Na listach KO z dalszym miejsc świetnie poradzili sobie m.in. Bogusław Sonik w Krakowie ( 8.miejsce, prawie 17,5 tys. głosów) oraz młodzi  Krzysztof Truskolaski (z 2-ki pokonał lidera listy zdobywając 37 tysięcy głosów na Podlasiu) czy Franciszek Sterczewski (Poznań, ponad 25 tysięcy głosów z ostatniego miejsca).  Z dalszych miejsc do sejmu weszła też m.in. Klaudia Jachira…

 

Mamy nadzieję, że wszyscy wymienieni solidny mandat jaki otrzymali od wyborców poprą w najbliższych latach solidną pracą czego zarówno im, jak i ich wyborcom życzymy.

 

/red./

Foto: zrzuty z ekranu/Youtube.com

 

 

 

 

Państwowa Komisja Wyborcza podała w poniedziałkowy wieczór oficjalne wyniki tegorocznych wyborów parlamentarnych. Choć w sejmowych ławach zasiądą osoby, które do parlamentu powracają po pewnym, niejednokrotnie długim czasie lub znajdą się w nim pierwszy raz, to jednak części znanych twarzy nie będzie już tam w kolejnej kadencji.

 

W kolejnej kadencji Sejmu nie zobaczymy już Stanisława Piotrowicza, posła Prawa i Sprawiedliwości wywołującego spore kontrowersje wśród opozycji. Jego nazwisko wykrzykiwali nawet posłowie partii biorących udział w słynnym już „sejmowym puczu”, chcąc w ten sposób uderzyć w całą Zjednoczoną Prawicę.

 

W szeregach posłów partii rządzącej nie znajdzie się już również Anna Sobecka kojarzona ze środowiskiem Radia Maryja. Posłanka ta zasiadała w polskim Sejmie nieprzerwanie od 1997 roku. Z Sejmem żegna się także bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, który od 8 lat zasiadał w sejmowych ławach. Piotr Naimski, o którym mowa, był w trakcie ostatniej kadencji pełnomocnikiem rządu ds. Strategicznej Infrastruktury.

 

Także Krzysztof Czabański, który pełnił funkcję przewodniczącego Rady Mediów Narodowych nie zdołał załapać się na mandat poselski na kolejną kadencję Sejmu. Nie tylko jednak w gronie partii rządzącej zabraknie wkrótce znanych twarzy w parlamentarnej reprezentacji.

 

Z pełnieniem mandatu posła rozstać musi się Tomasz Cimoszewicz, syn dawnego premiera- Włodzimierza Cimoszewicza. Również takie twarze opozycji jak  Jerzy Meysztowicz z Nowoczesnej czy Piotr Misiło (wybrany z ramienia Nowoczesnej, a kończący kadencję jak poseł Platformy Obywatelskiej) nie zdołali wywalczyli przy okazji tych wyborów reelekcji. Z miejscem w Sejmie żegna się też niegdyś znany piłkarz, ale też poseł PO od 2005 roku- Roman Kosecki.

 

W ławach sejmowych zabraknie wkrótce też posła Zbigniewa Gryglasa, który podczas kończącej się kadencji przeszedł z Nowoczesnej do partii Porozumienie Jarosława Gowina zasilając tym samym szeregi Zjednoczonej Prawicy.

 

Do Sejmu w tegorocznych wyborach nie dostali się już też posłowie Marek Jakubiak oraz Piotr Marzec-Liroy, którzy cztery lata temu zdobyli mandaty poselskie jako kandydaci ruchu Kukiz’15.

 

Internauci dosyć ironicznie żegnają też Ryszarda Petru, który choć 4 lata temu był typowany na lidera opozycji, a nawet przyszłego premiera, nie będzie już zasiadał w ławach sejmowych.

 

Źródło: onet.pl

Fot.: Flickr

Wybory do sejmu zakończyły się o godzinie 21:00. Według sondażowych wyników wszystkie 5 ugrupowań politycznych dostałoby się do sejmu. W tym Konfederacja z 6,4% poparcia. Nie są to jednak oficjalne wyniki. 

Wybory do sejmu zakończyły się o godzinie 21:00. Według sondażowych wyników dla TVN24 do sejmu dostałoby się pięć ugrupowań. PiS zdobyło 43,6% KO – 27,4%  SLD – 11,9% PSL – 9,6% Konfederacja – 6,4%.

 

Dobry wynik skomentował już jeden z liderów Konfederacji – Janusz Korwin Mikke. Za taki wynik podziękował…TVP oraz ludziom, którzy zagłosowali na to ugrupowanie.

 

Chcę podziękować przede wszystkim tym, którzy oddali na nas głosy. To są ludzie, którzy chcą żeby coś się zmieniło. Nasze hasło brzmiało: albo kontynuacja, albo Konfederacja. I ci ludzie wybrali Konfederację.

-powiedział.

 

Chciałbym również podziękować telewizji, konkretnie pisowskiej. Polacy nienawidzą jak kogoś się krzywdzi, widzieli jak nas traktują i dzięki telewizji państwowej mamy własnie ten znakomity wynik. 

-dodał.

 

Dziękuję wszystkim i czekamy spokojnie do rana na wyniki.

-zakończył.

 

Źródło: nczas.com

Foto: archiwum

 

 

Nie samą muzyką żyje człowiek. Wokalistka zespołu Bajm postanowiła wypowiedzieć się na temat wyborów parlamentarnych oraz 500 plus. Zgadzacie się?

Jak widać nie samą muzyką człowiek żyje. W ostatnim wywiadzie wokalistka zespołu – Bajm – Beata Kozidrak zapytana została o niedzielne wybory parlamentarne oraz ustawę partii rządzącej dotyczącej 500 plus.

 

Piosenkarka w sprawie 500 plus zaznaczyła, że wszystko co pomaga ludziom najuboższym jest dobrym sposobem.

 

Trzeba iść w tym kierunku. I to jest dobry pomysł, ale pewne pomysły są złe.

-dodała.

 

Artystka zachęciła wszystkich do oddania głosu w wyborach. Zachęciła do tego głównie młodych ludzi, w tym tych niezdecydowanych.

 

To jest wasza przyszłość. My odejdziemy, ale wy zostaniecie tutaj (…), to wy będziecie żyć w tym kraju.

-zakończyła.

 

Zgadzacie się z Beatą Kozidrak? Pójdziecie w tą niedzielę na wybory?

 

Źródło: plotek.pl

Foto: wikimedia.org

Do wyborów pozostały 3 dni. Partie poważnie rozważają swoje opcje. Szczególnie Platforma Obywatelska, która w razie porażki planuje dogadać się z Konfederacją. 

Gdyby Prawo i Sprawiedliwość zdobyło większość Parlamentarną, Platforma Obywatelska rozważa stworzenie rządu z Konfederacją. W programie „Wydarzenia i Opinie” na antenie Polsat News poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann stwierdził, że dla „ratowania Polski przed PiS-em” warto pomyśleć o koalicji z Konfederacją jako o poważnej opcji.

 

CZYTAJ TAKŻE: Roksana Węgiel znów prowokuje. Sami zobaczcie!

 

„(…) musimy zobaczyć, jaki jest na końcu efekt wejścia poszczególnych partii do parlamentu. Jeżeli wejdziemy i będzie pięć partii, to będzie inny układ… – mówi Neumann.- Można sobie wyobrazić zbudowanie takiego „ratunku narodowego”, który by przeprowadził Polską przez najbliższe miesiące, odbudował demokrację i doprowadził do tego, że ludzie, którzy łamią konstytucję, łamią praworządność, zostaną odsunięci”.

 

W skład Konfederacji wchodzi obecnie partia Janusza Korwin-Mikkego, Ruch Narodowy oraz Grzegorz Braun. Wyniki sondaży wskazują, że Konfederacja może się znaleźć na granicy lub poniżej progu wyborczego.

 

Źródło: wprost.pl / foto Facebook.com

 

Obecny czas to finisz kampanii przed szczególnie ważnymi dla Polski wyborami parlamentarnymi. Już w niedzielę swoimi głosami zdecydujemy o tym jak wyglądał będzie Sejm i Senat kolejnej kadencji oraz jakie ugrupowania i politycy reprezentować będą nas przy podejmowaniu kluczowych dla państwa decyzji. Warto więc zapoznać się z sylwetkami kandydatów, którzy znaleźli się na listach wyborczych komitetów, które liczyć mogą na nasze poparcie.

 

Nam udało się porozmawiać z kandydującym w Krakowie Kamilem Kupcem, kandydatem Konfederacji, który dla społeczności lokalnej prawicy nie jest człowiekiem obcym. Popularności bez wątpienia przysporzyły mu również niektóre media, kojarzone raczej z lewą stroną sceny politycznej, które niejednokrotnie atakowały jego osobę. Ciężko się jednak temu dziwić zwracają uwagę na fakt, że ten 32-letni przedsiębiorca kojarzony jest zarówno ze środowiskiem narodowców, wolnościowców, jak i również kibiców.

 

Zachęcamy do zapoznania się z zaprezentowaną poniżej treścią wywiadu udzielonego przez Kamila Kupca dla portalu Prosto z Mostu.

 

Sporo osób mogłoby uznać, że tym razem wybory są już rozstrzygnięte przed kampanią. Czy w Pańskiej opinii jest szansa, że wiele się zmieni w układzie sił sejmowych?

Właśnie po to startujemy w tych wyborach, aby nie przyglądać się biernie wydarzeniom na polskiej scenie politycznej, lecz by realnie na nią wpływać. Rzeczywiście, wybory najprawdopodobniej wygra obecna ekipa rządząca, natomiast kwestią niepewną jest fakt, czy uzyskają większość umożliwiająca im sprawowanie samodzielnych rządów. W obecnych wyborach nie mamy konkurencji jeśli chodzi o ugrupowania z naszego środowiska- są cztery duże partie i my. Nie ma już Kukiz15, dzięki czemu część ich dawnego elektoratu zagłosuje na nas. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość nie uzyska większości umożliwiającej im samodzielne sprawowanie rządów, wtedy to my będziemy ich jedynym, potencjalnym koalicjantem. Przecież nie ma możliwości, aby PiS wszedł w koalicję z Platformą czy też lewicą. Przekroczenie progu przez PSL natomiast jest rzeczą niepewną. Ja liczę na nasz wynik w granicach 6-8 procent.

 

Często można usłyszeć opinie, że do dużych zmian na scenie politycznej dojdzie wtedy, gdy zmieni się mentalność Polaków. Co Pana zdaniem powinno ulec zmianie w myśleniu wyborców?

Polaków należy cały czas uświadamiać w kwestiach związanych z prawami ekonomii, polityką fiskalną oraz przede wszystkim uczyć myślenia przedsiębiorcy. Ludzie muszą w pierwszym rzędzie zrozumieć, że nie ma czegoś takiego jak pieniądze państwowe, są to nasze środki pobrane za pomocą podatków. Jeżeli Państwo komuś coś „daje”, to znaczy, że komuś innemu gdzieś zabrało. Polacy w swoim kraju wcale nie zarabiają mało, lecz to właśnie państwo zabiera im niemalże jedną trzecią zarobionych pieniędzy w postaci różnych danin. Są to tzw. koszty pracy, które w naszym kraju trzeba jak najszybciej obniżyć, bo przecież na co dzień również płacimy podatki, kupując żywność, paliwo czy korzystając z różnego rodzaju usług. Należy uświadamiać ludzi, iż dobrobyt bierze się tylko i wyłącznie z zaradności oraz pracy.

 

Często wspomina Pan o tym jak ważną wartość stanowi dla Pana ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Czemu akurat ten postulat postanowił Pan szczególnie „wziąć na sztandary”?

W ostatnim czasie pod wpływem różnych grup interesu promuje się ideologie i postawy, których zaakceptować nie można. Jedyną formą umożliwiająca normalny rozwój psychofizyczny człowieka jest rodzina, składająca się z kobiety i mężczyzny. Sam widzę po sobie, jak wiele męskich cech wpoił we mnie mój tata, a z drugiej strony jak dużo wrażliwości i pozytywnie rozumianej duchowości nauczyła mnie mama. Tego nie da się uzyskać w rodzinie składającej się tylko z jednego rodzica. Tylko w pełnej rodzinie na świat przychodzi potomstwo, które następnie uzyskuje odpowiednie wychowanie oraz wpajane ma właściwe wartości. Tylko pełna rodzina jest gwarancją stabilizacji dla kobiet w ciąży, które w tym właśnie okresie swojego życia potrzebują niezwykle mocnej opieki i wsparcia. I taka rodzina przeważnie gwarantuje, iż nikt poczętego dziecka nie będzie chciał zabić. Musimy w tym miejscu powiedzieć sobie jasno- człowiekiem jesteśmy od chwili poczęcia aż do śmierci cielesnej. Wiele grup interesu na siłę forsuje swego rodzaju biblijną „rzeź niewiniątek”. Nie wiem czemu ma to służyć, ale na coś takiego nigdy nie pozwolimy. Jest to jeden z najważniejszych postulatów, z którymi idziemy do Sejmu- ochrona życia ludzkiego od poczęcia aż do śmierci. Nie możemy nikogo skazywać na śmierć tylko dlatego, że istnieją podejrzenia, iż ktoś urodzi się chory lub po prostu rodzice nie będą go chcieli. Jest wiele bezdzietnych par, które nie mogą mieć własnych dzieci i chętnie cudze dziecko wychowają. Ochrona życia, zwłaszcza tych najmniejszych i bezbronnych istot, jest miarą naszego człowieczeństwa i rozwoju cywilizacyjnego. Mówimy „NIE” dla cywilizacji śmierci i zepsucia.

 

Poza kwestiami światopoglądowymi, nie boi się Pan jako przedsiębiorca podejmować również dyskusji na temat gospodarki i podatków. Jakie konkretne reformy i decyzje powinny w tym zakresie zapaść, aby gospodarka dalej się rozwijała, a żeby pogodzić przy tym interesy przedsiębiorców i pracowników?

Moim zdaniem interesy przedsiębiorców i pracowników są tożsame. Gdybym mógł dowolnie kształtować politykę fiskalną w naszym kraju, to zacząłbym od likwidacji podatków dochodowych oraz wprowadzenia dobrowolności ZUSu. Wiem, że są to ogromne koszty, sięgające 100 mld złotych, nie mniej jednak zmiany te wprowadzalibyśmy stopniowo, na zasadzie- likwidujemy podatek dochodowy od osób fizycznych, równocześnie likwidując połowę niepotrzebnych ministerstw, urzędów, ograniczając biurokrację dla przedsiębiorców, likwidując niepotrzebne dotacje czy też zasiłki. Pragnę tutaj podkreślić jedno- szukania oszczędności na pewno nie zaczynalibyśmy od programów społecznych. Są grupy ludzi, którzy potrzebują pomocy i ta pomoc otrzymywać będą zawsze. Należałoby gruntownie przeanalizować wydatki budżetu państwa, zastanowić się, co jest niepotrzebne i zrobić bilans zysków oraz strat. Wystarczy popatrzeć na pełną listę państwowych ministerstw, aby zauważyć jak wiele pieniędzy jest marnowanych.

W ostatnich latach mamy tzw. rynek pracownika, bezrobocie jest bardzo niskie, w niektórych miastach, jak Kraków czy Warszawa, w praktyce w ogóle go nie ma. Ciężko znaleźć ludzi do pracy i to właśnie pracownicy dyktują warunki. Pensje rosną w szybkim jak na nasze możliwości tempie i uważam, że sztuczne podnoszenie płacy minimalnej nie ma sensu. Co więcej, jest wielkim zagrożeniem dla całej gospodarki. Ale tak jak mówię, aby wiedzą taka dotarła do jak największej ilości ludzi i została odpowiednio zrozumiana, musimy uczyć ludzi zaradności i przedsiębiorczego myślenia.

 

Czego by Pan życzył naszym czytelnikom przed tymi wyborami?

Życzę Wam wszystkim, abyście 13 października oddali swój głos zgodnie z własnym sumieniem i mieli poczucie dobrze wypełnionego obywatelskiego obowiązku. Niech kolejne 4 lata, bez względu na wynik wyborów, będą dla naszego kraju okresem dalszego rozwoju gospodarczego, aby społeczeństwo nie nakręcało się aż tak bardzo przeciwko sobie w kwestiach światopoglądowych czy też politycznych. Każdy ma prawo do własnych przekonań, o ile te nie szkodzą innym.

Życzę wszystkim dużo szczęścia i dobrego samopoczucia.

 

Wybory już niedługo. Cały czas powstają nowe spoty wyborcze, często będące przeróbkami innych piosenek. Teraz do sieci wrzucono przeróbkę piosenki „Mama ostrzegała.” Posłuchajcie koniecznie!

Wybory do polskiego parlamentu już 13 października. Cały czas w Internecie można posłuchać wiele spotów m.in. Koalicji Obywatelskiej, Konfederacji i Prawa i Sprawiedliwości.

 

Pojawiają się także różnego rodzaju przeróbki piosenek, które mają promować wybory. Ostatnio do sieci została wrzucona przeróbka piosenki „Mama ostrzegała” zespołu disco polo Daj To Głośniej.

 

Opublikowano remix przedstawiony jako piosenka wyborcza, która ma promować Konfederację.

Posłuchajcie oryginału, przeróbki i oceńcie jak Wam się podoba.

 

Oryginał:

Przeróbka:

 

Źródło: YouTube

Foto: zrzut ekranu

W siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej odbyło się losowanie numerów list komitetów w wyborach parlamentarnych, które odbędą się już 13 października. Rozlosowano numery list dla 9 komitetów, którym udało się zebrać konieczną ilość podpisów w więcej niż jednym okręgu. Pierwsze pięć numerów list zarezerwowane jest jednak dla tych komitetów, które zarejestrowały swoich kandydatów we wszystkich 41 okręgach wyborczych.

 

Na liście numer 1 znajdą się kandydaci Polskiego Stronnictwa Ludowego- Koalicji Polskiej, lista numer 2 przypadła Zjednoczonej Prawicy (PiS), Sojusz Lewicy Demokratycznej, czyli Lewica Razem znajdzie się na liście nr 3, Konfederacja na liście nr 4, a Koalicji Obywatelskiej tym razem przytrafiła się lista nr 5.

 

Kolejne listy to ta z nr 6 dla komitetu Prawica, nr 7 dla Akcji Zawiedzionych Emerytów i Rencistów, nr 8 dla Koalicji Bezpartyjni i Samorządowcy oraz lista nr 9 dla Skutecznych Piotra Marca-Liroya.

 

Ciekawa sytuacja przytrafiła się jednemu z kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Na grafice kampanijnej Leszka Piechoty pojawiła się bowiem już przed losowaniem informacja o numerze 2 listy kandydatów. Było to wówczas tłumaczone pomyłką, jednak jak widać właśnie listę nr 2 wylosowano dla partii rządzącej.

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Facebook/@piechota.leszek

Fot.: Wikimedia Commons