Kawałek „Mój ból jest lepszy niż twój” wywołał w ostatnim czasie sporo kontrowersji. Zajął on pierwsze miejsce na Liście Przebojów Trójki. Notowanie to po krótkim czasie przestało już być dostępne. Radiu zarzuca się wprowadzenie cenzury na niewygodne dla władzy treści. Do sprawy odniósł się sam autor wspomnianego utworu, który był gościem w RMF FM.

 

„Nie mam wrażenia, że moja płyta jest polityczna, ona jest bardzo aktualna. Teksty są aktualne, nie widzę, żeby one były polityczne” – twierdzi Kazik.

 

„Na płycie nie mogło nie znaleźć się wydarzenie, które mnie osobiście bardzo zbulwersowało, czyli wizyta prezesa Kaczyńskiego na cmentarzu. Była to rzecz, która mnie ogromnie poruszyła, zresztą nie tylko mnie. W tym momencie odniosłem wrażenie, że niezależnie od opcji politycznych każdy odczuł gruby nietakt w tego rodzaju zachowaniu. Czy ktoś myślał, że takie zachowanie będzie niezauważone? Ja musiałem o tym napisać piosenkę. (…) To jest piosenka o równości wobec prawa” – mówi Staszewski.

 

Spytany został, czy jego wolność została naruszona:

 

„Jaka wolność zagrożona? Przestań, ja się nadal czuje wolnym człowiekiem. Nie czuję się ofiarą czegokolwiek. Ja bardzo dziękuję za poparcie muzykom, dziennikarzom, politykom, natomiast, szczerze mówiąc, ja takiego poparcia nie potrzebuję. Otrzymałem dwa telefony od dwóch dziennikarzy trójki, którzy odeszli ostatnio, z podziękowaniem, ponieważ moja piosenka pozwoliła im przejrzeć na oczy i wypisać się z tego programu. Poza tym robią mi promocję, na którą musiałbym wydać miliony złotych, których nie mam” – zdeklarował się.

 

„Nie pójdę na wojnę przeciwko PiS-owi. Mam nadzieję, że takie irracjonalne zachowana w końcu doprowadzą do opamiętania jedną i drugą stronę. Bardziej chcę, żeby moje dokonania skłaniały ludzi do jednoczenia– powiedział w wywiadzie autor kawałka „Twój ból jest lepszy niż mój”.

 

Wypowiedział się także o swoich preferencjach wyborczych i o zbliżających się wyborach prezydenckich:

 

„Nie jest dobrze, żeby wszystkie ośrodki władzy znajdowały się w jednym ręku Zagłosuję losowo, bo wszyscy oni się nie nadają. (…) Opozycja dąży do tego, aby w jakikolwiek sposób nie dać wygrać prezydentowi Dudzie. Żaden z kandydatów opozycji mi się nie podoba, ale jak nie pójdę to znowu wszystkie ośrodki władzy będą w jednym ręku”.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Giertych zwrócił się do prezes Polskiego Radia. Padły obraźliwe słowa!

MOCNA reakcja Dody na zamieszanie w radiowej Trójce. Jak było naprawdę?

 

 

Źródło: rmf24.pl, dorzeczy.pl

Fot: YouTube/ Fakty RM FM (zrzut ekranu)

Na naszym portalu opisywaliśmy aferę związaną z kawałkiem Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój”, który zdobył pierwsze miejsce w cotygodniowej Liście Przebojów Trójki. Zestawienie to jednak po krótkim czasie nie było już dostępne. Wiele osób uważa, że jest to związane z krytyką wobec Jarosława Kaczyńskiego zawartą w tym utworze. Padają oskarżenie o wprowadzanie cenzury na niewygodną dla rządu twórczość. Dyrektor Trójki, Tomasz Kowalczewski i prezes Polskiego Radia, Agnieszka Kamińska tłumaczą, że podczas głosowania został złamany regulamin, wprowadzono piosenkę spoza listy i dokonano manipulacji przy liczeniu głosów.

 

Do sprawy odniósł się także przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Borys Budka, który był gościem radiowej Trójki. Postanowił przedstawić swój sprzeciw wobec takim działaniom jak to, które miało związek z Listą Przebojów:

 

„W tym miejscu chciałbym się solidaryzować ze wszystkimi dziennikarzami, którzy swój zawód wykonują rzetelnie, bez względu na to, jaka opcja jest przy władzy. Ale nie byłbym sobą, gdybym nie powiedział, że absolutnie nie zgadzam się na to, co stało się w ostatnich dniach w Polskim Radiu. Nie zgadzam się na powrót cenzury, nie zgadzam się by nie dziennikarze, ale ludzie odpowiedzialni za kierowanie Polskim Radiem dopuszczali się takich rzeczy. Pamiętam pana Marka Niedźwieckiego, pamiętam panów Wojciecha Manna i Marcina Kydryńskiego. To są ludzie, którzy są symbolem Trójki. Dzięki rozmowom między innymi z panią redaktor, mogliśmy się wymieniać poglądami, ale dzisiaj jest czas na to, by powiedzieć absolutne „stop” metodom, które niszczą Polskie Radio, „stop” metodom, które są niegodne, które właśnie powodują, że być może to pani redaktor dostanie później polecenie ocenzurowania jakiejś wypowiedzi” – twierdzi przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.

 

„Chcę zapewnić, że normalność wróci do mediów publicznych. To nie politycy, a dziennikarze powinni być odpowiedzialni za programy. Dlatego w geście solidarności z tymi, którzy odeszli z Polskiego Radia i tymi, którzy rzetelnie, tak jak pani redaktor, pracują w Polskim Radiu, dzisiaj nie będę mógł wziąć udziału w tej audycji. Trójka była dla mnie takim symbolem dorastania, pięknej muzyki, symbolem ludzi wielkich. Ludzi, którzy radiu poświęcili swoje życie. Chciałbym, żeby tak pozostało i wierzę w to, że ludzie, którzy niszczą dzisiaj Trójkę – nie mówię o dziennikarzach, tylko o kierownictwie, politykach tej władzy – odejdą i wówczas będziemy mogli normalnie rozmawiać” -mówi były minister sprawiedliwości.

 

Program trwał krótko, po swoim oświadczeniu Borys Budka przerwał wywiad.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Giertych zwrócił się do prezes Polskiego Radia. Padły obraźliwe słowa!

MOCNA reakcja Dody na zamieszanie w radiowej Trójce. Jak było naprawdę?

 

Źródło: wirtualnemedia.pl, gazeta.pl

Fot: YouTube (zrzut ekranu)

Wywiady na żywo są wyjątkowo cenioną przez obywateli formą rozmowy z politykami. W szczególności te radiowe, w czasie których skupiamy się tylko i wyłącznie na tym co mówią poszczególne strony. Gorzej jeśli mówi tylko jedna… 

 

 

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg nie pozwoliła dziennikarzowi na tradycyjną formę rozmowy typu pytanie-odpowiedź. Po poruszeniu przez redaktora Marcina Zaborskiego tematu 66 domów opieki, które według wojewody mazowieckiego funkcjonują bez odpowiednich pozwoleń.

 

Pani minister postanowiła wtedy rozpocząć swój bardzo długi monolog, nie do końca związany z tym o czym mówił dziennikarz. Maląg zaczęła bowiem opowiadać o działaniach rządu wspierających domy pomocy społecznej, a przede wszystkim pensjonariuszy. Prawdopodobnie jest to zgodne z prawdą, lecz nie miało jakiegokolwiek znaczenia dla dyskusji i pytań, które chciał zadać Zaborski.

 

Kilkukrotnie próbował on przekonać panią minister do przerwania niekończącej się wypowiedzi i myślał nawet o zakończeniu „wywiadu” jako że nie było żadnej reakcji z drugiej strony. Cała sytuacja trwała ponad dwie minuty, a przedstawiciel stacji RMF FM wytknął swojej rozmówczyni elementarny brak znajomości formatu jakim jest wywiad, a także brak szacunku wobec niego, a przede wszystkim słuchaczy którzy nie włączyli radia by posłuchać konferencji prasowej rządu, lecz po to by usłyszeć odpowiedzi na ważne pytania.

 

Kuriozalny fragment rozmowy poniżej:

 

 

Co o tym myślicie?

Źródła:
Fot.: wikipedia
twitter/@makowski_m
natemat.pl

Śmierć przychodzi u wielu ludzi często nagle i w zaskakujący sposób. Do szczególnych można jednak zaliczyć sytuację, kiedy kres ziemskiej egzystencji napotyka człowieka w trakcie występowania przed kamerami. Tak też było w przypadku tego mężczyzny. Dla wielu intrygujących jest to, na jaki temat akurat wypowiadał się zmarły.

 

Mężczyzna, o którym mowa to Irakijczyk, która w rozmowie ze stacją telewizyjną Alsumaria TV, wypowiadał się na temat niskiego poziomu życia w Iraku. Dziennikarz napotkał go bowiem, kiedy ten przybył do szpitala i chciał uzyskać medyczną pomoc.

 

Zdenerwowany mówił o tym, że wielu ludzi jest zmęczonych i bez pracy. Ewidentnie poruszony wypowiadał się on w negatywny sposób o tym jak wygląda stan egzystencji sporej liczby osób w jego ojczyźnie.

 

W pewnym momencie rozmówca ekipy telewizyjnej złapał za ręce stojącego obok lekarza i usunął się na ziemię. Niestety miał on bardzo szybko umrzeć. Według medialnych doniesień, powodem zgonu był w jego przypadku zawał serca.

 

UWAGA! Na nagraniu zarejestrowano umierającego człowieka. Materiał może być więc nieodpowiedni dla szczególnie wrażliwych czytelników oraz osób poniżej 18. roku życia.

 

حجي يسقط في المستشفى أمام كاميرا #ناس_ناس وهو يطلق صرخة وجع!

حجي يسقط في المستشفى أمام كاميرا #ناس_و_ناس وهو يطلق صرخة وجع!

Gepostet von ‎Alsumaria TV قناة السومرية‎ am Dienstag, 18. Februar 2020

 

 

 

Źródło: Facebook/@AlsumariaChannel

Fot.: Pixabay ; Pexels

 

 

W ostatnim czasie, przy okazji ochłodzenia relacji na linii Warszawa-Moskwa, sporo mówiło się też o obchodach rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, które zorganizowano w Jerozolimie. Polski Prezydent odmówił udziału w tym wydarzeniu, ze względu na fakt, iż nie pozwolono mu na zabrania tam głosu, choć dopuszczono do tego m.in. głowy państw takich jak Rosja, Niemcy i Francja. W wywiadzie udzielonym izraelskiej telewizji, Andrzej Duda odpowiedział na pytania dotyczące tej sytuacji, relacji polsko-rosyjskich oraz polsko-izraelskich.

 

Dziennikarz stacji Kan News przeprowadzający wywiad, zapytał polskiego prezydenta, czy można uznać za kłamstwo sugestie jakie w swych wypowiedziach wysuwa Władimir Putin względem historii II wojny światowej i holocaustu, kiedy oczernia rolę jaka odegrała w tych trudnych dziejach Polska. Andrzej Duda w odpowiedzi stwierdził, że jeśli chodzi o „tamte fakty” i „rozpoczęcie II wojny światowej” to tak- jest to kłamstwo.

 

– Niestety, przykro mi to powiedzieć, ale prezydent Putin świadomie, z całą pewnością, rozpowszechnia kłamstwa historyczne i oczywiście ma w tym cel, ponieważ próbuje w ten sposób wymazać odpowiedzialność Rosji stalinowskiej za rozpoczęcie II wojny światowej wspólnie z hitlerowskimi Niemcami. Wyobrażam sobie, że się dziś tego wstydzi.

– Ocenił Prezydent RP.

 

Jak wspomnieliśmy wyżej, w rozmowie na antenie izraelskiej telewizji pojawił się też temat obchodów Światowego Dnia Pamięci Ofiar Holocaustu. Padło pytanie czy słusznym jest pomysł, aby organizowano go na terenie Izraela. Andrzej Duda przyznał, że w jego opinii zdecydowanie lepszym miejscem byłby dawny niemiecki obóz zagłady w Oświęcimiu.

 

– (…) to jest najważniejsze miejsce, gdzie pamięć ofiar holocaustu powinna być czczona i powinna być upamiętniana.

– stwierdził polski prezydent.

 

Jak przypomniał, na terenie Auschwitz-Birkenau odbędą uroczystości międzynarodowe przy okazji 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu.

 

– Dlatego też w tym roku, w związku z 75. rocznicą wyzwolenia obozu, te uroczystości międzynarodowe, zresztą też z udziałem pana prezydenta Izraela, Prezydenta Riwlina, będą się odbywały na terenie obozu Auschwitz-Birkenau.

– Wyjaśnił PAD.

 

W trakcie rozmowy poruszono też kwestie dotyczące wypowiedzi urzędników izraelskich, którzy również oczerniali dzieje polskiego narodu. W lutym zeszłego roku izraelski minister spraw zagranicznych Israel Katz przytoczył podczas jednego z wywiadów wypowiedź byłego premiera Izraela Icchaka Shamira i stwierdził, że „Polacy kolaborowali z nazistami”. Do tego tematu i takiego sposobu stawiania sprawy, również odniósł się nasz Prezydent.

 

– Są przedstawiciele społeczności żydowskiej, którzy urodzili się na terenie Polski przed II wojną światową, którzy przeżyli holocaust i którzy uważają, że Polacy i Polska powinni zostać przeproszeni za te słowa, które wypowiedział pan minister Katz. Ja rozmawiałem z takimi osobami, czy to tutaj w Warszawie, kiedy odwiedzają Polskę, czy chociażby w Nowym Jorku, i takie głosy padają. Ja nie mam żadnych wątpliwości, że były to słowa w największym stopniu krzywdzące dla nas, Polaków, i dla naszego kraju.

– Wyjaśnił Andrzej Duda.

 

 

 

Źródło: tvp.info ; Kan News ; Twitter/@kann_news

 

Znana 14-letnia piosenkarka czuje się już coraz pewniej w show biznesie. Ostatnio przyznała nawet, które pytania dziennikarzy ją denerwują…Jak myślicie, które to pytania?

 

14-letnia Roksana Węgiel zdobyła sławę dzięki programowi The Voice Of Kids, później jeszcze większą sławę zyskała dzięki wygranej w Eurowizji dla dzieci. Jej wszystkie single podbijają rodzime listy przebojów.  Mają też miliony wyświetleń na YouTube. Roksana Węgiel w show biznesie czuje się, więc coraz pewniej.

 

Jakiś czas temu została zapytana jakie pytania, które zadają jej dziennikarze najczęściej ją denerwują. Okazuje się, że wolałaby rozmawiać głównie o muzyce.

 

Lubię wywiady, w których ludzie zadają mi mądre pytania, a nie plotkarskie. Wolę porozmawiać z kimś o muzyce. Wiem, że trzeba się liczyć z tym, że ludzie interesują się życiem prywatnym. Coś za coś. Niektóre nieprawdziwe artykuły są bardzo śmieszne.

-powiedziała.

 

Co ciekawe piosenkarka nie czyta treści, które pojawiają się na jej temat w Internecie. A szczególnie hejty, które jak wyznała bardzo ją bolą.

 

Czytaj też:

Roksana Węgiel znowu prowokuje! Zobacz zdjęcie (FOTO)

 

Zgadzacie się z Roksaną Węgiel? Lubicie jej piosenki?

 

Źródło: pomponik.pl

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

Obecny czas to finisz kampanii przed szczególnie ważnymi dla Polski wyborami parlamentarnymi. Już w niedzielę swoimi głosami zdecydujemy o tym jak wyglądał będzie Sejm i Senat kolejnej kadencji oraz jakie ugrupowania i politycy reprezentować będą nas przy podejmowaniu kluczowych dla państwa decyzji. Warto więc zapoznać się z sylwetkami kandydatów, którzy znaleźli się na listach wyborczych komitetów, które liczyć mogą na nasze poparcie.

 

Nam udało się porozmawiać z kandydującym w Krakowie Kamilem Kupcem, kandydatem Konfederacji, który dla społeczności lokalnej prawicy nie jest człowiekiem obcym. Popularności bez wątpienia przysporzyły mu również niektóre media, kojarzone raczej z lewą stroną sceny politycznej, które niejednokrotnie atakowały jego osobę. Ciężko się jednak temu dziwić zwracają uwagę na fakt, że ten 32-letni przedsiębiorca kojarzony jest zarówno ze środowiskiem narodowców, wolnościowców, jak i również kibiców.

 

Zachęcamy do zapoznania się z zaprezentowaną poniżej treścią wywiadu udzielonego przez Kamila Kupca dla portalu Prosto z Mostu.

 

Sporo osób mogłoby uznać, że tym razem wybory są już rozstrzygnięte przed kampanią. Czy w Pańskiej opinii jest szansa, że wiele się zmieni w układzie sił sejmowych?

Właśnie po to startujemy w tych wyborach, aby nie przyglądać się biernie wydarzeniom na polskiej scenie politycznej, lecz by realnie na nią wpływać. Rzeczywiście, wybory najprawdopodobniej wygra obecna ekipa rządząca, natomiast kwestią niepewną jest fakt, czy uzyskają większość umożliwiająca im sprawowanie samodzielnych rządów. W obecnych wyborach nie mamy konkurencji jeśli chodzi o ugrupowania z naszego środowiska- są cztery duże partie i my. Nie ma już Kukiz15, dzięki czemu część ich dawnego elektoratu zagłosuje na nas. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość nie uzyska większości umożliwiającej im samodzielne sprawowanie rządów, wtedy to my będziemy ich jedynym, potencjalnym koalicjantem. Przecież nie ma możliwości, aby PiS wszedł w koalicję z Platformą czy też lewicą. Przekroczenie progu przez PSL natomiast jest rzeczą niepewną. Ja liczę na nasz wynik w granicach 6-8 procent.

 

Często można usłyszeć opinie, że do dużych zmian na scenie politycznej dojdzie wtedy, gdy zmieni się mentalność Polaków. Co Pana zdaniem powinno ulec zmianie w myśleniu wyborców?

Polaków należy cały czas uświadamiać w kwestiach związanych z prawami ekonomii, polityką fiskalną oraz przede wszystkim uczyć myślenia przedsiębiorcy. Ludzie muszą w pierwszym rzędzie zrozumieć, że nie ma czegoś takiego jak pieniądze państwowe, są to nasze środki pobrane za pomocą podatków. Jeżeli Państwo komuś coś „daje”, to znaczy, że komuś innemu gdzieś zabrało. Polacy w swoim kraju wcale nie zarabiają mało, lecz to właśnie państwo zabiera im niemalże jedną trzecią zarobionych pieniędzy w postaci różnych danin. Są to tzw. koszty pracy, które w naszym kraju trzeba jak najszybciej obniżyć, bo przecież na co dzień również płacimy podatki, kupując żywność, paliwo czy korzystając z różnego rodzaju usług. Należy uświadamiać ludzi, iż dobrobyt bierze się tylko i wyłącznie z zaradności oraz pracy.

 

Często wspomina Pan o tym jak ważną wartość stanowi dla Pana ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Czemu akurat ten postulat postanowił Pan szczególnie „wziąć na sztandary”?

W ostatnim czasie pod wpływem różnych grup interesu promuje się ideologie i postawy, których zaakceptować nie można. Jedyną formą umożliwiająca normalny rozwój psychofizyczny człowieka jest rodzina, składająca się z kobiety i mężczyzny. Sam widzę po sobie, jak wiele męskich cech wpoił we mnie mój tata, a z drugiej strony jak dużo wrażliwości i pozytywnie rozumianej duchowości nauczyła mnie mama. Tego nie da się uzyskać w rodzinie składającej się tylko z jednego rodzica. Tylko w pełnej rodzinie na świat przychodzi potomstwo, które następnie uzyskuje odpowiednie wychowanie oraz wpajane ma właściwe wartości. Tylko pełna rodzina jest gwarancją stabilizacji dla kobiet w ciąży, które w tym właśnie okresie swojego życia potrzebują niezwykle mocnej opieki i wsparcia. I taka rodzina przeważnie gwarantuje, iż nikt poczętego dziecka nie będzie chciał zabić. Musimy w tym miejscu powiedzieć sobie jasno- człowiekiem jesteśmy od chwili poczęcia aż do śmierci cielesnej. Wiele grup interesu na siłę forsuje swego rodzaju biblijną „rzeź niewiniątek”. Nie wiem czemu ma to służyć, ale na coś takiego nigdy nie pozwolimy. Jest to jeden z najważniejszych postulatów, z którymi idziemy do Sejmu- ochrona życia ludzkiego od poczęcia aż do śmierci. Nie możemy nikogo skazywać na śmierć tylko dlatego, że istnieją podejrzenia, iż ktoś urodzi się chory lub po prostu rodzice nie będą go chcieli. Jest wiele bezdzietnych par, które nie mogą mieć własnych dzieci i chętnie cudze dziecko wychowają. Ochrona życia, zwłaszcza tych najmniejszych i bezbronnych istot, jest miarą naszego człowieczeństwa i rozwoju cywilizacyjnego. Mówimy „NIE” dla cywilizacji śmierci i zepsucia.

 

Poza kwestiami światopoglądowymi, nie boi się Pan jako przedsiębiorca podejmować również dyskusji na temat gospodarki i podatków. Jakie konkretne reformy i decyzje powinny w tym zakresie zapaść, aby gospodarka dalej się rozwijała, a żeby pogodzić przy tym interesy przedsiębiorców i pracowników?

Moim zdaniem interesy przedsiębiorców i pracowników są tożsame. Gdybym mógł dowolnie kształtować politykę fiskalną w naszym kraju, to zacząłbym od likwidacji podatków dochodowych oraz wprowadzenia dobrowolności ZUSu. Wiem, że są to ogromne koszty, sięgające 100 mld złotych, nie mniej jednak zmiany te wprowadzalibyśmy stopniowo, na zasadzie- likwidujemy podatek dochodowy od osób fizycznych, równocześnie likwidując połowę niepotrzebnych ministerstw, urzędów, ograniczając biurokrację dla przedsiębiorców, likwidując niepotrzebne dotacje czy też zasiłki. Pragnę tutaj podkreślić jedno- szukania oszczędności na pewno nie zaczynalibyśmy od programów społecznych. Są grupy ludzi, którzy potrzebują pomocy i ta pomoc otrzymywać będą zawsze. Należałoby gruntownie przeanalizować wydatki budżetu państwa, zastanowić się, co jest niepotrzebne i zrobić bilans zysków oraz strat. Wystarczy popatrzeć na pełną listę państwowych ministerstw, aby zauważyć jak wiele pieniędzy jest marnowanych.

W ostatnich latach mamy tzw. rynek pracownika, bezrobocie jest bardzo niskie, w niektórych miastach, jak Kraków czy Warszawa, w praktyce w ogóle go nie ma. Ciężko znaleźć ludzi do pracy i to właśnie pracownicy dyktują warunki. Pensje rosną w szybkim jak na nasze możliwości tempie i uważam, że sztuczne podnoszenie płacy minimalnej nie ma sensu. Co więcej, jest wielkim zagrożeniem dla całej gospodarki. Ale tak jak mówię, aby wiedzą taka dotarła do jak największej ilości ludzi i została odpowiednio zrozumiana, musimy uczyć ludzi zaradności i przedsiębiorczego myślenia.

 

Czego by Pan życzył naszym czytelnikom przed tymi wyborami?

Życzę Wam wszystkim, abyście 13 października oddali swój głos zgodnie z własnym sumieniem i mieli poczucie dobrze wypełnionego obywatelskiego obowiązku. Niech kolejne 4 lata, bez względu na wynik wyborów, będą dla naszego kraju okresem dalszego rozwoju gospodarczego, aby społeczeństwo nie nakręcało się aż tak bardzo przeciwko sobie w kwestiach światopoglądowych czy też politycznych. Każdy ma prawo do własnych przekonań, o ile te nie szkodzą innym.

Życzę wszystkim dużo szczęścia i dobrego samopoczucia.

 

Dużo się mówi o chuligańskich wybrykach pseudokibiców w Polsce czy Europie. Oczywiście trzeba je piętnować, a na stadionach dbać o bezpieczeństwo wszystkich uczestników sportowego widowiska. Nie zmienia to jednak faktu, ze to co wydarzyło się podczas wywiadu jakiego udzielał jeden z futbolistów po meczu w lidze wenezuelskiej, w Europie nie miało miejsca chyba nigdy.

 

Zresztą sami zobaczcie:

 

Źródło: twitter.com

Foto: zrzut z ekranu/Twitter.com

Gazeta Prawna udostępniła wywiad Redaktora Mazurka przeprowadzony z Markiem Kossakowskim, liderem partii Zieloni. W pewnym momencie temat rozmowy przeszedł na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, którego decyzja poskutkowała zabetonowaniem  Jeziorka Czerniakowskiego. Jak się okazuje, ekologowi wcale to nie przeszkadza…

 

Ugrupowanie Zieloni wchodzi w skład Koalicji Obywatelskiej. Prowadzący rozmowę nawiązał do zgody Trzaskowskiego i rządzonej przez KO Rady Warszawy na zabetonowanie 90-hektarowego rezerwatu przyrody – Jeziorka Czerniakowskiego. Kossakowski odpowiedział krótko, iż sprawa ta nie obciąża prezydenta miasta.

 

– Naturalnie, on jest tylko prezydentem i zapewne bawił akurat w Nowym Jorku albo Acapulco. A to, że gdzieś wycinają drzewa albo deweloper betonuje rezerwat przyrody, to nie obciąża ani Trzaskowskiego, ani Platformy – odpowiada Mazurek.

 

– Czy ja mam bronić każdej decyzji prezydenta Trzaskowskiego? (…) Proszę pana, przecież wiemy, kto jest w tym kraju największym szkodnikiem ekologicznym. Jest to Prawo i Sprawiedliwość. – szedł w zaparte Kossakowski.

 

Dziennikarz zapytał swego rozmówcę, czy to PiS wycina drzewa w Warszawie. Jak odpowiedział ekolog, „na szczęście nie ma szansy, ale gdyby mogli, to by wycinali”.

 

Źródło: wsensie.pl; gazetaprawna.pl
Fot.: YouTube – zieloni tv
EM