W internecie niejednokrotnie transmitowane były na żywo sytuacje, które niestety zakończyły się tragicznie. W takich przypadkach zdarzało się też, że tragiczna śmierć spotkała osobę prowadzącą na żywo transmisję w sieci. Tak też było w tym przypadku.

 

Sprawa dotyczy pewnego YouTubera z Japonii, znanego jako TEDZU. Mężczyzna transmitował na żywo swoją próbę zdobycia szczytu góry Fudżi, która znajduje się w jego kraju. Młody człowiek zdecydował się podjąć się ryzykownego wyzwania, ponieważ podążał szlakiem, który otwarty jest jedynie od lipca do września.

 

Podążanie zamkniętą trasą okazała się dla YouTubera tragiczne w skutkach. W pewnym momencie, na zarejestrowanym z tej wyprawy nagraniu widać jak TEDZU zsuwa się ze zbocza góry, a nagranie urywa się.

 

Wcześniej podczas transmisji YouTuber narzekał na odmrażające palce. Niestety niedługo później zakończył on swój żywot.

 

Ciało mężczyzny zostało znalezione na wysokości 2987 metrów przez ratowników. Było to kilkaset metrów do szczytu góry.

 

Poniżej znajduje się nagranie, na którym zarejestrowane zostały ostatnie chwile japońskiego YouTubera.

 

 

 

 

Źródło: YouTube/Rijndael ; poinformowani.pl

Fot.: Wikimedia Commons

22-letni mężczyzna postanowił dla żartu zacementować w kuchence mikrofalowej…swoją głowę. Pięciu strażaków przez godzinę udzielało mu pomocy.

 

Mężczyzna, który wpadł na taki pomysł, to popularny youtuber Jay Swingler, mający ponad 3 miliony subskrybentów w serwisie. Wszystko nagrał i udostępnił na swoim kanale w YouTube. Filmik obejrzało już prawie 2 miliony użytkowników.

 

Na nagraniu widzimy, jak Swingler najpierw miesza masę szpachlową, a następnie zakłada na głowę reklamówkę i wkłada do ust rurkę, dzięki której mógł oddychać. Po chwili jego głowa znajduje się w mikrofalówce, a koledzy pomagają mu wlać masę.

 

Szybko okazuje się, że to nie był dobry pomysł. Głowa mężczyzny zastygła w  bowiem w mikrofalówce i żadnym sposobem nie można jej było wyciągnąć. Przyjaciele próbowali mu pomóc przez półtorej godziny, ale bezskutecznie. W końcu zdecydowali się na wezwanie służb ratunkowych.

 

Na miejsce przybyło pięciu strażaków z West Midlans. Uratowanie Swinglera było bardzo trudne i skomplikowane. Mikrofalówka na jego głowie miała wiele sprawnych części, dlatego potrzebna była pomóc ratowników „technicznych”. Na szczęście mężczyznę udało się uwolnić. Strażacy mają nadzieję, że w przyszłości nie przyjdzie mu już do głowy równie głupi pomysł.

 

 

 

fr

Za: Youtube.com

Foto: zrzut z Youtube.com