Podczas dzisiejszego meczu Polska-Niemcy na Mistrzostwach Europy kobiet w siatkówce Polki w ćwierćfinale pokonują Niemki 3:2. W półfinale zagrają z Turczynkami. 

 

Polki w fazie grupowej pokonały między innymi Słowenię, Portugalię oraz Ukrainę. Problemy siatkarkom stworzyły dopiero Belgijki, jednak dzięki wygranej z Włoszkami, Polki awansowały do 1/8 finału. Tam spotkały się z Hiszpankami, które również pokonały bez zawahania.

 

Po emocjonującym meczu z Niemkami w ćwierćfinale Polki przenoszą się do Ankary, gdzie zostanie rozegrany turniej finałowy. Zmierzą się z Turczynkami. W drugim meczu półfinałowym Serbia zagra z Włochami. Mecze zostaną rozegrane w sobotę 7 września.

W drugim meczu turnieju finałowego Ligi Narodów polscy siatkarze pokonali Iran! Tym samym zapewnili sobie grę półfinale.

 

Świetna passa siatkarzy trwa. Polacy, którzy od początku turnieju Ligi Narodów prezentowali świetną formę, po raz kolejny nie zawiedli. Podczas meczu w Chicago znów zagrali świetnie, mimo młodych i niedoświadczonych jeszcze w grze na najwyższym światowym poziomie zawodników. To drugie po Brazylii zwycięstwo Polaków w turnieju finałowym. Dzięki wygranej biało-czerwoni zapewnili sobie grę w półfinale.

 

Na początku meczu zawodnicy Iranu zlekceważyli Polaków. Znani z wybuchowych charakterów irańscy siatkarze rozpoczęli dobrze pierwszy set. Atmosfera pod siatką była gorąca, sędzia wielokrotnie zwracał uwagę zawodnikom na ich zachowanie. Mimo walki Polaków pierwszy set Iran wygrał 25:21.

 

Kolejne sety stanowiły popis gry polskich siatkarzy. Polacy zagrali dobrze w każdym elemencie, przewyższali Irańczyków, którzy zaczęli popełniać wiele błędów. Ostatecznie Polacy wygrali kolejne sety odpowiednio: 25:18, 25:20, 25:22, a całe spotkanie 3:1.

 

Nikt z ekspertów nie spodziewał się, że drużyna młodych Polaków zajdzie tak daleko. W półfinale zmierzą się oni z Rosją lub USA. Wszystko zależy od wyniku dzisiejszego spotkania rywali. Poniżej wideo z widowiskowych akcji biało-czerwonych.

 

 

W pierwszym meczu Final Six Ligi Narodów w Chicago Polacy wygrali w trudnym meczu z Brazylią 3:2 (25:23, 23:25, 25:21, 21:25, 15:9). Biało czerwoni zagrali w eksperymentalnym składzie.

 

Biało czerwoni pierwszy mecz turnieju w Chicago rozegrali z bardzo mocną Brazylią. Polscy siatkarze zagrali w niecodziennym składzie. Lwia część naszych najlepszych siatkarzy trenuje na zgrupowaniu w Zakopanem. Jedynie kapitan Karol Kłos i Bartosz Kwolek to siatkarze, którzy zdobywali tytuł Mistrza Świata.

Polacy od pierwszych minut pokazali wyższość nad „Canarinhos”. Nasi siatkarze objęli prowadzenie 5:1, gdy brazylijski trener po raz pierwszy poprosił o przerwę. Mimo późniejszych problemów Polacy zakończyli pierwszego seta wygraną 25:23.

 

Drugi set należał do Brazylijczyków. Mimo świetnej gry blokiem oraz w obronie Polacy popełniali wiele błędów własnych i ostatecznie przegrali 23:25.

 

W kolejnym secie znów zaczęli dominować Canarinhos, jednak przy stanie 16:11 Polacy zdobyli 5 punktów z rzędu i reszta seta należała do nich. Ostatecznie biało czerwoni wygrali 25:21.

 

Czwarty set padł łupem Brazylijczyków. Od początku głównie dzięki świetnej grze Wallece’a rywale Polaków prowadzili.

 

W kluczowym, piątym secie Polacy pokazali się ze swojej najlepszej strony. Każdy element gry w naszej drużynie funkcjonował tak jak powinien. Mistrzowie świata cały czas zmuszali Brazylijczyków do popełniania błędów, sami grając nieprawdopodobnie dobrze. Ostatecznie biało-czerwoni wygrali tie-break 15-9 i cały mecz 3:2.

 

Skład Polaków złożony głównie z rezerwowych zawodników pokazał się ze świetnej strony. Był to pierwszy mecz Polaków w Final Six Ligi Narodów w Chicago. Kolejny już dziś o 00:00 czasu polskiego Polacy rozegrają z Iranem.

 

Poniżej jedna z efektownych akcji meczu:

Miała zaledwie 17 lat, kiedy całe życie wywróciło się jej do góry nogami i stała się milionerką. Celebrytka? Spadek? Skądże – Jane Park wygrała fortunę na loterii. Mimo iż los się do niej uśmiechnął, Szkotka nie ma szczęścia w miłości. Kobieta znalazła jednak rozwiązanie swoich problemów – oferuje 60 tysięcy funtów rocznie (prawie 300 tys. zł) mężczyźnie, który skradnie jej serce.

 

Jane Park jeszcze niedawno zamieszkiwała 2-pokojowe mieszkanie w stolicy kraju – Edynburgu, pracując za 8 funtów (ok. 40 zł) za godzinę. W 2013 roku wszystko się zmieniło – kobieta kupiła szczęśliwy los, dzięki któremu wzbogaciła się o milion funtów (prawie 5 mln złotych!

 

Mimo zakupu luksusowych aut, operacji plastycznych czy pełnych wrażeń wakacji, bogaczce wciąż czegoś brakowało.

 

– Jane jest niesamowita i ma tak wiele do zaoferowania. Jednak od kiedy wygrała jest bardzo samotna. Ma pecha. Nigdy nie ma pewności, czy ktoś kocha ją, czy jej pieniądze (…) Jane często bywa niepewna i niepokoi się o to, jakimi motywami kierują się ludzie. Jest gotowa zapłacić odpowiednią cenę za kogoś lojalnego –  powiedziała jej anonimowa znajoma  na łamach portalu mirror.co.uk

 

Kobieta była związana z brytyjskim muzykiem Samem Callahanem. Para rozeszła się jednak w 2016 roku, gdy zaczęły krążyć pogłoski o niewierności mężczyzny. Romans z piłkarzem Jordanem Piggottem również zakończył się fiaskiem. 23-letnia dziś milionerka ma pecha w miłości.

 

Jane Park postanowiła postawić kres samotności i zamierza założyć stronę internetową poświęconą mężczyznom zainteresowanym jej osobą. Szczęśliwemu wybrankowi kobiety będzie dane zarobić 60 tysięcy funtów rocznie (prawie 300 tys. zł). – Lojalność jest dla niej najważniejsza. Pieniądze to niewielka cena, jaką musi za to zapłacić – podał rozmówca portalu mirror.co.uk. Proces rekrutacji zostanie nagrany i pokazany w filmie dokumentalnym, który będzie miał premierę w przyszłym roku.

 

Mówią, że miłości nie da się kupić. Czy kobiecie się uda? A może to następny krok do kolejnych zawodów miłosnych?

 

EM

 

Źródło: fakt.pl
Fot.: Instagram – janeparkx