Tragiczny wypadek miał miejsce w piątek 11 października popołudniu. W parku rozrywki w Mościskach na Mazowszu przewróciła się tratwa z pięcioma osobami.

Na tratwie w parku rozrywki Mościska płynęły 4 osoby niepełnosprawne i ich opiekun. Niepełnosprawni uczestniczyli wtedy w warsztatach terapeutycznych. Niestety zdarzył się wypadek w czasie przeciągania drewnianej tratwy przez sztuczny zbiornik wodny. Pływanie tratwą na wodzie stanowi jedną z atrakcji parku.

 

CZYTAJ TAKŻE: Kibice chcieli by pokazała biust. Oto co w odpowiedzi zrobiła piękna dziennikarka

 

Niestety tym razem pływanie nie poszło dobrze. Osoby znajdujące się na tratwie naraz nagle wstały, a w wyniku tego tratwa się przewróciła i 5 osób wpadło do wody. Woda sięgała wysokości 120 metrów, jednak 57-letnia niepełnosprawna kobieta przez dłuższy czas znajdowała się pod woda. Ona i jeszcze jedna osoba wymagała reanimacji. Do momentu przyjazdu pogotowia udzielał jej miejscowy ratownik medyczny i policjanci. Po 57-latkę przyleciał śmigłowiec LPR.

 

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, a dokładniej w rejonie Wopławek niedaleko Kętrzyna. Niestety ucierpiało kilkanaście osób, w tym głównie dzieci. O sprawie poinformował portal Wirtualna Polska.

 

Na drodze 591 miał miejsce wypadek z udziałem autobusu rejsowego, który jechał od strony miejscowości Stara Różanka. Pojazd zderzył się z samochodem osobowym marki audi, a następnie wpadł do rowu. W internecie pojawiają się zdjęcia wykonane na miejscu wypadku, które wskazują, że całe zdarzenie wyglądało bardzo groźnie.

 

Jak informuje Wirtualna Polska, wszystko wydarzyło się na prostym odcinku drogi w tamtej okolicy. Kierowca autokaru miał podjąć tam manewr wyprzedzania ciągnika oraz samochodu osobowego. Niestety kierująca audi kobieta nie zwróciła uwagi na fakt, że jest wyprzedzana i sama także rozpoczęła wyprzedzanie, w wyniku czego uderzyła w bok autobusu, który następnie został zepchnięty do rowu.

 

Na miejsce wypadku skierowano dwa helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pracują tam ratownicy medyczni, straż pożarna, a także funkcjonariusze policji. Według słów rzecznika Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie, poszkodowanych miało zostać łącznie trzynaście osób, głównie dzieci. Wszyscy, którzy ucierpieli przy okazji tego zdarzenia zostali przetransportowani do szpitala. Jak podaje RMF FM stan zdrowia osób, biorących udział w wypadku był sprawdzany w specjalnych namiotach.

 

W Autokarze znajdować miało się ponad 50 osób, z czego większość stanowiły dzieci i młodzież w wieku szkolnym.

 

 

 

Źródło: wp.pl ; rmf24.pl ; Twitter/@KWP_Olsztyn

Fot.: Pixabay

 

Do sieci trafiło nagranie, które zapiera dech w piersiach. Widać na nim, jak radiowóz, wyprzedzający samochód dostawczy, jedzie prosto na zderzenie czołowe z pojazdem poruszającym się po przeciwległym pasie. Nagranie zostało zarejestrowane kamerką samochodową.

 

Do zdarzenia doszło niespełna dwa lata temu, 10 listopada na trasie z Pelpina do Starogardu Gdańskiego. Od tragedii było naprawdę o włos. Radiowóz dawał sygnały świetlne i dźwiękowe, dlatego to autor nagrania był zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa.

 

 

 

gazeta.pl
YouTube/Mandamin
MR

Niestety doszło do tragedii. Dziewczynka zginęła w swoje 9-te urodziny! Wszystko przez to, że chciała się trochę pobawić. 

Dziewczynka zginęła w swoje 9-te urodziny! Wszystko przez to, że chciała się trochę pobawić. Charlene Sipes z Kentucky postanowiła zaczerpnąć świeżego powietrza i pojeździć trochę na rowerze. Niestety ta niewinna jazda zakończyła się dla niej tragicznie.

 

Podczas przejażdżki doszło do wypadku, w którym dziecko upadło na dźwignię hamulca, którzy przebił jej szyję i przeciął tętnicę.

 

9-latkę w stanie krytycznych znalazła mama, która zaniosła ją do domu i zadzwoniła po pogotowie. Niestety było już za późno i nie udało się uratować dziecka, które zmarło.

 

Całe wydarzenie jest tragedią nie tylko dla mamy zmarłej, ale także dla ojca, siostry i trzech braci.

 

Źródło: o2.pl

Foto: materiały prasowe

Do sieci trafiło nagranie z tragicznego skutkach wypadku w zakładzie pracy. Mężczyźni obsługujący prasę hydrauliczną nie porozumieli się i doszło do tragedii.

 

Zdarzenie miało miejsce w Chinach. Widać na nim, jak w momencie, gdy jeden z pracowników postanowił poprawić arkusz blachy leżący pod prasą, drugi ją uruchomił. Nagranie zostało nagrane przez przemysłową kamerę znajdującą się w zakładzie pracy i wrzucone do internetu.

 

https://www.liveleak.com/ll_embed?f=0a97ff37f0b1

 

 

 

wolnosc24.pl, LiveLeak
Liveleak.com
MR

 

https://www.liveleak.com/ll_embed?f=0a97ff37f0b1

 

Mężczyzna jadący rowerem zmarł po zaatakowaniu przez srokę. Chcąc uniknąć agresywnego ptaka doznał poważnych obrażeń głowy. Nie jest to pierwszy taki atak w Australii.

 

76-letni mężczyzna jechał rowerem, gdy zobaczył na swojej drodze nurkującą w jego stronę srokę. Chcąc ominąć atakującego go ptaka mężczyzna zjechał ze ścieżki rowerowej. Uderzył w słupek ogrodzenia, na skutek czego doznał poważnych obrażeń głowy.

 

Chwilę po wypadku na miejsce dotarli ratownicy medyczni, a mężczyznę przetransportowano śmigłowcem do szpitala. Pomimo długiej walki o życie mężczyzny, lekarzom nie udało się go uratować. Poważne obrażenia głowy okazały się śmiertelne.

 

Nie jest to pierwszy taki atak w Australii. Na początku września lokalna rada w Sydney zdecydowała o zestrzeleniu jednej z agresywnych srok. Decyzja wywołała kontrowersje, jednak w przeszłości z powodu ataków ptaka rannych zostało co najmniej kilka osób.

 

Agresywne ptaki są dużym problemem w tamtym regionie. Różnią się od znanych nam europejskich srok. Szczególnie agresywne stają się w okresie godowym, w którym często atakują ludzi, jeżeli uznają ich za zagrożenie.

 

źródło: o2.pl

Do groźnego wypadku doszło dziś rano na warszawskim Mokotowie. Trzy osoby zostały poszkodowane, ruch jest utrudniony.

 

Zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu al. Wilanowskiej z ul. Bukowińską. Karetka w której przewożono pacjenta zderzyła się z osobowym mercedesem. Jak czytamy na portalu tvp.info  samochód osobowy uderzył w karetkę, gdy przejeżdżała na czerwonym świetle.

 

W wyniku uderzenia karetka przewróciła się na bok. Do szpitala przewieziono trzy poszkodowane osoby – jedną osobę z ambulansu oraz dwójkę pasażerów mercedesa – matkę z dzieckiem.

 

W okolicach ul. Puławskiej, Bukowińskiej oraz al. Wilanowskiej są poważne utrudnienia. Na miejscu pracują służby.

O wypadkach drogowych i tym jak ważne jest skupienie oraz poważne traktowanie przepisów przypomina się bardzo często w kampaniach społecznych. Na to jak tragiczne w skutkach może okazać się nawet chwilowa nieuwaga w ruchu drogowym przypomina też niejednokrotnie policja. Niektóre sytuacje za kierownicą jednak ciężko przewidzieć, a zdarza się, że do zderzenia dochodzi nie tylko z innym pojazdem.

 

Zdarza się, że do wypadków dochodzi w wyniku nagłego wyskoczenia na drogę dzikich zwierząt. Tak też było w tym przypadku, a po wszystkim opublikowano w sieci nagranie ku przestrodze. Jak widać czujność należy zachowywać nawet na drogach w okolicach lasów i terenów, gdzie spotkanie ze zwierzęciem może zdarzyć się w każdej chwili.

 

Po jednym z takich „spotkań” auta z łosiem opublikowano film w internecie, na którym widać skutki zderzenia ze zwierzęciem. Zdarzenie miało miejsce w rejonie jednego z lasów na Lubelszczyźnie. Według pojawiających się w internecie doniesień kierowca samochodu przeżył, jednak musiał trafić do szpitala.

 

 

 

Źródło: Twitter/@stumbras3

Fot.: Pixinio

Brawura na drodze rzadko kiedy popłaca. Tym bardziej, jeśli jest naprawdę ślisko, a widoczność ograniczona. Przekonał się o tym 25-letni kierowca, który – z własnej winy – doznał poważnych obrażeń łapiąc poślizg w Jerzmanowej (województwo dolnośląskie)

 

Całe zdarzenie rozegrało się wieczorem na drodze wojewódzkiej numer 329, w Jerzmanowej nieopodal Głogowa. To właśnie w tym miejscu kierujący Peugeotem nie dostosował się do panujących warunków pogodowych i rozpoczął niebezpieczny manewr wyprzedzania.

 

Moment wypadku został zarejestrowany przez kamerę jadącego z tyłu kierowcy. Trzeba przyznać, że moment wypadnięcia mężczyzny z auta przyprawia o zawrót głowy…

 

Wygląda to bardziej, jakby mężczyzna został wystrzelony z katapulty.

 

Dachowanie koło Jerzmanowej

25-latek został ciężko ranny, walczy o życie. Zobaczcie film z wypadku pomiędzy Jerzmanową i Smardzowem. Pisaliśmy o tym. CZYTAJ WIĘCEJ:https://myglogow.pl/lekarze-walcza-o-zycie-25-latka-jego-stan-jest-bardzo-ciezki/

Gepostet von MyGlogow.pl am Montag, 9. September 2019

 

Kierowca Peugeota z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.

 

Policjanci apelują o uwagę oraz rozsądek na drodze. Nikt z nas nie jest niezniszczalny…

 

Źródło: Facebook.pl (MyGlogow.pl)

Foto: Zdjęcie poglądowe/Facebook.pl