Wciąż nie milkną echa wypadki, w wyniku którego za zaginionego został uznany producent filmowy i członek jednej z najbogatszych polskich rodzin, Piotr Woźniak-Starak. Pojawia się tez coraz więcej informacji na temat feralnych wydarzeń, których był uczestnikiem.

 

Przypomnijmy, że Piotr Woźniak-Starak feralnej nocy wypłynął na jezioro Kisajno motorówką. Najprawdopodobniej do wypadku w wyniku którego został uznany za zaginionego doszło podczas manewru zawracania łodzi. Od początku w mediach pojawiała się informacja, że na łódce która płynął towarzyszyła mu 27-letnia kobieta.

 

Jak informuje „Super Express” 27-latka to najprawdopodobniej pracowała jako kelnerka w jednej z okolicznych restauracji, gdzie poznał ją biznesmen. Jak twierdzi tabloid była to dosyć „świeża” znajomość.  Jedno wiemy na pewno.  Jak poinformowała,Iwona Chruścińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Giżycku, kobieta jest mieszkanką Łodzi.

 

 

/red./

Za: superexpress.pl

Foto: Youtube.com/zdjęcie poglądowe

Już trzecią dobę trwają poszukiwania Piotr Woźniaka-Staraka, który zaginął w nocy z soboty na niedzielę podczas rejsu motorówką po jeziorze Kisajno na Mazurach. Prowadzone działania odbywają się na ogromną skalę. Do służb pracujących na miejscu dołączyły specjalistyczne jednostki, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, jednostki policji i straży pożarnej z Giżycka i Mrągowa oraz łodzie Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. 

 

Według nieoficjalnych informacji, które pojawiły się w Fakcie – na śrubie motorówki prawdopodobnie odnaleziono jego włosy. To by mogło oznaczać, że mężczyzna po wypadnięciu za burtę został uderzony przez tą część łódki.

 

Swoje prywatne poszukiwania prowadzą również detektywi wynajęci przez rodzinę milionera. Przeszukiwane są głównie tereny podwodne oraz zarośla znajdujące się na jeziorze. Służby używają specjalistycznego sprzętu do poszukiwań, w tym sonarów i robota do prac podwodnych.

 

Do wypadku miało dojść około godziny 3.00 z soboty na niedzielę. Miejscowi rybacy zaalarmowali policję, że po jeziorze w okolicach miejscowości Fuleda pływa motorówka. Po przyjeździe na miejsce, służby ratunkowe na brzegu odnalazły 27-letnią kobietę, mieszkankę Łodzi. Podczas przesłuchania przyznała, że pływała wraz z zaginionym, jednak w wyniku nieszczęśliwego wypadku wpadli do wody. Kobiecie udało się dopłynąć do brzegu, z kolei ślad po znanym producencie filmowym zaginął.

Źródło: Fakt

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Do zdarzenia doszło w Krakowie. Pod znajdującym się w okolicach bulwarów domem handlowym miała miejsce kolizja z udziałem samochodu kierowanego przez byłą premier Beatę Szydło. O sprawie poinformował portal rmf24.pl.

 

Wszystko rozegrało się nieopodal popularnego w stolicy Małopolski domu handlowego Jubilat. To w tamtym rejonie przemieszczała się autem premier Szydło.

 

Na miejsce zdarzenia wysłano służby takie jak: pogotowie, straż pożarna oraz policja. Jak na razie nie ma szczegółowych informacji o ewentualnych obrażeniach uczestników kolizji oraz wysokości poniesionych przez kierowców strat materialnych.

 

Jak podaje portal rmf24.pl, samochód kierowany przez Beatę Szydło miał zostać uderzony w tylną część przez inne auto. Była szefowa polskiego rządu wyjeżdżała z drogi podporządkowanej i wtedy właśnie dojść miało do kolizji z jadącym główną ulicą autem.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Tragiczną śmierć poniosła 42-letnia kobieta z Brodnicy w kujawsko-pomorskim. Jechała samochodem z dwoma pijanymi mężczyznami. Uderzyli w drzewo po czym uciekli z miejsca zdarzenia, zostawiając kobietę w szczerym polu.

 

Do zdarzenia doszło wczoraj późnym wieczorem niedaleko Brodnicy w województwie kujawsko-pomorskim. Około godziny 22 policja otrzymała zgłoszenie o wypadku samochodowym w okolicy miasta. Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze zastali jedynie rozbity, opuszczony samochód oraz ślady krwi, co wskazywało, że ktoś został ranny.

 

Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwani. Po kilkudziesięciu minutach znaleźli dwóch mężczyzn w wieku 30 i 39 lat. Mimo, że baj byli pijani, żadnemu z nich nic się nie stało. Jeden z nich kierował autem, a drugi był pasażerem.

 

Funkcjonariuszom udało się ustalić, że w samochodzie była również kobieta. Mężczyźni przyznali, że wyciągnęli ją z samochodu i zostawili na polu, po czym uciekli z miejsca zdarzenia. Nie potrafili jednak wskazać miejsca w którym kobieta się znajduje.

 

Policjanci odnaleźli kobietę około 2 w nocy. Mimo natychmiastowej reakcji nie przeżyła. Kierowca miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu, odpowie za spowodowanie śmiertelnego wypadku i grozi mu 12 lat więzienia. Pasażer natomiast może spędzić w więzieniu 5 lat za nieudzielenie pomocy rannej i pomoc w ukryciu śladów przestępstwa.

 

Źródło: o2.pl
Fot.: Zdjęcie poglądowe

Do absurdalnej sytuacji doszło niedawno na jednej z polskich dróg. Internet obiegło nagranie grupy agresorów wyłamujących lusterko. Internauci nie mieli litości, zwłaszcza, że w grupie był obecny karzeł. 

 

Kilka dni temu w serwisie YouTube zostało opublikowane nagranie z polskiej drogi. Sytuacja miała miejsce w okolicy Nowej Wsi Ostródzkiej. W opisie do filmu możemy przeczytać, że mężczyzna hamował, bo z naprzeciwka jechał kombajn. Dał znać światłami awaryjnymi kierowcom z tyłu o niebezpieczeństwie i zaczął zwalniać. To nie spodobało się agresorom, którzy wyminęli samochód, wysiedli i podeszli do pojazdu.

 

Na filmie widzimy jak z samochodu wysiada karzeł i dwóch nastolatków, a z boku zostaje młoda dziewczyna. Agresorzy podeszli do kierowcy i zwyzywali go, po czym jeden z nich kopnął w lusterko samochodu, urywając je. Mężczyzna zgłosił sprawę na policję.

 

W komentarzach pod filmem internauci nie mieli litości. Wprost śmiali się z agresywnej grupki. „Każdy z nich na strzała, karła bym wziął do bagażnika na pamiątkę.”, „Bez kitu ale chyba łatwiej wygrać w lotto niż mieć taką sytuacje na drodze z karłem.”, „Hahahahah 😀 gdy wysiadają z samochodu, wygląda to jak jakiś pier*olony Monty Python 😀 Kurła – mamy karła i nie zawahamy się go użyć xD” – to tylko część z nich.

 

 

Źródło: YouTube.com

Wypadki drogowe, w wyniku których dochodzi do poważnych uszczerbków na zdrowiu lub śmierci, są zmorą tak samo na polskich drogach, jak i w innych częściach świata. Każdego dnia policja ostrzega przed tym, aby nie popadać w rutynę, ani nie ulegać brawurze, kiedy uczestniczymy w ruchu drogowym. Do myślenia dają też filmy przedstawiające do czego może prowadzić głupi, ale prosty z pozoru ludzki błąd na drodze.

 

Jedno z takich nagrań zyskuje ostatnio sporą popularność w sieci. Przedstawia ono zdarzenie do jakiego doszło za oceanem, na terenie USA, a dokładniej w stanie Nowy York. Choć zarejestrowany materiał wideo trwa zaledwie 15 sekund, to widzimy na nim jak szybko po popełnieniu błędu przez jednego kierowcę doszło do tragedii.

 

W nagranej przez kamerę samochodową sytuacji, 18-letni kierowca wjechał na skrzyżowanie, mimo iż miał czerwone światło, a następnie uderzył w inne jadące prawidłowo auto, które w wyniku zderzenia wpadło na rowerzystę oraz stojącego przy przejściu pieszego.

 

Kierowca uderzonego na skrzyżowaniu auta, jak również pieszy zostali ranni. Niestety szkody jakie odniósł rowerzysta okazały się zbyt poważne i nie udało się uratować jego życia. Zmarł on w szpitalu. Mówi się, iż jest to już dziewiętnasty kierowca roweru, który w bieżącym roku stracił życie przemierzając ulice Nowego Yorku.

 

Poniżej prezentujemy Państwu udostępnione w internecie nagranie z tego tragicznego w skutkach zdarzenia:

 

 

 

Źródło: wykop.pl ; YouTube/Wahand

Kamil Durczok przez 4 dni imprezował, a zanim usiadł za kierownicę wypił dwa piwa. Dziennikarz zdaje sobie sprawę, że to może być koniec jego kariery.

 

Do zeznań Kamila Durczoka dotarł Super Express. Według zdobytych informacji dziennikarz przez 4 dni imprezował we Władysławowie z 20-letnią Karoliną. Mówił, że w trakcie pobytu pili dużo  alkoholu. Przyznał się również, że przed wyjazdem wypił kolejne dwa piwa. Uważa, że czuł się dobrze i mógł prowadzić auto, zwłaszcza, że jego zdaniem nic się na drodze nie działo, a on sam nawet nie przekroczył prędkości.

 

Kamil Durczok w ubiegły piątek spowodował kolizję na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim, prowadząc swoje BMW. Samochód uderzył w pachołki, które z kolei uderzyły inny pojazd. W krwi miał 2,6 promila alkoholu.

 

Sąd w Piotrkowie Trybunalskim podjął wobec dziennikarza środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju, dozoru policyjnego oraz 15 tys. złotych poręczenia majątkowego.

 

Na sali sądowej Durczok dodał „Bardzo, bardzo wszystkich przepraszam. Wszystkich, którzy we mnie wierzyli i mi ufali. To są bardzo trudne dni dla mnie. To, co się wydarzyło jest karygodne”. Przeprosił także internautów, widzów, a najbardziej rodzinę. Poniżej nagranie z konferencji prasowej:

 

 

Źródło: DoRzeczy.pl

Była dziewczyna znanego brazylijskiego piłkarza Neymara wjechała lamborghini do basenu. Jak twierdzi – nie zdążyła zahamować, bo była w szpilkach. 

 

Soraja Vucelic, znana serbska modelka, która była w przeszłości związana z piłkarzem Neymarem opublikowała na swoim profilu na Instagramie niezwykłe nagranie. Widzimy na nim Lamborghini wyławiane z basenu. Po chwili modelka kieruje telefon na swoje nogi, na których widzimy, że modelka jest w szpilkach.

 

W opisie do zdjęcia była dziewczyna Neymara napisała: „Kiedy obcas ześlizguje się z hamulca, lambo kończy w basenie” .

 

Internauci nie pozostawili na modelce suchej nitki. „Jesteś prawdziwą wieśniaczką, która szczyci się rzekomo „drogimi” rzeczami, a w duszy jesteś prymitywną  kobietą.”, „Następnym razem jeździj ostrożniej”. Niektórzy jednak bronili kobiety, pisząc, że każdemu może się zdarzyć taka sytuacja.

 

W przeszłości Neymar rozpieszczał Vucelic. Kupował jej wiele drogich rzeczy, a sama modelka latała z nim prywatnymi samolotami. Poniżej wspomniane nagranie:

 

 

Źródło: o2.pl

Dnia dzisiejszego, 30 lipca w miejscowości Białystok doszło do niecodziennej kolizji rowerowej. Wypadek spowodowany został nieustąpieniem pierwszeństwa starszemu mężczyźnie przez seniorkę.

 

Zdarzenie miało miejsce wczesnym popołudniem na skrzyżowaniu ulicy Świętokrzyskiej i Michała Sopoćki na osiedlu Antoniuk.

 

O godzinie 12.34 otrzymaliśmy informację o zdarzeniu drogowym na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyska / Sopoćki z udziałem dwóch rowerzystów. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż 74 latka podczas wykonywania manewru skrętu nie ustąpiła pierwszeństwa jadącemu z naprzeciwka 87-latkowi, w wyniku czego doszło do zderzenia – informuje Komenda Miejska Policji w Białymstoku.

 

Jak informuje podlaski portal Dzień Dobry Białystok, na miejscu wypadku pojawiła się karetka pogotowia oraz policyjny radiowóz. Poszkodowanego mężczyznę przetransportowano do szpitala. Wkrótce zostaną podjęte odpowiednie kroki w celu ukarania sprawczyni wypadku.

 

Źródło: ddb24.pl
Fot.: KMP
EM