We Włoszech nadal trwa dramatyczna walka ze skutkami rozprzestrzeniania się koronawirusa. Problemem dla społeczeństwa nie jest już tylko ilość zakażeń, zgonów oraz ryzyko kolejnych zachorowań. Wiele zmartwień wywołują też skutki ekonomiczne oraz obawy przed pogłębieniem ubóstwa. W związku z tym, w południowych rejonach Włoch, niektórych sklepów pilnuje policja z obawy przed napadami i zamieszkami. W sieci pojawiają się jednak też zdjęcia i nagrania dodające otuchy, a także nadziei w tych trudnych chwilach. Jeden z takich materiałów filmowych pochodzi z północy Włoch, gdzie sytuacja związana z epidemią jest najcięższa…

 

Nagranie zostało zarejestrowane w mocno dotkniętym przez epidemię regionie jakim jest włoska Lombardia. W jednym z tamtejszych szpitali, lekarka zwróciła się przez megafon do przebywających tam pacjentów, zapewniając ich o tym, że całe Włoch są myślami przy nich i wspierają chorych w tej trudnej walce.

 

Po tych słowach, kobieta puściła na sali włoski hymn.

 

Zobaczcie i posłuchajcie sami!

 

Sono giorni tristi e difficilissimi, questo dannato COVID19 non molla per niente e se all’inizio essere positivi non era difficile ora lo è sempre di più, aumentano i malati e finiscono i posti, aumentano i morti, aumentano le famiglie che devo chiamare per dire che le cose stanno andando male per poi richiamarle e dire, dietro un telefono senza neanche una pacca sulla spalla, che é andata peggio, stiamo prendendo ogni giorno decisioni più difficili con un peso sul petto che ci porteremo per molto tempo, non andrà bene niente perché il virus passerà ma avremo ancora tanti morti da piangere e continuerò a sognarmi i campanelli dei ventilatori, i pazienti dispnoici, le corse contro il tempo e le scelte enormi.In questi giorni difficili stavo per lasciarmi prendere dalla tristezza MA nella vita, quando le cose vanno male (anche peggio vista la situazione), fermarsi non serve ma anzi bisogna fare di più perchè solo rendendo più leggero tutto le cose miglioreranno e questo lo spero per tutti i pazienti ma soprattutto per noi operatori sanitari che non ci meritavamo di dover prendere decisioni così terribili e di vedere questi scenari inenarrabili. Non importa, questo è il momento di essere FORTI, forse alla fine di questa esperienza potremo piangere anche noi tutte le cose di questi giorni, PER INTANTO #RESISTIAMO che alla fine #VINCIAMONOIP.s. Un grandissimo ringraziamento ai pezzi di cuore che in questi giorni lavorano al mio fianco tra le difficoltà ma sempre forti perchè ci resteranno negli occhi i ricordi di questi giorni ma nel cuore la certezza che abbiamo fatto TUTTO TUTTO TUTTO quello che si poteva fare, anche se non sará bastato Chiara, Francesco, Beatrice, Patrizia, Roberto, Marco, Matteo, Noris, Fabio, Claudia, Denise, Katia, Marisa, Cristina, Bruna, Monica, Erika e tutti gli altri che non riesco a taggare❣️💪🏻P.p.s. Per chi si preoccupa per me: non ho lo scafandro perché sono in zona filtro

Gepostet von Sarah Barbuto am Freitag, 20. März 2020

 

 

Źródło: Facebook.com/Sarah.Barbuto12

Na całym świecie trwają zmagania związane z ograniczaniem rozprzestrzeniania się koronawirusa oraz niwelowania jego skutków. Wiele osób zwraca jednak uwagę na fakt, że w czasie konieczności siedzenia w domu i kwarantanny, można pozytywnie spędzić czas z rodziną i znów odkryć piękno relacji z bliskimi.

 

Nagranie opublikowane przez jedną z użytkowniczek Twittera, które ostatnio dosyć szybko zyskało popularność, uznawane jest za potwierdzenie faktu, że izolacja nie musi oznaczać zupełnej samotności.

 

Na zarejestrowanym filmie widzimy i słyszymy wyjątkowy występ zaprezentowany przez pewnego mężczyznę oraz jego wnuczka. Cała sytuacja miała miejsce w Irlandii, a dokładniej rzecz ujmując, w Dublinie- stolicy kraju.

 

73-letni Paul Browne wykonał wraz ze swoim wnukiem Jamesem popularny utwór zespołu Queen- „I want to break free”, którego przekaz można uznać za bardzo wymowny w czasie panującej pandemii.

 

Wiele osób wzruszać może prostota tego nagrania ukazująca zachowywanie rodzinnej bliskości na odległość, w czasie izolacji wynikającej z epidemii. James i jego dziadek śpiewają bowiem, widząc i słysząc się za pośrednictwem komunikatora.

 

Zobaczcie i posłuchajcie!

 

 

 

Źródło: Kobieta.pl ; Twitter/@carolinemgall

 

W ostatnich dniach, wiele osób z ogromną przykrością przyjęło wiadomość o śmierci znanego polskiego aktora Pawła Królikowskiego. Odszedł on po przebyciu walki o własne zdrowie stoczonej wraz ze swoimi bliskimi. W szpitalu przebywał on od Świąt Bożego Narodzenia, jednak jego problemy zdrowotne rozpoczęły się już wcześniej. Teraz na pogrzebie popularnego aktora nie zabrakło znanych osobistości, a także chwytających za serce słów, które w swych przemówieniach wygłosili w kościele bliscy zmarłego.

 

Na pogrzebie Pawła Królikowskiego poza członkami jego rodziny oraz gwiazdami sztuk teatralnych, filmów i seriali, pojawili się również przedstawiciele władz państwowych. W uroczystości uczestniczył Prezydent Andrzej Duda oraz wicepremiera Piotr Gliński.

 

Wśród przemawiających znaleźli się m.in. syn, córka oraz brat zmarłego aktora. Treść ich przemówień może naprawdę wzruszyć, kiedy słuchamy gdy mimo łez i smutku starają się po ludzku pożegnać bliskiego im człowieka, którego wszyscy znaliśmy z takich seriali jak „Ranczo”, „Pitbull” czy „Na dobre i na złe”.

 

Zachęcamy do obejrzenia i wysłuchania tego co mówiły na pogrzebie dzieci oraz brat Pawła Królikowskiego. Nagranie to zostało udostępnione na fan pageu Polsatnews.pl.

 

"Nigdy nie pokazywałeś mi, jak grać. Pokazywałeś mi, jak żyć". Rodzina pożegnała Pawła Królikowskiego

Pogrzeb Pawła Królikowskiego. Wzruszające słowa syna, córki i brata aktora

Gepostet von polsatnews.pl am Donnerstag, 5. März 2020

 

 

Źródło: Facebook/@polsatnewspl

Fot.: YouTube/serialetvp (zrzut z ekranu)

Wielu fanów koszykówki żegna uroczyście w poniedziałek i wtorek swojego idola Kobego Bryanta oraz tragicznie zmarłą wraz z nim córkę Gianne. Zginęli oni w zeszłym miesiący wraz z siedmiorgiem innych osób w katastrofie śmigłowca. Choć już wcześniej pogrzeb legendy koszykówki odbył się jako rodzinna uroczystość, to jednak w tym tygodniu odbywają się specjalne uroczystości mające upamiętnić życie tego sportowca. Choć jest w tym wszystkim wiele elementów wbrew pozorom radosnych, gdyż tak też miały przebiec te wielkie wydarzenia jako hołd dla zasług koszykarza, to jednak nadal wiele osób nie może pogodzić się ze śmiercią gwiazdy NBA i dramatem jaki rozegrał się tamtego dnia, kiedy roztrzaskał się śmigłowiec.

 

Niedługo po tragicznej śmierci gwiazdy NBA i jego córki, w internecie przypomniano filmik zarejestrowany w grudniu 2019 roku. Nagrano wówczas, jak obecny na hali wraz z córką Kobe tłumaczy jej zasady związane z grą w koszykówkę i tym co wówczas działo się na parkiecie. Wyglądali w tamtym czasie na szczęśliwych i z pewnością ani oni, ani ich bliscy nie dopuszczali do myśli możliwości zaistnienia tragedii, która nadeszła pod koniec stycznia.

 

Warto jednak wspomnieć, że nie są to jedyne zachowane materiały filmowe, na których Kobego i Gianne Bryant zarejestrowano wspólnie. Nagrania te mogą zobaczyć Państwo poniżej:

 

 

 

 

Źródło: Twitter/@SirajAHashmi ; Twitter/@OffScottFree_ ; Twitter/@colormeblack

Fot.: Twitter/@dijoni

 

W dniu 10 maja bieżącego roku wybierzemy głowę państwa przy wyborczych urnach. Zmagania polegające na przekonywaniu wyborców w ramach trwającej kampanii już jednak rozgrzewają społeczeństwo oraz media. Nie brakuje kontrowersji, ostrych spięć, jak i również spotkań kandydatów z obywatelami. Oczywiście kolejne spotkanie w polskich powiatach realizuje też urzędujący prezydent Andrzej Duda, ubiegający się o reelekcję. Podczas jednego z ostatnich takich wydarzeń, stało się coś wyjątkowego.

 

Po Polsce kursować zaczął tzw. DudaBus, którym odwiedzają różne części Polski ludzie ze sztabu Andrzeja Dudy wraz z samym prezydentem. Na początek kampanii odwiedził on Łowicz oraz Turek. Podczas wizyty w pierwszej z tych miejscowości, do Andrzeja Dudy podszedł pewien mężczyzna, który ze łzami w oczach podziękował mu za realizowane działania dla polskich rodzin i dzieci.

 

– Panie prezydencie, chcę panu tylko podziękować za program 500+. Jestem ojcem piątki dzieci, gdyby nie pański rząd, moja córka by nie studiowała. Jest na 3 roku studiów medycyny we Wrocławiu. Wcześniej żadnego rządu nie obchodziły moje dzieci. Dziękuję

– mówił wyraźnie wzruszony człowiek, a wszystko zarejestrowało oko kamery.

 

 

Źródło: Stefczyk.info ; Twitter/@marcin_kedryna

Fot.: Wikimedia Commons

W poniedziałek po raz kolejny wielu policjantów z różnych województwo pełniło służbę w stolicy przy okazji Marszu Niepodległości, który znów zgromadził dziesiątki tysięcy patriotów, którzy bezpiecznie przemaszerowali ulicami Warszawy. Jak podają policyjne dane, tym razem ta coroczna manifestacja była najbezpieczniejsza od 10 lat, czyli od początku organizowania Marszu Niepodległości. W poniedziałek przy okazji przejścia narodowców przez Warszawę wykonano też fotografie, które chwyciły za serce wielu Polaków. Wśród nich znalazły się również zdjęcia, na których znaleźli się funkcjonariusze policji z Małopolski.

 

Krakowscy policjanci przybyli do Warszawy, aby zapewnić bezpieczeństwo przy okazji wydarzeń jakie organizowane były w stolicy w ramach kolejnego Święta Niepodległości. Fotografie, które poruszyły serca sporej grupy internautów wykonali na terenie Warszawy, właśnie funkcjonariusze z krakowskiego Oddziału Prewencji Policji. Na zdjęciach tych widać, jak w pozytywnej atmosferze, policjanci pozwolili w pewnym sensie poczuć małemu chłopcu jak to jest być jednym z nich.

 

Zobaczcie sami!

 

OPP Kraków – 11 listopada 2019 rok Warszawa—————————–nasza strona internetowa : www.ifp.plnasz…

Gepostet von Internetowe Forum Policyjne am Montag, 11. November 2019

 

 

Źródło: Facebook/@internetoweforumpolicyjne

Fot.: Wikimedia Commons

 

Chociaż zapewne wielu osobom ruch kibicowski kojarzy się głównie z chuligańskimi wybrykami i bitwami pomiędzy przypakowanymi kibolami, rzeczywistość jest nie do końca taka czarno-biała. Na stadionach na całym świecie bowiem, fani różnych drużyn mianujący się tzw. „Ultrasami” zadziwiają niejednokrotnie pomysłowością przy tworzeniu wyjątkowych choreografii w ramach opraw meczowych.

 

Dzieła ultrasów mogą zachwycić oko niejednej osoby, która na co dzień nie zajmuje się kibicowaniem. Bywają okazję, że ich działania potrafią też naprawdę poruszyć serca i wywołać łzy wzruszenia. Nie inaczej było w tym przypadku.

 

Fani belgijskiego Club Brugge postanowili w wyjątkowy sposób uczcić 75. urodziny swojej żywej legendy, jaką bez wątpienia jest Raoul Lambert. Ten znany niegdyś belgijki piłkarz wystąpił 33 razy w barwach narodowej reprezentacji strzelając dla Belgii 18 goli. Ciekawy jest jednak fakt, że całą swoją seniorską karierę spędził w jednym klubie, jakim był właśnie Club Brugge. Zadebiutował tam w pierwszym zespole w 1962 roku i grał aż do 1980 roku.

 

Teraz, po latach, kibice przed meczem postanowili sprawić Lambertowi wyjątkowy prezent. Przygotowali bowiem wyjątkową choreografię na trybunach, złożoną z kilku kartoniad.75-letni piłkarz nie mógł powstrzymać łez wzruszenia. Miał tego dnia też okazję rozpocząć znów mecz na stadionie Club Brugge kopnięciem piłki po pierwszym gwizdku sędziego.

 

Zobaczcie sami to wyjątkowe widowisko i reakcję jubilata.

 

 

 

 

Źródło: YouTube/Club Brugge ; wikipedia.org