Do tragicznego zdarzenia doszło około godziny 10:50 w czasie Pikniku Lotniczego w Płocku. Wykonujący akrobację w locie samolot uderzył w taflę wody i błyskawicznie zatonął. Ratownicy błyskawicznie zaczęli akcję ratunkową, dzięki której udało odnaleźć się ciało pilota oraz wrak samolotu. 

 

Około godz. 13 płetwonurkowie ze straży pożarnej zlokalizowali wrak samolotu, a następnie  wydobyli z niego ciało niemieckiego pilota. Szczątki maszyny zostały przyciągnięte do brzegu i zabezpieczone przed wyciekiem paliwa.

 

Póki co, nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, które wyjaśniałyby to tragiczne zdarzenie: – Nie jest dla nas zrozumiałe, co się wydarzyło podczas pokazów lotniczych – powiedział Wojciech Bógdał, członek zarządu Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej, współorganizator imprezy.

 

Doświadczony pilot z Niemiec wykonywał tzw. wiązankę akrobacyjną. W trakcie wykonywania korkociągu i gwałtownego obniżania nad taflę Wisły nie udało mu się wyprowadzić maszyny z tej figury. Mężczyzna próbował się jeszcze ratować, jednak było już za późno.

Źródło: Polsatnews.pl

Foto: własne

Roztargnienie, nieodpowiedzialność, a może coś więcej? Nie wiemy. Nie zmienia to jednak faktu, że scena na jednej z kieleckich stacji benzynowych na długo zapadnie w pamięci nie tylko jej pracownikom ale także i feralnemu klientowi.

 

Na stacjach relatywnie często można usłyszeć: nie mogę przyjąć płatności ponieważ pistolet nie jest prawidłowo odłożony. Jeśli tak jest to dlaczego ów system nie zadziałał w tej sytuacji?  Z góry ostrzegamy. FILMIK ZAWIERA WULGARNE SŁOWNICTWO. W zasadzie jego użycie w tym kontekście przesadnie nas nie dziwi…

Sami zobaczcie:

Stacja paliw

🇵🇱 W Polsce trudno jest zapłacić za paliwo, jeśli pistolet nie zostanie odłożony na dystrybutor – tak uważają pracownicy stacji⛽Dlaczego to nie zadziałało w Kielcach❓#ProfiAuto #StacjaPaliw #dystrybutor #wypadek #audi

Gepostet von ProfiAuto.pl am Montag, 10. Juni 2019

 

/red./

Źródło: facebook.com/ ProfiAuto.pl

 

 

Nieopodal węzła Dąbie na drodze S3 w stronę Świnoujścia doszło do karambolu. W jego wyniku śmierć poniosło 6 osób, a 11 zostało rannych. W wypadku udział brało 6 samochodów, w tym jedna ciężarówka – łącznie pojazdami poruszały się 22 osoby, w tym 7 dzieci.

 

Na miejsce konieczny był przylot śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Czwórka poszkodowanych obecnie znajduje się w szczecińskim szpitalu, jednak ich stan jest na tyle stabilny, że nic nie zagraża ich życiu.

 

– O godzinie 13:20 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku drogowym pięciu samochodów na węźle Wielgowo, między zjazdem na Dąbie w kierunku na Świnoujście. Samochody po zderzeniu zapaliły się. Na miejsce, w pierwszej fazie, wysłano sześć zastępów. Tuż po ugaszeniu tych palących się aut, ujawniliśmy sześć ofiar śmiertelnych i 11 osób rannych. Jedna w stanie ciężkim została przekazana Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu. Pozostałych 10 osób jest badanych i opatrywanych przez zespół ratownictwa medycznego. Droga jest całkowicie zablokowana w obu kierunkach, blokada drogi na pewno będzie trwała wiele godzin, stąd kierowców prosimy o cierpliwość i oczekiwanie na wyznaczenie objazdów – poinformował Tomasz Kubiak, rzecznik zachodniopomorskiego komendanta Państwowej Straży Pożarnej.

 

– Wśród poszkodowanych jest kobieta, która została przetransportowana helikopterem do szpitala przy Unii Lubelskiej z ranami klatki piersiowej, urazem głowy i kręgosłupa. Dwie osoby z urazami kończyn górnych zostały przewiezione do szpitala w Zdunowie. Wśród poszkodowanych jest też kierowca TIR-a, który był narażony na zatrucie dymem. Został przewieziony do szpitala w Zdrojach – oznajmiła Paulina Targaszewska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.

 

Jak relacjonują świadkowie zdarzenia, jeden z uczestników wypadku, Pan Andriej ocalił życie kilku poszkodowanych, za wszelką cenę wyciągając ich z płonących samochodów. – Z przodu jechała duża ciężarówka, a przed nią poruszały się inne samochody, ale ja nie widziałem ich dobrze zza ciężarówki. I nagle auto ciężarowe zaczęło hamować i jak zahamowało, to od razu pojawił się ogień. Wyszedłem z samochodu, wziąłem gaśnicę i podszedłem do jednego z aut z prawej strony. W środku były dwie kobiety i dwoje dzieci. Wyciągnęliśmy te osoby z samochodu. Nagle usłyszeliśmy krzyk, ktoś z lewej strony wybił szybę i wydostał kierowcę ciężarówki – relacjonuje mężczyzna.

 

Uratowana przez mężczyznę ukraińskiego pochodzenia kobieta – pasażerka auta, w który uderzyła ciężarówka opisuje zdarzenie w następujący sposób: „Korek się zrobił, więc zwolniłam, a ciężarówka za mną nie zauważyła i stuknęła mnie. Po uderzeniu moje auto zaczął się kręcić i wszyscy wlecieli jeden na drugiego. Mój samochód się spalił… Byłam przy samej ciężarówce, wbita w nią. A samochód obok się palił, pan Andriej mnie wyciągał przez szybę, bo nie mogłam wyjść. Właśnie ten pan ratował kogo mógł”.

 

Na miejscu wciąż znajduje się służba policji i prokuratura, która pracuje nad ustaleniem szczegółów zdarzenia. Jak mówi Joanna Biranowska-Sochalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, w chwili obecnej nikomu nie postawiono zarzutów.

 

Niewątpliwie, Panu Andriejowi należą się ogromne brawa za tak bohaterską postawę!

 

Kliknij w zdjęcie, aby wyświetlić film

 

Źródło: radioszczecin.pl
Fot.: YouTube – RadioSzczecin
EM

Dwanaście – tyle osób zostało rannych w nocy z soboty na niedzielę podczas zderzenia czołowego dwóch autobusów komunikacji miejskiej w Bydgoszczy. Jak poinformował dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej poszkodowani zostali zabrani do szpitala.

 

Do zdarzenia doszło w centrum miasta, na ulicy Bernardyńskiej, gdzie występują przewężenia jezdni. Najpoważniejszych obrażeń doznali kierowcy autobusów w postaci urazów nóg. Obaj byli zakleszczeni, przez co strażacy musieli poprzecinać karoserie pojazdów, aby ich uwolnić.

 

Pasażerowie autobusów nie doznali poważniejszych obrażeń, głównie są to stłuczenia oraz otarcia.

 

Źródło: nczas.com
fot. własne
LS

Do niebezpiecznego incydentu drogowego doszło późnym wieczorem w zeszłym tygodniu na jednej z warszawskich ulic. Arabski dyplomata, który przebywał w stolicy Polski uderzył w sygnalizator. Mężczyzna nie poddał się badaniom na zawartość alkoholu, zasłaniając się immunitetem.

Według informacji PAP, w środę około godz. 23.40 na skrzyżowaniu al. Rzeczpospolitej z Klimczaka – samochód marki mercedes o nietypowych tablicach rejestracyjnych uderzył w sygnalizator świetlny. O całym zajściu została poinformowana Policja przez jednego ze świadków wydarzenia.

Kierowcę okazał się dyplomata jednego z arabskich krajów. Mężczyzna odmówił wykonania jakichkolwiek czynności (w tym badaniu na zawartość alkoholu w organizmie) ze swoim udziałem zasłaniając się… immunitetem.

Policjanci odmawiają ujawniania szczegółów w tej sprawie, jednak wiadome, że prowadzone jest już postępowanie.

|nk|

Źródło: PAP, Interia.pl

Foto: YouTube/zrzut ekranu